rowery

stat

Weekendowa wycieczka rowerem po gdyńskich lasach

Sebastian Małyszczyk

Bycie mieszkańcem Trójmiasta niemal zobowiązuje do jeżdżenia na rowerze. To fakt albo bardziej zachęta, by przyjrzeć się bliżej możliwościom uprawiania turystyki rowerowej w naszym mieście. Znajdą tu dla siebie coś mamy z dziećmi, weekendowi rowerzyści oraz ekstremalni maniacy przełajowi. Najpiękniejsze jest jednak to, że wszystko to mamy w zasięgu ręki. W jednej chwili możemy przemierzać majestatyczne trasy rowerowe wzdłuż wybrzeża, aby zaraz potem gubić się w ogromnej sieci dróg rowerowych w centrach miast lub uciec w dzikie ostępy Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.


Czy często jeździsz rowerem po gdyńskich lasach?

tak, gdy tylko mam okazję

39%

od czasu do czasu

24%

bywam tam rzadko

11%

nigdy

15%

nie jeżdżę rowerem

11%

Skoro pogoda na to pozwala, czas inaugurować sezon rowerowy. Warto odkrywać nowe trasy i poznawać rowerowe Trójmiasto. Ostatnio wpadła mi w ręce książeczka wydana przez Miasto Gdynia - "Gdynia na dwóch kółkach", opisująca szlaki rowerowe w mieście i okolicach. Załączona do niej jest mapka z dokładnym opisem dróg rowerowych. Postanowiłem połączyć kilka proponowanych tras i zrobić rekonesans, jak wyglądają szlaki po zimie oraz czego możemy się spodziewać na poszczególnych z nich.

Trasa, którą obrałem rozpoczyna się w pobliżu dworca Gdynia Główna zobacz na mapie Gdyni i kończy w Orłowie zobacz na mapie Gdyni na promenadzie. Spragniony kontaktu z naturą, starałem się tak ułożyć przejazd, by jak najmniej zapuszczać się w miejskie zabudowania. Na poniżej opisaną trasę nie polecam roweru miejskiego. Może się on nie sprawdzić na długich podjazdach i zabłoconych, wyboistych trasach leśnych. Zdecydowanie lepiej będziemy się tu czuli na rowerze górskim lub trekkingowym.

Trasa: Gdynia Główna - Działki Leśne - Chwarzno - Wiczlino - Dąbrowa - Wielki Kack - Orłowo
Długość: 29 km
Stopień trudności: trudna

Trasę rozpocząłem przy wyjściu z dworca PKP Gdynia Główna przy ulicy Morskiej. Nie ma tu ścieżki rowerowej a jazda rowerem zaczyna się od pokonania paru schodów. Drogę wskazuje nam drogowskaz na wzgórze Donas, która staje się punktem docelowym mojej rowerowej przygody.


Po pokonaniu schodów jedziemy w górę do końca ulicy Wolności, gdzie znajdziemy początek trasy rowerowej oznaczonej kolorem zielonym. Bez problemu odszukamy punkt startu, a dalej wystarczy kierować się zielonymi rowerowymi drogowskazami, które doprowadzą nas aż do Chwarzna. Droga prowadzi utwardzonymi leśnymi traktami. Niestety (?) ten początek trasy prowadzi cały czas pod górę. Przez ok. 3,5 km, z lekkimi przerwami na złapanie oddechu, mamy nachylenie terenu od 6 do 8 proc. W Chwarznie wyjeżdżamy z lasu, cały czas kierując się rowerowymi drogowskazami na drzewach lub małej architekturze przydrożnej. Zmieniamy teraz kolor trasy rowerowej na niebieski i cofamy się 300 m ulicą Chwarznieńską.

Przeczytaj także:




Zjeżdżamy ze ścieżki rowerowej zgodnie z instrukcją na przydrożnym znaku i kierujemy się przez bramę leśną na szutrową, utwardzoną drogę, kontynuując jazdę niebieskim szlakiem rowerowym. Na tym etapie czeka na nas ok. 300 metrów zjazdu z nachyleniem 6 proc. Jeśli chcemy dojechać do góry Donas, to warto powściągnąć ułańską fantazję, bo na dużym skrzyżowaniu leśnym musimy zmienić kierunek jazdy i wjechać na trasę rowerową oznaczoną kolorem pomarańczowym. Na skrzyżowaniu dróg leśnych łatwo znajdziemy oznaczenia wskazujące nam właściwy kierunek. Jadąc dalej, przecinamy koryto rzeki Kaczej i docieramy do Obwodnicy Trójmiasta, pod którą należy przejechać i skręcić w prawo.


