Porządne koła, to połowa sukcesu !

artykuł czytelnika
Porządne koła w rowerze, to połowa sukcesu
Porządne koła w rowerze, to połowa sukcesu

Jedną z najważniejszych części rowerowych są koła. Dobre, mocne i lekkie odgrywają główną rolę w prędkości i przyspieszeniu. Odchudzenie kół o każde 100 gram jest momentalnie odczuwalne nawet przez średnio zaawansowanego zawodnika. To właśnie jest masa rotacyjna! Niska nadaje polotu i lekkości. Ciężka działa jak przyssawka do asfaltu. Wszystkim tym, którzy chcą skutecznie "tuningować" swój rower zawsze na pierwszym miejscu polecam inwestycje w koła!



Na rynku jest wiele gotowych kół, ale nie ma to jak zbudowanie własnego zestawu. Pomimo, że technika idzie mocno do przodu, to tradycyjny zaplot szprych jest najlepszy pod wieloma względami, przynajmniej w rowerze górskim.

Najbardziej popularny jest zaplot na "3 krzyże":

Potoczna nazwa "3 krzyży" to inaczej krzyżowanie się szprych w 3 punktach i nic więcej. Zaplot na 2 krzyże to skrzyżowanie w 2 punktach. Bez skrzyżowań to zaplot na tak zwane "słoneczko". Istnieje także możliwość zaplotu na 4 i 5 krzyży, ale nie jest to praktykowane w popularnych kołach. W jednym kole można łączyć różne kombinacje, dla przykładu: w tylnym kole od strony kasety można zapleść koło na 3 krzyże a z drugiej na słoneczko.

Dobór długości szprych to trudne zadanie. Najlepiej w takim przypadku skorzystać ze specjalnych programów do obliczania odpowiedniej długości. Długość zależy po pierwsze od średnicy obręczy. Bardziej dokładnie to od tak zwanego ERD, czyli średnicy wewnętrznej na której osadzone jest gniazdo nypla.

Po wtóre od rodzaju zaplotu oraz wysokości i rozstawienia kołnierzy piasty. Osobiście korzystam z programu na stronie DT SWISS pod nazwą "spoke calculator".

Profesjonalnie zaplecione koło ma zawsze wentyl dętki ułożony w miejscu gdzie sąsiadujące szprychy są względem siebie proste równoległe.

W większości felg otwory na szprychę nie są ułożone w linii prostej. Przy zaplataniu trzeba o tym pamiętać, żeby zsynchronizować lewą stronę piasty z lewą stroną otworów w feldze. Tak samo prawą stronę kołnierza piasty z otworami wysuniętymi bardziej na prawo w feldze.
Profesjonalnie zaplecione koło ma szprychy ułożone zgodnie z naprężeniami występującymi w kole. Prawidłowe ułożenie szprych / krzyży poprawia aerodynamikę. To jest oczywiście niewielki procent na plus, ale świadczy o profesjonalnym podejściu do tematu. Hi-end'em całego wykończenia jest ustawienie piasty w taki sposób, żeby logo firmy pokrywało się z otworem na wentyl w feldze.

Technika zaplatania koła, krok po kroku:



Na początku wkładamy szprychy w co drugi otwór od zewnętrznej strony piasty. Wkładamy szprychę w pierwszy od lewej otwór w feldze - od wentyla (w przypadku koła tylnego / strona kasety) a w kole przednim w drugi otwór od prawej - licząc od wentyla. Kolejne szprychy montujemy w co 4 otwór, tak aby pomiędzy kolejnymi szprychami były 3 wolne dziurki. W feldze z 32 otworami mamy założone 8 szprych. W przypadku przedniego koła piastę przekręcamy zgodnie z ruchem wskazówek zegara, a w piaście tylnej odwrotnie (później wyjaśnię dlaczego).

W wolne dziurki w kołnierzu piasty wkładamy szprychy od strony wewnętrznej. Taką szprychę krzyżujemy (w przypadku zaplotu na 3 krzyże) z 3 z kolei szprychą, która skierowana jest w przeciwnym kierunku. Analogicznie wykonujemy ten ruch w pozostałych szprychach. Mamy już zaplecioną jedną stronę.

Można by napisać, że drugą stronę wykonujemy tak samo, ale problem jest w którym miejscu zacząć? Odwracamy koło na drugą stronę - i teraz trudna sprawa. Ułożenie pierwszego krzyża z drugiej strony. Zawsze zaczynamy od dziurki przy wentylu. Musimy pamiętać, że szprychy wchodzące do środka (po obu stronach kołnierza piasty) muszą się układać zgodnie z ruchem obrotowym koła.

Tę pierwszą szprychę wkładamy od strony zewnętrznej i dokręcamy nyplem w pierwszym wolnym otworze felgi od lewej strony wentyla. Wkładamy drugą szprychę w korpus piasty oddaloną o 4 dziury. Ta szprycha wkładana jest od wewnątrz i biegnie w przeciwnym kierunku do pierwszej szprychy. W feldze pomiędzy nimi jest różnica jednego otworu, w którym jest już umieszczona szprycha z drugiej strony zaplotu. Dalej powtarzamy ten sam schemat jak na samym początku i koło jest gotowe. Proszę nie zapominać, że szprychy powinny się przeplatać w następującej kolejności: nad, nad i pod.

Wcześniej pisałem, że tylną piastę przekręcamy na odwrót. Robimy to w celu uzyskania lepszego rozłożenia naprężeń, przeniesienia energii na koło oraz lepszej stabilizacji całego zestawu. Prowadzenie szprych także się zmienia kiedy montujemy hamulec tarczowy. Aby zrównoważyć dużą siłę działającą na korpus piasty, szprychy ułożone są odwrotnie w stosunku do koła pod zwykłe hamulce. Mowa tu oczywiście tylko o stronie gdzie montowana jest tarcza. Druga strona zostaje bez zmian i jest identyczna zarówno w hamulcach tarczowych jak i w typu V-break.
Mam nadzieję, że moje wskazówki choć trochę naprowadzą Was na dobry tor pracy.

Powodzenia! W razie pytań służę pomocą.
Robert Banach, mail: banachbrothers@wp.pl


Artykuł pochodzi ze strony rowerowej Braci Banach
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (48) 2 zablokowane

  • (5)

    Faktycznie "szprychy" jak florety to podstawa, ale równie ważna jest odpowiednia bielizna, o z tego, że koła będziesz miał jak te śmigła, skoro wszystko poocierane...

    • 4 2

    • "taki różowy dżez" (3)

      no modniś nie tak do końca, trza mieć jaja trochę. Te gejowskie fatałaszki obcisłe może są i dobre ale mam homofobiczne wrażenia jak z lewej i z prawej tacy mnie mijają... brrrrrr. Trochę luzu i odpowiednie siodełko i po sprawie.

      • 2 8

      • chyba nigdy nie przejehcałeś 50km (1)

        w tempie szybszym od grzybiarsko-spacerowego.
        Gdybyś tak zrobił, to byś nie gadał o mianiu jaj, bo pampersy są właśnie po to, żeby ich nie stracić.
        Jak mawiał dziadek, Sudokrem ijedziesz

        • 2 0

        • Bez przesady, pampers się przydaje, ale 50km jeszcze idzie zrobić w zwykłych spodenkach z wygodnym siodełkiem ;)

          • 3 1

      • Różowe dają najmniejszy opór powietrza. Trochę gorsze są czerwone, ale za to lepsze są w błocie.

        • 3 0

    • Trochę wiecej pedałowania na stojąco niż kręcenia na siodełku i obtarcia szybko znikną ;)

      • 1 0

  • (2)

    Cudowny artykuł. ;-) Spojrzałem innym wzrokiem na mój rower - faktycznie ma szprychy!

    • 13 0

    • Ha! i powiem Ci, że to nie wszystko jeszcze, nawet sprzęgło masz! (1)

      • 1 0

      • W mojej Ukrainie?? Nie znalazłem..., ale szprychy już przeplotłem! Lepsze to od oglądania Klanu (tym bardziej, że teraz bez Ryśka).

        • 1 0

  • po co samemu zaplatać szprychy (10)

    jak można kupić gotowe? bez sensu

    • 14 6

    • żeby nie musieć pozmywać albo książki przeczytać

      • 2 0

    • a wyrzucisz piastę za 1000 zł jeśli połamiesz obręcz czy szprychy? (7)

      Jeśli tak to powiedz gdzie a ja sobie przeplotę...:)

      Choćby po to:)

      • 6 4

      • (6)

        Piasta w kole nie jest najdroższa. Jak masz taką za 1000zł, to podejrzewam, że obręcz kosztowała z piątkę do tego szprychy od 50 do 100zł/szt i już mamy kółko za 10tys.zł. Mając taki sprzęt oszczędzasz 30 zł na komputerowy naciąg i centrowanie? Może masz w domu różnicowy przyrząd do mierzenia naciągu pojedyńczych szprych? Napisz coś jeszcze,- pośmiejemy się.

        • 3 2

        • Nie przesadzaj... piasta często wychodzi najdroższą częścią koła (5)

          Szprychy - 5zł za sztukę i masz jedne z najlepszych. Obręcz? Max 400zł. A piasty? Są za 600, ale są też za 1500...

          • 1 0

          • (4)

            Jak ktoś ma rower za 300zł to na pewno nie ma piast po 1000zł. Natomiast jeżeli ktoś ma rower "HI-END", to nie trudno wyobrazić sobie, że ma szprychy po 100 i obręcze po 5000zł. Gdy cały rower kosztuje w okolicach 200 000zł to coś na tą sumę musi się uskładać i nie jest to tylko rama za 90 000zł.

            • 0 2

            • (3)

              Z tymi dwustoma tysiącami to sporo za mocno pojechałeś. Wątpię, żeby nawet jednostkowa prototypowa konstrukcja roweru aż tyle kosztowała. Bardzo wysokiej klasy rowery kosztują około 30 tys. zł.

              • 1 0

              • (2)

                Seryjny BH dostępny w Polsce kosztuje 39 999zł. bez pedałów, które dokupuje się wraz z butami na zamówienie. Chyba nie muszę dodawać, że taki zestaw (buty + pedały) też sporo kosztuje. Rower robiony pod konkretnego użytkownika kosztuje DUUUŻO więcej. Kilka lat temu HONDA robiła rowery dla swojego teamu i były dostępne w ich firmowym sklepie po 130 000zł. Wszystko zależy od tego, czego oczekujesz od roweru i co przeżyłeś na swoim sprzęcie. Ja na jednym z podjazdów złamałem oś pedału, a na innym rozerwałem korbę na suporcie. Czym to się skończyło dla mojego krocza nie będę się rozpisywał. Po takich kontuzjach na pewno nie będziesz oszczędzał na osprzęcie.

                • 0 0

              • No, to mnie zagiąłeś : )

                • 0 0

              • piękny artykulik, odkopałem go po latach; macie tu niezłą wyszukiwarkę :-)

                będziesz będziesz, niestety

                jak rower to ma być "battle jade" np do gry w polo
                to i tak raz na tydzień ulega zniszczeniu "do ruiny"

                taki charger dostaje kilka części z górnej półki
                głównie faktycznie przednie koło na 48 szprych,
                a reszta to betka, byle wytrzymała ten jeszcze jeden raz ;-)

                i tak na pewno będzie koziołkował i oberwie młotkiem,
                to nie enduro, tu się nikt nie oszczędza ;-D

                • 0 0

    • Jest kilka powodów...

      1 - tanio, nie płacisz 30zł serwisowi za zrobienie tego za Ciebie
      2 - jakość, jeśli ja zaplatam to wiem że będzie to zrobione dobrze, w wielu serwisach robią to na odwal
      3 - satysfakcja, ciekawość, przyjemność....

      • 4 2

  • pytanie do specjalisty (8)

    mamy 2 koła, 26 i 28 cali. Zakładamy, że były by złożone z jednakowych części. Na którym będzie się lżej jechało ? Niby na 28 z powodu większej 'dźwigni' i większej ilości materiału powinno być ciężej, ale jednak wolniej się ono obraca. No i nie wiem. Pytam, ponieważ zastanawiam się nad rowerem turystycznym i nie wiem z jakimi kołami będzie lepszy, a po kilkudziesięciu kilometrach zaczyna być czuć każdą różnicę :)

    • 0 0

    • koło 28" ze zwględu na przeznaczenie jest do połykania kilometrów (1)

      jest bardziej stabilne i wcale nie musi ważyć więcej od pancernej i uniwersalnej 26" do roweru którym będziemy poruszać się w zupełnie innym terenie.

