Rowery przełajowe coraz popularniejsze

Najnowszy artukuł na ten temat Imprezy kolarstwa szosowego w 2018 r.
Błotniacy, to potoczna nazwa dla kolarzy jeżdżących na rowerach przełajowych
Błotniacy, to potoczna nazwa dla kolarzy jeżdżących na rowerach przełajowych

Przełaj to sport dla twardzieli, którzy biegają z rowerem na ramieniu często w mało sprzyjających warunkach pogodowych, w zimnie, w deszczu, w śniegu, umorusani od stóp do głów w błocie. Jazda terenowa, pokonywanie przeszkód, tak na dobrą sprawę, wszystko po to by w naturalnych warunkach przedłużyć sezon kolarstwa szosowego. Rowery przełajowe zyskują w naszym kraju coraz większą popularność, a jazda nimi wielu osobom pozwala odkryć rower na nowo. Co można zyskać i jak rozpocząć przygodę z przełajami?



Jak wygląda rower do przełajowy?

Przełaj istniał na długo przed skonstruowaniem pierwszych rowerów górskich. Rower przełajowy najkrócej można opisać, jako zmodyfikowany pod kątem jazdy w terenie rower szosowy. Mamy więc z jednej strony charakterystyczną kierownicę i manetki szosowe, wysoką, zwartą ramę, sztywny widelec, a z drugiej strony - nieco szersze 30-33 mm opony z terenowym bieżnikiem, dużo przestrzeni miedzy kołami a ramą, czy hamulcami, tak aby błoto nie blokowało kół i kilka mniej widocznych rozwiązań technicznych.

Na co zwrócić uwagę w wyborze roweru przełajowego?

Osoba, która rozważa zakup przełajówki i chce rozpocząć swoją przygodę z CX powinna wyjść od doboru odpowiedniego rozmiaru ramy. Jeśli zamierzasz się ścigać, rozejrzyj się za bardziej sportową jej geometrią. Jeśli natomiast chcesz używać przełajówki głównie do treningu, poszukaj modelu z bardziej komfortową geometrią ramy. Ważnym aspektem doboru sprzętu jest też zakres przełożeń. Warto wybrać rower wyposażony w kasetę z szerokim zakresem, by radzić sobie z każdym ostrym wzniesieniem. Wiele rowerów przełajowych ma dość twardy zakres przełożeń, z którym można mieć ciężką przeprawę na podjazdach. Często najlżejsze przełożenia na podjazdy to w klasycznych przełajówkach 36-28. Jazdę na takim rowerze znacznie ułatwia coraz popularniejszy napęd 1x11, dzięki któremu całkiem łatwo podjeżdżać na dość strome wzniesienia bez umykającego tylnego koła. Napęd taki jest mniej problematyczny na zawodach, bo nie trzeba tyle "wachlować" przełożeniami i mniej zapycha się błotem. Ponadto nie do przecenienia jest fakt urwania tych kilkuset gramów, jakie daje uproszczenie napędu. "Przełaj" to sprzęt, który dostanie od nas mocno w kość, jeśli zdecydujemy się na zawody czy nawet w codziennej jeździe zgodnie z jego przeznaczeniem.

Innym najnowszym trendem w przełajówkach jest stosowanie elektrycznego osprzętu. Do znanego Di2 od Shimano dołączył Sram z napędem eTap. Dla zawodników nastawionych na jak najlepsze osiągi i tych, którzy mają większy budżet, to interesujący kierunek rozwoju. Niskobudżetowym, ale bardzo przydatnym rozwiązaniem jest założenie do przełajówki błotników. Pozwalają one zachować suchy strój, a więc i ciepło. Przyzwoity model błotników ułatwia suchą jazdę nawet na długich dystansach. Warto pamiętać również o tym, by w chłodniejsze dni spokojnie rozpocząć jazdę i dobrze się rozgrzać, zanim wejdzie się na wyższą intensywność treningu.

Ważną kwestią wiążącą się z przełajową jazdą jest hamowanie. Hamulce tarczowe w przełajówce to już podstawa. Jesień i zima często oznacza jazdę w mokrych warunkach i błocie. W takich warunkach, szczególnie na trudnych technicznie zjazdach, hamulce tarczowe to zdecydowanie najlepszy wybór. Niezależnie od tego, czy zamierzasz się ścigać, czy tylko trenować na przełajówce, tarczówki robią największą różnicę.