Tutaj niestety wszelkie oznaczenia trasy się kończą i należy się posługiwać albo instynktem zwiadowcy, albo mapami i nawigacją. Trasa, choć nieoznaczona, nie jest trudna do odnalezienia. Po przejechaniu ok. 300 m wzdłuż obwodnicy należy skręcić w lewo w główny trakt leśny. Niestety ten etap przysporzył mi wiele trudu, gdyż aktualnie prowadzona jest tu wycinka drzew, a drogi są rozkopane przez ciężki sprzęt. Pomimo to da się jechać i po około 200 m sytuacja wraca do normy. Leśna droga prowadzi nas w górę, aż do ul. Śliskiej, którą kontynuujemy jazdę do ul. Wiczlińskiej i ronda przy Biedronce. Za dyskontem należy skręcić w prawo i jechać wzdłuż ogródków leśnych aż na skraj lasu. Niestety nie znajdziemy tu żadnych oznaczeń, które mogą nam wskazać drogę na wzgórze Donas.


Po wjechaniu do lasu należy odbić w lewo w ul. Łanową i kontynuować drogę prosto, dość wyboistą i dziurawą szutrówką. Po około kilometrze znajdziemy domek i mały kamień, przy którym należy skręcić w lewo. Droga oznaczona jest jako Czarny Szlak i poprowadzi nas leśnym duktem do góry, pod samą wieżę widokową i stację telekomunikacyjną. Donas ma wysokość 206 m n.p.m., a z wieży, na której znajduje się platforma widokowa, rozpościera się przepiękny widok na Gdynię, Sopot i Zatokę Gdańską. Niestety nie było mi dane zobaczyć tych pięknych widoków, gdyż platforma udostępniona jest do zwiedzania od kwietnia. Zawsze to powód, by tu wrócić.


Z góry możemy zjechać na dwa sposoby. Albo tą samą drogą, którą wjechaliśmy, albo alternatywnym objazdem, którego ze względu na dość mocne nachylenie raczej nie polecam w deszczowe dni. By na niego trafić, należy objechać wieżę z lewej strony żółtym szlakiem i od razu skręcić w czarny szlak oznaczony trójkątem (szlaki oznaczone trójkątem to dojścia na szczyt). Jedna i druga droga doprowadzą nas z powrotem do cywilizacji w kierunku ul. Chwaszczyńskiej i Kaczych Buków. Po przekroczeniu ruchliwej drogi należy jechać prosto i dotrzeć na skraj lasu, gdzie znajdziemy czarną leśną szutrówkę. Kierując się w prawo w las możemy dojechać czerwonym szlakiem rowerowym prosto do Źródła Marii. Latem jest to idealny przystanek, by napełnić bidony i odpocząć w leśnej oazie. Droga w dół jest w dobrej kondycji, a dość strome, 6-proc. nachylenie sprawia, iż dystans do Źródła Marii pokonamy bardzo szybko.

Przeczytaj także:




Od Źródła Marii mamy dwie możliwości kontynuacji jazdy. Ja wybrałem opcję leśną i jazdę wzdłuż linii kolejowej. W tym celu należy zjechać od razu w prawo za wodopojem i dotrzeć do linii kolejowej. Prowadzi tam żółty szlak, jednak należy się od niego odłączyć w lewo na rozwidleniu i przejechać pod Obwodnicą Trójmiasta. Jadąc wzdłuż torów ul. Starodworcową dotrzemy do przejazdu pod nasypem, za którym znajdziemy niebieski szlak rowerowy. Jest to ostatni szlak, który chciałem sprawdzić podczas tej przejażdżki. Droga wzdłuż Jeziora Kackiego była mocno podmokła i miejscami trudna do przejechania. Dotarłem niebieską ścieżką rowerową do ul. Sopockiej, skąd dalej wzdłuż ul. Wielkopolskiej prosto na molo w Orłowie.


Zobaczcie także interaktywną relację z trasy.
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »