rowery

Przegląd oświetlenia rowerowego

Najnowszy artukuł na ten temat

Nie jedź jak batman, używaj oświetlenia

Bądź widoczny, zadbaj o własne bezpieczeństwo oraz innych uczestników ruchu drogowego


Używanie oświetlenia rowerowego, odblasków i odpowiednio widocznej odzieży jest niezbędne do bezpiecznego poruszania się na rowerze zarówno w dzień, jak i w nocy, ponieważ określając swoją pozycję na drodze, stajemy się zauważalni dla innych uczestników ruchu. "Niewidzialność" rowerzystów zwiększa szansę na ich potrącenie przez np. samochód, dlatego każdy rozsądny cyklista powinien zdawać sobie sprawę z faktu, że bycie widocznym jest tożsame z byciem bezpiecznym na drodze. Oczywiste jest również, że dzięki lampkom podczas jazdy po zmierzchu ominiemy niebezpieczne przeszkody. Jakie zatem oświetlenie dobrać, gdzie umieścić odblaski oraz czy widoczna odzież to wyłącznie ta w jaskrawych kolorach?



Wymogi prawne

Oświetlenie rowerowe to nie tylko bezpieczny i zwiększający komfort gadżet, ale także wymóg prawny. W świetle prawa każdy rower powinien być wyposażony w:
- co najmniej jedną lampkę przednią białą lub żółtą o świetle ciągłym lub migającym,
- co najmniej jedno światło tylne czerwone, odblaskowe,
- co najmniej jedno światło tylne czerwone o świetle ciągłym lub migającym.

Przepisy obowiązujące każdego rowerzystę regulują następujące podstawy prawne:
- Ustawa z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 128),
- Par. 53 i par. 56 rozporządzenie ministra infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz.U. z 2016 r. poz. 2022),
- Art. 87 ustawy z 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń (Dz.U. z 2015 r. poz. 1094).

Lumen i luks

Na wstępie rozważań dotyczących oświetlenia rowerowego warto zaznajomić się z parametrami, które je określają. Przeglądając lampki poszczególnych producentów rzucą się nam w oczy informacje dotyczące ilości lumenów (lm) lub luksów (lx), którymi charakteryzują się dane źródła światła. Pojęcia te często występują zamiennie jakby oznaczały jedno i to samo. Oczywiście tak nie jest i w związku z brakiem wiedzy w tym aspekcie, można się niemile zaskoczyć. Wraz z wyparciem zwykłych żarówek i zastąpieniem ich nowoczesnymi diodami waty zastąpiono lumenami. Lumen jest więc jednostką miary strumienia świetlnego, czyli określa moc świecenia lampki. Luks jest z kolei jednostką natężenia światła i określa jaki strumień świetlny pada na jeden metr kwadratowy powierzchni.

1. Jazda dzienna

>>>Oświetlenie dzienne

Zwykle podczas zakupu oświetlenia rowerowego klienci zastanawiają się, jak mocno świeci interesująca ich lampka oraz jaki jest czas pracy baterii, która ją zasila. Kryteria te są jak najbardziej trafne, tyle tylko, że zazwyczaj odnoszą się one do jazdy po zmierzchu. Zanim jednak zajmiemy się pedałowaniem w ciemnościach warto zastanowić się jak zapewnić sobie bezpieczeństwo podczas jazdy dziennej.

Według przepisów rower nie musi posiadać oświetlenia przy normalnej widoczności w ciągu dnia, wystarczą jedynie światła odblaskowe, które określają pozycję. Mimo to producenci lampek oferują nam szeroki wybór źródła światła do jazdy dziennej. Skąd ta nadopiekuńczość związana z koniecznością wydania przez nas kolejnych złotówek? Oferta firm w tym zakresie motywowana jest analogią do stosowanych świateł do jazdy dziennej w samochodach i motocyklach i w związku z tym spadkiem liczby wypadków. Oczywiście każdy rowerzysta ma w tej kwestii prawo sam zadecydować czy wyżej wspomniana statystyka do niego przemawia, ale rozwiązania, które stosują producenci, takie jak: wzmocnienie światła przedniego czy niejednostajne migotanie i różne natężenie światła tylnego są bardzo interesujące i zapewne pomocne. Jeśli podejmiemy decyzję o zastosowaniu oświetlenia rowerowego do jazdy dziennej należy wybrać przede wszystkim jak najjaśniejszą lampkę tylną migoczącą niejednostajnie oraz stosunkowo jasno świecącą lampkę przednią, która też będzie wyposażona w tryb błyskania. Oświetlenie przednie o mocy powyżej 100 lm jest wystarczające do jazdy w ciągu dnia, z tyłu natomiast warto uzbroić się w minimum 20 lm. Warto zwrócić uwagę czy lampki zamontowane są w odpowiednich miejscach i pod odpowiednim kątem, tzn. tak aby świeciły we właściwym kierunku, czyli w stronę zbliżających się samochodów, a także żeby nie oślepiały innych użytkowników drogi.

>>>Odzież fluorescencyjna

Zdecydowanie każdemu cykliście powinno leżeć na sercu by był widoczny na drodze w ciągu dnia, poprzez ubieranie odpowiedniej do tego celu odzieży. W ciągu dnia fluorescencyjne kolory działają najlepiej. Dzieje się tak, ponieważ promienie słoneczne "wchodzą w reakcję" z materiałami fluorescencyjnymi i nadają im efekt blasku. Należy pamiętać, że odzież w tzw. kolorach fluo bez światła słonecznego po prostu nie jest skuteczna. Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy rowerzyści są miłośnikami odzieżowej jaskrawości. Dla miłośników dwóch kółek, którym bliżej do stonowanych kolorów zaleca się używanie akcentów fluorescencyjnych na ruchomych podczas jazdy częściach ciała (nogi) lub barw stroju innych niż czerń. Warto zastosować w tym względzie metodę kontrastu, ponieważ naprawdę każdy kolor, który choć trochę wyróżnia nas na drodze sprawi, że zostaniemy zauważeni.