Nie mniej istotny niż wybór odpowiedniego roweru jest dobór właściwego przełajowego ogumienia oraz ciśnienia w nim. Ogólnie rzecz biorąc, opony powinny być adekwatne do planowanego zastosowania i warunków. Na suche trasy warto wybrać szybki bieżnik zapewniający małe opory toczenia. Z kolei na mokre warunki najlepiej założyć oponę z agresywnym bieżnikiem, który dobrze odprowadzi błoto. Warto zdecydować się wtedy na wysoką liczbę TPI, czyli gęsty oplot, żeby opona miała większą przyczepność. Do tego ważny jest także dobór odpowiedniego ciśnienia. Czym się kierować, by go osiągnąć? - Nic nie zastąpi własnych odczuć i eksperymentowania, z jakim ciśnieniem opona radzi sobie najlepiej w konkretnych warunkach. Duży wpływ na dobór ciśnienia będzie miała waga zawodnika. Wyższe ciśnienie w przełajowych oponach lepiej sprawdzi się na szybkich i suchych trasach, szczególnie bez ostrych i zdradzieckich zakrętów. Niższe ciśnienie zwiększy przyczepność w trudnych warunkach. W przypadku wyścigu, warto samemu sprawdzić przed nim na trasie, jak zachowuje się rower i w razie zastrzeżeń skorygować odpowiednio ciśnienie. Najpopularniejszy i zgodny z przepisami UCI wybór szerokości opony CX to 33 mm.

Przełajówka, to nie tylko rower na okres przejściowy:

Rowery przełajowe nie są już traktowane wyłącznie jako jesienno-zimowy przerywnik. Choć ich solidna konstrukcja pozwala jeździć nimi w śniegu czy błocie, potrafią o wiele więcej. Piękno rowerów przełajowych leży w ich wszechstronności. Wystarczy wymienić opony. Latem, gdy lubisz jeździć szybciej na szosie, masz do wyboru mnóstwo szerszych szosowych opon, które można założyć do przełajówki. Opory toczenia są z nimi tylko nieco gorsze niż w klasycznych szosowych oponach, w porównaniu z nimi zapewniają jednak dużo większy komfort. Jedyny minus takiego rozwiązania to nieco większa waga. Dla niektórych to jedyny uniwersalny rower na cały rok.

Przykładowy rower przełajowy
Przykładowy rower przełajowy mat. Salon Dre Rowery


Zalety cyclocrossu:

Tradycyjnie rowery przełajowe pomagały odpowiednio przygotować się do nadchodzącego sezonu kolarzom szosowym. Największe zainteresowanie wzbudzają one wtedy, gdy pogoda skutecznie utrudnia jazdę na szosie, czyli jesienią, zimą a także wiosną. Przełajówki mogą pomagać na wiele sposobów. Szosowcy mogą na nim bez większych zmian zachować swoją pozycję i robić świetne treningi szybkości w terenie. Chłód i wiatr nie doskwierają wtedy tak bardzo jak na szosie. Bardzo przyjemnie jest jechać ostro szutrowymi drogami zamiast męczyć się na posypanych solą ulicach, tym bardziej, że sól może spowodować bardzo poważne szkody roweru i jego komponentów.

Zwolennicy cyclocrossu podkreślają jednak, że najważniejszą korzyścią z przesiadki na przełajówkę jest poprawa techniki jazdy. W cyclocrossie trzeba mocno pracować swoim ciałem, by pochłaniać nierówności, utrzymywać równowagę w grząskich zakrętach, schodzić z roweru i wskakiwać na niego ponownie. Przede wszystkim jednak przełajówka uczy, kiedy i jak hamować. Niezależnie od tego, czy najczęściej jeździsz na rowerze górskim czy szosowym, z przełajówką poprawisz kontrolę nad rowerem w każdym aspekcie.

Nie ma że boli, czyli trening na pełnych obrotach:

Rower przełajowy pozwala też pracować nad utrzymywaniem na rowerze wysokiego i równego tempa. - To konieczność w przełajowej jeździe. Dość często ma się tu do czynienia z piaskiem czy błotem i zamiast zejścia z roweru i biegania z nim lepiej jest spróbować wciąż kręcić korbami, utrzymać równowagę i przejechać takie odcinki. Nawet jeśli nie ścigasz się na przełajówce i jeździsz tylko dla siebie, największą korzyścią będzie możliwość systematycznego treningu z równą prędkością. Cyclocross to doskonała zabawa, ale także świetny trening wytrzymałościowy i techniczny. Ostre nawroty, podjazdy, zjazdy, piach, błoto, śnieg czy przeszkody terenowe pojawiające się na trasie sprawiają, że cały czas musimy być czujni i skoncentrowani. Trzeba działać z wyprzedzeniem, co szczególnie na początku nie jest takie proste. Ten, kto decyduje się na poważne treningi przełajowe, może zapomnieć o chwilach relaksu na trasie. Szybkie wypięcie z pedałów zatrzaskowych, bieg z rowerem czy skok przez przeszkodę to codzienność w tej dyscyplinie. Po treningu czujesz każdy mięsień, każdą część swojego ciała. Jeżeli chcesz czerpać z tego przyjemność, nie możesz iść na kompromisy, a to oznacza regularne treningi, zarówno siłowe, wytrzymałościowe, jak i techniczne. Nie ma, że boli!