      Praktyka mówi, że idealne toczenie ma duże koło, wąska i gładka opona, sztywna konstrukcja. Tak czy siak kupisz 26" popularnie zwanego "górala" no może nawet górala jeśli masz kasę:) Jest to sprzęt na tyle uniwersalny, że mając tarczówki możesz pozwolić sobie na drugi komplet kół 700c na szytkach i śmigasz jak na szosowym rowerze. Polecam takie rozwiązanie. Wspaniała sprawa kiedy w lesie nie da się już jeździć bo jest zbyt grząsko a na szosie tylko wiatr:)

      • 1 0

      • zima, nie zima, w tym roku ani razu nie było grzązko :)

        • 1 0

    • (3)

      Ja ma również pytanie - zakładamy, że mamy dziś 0 stopni Celsjusza, a wczoraj było dwa razy zimniej - ile stopni było wczoraj?

      • 3 0

      • (2)

        0 C = 273 K
        dwa razy zimniej to - 273 K
        w sam raz na rower

        • 3 1

        • (1)

          Minus 273 Kelwiny to jest cholernie zimno. : ) Przy temperaturze tzw. zera bezwzględnego (0 K - powiadają, że już zimniej być nie może) jest już dosyć zimno. : ) Podobno nic już wtedy się nie rusza. Podejrzewam, że nawet dla super bikera byłyby poważne trudności z jazdą. : )))

          • 4 4

          • Oj, chyba już nie jestem na bieżąco z najnowszymi teoriami fizyki, bo minusa dostałem. : )

            • 3 3

    • koło 28' (1)

      Rower na dużych kołach jeździ bardziej komfortowo, lepiej wybiera dziury i jeździ szybciej. Rama roweru na kołach 28" ma odpowiednio dobraną budowę do pozycji pół pochylonej. Rower górski w teren (do lasu) i pozycja raczej wyprostowana.
      Zdecydowanie dobierz sobie odpowiednie opony a nie zastanawiaj się nad tym ile waży obręcz - a na pewno poczujesz różnicę. Dobór opony to podstawa. Opony na długie trasy zależy od charakteru wyjazdu ale z pewnością semi-slick(asfalt, szutr) lub slick (asfalt).

      • 1 0

      • Geometria zależy od ramy. mostka, kierownicy i ustawienia siodła. Koło w żaden sposób nie determinuje pozycji na rowerze.
        Większe koło lepiej wybierze nierówności o ile porównujemy tą samą grubość opony. Szybkość przede wszystkim zależy od pary w nogach, bo rower sam nie jeździ.

        • 0 0

  • Ankieta (1)

    A gdzie jest ankieta? Żurnalu nie poznaję :(
    Gdzie się kryje druga połowa sukcesu? Czy jak zaplotę na słoneczko to się mniej spocę pod górkę?

    • 7 3

    • tak! koniecznie tylne od strony kasety też:)

      pamiętaj o kasku! a jak masz tarczówki to od razu przed wyjazdem zorientuj się gdzie jest najbliższy oddział ortopedii dyżurujący:) Jeśli mają klimę na sali pooperacyjnej to nie spocisz się:)

      • 1 0

  • (5)

    Zawsze im większa średnica koła tym mniej wysiłku wkładasz w jazdę. Załóżmy, że wykonujesz jeden obrót korbą przy średnicy koła 26. Długość takiego okręgu jest mniejsza niż długość okręgu o średnicy 28. Więc przy tym samym obrocie korby, koło większe pokonuje większy dystans.

    • 2 7

    • a różnicę włożonej energi w to niweluje się oponą

      no i git

      • 1 1

    • Tak, ale masz jeszcze przerzutki (i wiele innych czynników, których w laboratorium nie ma)

      Wrzucę na trochę niższy bieg i różnica zniwelowana ;)

      • 0 0

    • poczytaj co to moment (1)

      i jak się przenosi, a potem pisz głupoty

      • 2 0

      • Ach, te momenty, obrotowe... i nie tylko! :)

        • 2 0

    • Jeszcze wielkośc zebatek i długośc ramion korby

      • 0 0

  • Porządny rower, (1)

    to tylko elektryczny rower, jak się chce, to można jechać bez potu.

    • 4 16

    • Trzeba tylko mieć odpowiednio długi przedłużacz do gniazdka, albo super kondychę, jak się prund skończy w akumulatorze.

      • 6 0

  • Pytanie do fachowców o "luzy" w kołach (4)

    Załóżmy że mamy koło, w nim łożyska kulkowe ze stożkami i śrubą do mocowania w widełkach.
    Pytanie: jak ciasno należy dokręcić stożki na śrubie ? Czy są jakieś reguły tego dokręcania ?
    Z doświadczenia wiem że nie można dokręcać zbyt ciasno - koło ma wtedy duże opory, słabe dokręcanie powoduje że całe koło "lata" na boki ( pewnie takie coś rozwali prędzej czy później koło).
    Jak powinno się je dokręcać ?

    • 0 0

    • Nie ma czegoś takiego jak reguły czy podana wartość

      • 0 0

    • Jest tak, jak niżej napisał "Gizmo". Rzadko kiedy udawało mi się to zrobić za pierwszym razem i musiałem poprawiać. Zwykle, nie będąc serwisantem, nie robi się takich regulacji często i trudno o wcelowanie z właściwym luzem za pierwszym razem.

      • 1 0

    • Dokręcanie konusów

      Dokręcamy iteracyjnie metodą prób i poprawek, trochę to potrwa, ale nie robi się tego często. Luz sprawdzamy ostatecznie po zapięciu koła zaciskiem, który zawsze dodatkowo ściska oś. Kończymy jak da się wyczuć mikro luz przy bocznym obciążaniu obręczy palcami. Zupełny brak luzu może świadczyć o za ciasnym dokręceniu konusów.

      • 1 0

    • konusy dokręcamy tak aby po naciśnięciu osi z boku po jej drugiej stronie był wyczuwalny luz
      gdy oś jest nie napinana wtedy tego luzu nie czuć

      • 0 0

  • sorry cd... (1)

    Musisz tak dokręcić, żeby piasta obracała się płynnie i żeby nie było luzów na osi.

    • 3 0

    • Niestety nie jest to taki proste: po skręceniu i zakontrowaniu stożka tak, aby nie było luzów ale i oporów na łożysku, wkładam koło w widełki, zaciskam/skręcam i ..... wielka d...pa. Koło ma duże opory na osi, bo odrobina luzu który był na "sucho", został ściśnięty mocowaniem w widełkach.
      Czyli jest tak jak myślałem - kwestia wprawy.
      Średnio 2 razy w roku wymieniam wolnobieg z łańcuchem, przy okazji robię przegląd/czyszczenie/smarowanie bebechów w piaście. Rozkręcić toto jest łatwo, znacznie gorzej jest to dobrze skręcić :)

      • 1 0

  • To proste

    Czesto dokrecanie nakretek juz na widelcu powoduje dokrecanie nakretek po stronie kola. Dlatego trzeba operowac przynajmniej 2 kluczami. i kontrowac w razie czego zmiany przy dokrecaniu kola na widelcu.

    • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Czwartkowa wycieczka rowerowa po pracy
Czwartkowa wycieczka rowerowa po pracy
zajęcia rekreacyjne, rajd / wędrówka
wrz 23
czwartek, g. 17:00 - 21:00
Gdańsk Dolne Miasto
Poznaj swój kraj-Activo-Bory Tucholskie
Poznaj swój kraj-Activo-Bory Tucholskie
zajęcia rekreacyjne, rajd / wędrówka
wrz 25
sobota, g. 07.45
Rumia, ATS Express
Wycieczka rowerowa przez Kaszuby Północne
Wycieczka rowerowa przez Kaszuby...
zajęcia rekreacyjne, rajd / wędrówka
wrz 25
sobota, g. 9:00 - 18:30
Reda

Znajdź trasę rowerową

Ogłoszenia polecane

Forum