Odpowiednia lampka rowerowa rozświetli każdą drogę
Odpowiednia lampka rowerowa rozświetli każdą drogę mactronic.pl


2. Jazda nocna

>>>Oświetlenie do jazdy po zmierzchu - miasto i szosa

Podczas gdy w ciągu dnia, w warunkach normalnej widoczności prawo nie wymaga od cyklistów montażu lampek przednich i tylnych, to po zmroku zarówno one, jak i przedni i tylny odblask, są wyposażeniem obowiązkowym roweru. Oświetlenie powinno być na tyle mocne żebyśmy byli widoczni dla innych użytkowników ruchu drogowego z przynajmniej 150 metrów.

Wybór źródła światła do pedałowania po zmroku powinien zostać dostosowany do rodzaju jazdy. Jeżeli więc jeździsz głównie po oświetlonym latarniami mieście, to nie potrzebujesz lampek, które posiadają 500 lm mocy. Wystarczy wówczas niedrogie ledowe oświetlenie od wiodących producentów, którego moc jeżeli chodzi o przednią lampkę dochodzi do ok. 150 lm, a z tyłu powyżej 18 lm.
Dla osób, które pasjonują się jazdą szosową, zachód słońca również nie musi oznaczać końca zabawy. Najlepiej zaplanować podróż po trasie, którą zna się doskonale, żeby nie zostać zaskoczonym np. dziurawą jezdnią. Warto również zaopatrzyć się w po dwie lampki zarówno na przód, jak i na tył roweru. Wówczas nie dość, że zapewnimy sobie doskonałą widoczność, to jeszcze zabezpieczymy się w razie awarii lub wyczerpaniu baterii w jednym ze źródeł światła. W przypadku jazdy szosowej powinno wybierać się lampki przednie, które emitują światło skupione. Zarówno w mieście, jak i poza nim przede wszystkim tylne światło powinno migotać aby zwracać uwagę kierowców jeszcze bardziej niż lampka świecąca w trybie ciągłym. Poza tym dobrze jest zakupić oświetlenie w kształcie i gabarycie innym niż okrągły, niewielki punkcik. Z przodu też możemy pozwolić sobie na tryb błyskania, byleby nie był to tryb stroboskopowy, który po prostu często irytuje innych uczestników ruchu. Rozsądnym wyborem będą także odblaski. Oczywiście nie mam tu na myśli tych obowiązkowych: przód i tył, ale dodatkowo np. na kołach. Mimo, że może nie wyglądają profesjonalnie, to zapewniają widoczność kolarza także od boku.

>>>Oświetlenie do jazdy po zmierzchu w terenie

Znasz na pamięć każdy wystający korzeń na swojej ulubionej trasie w lesie i myślisz, że niczym już cię nie zaskoczy? Przejedź się nią po zmroku, a doświadczysz niesamowitej ciszy, wyostrzysz zmysły i znów zaczniesz się nią bawić. Najpierw jednak wybierz odpowiednie oświetlenie. W tym względzie warto wyposażyć się w lekką lampkę montowaną na kierownicy i całkiem pomocne będzie również źródło światła instalowane na kasku. W kwestii oświetlenia na kierownicy powinno się ono charakteryzować mocą minimum 300 lm (optymalnym wydaje się być 500 lm), a także powinno świecić światłem rozproszonym. Istnieją oczywiście źródła światła o dużo większej mocy, jednak w przypadku nocnego przejazdu w grupie, tego typu lampka może przeszkadzać pozostałym, którzy nie są tak wyposażeni. Warto zwrócić uwagę aby mocne oświetlenie miało możliwość zmiany trybu, można wówczas zmniejszyć siłę świecenia lampki do np. 15% pełnej mocy. Podczas wyboru odpowiedniego źródła światła do jazdy w terenie dobrze jest też przyjąć kryterium jego mocowania. Instalacja oświetlenia powinna być pewna i nie może luzować się podczas jazdy po nierównościach.

Dodatkowa lampka na kasku ma za zadanie oświetlać drogę daleko wprzód, z innej perspektywy niż ta zainstalowana na kierownicy. Powinna świecić punktowo i nie być zbyt mocna. Przyda się także, w razie awarii, bo nie trzeba podczas usterki przytrzymywać sobie latarki np. w ustach.

>>>Odzież odblaskowa

W odróżnieniu od odzieży fluorescencyjnej ta refleksyjna działa na zasadzie reakcji na światło sztuczne. W związku z tym im bardziej bezpośrednio działa na odblask światło np. reflektora, tym mocniej będzie je odbijał. Podczas nocnej przejażdżki w mieście lub poza nim na działanie odzieży refleksyjnej mają więc wpływ światła latarni czy pozostałych uczestników ruchu. We właściwie wszystkich ubraniach rowerowych znajdziemy odblaskowe lamówki, którymi obszyte są najczęściej końce rękawów lub nogawek oraz tylna kieszeń. W przypadku gdy poruszamy się rowerem w niespecjalistycznej odzieży, warto kupić opaski refleksyjne, które np. poza świeceniem w ciemności mogą posłużyć zwężeniu nogawki żeby ta nie wkręciła się w korbę. Wielu producentów ubrań rowerowych posiada w swojej ofercie serię artykułów refleksyjnych. Na przykład firma Endura wyprodukowała linię produktów "Luminite", która charakteryzuje się kolorami fluo i dużymi odblaskowymi elementami. W skład tej serii wchodzą: kaski, kurtki, spodnie, plecaki, rękawiczki oraz pokrowce na buty.

3. Zasilanie

Gdy rzadko jeździsz po zmroku i ciemność podczas przejażdżki spotyka cię znienacka nie trzeba wyposażać się w droższe lampki, które posiadają swoje ładowarki czy akumulatory. Do jazdy po mieście wystarczy oświetlenie na baterie lub prądnica, czyli tzw. dynamo. Kiedy jednak nocna jazda zdarza się często, bardziej opłaca się wydać większe pieniądze na dobry zestaw oświetlenia i akumulatorów, przez co nie będziemy zmuszeni do ciągłego kupowania baterii. Jeżeli jednak zdecydujemy się na ten rodzaj zasilania, należy pamiętać o sprawdzaniu poziom naładowania akumulatora, żeby prądu wystarczało nam na najbliższą wycieczkę. W przypadku współczesnych akumulatorów Ni-Mh niekonieczne jest rozładowywanie ich do końca i doładowywanie do 100%, tak jak miało to miejsce w przypadku starszego typu akumulatorów Ni-Cd.

Propozycje lampek rowerowych dostosowane do różnego terenu jazdy:



Podsumowanie

Czy w mieście czy poza nim, oświetlenie rowerowe to obowiązek każdego rowerzysty. Bezsprzecznie każdy cyklista powinien być też widoczny na drodze poprzez noszenie elementów fluorescencyjnych w ciągu dnia i refleksyjnych po zmroku. Dopóki miłośnicy dwóch kółek nie zrozumieją, że bycie widocznym oznacza bycie bezpiecznym, dopóty będą zdarzać się tragiczne wypadki z udziałem rowerów i pojazdów silnikowych. Każdy nieoświetlony rowerzysta - tzw. batman, musi zrozumieć frustrację kierowców, a każdy odpowiednio oświetlony powinien zostać zauważony i prawidłowy ominięty.

Szczegółowo o rodzajach źródła światła na rowerze, a także o sposobach zasilania oświetlenia rowerowego pisaliśmy w artykule pt. Bądź widoczny na drodze!


Oświetlenie na potrzeby realizacji materiału wypożyczył nam Salon Rowerowy Żuchliński
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (158) 3 zablokowane

  • Niestety zdecydowana większość rowerzystów (25)

    Ma w nosie to czy są w jakikolwiek sposób widoczni. Dla nich liczy się tylko tu i teraz. Oni myślą że jak samochody mają zapalone światła i widać je z daleka to kierowcy takich aut też ich widzą bo przecież palą te swoje światełka.
    Niestety rowerzyści. Tak nie jest. Stańcie się widoczni i jeździjcie z przepisami to nie będzie wypadków a przynajmniej ich ilość spadnie bo niestety i w śród kierowców są debile....

    • 69 22

    • Nie powiedziałbym, że zdecydowana większość (4)

      ale mimo wszystko sporo

      • 12 6

      • najlepsze są Dżesiki z Ajfonem w lewej i sluchawkami na uszach ze wzrokiem na przednim kole (3)

        • 8 0

        • a mogą być z tylu tylko odblaskowe? (2)

          • 0 2

          • w dzień tak, w nocy to nielegal (1)

            natomiast

            nie dajmy sobie wmówić że lampa na plecaku, z tyłu kasku, na pasku A NIE NA ROWERZE
            to jest ZŁO (choć durne prawo tak stanowi, a głupi policjanci mogą za to ukarać)

            Lampa ma działać, kropka. Rowerzysta na drodze ma widzieć, być widoczny i jechać czytelne, to wszystko. Dla mnie można mieć białą lampę wetkniętą w buzi a drugą w zadku, byle działały i nie oślepiały.

            • 1 1

            • Nie dajmy sobie wmówić, że czerwone to nie zielone!

              Przepis to przepis, głupi czy nie, przestrzegać trzeba.

              • 0 1

    • (5)

      "Zdecydowana większość" oznacza "przynajmniej połowa", a to nie potwierdza się na ścieżkach. Codziennie rano mijam kilku rowerzystów i oświetlenia nie ma jeden na 4 może jeden na 5, a to nie jest "zdecydowana większość". Tak przynajmniej jest w Gdańsku, bo w Tczewie jest już gorzej.

      • 9 12

      • Widzisz, bynajmniej nie chodziłó tu przedmówcy o światła (1)

        bo wspomniał o "paleniu tych swoich światełek", a o odpowiednią odzież po zmroku, chociażby jakieś paski fluorescencyjne na ubraniu, a właśnie zdecydowana większość rowerzystów nie ma niczego.

        • 7 5

        • może dlatego że odblaskowa odzież nie jest obowiązkowa? :)

          Ważne że są lampki i odblaski na rowerze.

          • 5 1

      • Nie wiem, jak jest rano, ale wieczorem bardzo często mijam rowerzystów na Al. Hallera. I połowa jest bez oświetlenia. I oczywiście ubrani na ciemno-normalnie Ninja;)

        • 5 0

      • (1)

        Ja autem jeże dużo po zmierzchu i tu będę się spierał: większość nie ma oświetlenia lub tylko częściowe - z przodu lub z tyłu. Nie widać takiego takiego użytkownika drogi albo widać w ostatniej chwili. Tłumaczenia że jak jadę drogą rowerową to po co mi - ja tam dobrze widzę nie przemawiają do mnie. W niedziele w nocy byłem świadkiem jak "pancia" na rowerku wyjeżdżała z Targu Węglowego na Targ Drzewny. Nie miała pół światła ubrana na ciemno nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu poprawnie jadącemu autu które wjeżdżało w Św. Ducha - zatrzymała się prawie na drzwiach tego auta a może i na nich po czym oddaliła się nie zawracając sobie głowy ewentualnymi uszkodzeniami pojazdu. Policja powinna przestać przymykać oczy na tego typu zachowania - nie masz świateł płacisz mandat a rowerek na wózek i do domu na koszt właściciela. Kolejna sprawa to OC dla rowerzystów. Symboliczne ale powinni płacić. Jak taki rozwali drzwi w nowej mercawce to za co odda?? Właściciel będzie się z nim sądził przez następne 10 lat. Pozdrawiam - kierowca i rowerzysta.

        • 8 1

        • Szkoda, że wtrąciłeś te OC. Stąd minus. Nie wprowadzaj czegoś, czego się nie da.

          Bo Polska się nie wychyli ponad normalne kraje gdzie nie ma obowiązkowego OC.

          Tu - co z pieszymi koleś ? Nie ma przypadków uszkodzenia auta z ich winy - np. skopanie samochodu czy uszkodzenie lusterka przez pieszego, który wszedł na przejście na czerwonym świetle ? Więc też powinni wykupywać OC ?

          W normalnych krajach OC jest dobrowolne, bo ludzie wiedzą tam czemu służy. Aby nie płacić komuś za wyrządzone szkody z własnej kieszeni.

          Co do oświetlenia to O.K,.

          • 1 1

    • (2)

      jeżdżę rowerem do pracy ok 6.30-6.50 i jakoś nie widze tych jezdzących BEZ lampki.. prawie wszyscy mają (intensywne lub mniej intensywne swiato) oświetlenie stale świecące (rzadko ktoś włącza migające - chyba że z tyłu) Może ci bez oświetlenia są tak niewidoczni że jadąc jeszcze spie i ich nie widze :p

      • 12 5

      • Ja jadę do pracy autobusem 5:03

        I w drodze na przystanek mijam trzech cichociemnych, codziennie.. w drodze do pracy też się zdarzy minimum jednego wylukać...

        • 6 0

      • Wybacz ale rano jadą ludzie rozsądni do pracy, często z dziećmi i oni mają pełne oświetlenie, ale gorzej jest późno w nocy lub popołudniu. Jest to czas totalnych amatorów albo fanów ekstremalnych doznań jeżdżących na MTB lub BMX za kilka tysięcy zł w których oświetlenie zepsuło by wygląd a właściciel wyszedłby wśród kumpli na mięczaka. Nie wspomnę już o rodzicach co zabierają swoje pociechy na popołudniowe wycieczki - tato oświetlenie komplet a dziecku odblaski w pedałkach mają wystarczyć!
        Pozdrawiam
        Kierowca i rowerzysta

        • 4 3

    • A ja bym dodała: "Niestety zdecydowana większość pieszych"

      Sama jestem "pieszą" i widzę jak inni nie dbają o swoje bezpieczeństwo. Ciemna droga, zakręty, a ludzie w ciemnych ubraniach bez żadnych odblasków... Jedynie psiarze miewają takie "gadżety" lub latarki. A wystarczy odblaskowa opaska na rękę za 1zł/szt!

      • 7 2

    • No i zaczęła się polemika rowerzystów o większości i mniejszości.

      • 1 2

    • Dziwisz się? (7)

      Spora część tzw. rowerzystów (zwłaszcza lansiarzy w obcisłych lycrach i rowerem w cenie samochodu) wychodzi z założenia, że to wszyscy i wszędzie mają ich widzieć, przepuszczać i najlepiej bić pokłony w ich stronę, za to jacy oni fajni. Na drodze ma na nich uważać kierowca, na chodniku pieszy, a na ddr inni rowerzyści. Przecież oni nie mają obowiązków, tylko prawa. Ale cóż się dziwić, skoro na tacy dostają nowe, korzystne dla nich przepisy? Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem, żeby rowerzysta dostał mandat.. zawsze tylko pouczenie. A przepisy są przecież jasne. Sprawny choć jeden hamulec, oświetlenie po zmroku, odblaski w dzień, dzwonek, zakaz przejazdu przez przejście dla pieszych, zakaz jazdy chodnikiem o szerokości mniej niż 2m, nakaz jazdy ddr jeśli prowadzi po stronie w którą jedziemy i wiele, wiele innych. Niestety policja w tym mieście jest ślepa.

      • 4 3

      • Ktoś ci pojedzie bez hamulca koleś, gdyby przepisy na to pozwalały ? Znajdziesz mi (3)

        kogoś takiego, co zjedzie Jaśkową Doliną do Wrzeszcza bez hamulca ? Może ty "nędznikowy" Javercie ? Dla ciebie prawo ponad wszystko ?

        Dobrze, że jednak policja nie jest tak gorliwa jak ty.

        • 0 3

        • Jeżdżę codziennie Jaśkową do wrzeszcza (2)

          I dopóki jakiś głąb nie próbuje wymusić pierwszeństwa, nie dotykam w ogóle hamulca, więc nie widzę problemu

          • 0 0

          • a na dole to nogami zahamujesz co? (1)

            no bez jaj ja jadę przyhamowując w każdym miejscu niebezpiecznym jakim jest wyjazd z posesji czy inne miejsca gdzie można znienacka natknąć się na kogoś lub coś

            • 0 2

            • klocki masz starte juź po tygodniu, nie zadzialają wtedy, kiedy będą potrzebne

              • 0 0

      • A jakie jeszcze przywileje można dać kierowcom samochodów? (2)

        Znieść przeglądy? Wywalić ograniczenia prędkości?

        • 1 2

        • pierwszeństwo nad pieszymi i rowerzystami (1)

          Nie chodzi mi o to by kierowcom było wygodniej tylko by piesi byli bezpieczniejsi. Są słabsi w starciu z samochodami dlatego to im powinno bardziej zależeć. Mówię to jako pieszy i człowiek który jest świadom że w dzisiejszych czasach myśli niepoprawne politycznie będą piętnowane.

          • 1 0

          • pierwszeństwo nad pieszymi już mają w PL
            i ich zabijają

            nie mają pierwszeństwa nad pieszymi w UK, F, D, DK itd
            i tam nie zabijają

            ale nasze mośki capiące etyliną i zużytym pampersem tego nie kminią

            • 1 1

    • rowerzysto myśl !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      • 0 0

  • Convoy S2/ S2+ (13)

    Szukajcie a znajdziecie. Forum światełka, Dariusz70, oferta w sklepiku. Wybajerzone i w bardzo sensownej cenie Convoye deklasujące te wszystkie Cataye, Mactroniki i inne "dedykowane" rozwiązania. Polecam.

    • 20 7

    • A ma to jakiś atest? (3)

      Czy lewizna, robiona w garażu Dariusza?

      • 3 1

      • (2)

        Na latarkę potrzebujesz atest? W Polsce nie obowiązują żadne przepisy w temacie latarek czy oświetlenia rowerowego poza tym, że ma ono być założone i sprawne. Ogniwo kupujesz rasowe, firmowe a nie jakiegoś ujowego chińczyka "ultrafire" czy inne "fire" w nazwie i nie masz się czego obawiać. To tylko dioda, włącznik, sterownik oraz obudowa. Zwykłe elektryczne komponenty.

        • 4 0

        • i to jest włąsnie fatalne. Z takimi latarkami dopuszczalne powinno być jeżdżenie wyłącznie po lesie (1)

          żadna bez atestu nie powinna się pojawiać na jezdni i chodniku. Wszystkie te chińskie latarki to jakaś patologia jest, a podniesienie jej zbyt wysoko powinno skutkować mandatem za oślepianie.

          • 1 0

          • Ale co za różnica czy czereśniak ustawi zbyt wysoko lampkę z STVZO czy latarkę? I to i to oślepiać będzie tak samo. Pretensje miej do użytkowników a nie do towaru.

            I ponownie: w PL nie istnieją żadne przepisy nakładające ograniczenia na strumień rzucanego światła - czytaj wszystko jest dozwolone. Tu z kolei pretensje miej do ustawodawcy a nie do użytkowników czy producentów.

            Patologią jest jeżdżenie po zmroku bez światła.