Idealne trasy/tory dla kolarstwa przełajowego:

Wyścigi przełajowe zazwyczaj rozgrywane są na trasach w formie krótkich pętli liczących od 1,5 do 3 km, zawierających charakterystyczne dla tej dyscypliny przeszkody, często budowane sztucznie - schody, piasek, błoto, progi, barierki, kłody do przeskakiwania, serie ostrych zakrętów i inne. Sporo jest też odcinków dla sprinterów oraz w miarę możliwości - fragmentów trasy przez które trzeba przebiec z rowerem na ramieniu.

Wszystko po to, żeby wymóc na zawodnikach techniczną jazdę w pełnym skupieniu i na pełnych obrotach - co znaczące, wyścigi te są krótkie, zazwyczaj trwają około godziny i przy dobrze przygotowanej trasie nie pozwalają nawet na chwilę zwolnić, odpuścić, odpocząć.
Z tych względów, kolarstwo przełajowe jest świetnym treningiem przygotowującym do startów w letnich dyscyplinach kolarskich. Mamy tu do czynienia z intensywnym treningiem jazdy z maksymalnymi obciążeniami i jednocześnie ciężką szkołę techniki jazdy na rowerze - to co na rowerze górskim, wygodnym, amortyzowanym, z szerokimi oponami i kierownicą zdaje się być łatwe, na rowerze przełajowym staje się wyzwaniem - podkreśla organizator trójmiejskich treningów, wszechstronny zawodnik kolarski - Łukasz Derheld.

>>> Najbliższy trening w formie wyścigu już w niedzielę 11 grudnia, u stóp Góry Donas

Zdjęcie archiwalne z wyścigu Cyclocross Gdynia
Zdjęcie archiwalne z wyścigu Cyclocross Gdynia fot. Project-On


Można długo dyskutować o tym, czy kolarstwo przełajowe w dobie zaawansowanych technologii, pozwalających na konstruowanie wygodniejszych i bezpieczniejszych rowerów, na których łatwiej się jeździ, ma sens i rację bytu, czy nie. Rowery przełajowe mają swoje ograniczenia, tak jak i zalety, ale przede wszystkim ta odmiana kolarstwa ma swój nieodparty urok, który pozwolił odrodzić się jej na Świecie poza wąskimi kręgami zawodowców i zyskuje coraz więcej zwolenników.
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (49) 1 zablokowana

  • (12)

    Przymusowe OC na rower!!!!!
    Dobrać się do d..y cyklooszołomom.

    • 12 96

    • Psychiatra już nie pomógł? (4)

      Chcę Cię uświadomić że większość rowerzystów, to także kierowcy, którzy takie ubezpieczenie posiadają, a wybór środka transportu to już ich sprawa, w każdym razie mają wybór. Ty widzę że nie ;-/

      • 25 4

      • (1)

        Nie zapędzaj się tak, OC owszem, mamy ale na SAMOCHÓD a nie na osobę. Jako rowerzysta posiadający i samochód i OC na rower jestem za wprowadzeniem zarówno rejestracji rowerów jak i opłacania polis OC.

        • 3 13

        • oc dla pieszych

          Tak debilnym myśleniem można pójść dalej i wprowadzić oc dla każdego poruszającego się w drogach: piesi, rolkarze, deskorolkarze, wrotkarze itp.......
          jeśli już to powinny sie zmienić przepisy oc i tak naprawdę powinien być ubezpieczony człowiek, a nie samochód.

          • 13 1

      • rowerzyści sami sobie winni (1)

        Rowerzyści są sami sobie winni za takie opinie bo uważają się za bogów szosy i jeżdżą środkiem drogi i maja wszystko w d@#$e

        • 2 14

        • Co ty powierz?

          Jeżdżę od tylu lat i jakoś tego nie widzę:) Bzdury o jeżdżeniu środkiem drogi wsadź między bajki. Jeżeli ktoś tak jedzie, to znaczy, że pobocze nie nadaje się do jazdy.

          Statystyki mówią wszystko: to kierowcy powodują najczęściej wypadki i zabijają. 90% procent z nich nie przestrzega podstawowych przepisów, typu przestrzeganie ograniczeń prędkości, nie używanie telefonu w czasie jazdy, etc.. W tym tygodniu mam nagrane 3 sytuacje, gdy kierowca próbował lub wymusił na mnie pierwszeństwo. A jeden o mało nie skasował samochodu na słupkach pośrodku jezdni, bo chciał mnie wyprzedzać na pasach przy ograniczeniu 30km/h. Z piskiem opon zatrzymał się tuż przed słupkami:) To tyle jeżeli chodzi o wydarzenia tylko z ostatniego tygodnia.
          A ponieważ jeżdżę już parę lat, więc dziwolągów kierowców naoglądałem się co niemiara:)

          • 7 3

    • Spływaj, przegrywie.

      • 5 4

    • omom

      • 1 1

    • I dla pieszych też!

      Ty będziesz pierwszy!

      • 7 0

    • (1)

      Kiedy wreszcie www.trójmiasto. Pl zacznie usuwać te hurtowe i antyrowerowe komentarze.Szcz

      • 1 2

      • Nie będzie !

        Szkoda na to czasu

        • 1 0

    • Kiedy wreszcie www.trójmiasto.pl zacznie w końcu usuwać antyrowerowe komenarze zwłaszcza propagujące OC i rejestrację rowerów. Kto tak myśli jest moim wrogiem

      • 1 1

    • niekarmic trola

      • 1 0

  • Kiedy policja zacznie egzekwować (11)

    patologię w postaci poruszania się po ulicach bez oświetlenia i jakich kolwiek odblasków. Z resztą przykład wyposażenia jest na zdjęciu. Najważniejsze, że koleś ma okulary przeciwsłoneczne podczas mżawki.

    • 19 49

    • ..a dokladnie to ktore z publikowanych tu zdjec pokazuje (4)

      rowerzyste poruszajacego sie po ULICY..? Masz oczywiscie racje, ze uczestnikom ruchu bez oswietlenia powinno sie rowery wrecz zabierac, ale prosze czytac ze zrozumieniem i wypowiadac sie na temat, na jaki jest dany artykul.

      • 21 1

      • (2)

        Rozumiem, że te rowery są dowożone w to błoto samochodami, względnie zanoszone na plecach? Żadnej ulicy po drodze przejechać nimi nie trzeba?

        • 3 16

        • (1)

          A żebyś wiedział, że dowożone. A jeśli ktoś na maraton dociera rowerem, to ma z reguły opaski odblaskowe, które zdejmuje przed wyścigiem.

          • 16 0

          • Poza tym technologia ...

            dzisiejsze lampki diodowe są widoczne z daleka, a niekiedy tak małe i lekkie jak piórko, że przyczepione do roweru, praktycznie niewidoczne. Druga sprawa, to po co komu lampka na zawodach, czy treningu w środku lasu? Chyba tylko po to by wkurzać jadących z tyłu.

            • 12 2

      • No właśnie, które.
        A po ul. Spacerowej to pewnie chłopcy kółko różańcowe odprawiają przy pomocy takich rowerów.

        • 1 7

    • (2)

      Przestan JAnusz toczyć pianę z pyska.
      Kup litra starogardzkiej, idź do szwagra do garażu i podłubcie sobie przy waszych paskach b5 - załóż ledy czy co tam chcesz

      • 28 2

      • A ty z nim gadasz?
        Bo my już powiedzieliśmy swoje.

        • 1 0

      • nie, no ta starogardzka, to jakiś rozpuszczalnik. Z czego to pędzą? Dobre do mycia roweru :-)

        • 2 0

    • Nie przeciwsłoneczne, tylko żółte poprawiające kontrast w taki właśnie mżawkowy dzień (1)

      I do ochrony oczu przed piaskiem i blotem

      • 4 0

      • ale po co tłumaczysz burakowi

        on sobie oczy brwiami zasłania jak jedzie pod słońce. Takie cymbały właśnie najeżdżają na rowerzystów i pieszych na drogach, a nawet poboczach. Nie ważne, że nie widzi, byle jechać!

        • 2 0

    • postuluje by jego głupote leczyli tylko prywatne z jego kasy a nie z NFZ

      • 0 0

  • "nie do przecenienia jest fakt urwania tych kilkuset gramów, jakie daje uproszczenie napędu" (7)

    Lepiej - można nawet parę kilogramów urwać z własnego brzucha, jak się połapie pasożyty od takiej gratki w błotku niewiadomego pochodzenia i składu. Psia kupa przez środek brzucha, krowia przez plecy...

    Do czego zmierzam - ano do pytania: co jest tak strasznie złego w błotnikach?

    • 7 17

    • (6)

      Że używają ich takie lamusy jak ty

      • 3 4

      • (5)

        A jakiś argument może?

        • 2 3

        • argument jest taki

          że jesteś lamusem

          • 6 4

        • Straszna jest ich waga (3)

          i opór powietrza, jaki stawiają.

          • 1 1

          • ...jak się pary w nogach nie ma. (1)

            Taka prawda.

            • 2 1

            • Jakiej pary byś nie miał, to bez błotników pojedziesz szybciej.

              • 2 0

          • no ale jest się lamusem

            dlatego ja mam jeden- z tyłu.

            • 0 0

  • Cos trzeba miec nie hallo żeby w taką pogodę jeżdzić po błocie.

    • 4 35

  • (3)

    lepiej ruszyć tłusty tyłek na rower

    • 11 2

    • też polecam każdemu (2)

      jak ktoś jest słaby, zasiedziały itd. to ciężko zacząć, ale rower bezpieczniejszy przy nadwadze niż np. bieganie

      • 3 1

      • (1)

        Szcególnie jak się wypitolisz na twarz na błocie.

        • 0 5

        • Przynajmniej nie bedzie widać jaki jesteś brzydki

          • 5 0

  • Szkoda, że nadal u nas te rowery takie drogie. A właściwie to pensje niskie i na rower trzeba zbierać i zbierać.

    • 17 3

  • Kolarstwo przełajowe (2)

    to super sprawa (zresztą jakiekolwiek kolarstwo) Szkoda że pod takimi artykułami pojawia sie zawsze jakis dziwny hejt wynikajacy prawdopodobnie z braku wiedzy, ingnorancji, arogancji i braku wychowania. No ale tak już jest na otwartych forach.

    • 36 4

    • do roboty jakiejś byście się wzieli (1)

      A nie na rowerku w godzinach szczytu środkiem pasa

      • 1 19

      • Wracają z pracy jak i Ty.

        • 6 1

  • Czy tzw. "twardziele" mają czas odwiedzić starszych rodziców? (1)

    • 3 2

    • A co, Ty dalej z nimi mieszkasz?

      • 2 2

  • przełajówki nie są do wszystkiego

    Te rowery najlepiej sprawdzają się jako komfortowa szosa, lub rower gravelowy, polecam każdemu kto chce kupić szosę ale nie planuje się ścigać. Ale nie pisał bym że można zabierać je w teren. Nawet na karbonowych ramach w terenie tyłek i nadgarstki bardzo cierpią. Na nierównościach rower mocno podskakuje i trudno go opanować. Na stromszych podjazdach i zjazdach mocno brakuje trakcji, nie wspominając nawet o jeździe na mokrej nawierzchni. Początkujący i średniozaawansowani rowerzyści nie poradzą sobie, i będą walczyć o życie zamiast cieszyć się jazdą. To rowery dla osób umiejących dobrze jeździć, czerpiących przyjemność z jazdy na krawędzi możliwości swoich i sprzętu, i te osoby bardzo chwalą te rowery, ponieważ na rowerze z oponami 33 mm nawet niewielki szutrowy zakręt stanowi wyzwanie. Osobom rzadziej jeżdżącym polecam górala, to rower bardziej komfortowy, trwalszy, bezpieczniejszy i w codziennym świecie, gdzie nie ścigamy się z każdym rowerzystą w promieniu kilometra bardziej uniwersalny.

    • 9 0

  • czaka (3)

    A co z rowerami jak to bym nazwał hardkorowo przełajowymi typu indiana fatbike?

    • 1 1

    • rower (2)

      "Grubasy" na zimę śnieg i las, albo na plażę są super mimo, że uniwersalne nie są to za to nadrabiają wyglądem

      • 0 0

      • indiana (1)

        A konkretniej o fatbike indiany coś wiecie? Testował ktoś?

        • 0 0

        • rower

          opinie o indianie są naprawdę niezłe, jakość podoba do krossów a cenowo przystępniejsze... fatbike nie widziałem, ale na twoim miejscu sprawdziłbym przed kupnem

          • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

MTB Maraton Luzino
MTB Maraton Luzino
zawody / wyścigi
mar 27
niedziela
Luzino
MTB Maraton Szemud
MTB Maraton Szemud
zawody / wyścigi
kwi 10
niedziela
Szemud
MTB Maraton Łęczyce
MTB Maraton Łęczyce
zawody / wyścigi
maj 8
niedziela
Łęczyce

Znajdź trasę rowerową

Ogłoszenia polecane

Forum