            Patologią jest świecenie w ryja tym z przeciwka.

            A chińskie latarki dzielą się na tradycyjną chińską tandetę z bajecznymi chińskimi parametrami oraz na budowane przez pasjonatów genialne latarki, które mocą z Wata, wielkością i jakością wykonania deklasują nawet wiele rasowych i kilkukrotnie droższych produktów.

            • 0 0

    • Czy to kolejne chińskie cudo? (7)

      Miałem 2 tego typu latarki, nawet nieco droższe, i żadna nie wytrzymała sezonu jesień-wiosna. Na leśnych wertepach szybko coś się luzowało i latarka świeciła kiedy chciała. Do tego trudno kupić akumulatory 18650 dobrej jakości, większość szybko ulega uszkodzeniu. Nawet produkcji Panasonica nie wytrzymały długo.
      Dlatego w końcu kupiłem Mactronica Roy 2 i kłopoty się skończyły.

      • 2 4

      • Dziwne, ja moje latarki mam już 5 lat i mają się dobrze (3)

        A dobre akumulatory 18650 o pojemności 3400mAH np: firmy Sanyo lub Panasonic można kupić w gdańskiej hurtowni elektronicznej Baltrade. Z dwoma takimi po 500 lumenów każda jazda po leśnych duktach to ogromna przyjemność. Przy 100% mocy świecenia żywotność baterii wystarcza na 1,5 godziny. Przy spokojniejszej jeździe, bądź podjazdach wystarczy moc 25% i jedna lampa.

        • 6 1

        • (2)

          Kiedys szukalem dobrej lampki rowerowej, natknalem sie na opis latarki marki ultrafire napisany wlasnie przez Krzysztofa , kupilem dziala mi juz kilka lat, w tym roku kupilem taka sama do drugiego roweru. Dobre baterie 18650 i jest ok.

          • 3 0

          • Jedna z moich lampek to właśnie ultrafire (1)

            Była raz na naprawie gwarancyjnej. Ale potem szybko znowu padła. Jak pisałem, akumulatory kupiłem Panasonica i też lipa.
            Może te latarki nadają się na suche warunki i dobre drogi, ale jak się jeździ cały rok po wertepach leśnych, to mi nie wytrzymały, a Roy 2 działa nadal.

            • 0 1

            • A my co jeździmy tylko w suchym?

              Chłopie! Katujemy rowery w każdej pogodzie, niezależnie od pory dnia czy roku, na okrągło, więc nie mów przez pryzmat jednej swojej lampki, która ci padła. Bo wśród nas jest przynajmniej 20 osób, które zakupiły chińskie latarki UltraFire model WF-501B i działają im już od dobrych paru lat. Oprócz tego mam super mocną latarkę na trzy ogniwa, z trzema diodami T6 o nawzie CREE CM-L 3800 oraz trzy diodową czołówkę Boruit RJ-3000, które w lesie bądź innych ciemnościach wymiatają i w ale nie kosztują majątku. Tak jak ktoś wspominał powyżej - w tych urządzeniach siedzą podobne układy jak w tych wszystkich markowych i prawdopodobnie robiły je te same rączki, tyle że jedne są markowane przez znane firmy, inne nie.

              • 0 0

      • (2)

        sr*tatata.

        Mactonicki są dwu albo i trzykrotnie za drogie do możliwości. Ogniwa 18650 dobrej jakości są dostępne na każdym kroku, najlepsze to panasy ncr18650b po kilkanaście pln sztuka. Convoye to mega trwałe i mocne latarki z wymiennymi optykami i możliwością dobrania całego osprzętu, od koloru gumek i uszczelek po kształt strumienia światła na funkcjach sterownika i kolorze diody kończąc. No i najważniejsze - w przypadku jakiejkolwiek usterki każdy element, szybkę, driver, włącznik czy nawet głupi oring można dokupić w przeciwieństwie do dedykowanych jakichkolwiek innych światełek.

        No i na koniec: moc z 1W w Convoyach wyżyłowana do maxa, szybki z powłokami AR, podłoża diod miedziane, mostkowane sterowniki i składane na pastę termoprzewodzącą hosty latarek to przepaść względem wszystkiego innego co jest dostepne w produkcji.

        Latarki modyfikowane przez pasjonatów to małe dzieła. Pisząc, że Mactronic jest w czymkolwiek lepszy - kłamiesz.

        • 4 4

        • Nie kłamię tylko opisuje swoje doświadczenia i pytam innych o to samo. (1)

          Mactronic Roy 2 sprawdza mi się i tyle. Nie jestem zainteresowany samodzielnym naprawianiem usterek w chińskich latarkach. Jeżdżąc od jesieni do wiosny lasem muszę mieć pewność, że latarka nie padnie z powodu zamoknięcia lub wstrząsów.
          Wprawdzie i tak zawsze wożę dodatkową czołówkę, ale odpukać - przy Roy 2 nie miałem sytuacji awaryjnej.

          • 2 0

          • Cóż, Ty masz Roya 2, ja nawet o nim nie pomyślę.

            Światło masz czarne, bo w trybie max tylko 600 lumen, ja jak potrzebuję to mam do dyspozycji ponad 2000lm na wyściu z latarek. Akku? 1500mAh to jakiś żart, ja w dwóch S2 mam po jednym akku 3400mAh. Rozkład światła? Ty masz dwa spoty i spille, ja mam jeden spot, jeden spill a reszta to dywanik z kolimatora. Barwa świata? Ty masz trupiosine niebieskie koszmarne światło, ja barwę 4C czyli kolor najbardziej zbliżony do światła dziennego. Ty masz plastikową obudowę, ja znakomicie wykonane aluminium które mimo wielu upadków, otarć i katowania od 3 lat wygląda bardzo dobrze jak nie znakomicie.

            Sorry, ale obcowałem z mactronickiem, znajdziesz w sieci moje porównania na forum światełka w temacie Mactronic scream, noise, convoy s2".

            Wybacz, ale jedyny argument za Royem czy innym oświetleniem dedykowanym to mocowanie do kierownicy. Tego zazdroszczę. Reszta, od początku do końca nie ma żadnego startu do dobrego zestawu na convoyach.

            Miałem w życiu wiele lampek, jeżdżę od lat i mnóstwo sprzętu mi się przez łapy przewinęło. Nigdy nikt mnie nie zapytał co ja tam mam, a w przypadku Convoi już kilka razy byłem zagadywany cóż to mam na kierownicy.

            • 1 2

    • pierniczenie

      porównywałem te latarki i to to samo, w tej samej cenie. Mówię o convoyu i mactroniku. Nie ma sensu nawet się zastanawiać tylko brać to co wpadnie pierwsze w rękę. Mactronika używałem bezawaryjnie przez 6 lat, aż zgubiłem, teraz mam takiego convoya. Jeden grzyb, i to i to dobre

      • 1 3

  • NIE dla trybu migającego przedniego , (13)

    to oślepia też innych rowerzystów, nie wspomnie o kierowcach.

    • 56 31

    • Bo ciągły nie oślepia (6)

      • 18 10

      • (2)

        Nie nie oslepia

        • 13 10

        • (1)

          oślepia każda lampa źle ustawiona
          nie oślepia prawie żadna dobrze ustawiona

          chyba że ktoś naprawdę ma spawarkę-stroboskop

          • 3 0

          • zdecydowanie popieram. No niestety mnóstwo jest mistrzów, zwłaszcza kobiet na rowerkach

            co zamiast oświetlać drogę, oświetlają jadących z naprzeciwka, skutecznie ich przy tym oślepiając. Zawsze wtedy wołam "obniż tę lampę..."!

            • 1 0

      • też trochę oślepia (2)

        ale przynamniej tak nie wq*wia

        • 19 4

        • (1)

          Na tym to polega żeby zwracał uwagę.
          Ciągłe światło się zlewa z otoczeniem i rowerzysty nie widać.

          • 12 10

          • Hahahahaha...

            Obcisłe gacie chyba ci całe gónwo do łba wepchnęły, bo gadasz bzdury jak mało który.

            • 2 13

    • chodzi o wysokośc a nie o to czy miga czy nie.

      tylne migające też jest złe. w ogóle - niedozwolone.

      • 11 16

    • Zgadza sie wiekszosc baranów oslepia jadących z przeciwka!

      • 8 0

    • oślepianie wynika ze spadku ilości rodopsyny w pręcikach które są w siatkówce oka (2)

      za ich spadek odpowiedzialna jest ilość światła, nie jego miganie ani kolor a po prostu światło. Miganie nie ma tu nic do rzeczy. Rodopsyna ulega izomeryzacji tylko w wyniku jego odziaływania a nie sposobu

      • 3 4

      • Pitolocie Hipolicie (1)

        Mialem kiedys taka sytuacje - z przeciwka jechal przy swojej krawedzi nadmorskiej sciezki rowerowej pewien jegomosc z lampka blyskajaca jak na dyskotece. Jak mnie minal okazalo sie, ze bylo ich dwoch. Po jego lewej stronie, a wiec srodkiem sciezki jechal jego kolega bez swiatla i absolutnie nie bylo widac ani jego ani nic innego. W podobnych sytuacjach, gdy swiatlo jest ciagle, a nie blyskowe, widac ze czlowiek z przeciwka nie jedzie sam.

        • 2 3

        • bzdury gadasz, też byś go nie zobaczył

          a to co porównujesz to dwa różne źródła swiatła o których mocy nie masz pojęcia bo nie porównujesz tej samej latarki (chyba że za każdym razem zaczepiasz rowerzystę). To o czym ja piszę to fakt medyczny. Jakbyś poczytał to byś wiedział o czym piszę.

          • 1 0

    • mnie tam zwisa jak nie świeci mi za wysoko czy miga czy nie a część ma lampki słabej mocy

      na bateryjkę od zegarka i mignie jest aby żywotność była 2 razy większa

      • 1 0

  • Autor zapomniał o ładowaniu lampek z USB... (3)

    to dzisiaj wydaje się najlepsza opcja, ani baterie ani ogniwa, tylko ładowanie z USB, wychodzi po prostu najtaniej i najłatwiej...

    • 10 8

    • Dodatki (2)

      Polecam wszystkim dodatkowo oświetlenie montowane na wentyle/szprychy - zdecydowanie zwiększa widoczność roweru "z boku", bo standardowo montowane lampki przód/tył tego nie dają.

      Dobre są świecące opaski dla biegaczy, które można założyć na mankiety kurki - widoczność z boku i DODATKOWO znacznie lepiej widać gdy dajemy znak ręką przy skręcaniu!

      Wreszcie na koniec - jaskrawa odzież! Jeśli nie mamy takiej kurtki można założyć kamizelkę z odblaskiem lub powiesić ją na plecaku (o ile go używamy).

      Takie bajery można za grosze dostać na allegro a naprawdę zwiększają widoczność rowerzysty.

      • 8 2

      • (1)

        z tego co mi wiadomo nie jest to legalne. Dopiero co dopuścili "reflexy" na oponach. Wcześniej też były nielegalne

        • 3 3

        • Niedozwolone na kołach samochodów/motocykli, a nie rowerów. Rower możesz obwiesić sobie świecidełkami do woli.

          • 2 0

  • wystarczy po zmroku przejsc sie grunwaldzka i zobaczyć ilu rowerzystów uzywa swiatel.

    Jedni maja ale nie używają - drudzy maja cos co świeci ale tego lampka bym nie nazwał - światło zdecydowanie za słabe - zasięg max kilka cm. Trzeci nie posiadają żadnego światła.

    Jest tego naprawdę dużo ...ludzie ....odpuśćcie sobie jeden posiłek w fast foodzie a z zaoszczędzonych pieniędzy kupcie sobie normalne oświetlenie.

    • 34 1

  • czemu rowerzysci nie zatrzymują sie przed przejsciem dla pieszych przy przystankach i jadą (16)

    wprost na przechodzacych pieszych?

    • 38 7

    • (4)

      Nie zdarzyło mi się jeszcze aby rowerzysta na ścieżce zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, ale za najechanie kółkiem wózka na ścieżkę żona natychmiast otrzymała reprymendę. Mi zdarzyło się jadąc autem nie ustąpić pierwszeństwa rowerzyście, było ciemno a on jechał bez świateł. Musiał zahamować po czym wymierzył mi natychmiastowa kare waląc pięścią w karoserię i odjechał. Dla mnie większość rowerzystów to święte krowy o mentalności Kalego.

      • 23 13

      • (2)

        rozumiem ze na strzałkach zawsze się zatrzymujesz, upewniasz czy wolne i dopiero jedziesz?

        • 12 13

        • No tak... (1)

          Artykuł o lampkach rowerowych, a osioł o strzałce warunkowej.

          • 9 7

          • artykuł o lampkach a kłótnia o pierwszeństwo

            może pora na trochę świeżego powietrza?

            • 6 3

      • Rowerzysta to stan umysłu.

        W większości ta banda bezczelnych chamów, zwykłe kmioty i bandyci.

        • 5 5

    • Bo... (7)

      Nie zatrzymuje się przed przejściami dla pieszych z tego prostego powodu że nie mam oświetlenia które sygnalizowało by że hamuję.. Kiedyś doprowadziło to do sytuacji kiedy prawie została rozjechana pani którą chciałem przepuścić. Ja zahamowałem ale kierowca za mną postanowił jechać dalej. Ta sytuacja oduczyła mnie przepuszczania pieszych.

      • 3 22

      • (6)

        Chodzi o przejścia dla pieszych na ścieżkach rowerowych. Widzę ,ze rowerzysta jeszcze o czymś takim nie słyszał , co potwierdza tylko waszą ignorancję dla wszystkich.

        • 16 2

        • mośki :) (3)

          Nie ma znaku d-6 nie ma obowiązku. Doedukować się proszę:) a ilu kierowców zatrzymuje się zawsze kiedy widzą że ktoś chce przejść przez ulicę pomimo że taki znak jest ? No właśnie.

          • 2 2

          • (2)

            A czyli kierowca samochodu się nie zatrzymał to ja też będę burakiem? I nie oceniają wszystkich pastuchu,bo jeżdżę 21 lat i coraz więcej samochodów zatrzymuje się żeby przepuścić pieszych,w tym ja bo nic mi nie szkodzi zatrzymać się.Jeśli chodzi o rowerzystów to jest głęboki PRL z kulturą jazdy,jak jadę rowerek,zawsze się zatrzymam jeśli pali się dla mnie czerwone,jednak wielu obcisłych ma światła w rzuci jak i pieszych oraz kierowców samochodów.Tak jak ktoś napisał,święte krowy zapatrzone we własny czubek nosa.

            • 3 3

            • mośki :)

              Jesteś burakiem bo wyzywasz innych a piszesz o kulturze :) Sądząc po stylu pisania i wylewania emocji pitolisz gościu i nie zatrzymujesz się bo Ci sie wiecznie śpieszy :) Wyprzedasz też jak mniemam ZAWSZE zachowując przepisowy 1 m przestrzeni między brzegiem mojej kierownicy a Twoim lusterkiem ?

              • 1 1

            • Zazdrość Cię zżera przyjacielu :)

              Kup sobie rower i zacznij jeździć to zobaczysz kulturę kierowców samochodów.

              • 1 1

        • "...waszą ...

          • 0 0

        • "...waszą ... czyli wy ? Jacy my koleś ? Każdy sam za siebie odpowiada. Naucz się

          tego.

          • 1 0

    • Do zadufanej w sobie co widzi tylko czubek własnego nosa ,wczesniej tacy jak ty twierdziła ze rowerzystów wogle niema

      wiec poco drogi rowerowe.teraz twierdzi ze nim sie nie zatrzymuje .

      • 1 1

    • Być może ze względu na brak znaku pionowego D-6?

      • 1 1

    • Tez jestem pieszym i zgodzę się z tym co piszesz ale powiedz mi bo tez jeżdżę sporadycznie na rowerze - Czemu pieszy przechodząc na przejściu w okolicy przystanków nie rozgląda się na boki tylko włazi jak święta krowa ma pasy i lezie!? Trzeba zawsze rozważyć dwa miejsca w których można się znaleźć. Pozdrawiam :)

      • 1 1

  • (8)

    Rowerzysto, zwróć uwagę, czy twoje światła nie oślepiają innych, nadjeżdżających z przeciwka i po co Ci milion lumenów (luksów) w mieście?!

    • 34 0

    • limeny i luksy są po to by być widocznym (5)

      szczególnie przez kierowców

      • 2 8

      • to jej wywal wszystkie do kosza bo one sa poto by oswietlac drogę a nie dla sygnalizacji (4)

        gdybys miał przynajmniej iloraz inteligencji meduzy to bys wiedział ze kierowcom w autach tez niewolno stosowac długich świateł gdy oslepiaja innych z przeciwka.

        • 7 2

        • (3)

          U nas nie ma żadnych norm prawnych dotyczących rowerowego oświetlenia i jego ustawienia.

          Np. w Niemczech lampki rowerowe do użytku na drogach publicznych muszą mieć certyfikat, że spełniają normę StVO. Taka lampka musi mieć m.in. górne odcięcie światła, ale wymagań jest więcej.

          • 5 0

          • Wszystko musi być regulowane przepisami ? I nie bardzo ci wierzę, aby policja (2)

            nie mogła cię na rowerze zatrzymać za oślepianie.

            • 0 2

            • (1)

              Chyba żartujesz z tym oślepianiem. Nawet najmocniejsza lampka rowerowa świeci słabiej, niż światła mijania w samochodzie.

              • 0 1

              • nie prawda!

                ostatnio jechałem rowerem na Trakcie Sw Wojciecha rowerzysta mial metahalogen 100W na czole i prawie wjechałem w drzewo tak mnie oślepił! on coś widział, ale w d..e miał tych jadących z naprzeciwka... ale co tam... myślenie boli przecież a empatia to takie trudne słowo... ustawić światło tez trzeba umiec... a i rowerzysci i kierowcy mają z tym wielkie trudnosci...

                • 0 0

    • żadne swiatła niemoga oslepiac innych!

      • 5 0

    • Coś ci się pomyrdało koleś ! Przejedź się po parku w Brzeźnie, szczególnie na łukach.

      W mieście nie wszędzie są latarnie uliczne.
      Chyba wieczorami mało się poruszasz, albo tam gdzie jest dobre oświetlenie uliczne.

      • 0 0

  • jadę w sobotę ul. Spacerową w kierunku Oliwy (3)

    mgła, godzina ok 9 rano i jedzie rowerzysta, na oko półżul, ale dokładnie się nie przyglądałem, oczywiście bez świateł, oznakowania żadnego i może nie było by w tym nic aż tak dziwnego ale - Uwaga! Jechał POD PRĄD! no po prostu bez komentarza..

    • 12 3

    • nie nie

      To wszyscy inni jechali pod prąd, on wie jak jechać.

      • 10 0

    • Można

      No i popatrz Albert. Widziałeś go? Widziałeś. To świetnie i wystarczy. Można? Można.

      • 1 1

    • Czyli on jechał pod górę, rowerem??!!!

      Przecież tam nie m nawet pobocza rowerowego nie mówiąc o ścieżce.
      jazda rowerem jest tam możliwa tylko przez las.

      • 0 0

  • samochody i motocykliści muszą jeździć na światłach przez cały rok 24h na dobę (6)

    to samo powinno dotyczyć rowerzystów - dlaczego jest inaczej ?

    • 20 18

    • (4)

      można wprowadzić taki nakaz tylko pytanie. po co ?

      nie zachowuj się jak pies ogrodnika. że jak ty musisz to wszyscy muszą.

      • 10 2

      • (1)

        Ale wy łamaniem przepisów zawsze bronicie się brakiem zatrzymania samochodu na zielonej strzałce.Czyli wam obcisłym nie przeszkadza robić to co wszyscy.

        • 1 3

        • przecież też jesteś rowerzystą

          • 1 0

      • tu chodzi o bezpieczeństwo (1)

        dlaczego motocykliści muszą ? - by byli bardziej widoczni, a rowerzystów to nie dotyczy ?
        teraz coraz więcej osób jeździ na rowerach przez cały rok i nie tylko po ścieżkach rowerowych, ale po jezdniach też. Bądź widoczny na drodze to akcja która ma sens, a włączone światło poprawia tą widoczność - niestety większość rowerzystów nie stosuje się do tego, wiec jeśli by był taki nakaz to zwiększył by ich bezpieczeństwo

        • 0 2

        • Ta, szczególnie poprawiałby ich bezpieczeństwo w słoneczny dzień, w którym i tak nie widać było by rowerowych lampek. Lampki są tak słabe, że nawet w nocy ciężko nieraz zauważyć, a Ty chcesz wprowadzać obowiązek jazdy za dnia?

          • 1 1

    • ja zawsze mam włączone światła - w dzień również

      ale i u jednych i u drugich, a nawet u trzecich te słowo "muszą" jest czasami źle rozumiane

      • 0 1

  • Hahahahahaha... (14)

    Święte krowy chcecie uczyć? Ich przerośnięte ego nie pozwala im pojąć, że robią coś źle. Przecież oni mają włączony tryb nieśmiertelności i pierwszeństwo zawsze, wszędzie i nad każdym innym uczestnikiem ruchu, a wy im chcecie wmówić, że oprócz praw mają także obowiązki? Hahahaha... powodzenia!

    • 23 20

    • (10)

      o kierowcach piszesz? no fakt. Myślą że jak są za karoserią schowani to im wszystko wolno.

      • 12 5

      • Hmmmmm... (7)

        W przeciwieństwie do obcisłych gaci, kierowcy są karani mandatami za swoje wybryki. No i nie jeżdżą jak im wygodniej.. DDR-chodnik-ulica-plac zabaw na skróty...

        • 5 10

        • Nie rozumiem dlaczego obrażasz ludzi? (2)

          Jesteś taki odważny, to powiedz tak do kogoś w realu. Może ktoś ukręci te twoje internetowe jaja. Będziesz chodził w stringach i to damskich.

          • 8 4

          • To dawaj twardzielu (1)

            Nałożę ci te twoje obcisłe pantalony na ten twój pusty łeb.

            • 3 7

            • Jednak te stringi to masz za ciasne.

              • 5 3

        • hahah karani?!

          wyjrzyj przez okno na ulicę. w ciągu 5 minut naliczysz co najmniej 10 kierowców łamiących jakiś przepis.

          • 8 4

        • W przeciwieństwie do kierowców rowerzyści nie zabijają na drogach:((

          A jeżeli nawet, to tylko siebie.
          Nie pisz o mandatach, bo nasze prawo i policja są bardzo pobłażliwe dla piratów drogowych. Wysokość mandatów też śmiesznie niska w porównaniu z sąsiadami.
          problem z kierowcami jest jeden, trudny do wytępienia: oni uważają, że drogi są tylko dla samochodów. Dlatego do dziś przerażenie piesi wyczekują na pasach, aż jakiś łaskawca się zatrzyma. Dopiero z nastaniem rowerzystów, którzy są bardziej świadomi swych praw, coś zaczyna się zmieniać. Inaczej dzicz za kierownicą wybetonowała wszystko co tylko się da, a ostanie skrawki zieleni zamieniła na parkingi.

          • 9 3

        • Rowerzyści również są karani mandatami (1)

          Ale skoro nie jeździsz rowerem, to skąd masz o tym wiedzieć?

          • 7 2

          • A guzik. Jestem całoroczną rowerzystką, jeżdżę dużo, codziennie, w różnych warunkach. Niejednokrotnie widziałam rowerzystów np. jadących po chodniku slalomem między pieszymi gdzie tym samych chodnikiem szli panowie policjanci. I co? Nawet rowerzystom uwagi nie zwrócili że ludzi prawie rozjeżdżają. To samo tyczy się braku oświetlenia, przejeżdżania na czerwonym itd. Ja rozumiem że policji nie ma wszędzie, a jeśli już są i widzą wykroczenie to powinni reagować. Ale im się zwyczajnie nie chce.

            • 2 1

      • (1)

        o rowerzystach mowa - bo tym powinni mandaty zacząć wlepiać za brak oświetlenia i niedostosowanie ubrania do jazdy - brak odblasków!!!!

        • 0 1

        • Za brak oświetlenia tak. Ale nie ubrania z odblaskami - nie ma nakazu ich

          ubierania.

          • 1 0

    • (1)

      Zaraz, zaraz. Kto tu ma włączony tryb nieśmiertelności? Kierowców ginie rocznie w Polsce ok. 1200, drugie tyle pasażerów, a pieszych jeszcze więcej. A rowerzystów tylko ok. 200.

      • 1 1

      • Trzeba jeszcze dodać, że połowa pieszych i rowerzystów ginie z winy kierowców.

        • 1 1

    • Święta krowa napisała

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »