Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

Żuławy Gdańskie z wiatrem we włosach

Żuławy Gdańskie to bardzo ciekawy rejon zarówno na dłuższą jak nieco krótszą, rodzinną wycieczkę rowerową z dala od wzmożonego ruchu drogowego. Teren jest tu płaski jak stół, więc to idealny temat dla tych, co rozpoczynają sezon.

Żuławy Gdańskie to płaski jak stół rejon, bogaty w wiele atrakcji, o czym wielokrotnie mieliśmy okazję się przekonać. Wycieczki rowerowe są tu ciekawym kąskiem, szczególnie dla rodzin z dziećmi, bądź tych wszystkich, którzy dopiero rozpoczynają swą rowerową przygodę.



Pierwsza wiosenna sobota, i co tu robić?
Jak to co... najlepiej wybrać się na wycieczkę rowerową!
A jak na rower, to najlepiej z Grupą Rowerową 3miasto!

W pierwszą sobotę kwietnia pod dowództwem Izabeli Walczak i Jarosława Grochowskiego, grupa udała się na kolejną wycieczkę wokół Żuław Gdańskich i Wyspy Sobieszewskiej. Pomimo, że rejon ten grupa zjeździła już we wszystkich możliwych kierunkach, to zawsze każda wycieczka i tak jest bardzo ciekawa i udana.

Wrażenia z wycieczki:

Wycieczkę rozpoczynaliśmy o godz.9:30 w Gdańsku Głównym w prawie 40-osobowym składzie i o dziwo nikt się nie spóźnił. Zgodnie z planem spotkaliśmy się wszyscy punktualnie i już kilka minut później ruszyliśmy żwawym peletonem w kierunku Oruni Dolnej. Nowa droga rowerowa z Gdańska do Pruszcza niestety nie dla wszystkich była łaskawa, zaliczyliśmy jedną wywrotkę i od razu uszkodzenie roweru, które niestety wykluczyło jedną z naszych koleżanek z dalszej zabawy. To się nazywa złośliwość przedmiotów martwych, a miało być tak przyjemnie. Odstawiwszy Magdę i Tomka ruszyliśmy dalej, naciskając mocno na pedały bo pogoda nas jeszcze nie rozpieszczała. Dzień był pięknie słoneczny, ale poranek jeszcze dość chłodny, postoje szybko nas wychładzały, żwawe tempo i podwyższone tętno były bardzo wskazane. Z Pruszcza udaliśmy się na zachód w kierunku Cedrów, wybierając mniej uczęszczane drogi bądź ich brak.

Po przejechaniu "siódemki" naszym celem była marina w Błotniku, piękne o tej porze miejsce, zupełnie jeszcze bezludne. Obowiązkowa pamiątkowa fotka z widokiem na zaparkowane jachty i szybki przejazd do Przegaliny - peleton przekraczał 30 km/h żeby wyprzedzić grupę i mieć więcej czasu na organizację ładnego ujęcia przy wjeździe na most zwodzony. Z Przegaliny na północ jechaliśmy wzdłuż Przekopu Wisły, naszym ulubionym odcinkiem tych okolic. Po prawej stronie błękitne wody Wisły i odbijające się w niej słońce zachęcały do żwawego pedałowania i przyjemnych pogawędek rowerowych. Przy przeprawie promowej zrezygnowaliśmy z mniej lub bardziej gładkich asfaltów i wprowadziliśmy nasze rumaki na teren leśny - wybraliśmy trasę kolektorem, piękną, leśną, umiarkowanie trudną. Posiadacze górali mogli wypróbować swoje sprzęty, ale kolarze na miejskich rowerach nie narzekali - teren nie jest trudny, do tego wyjątkowo ładny i miejscami widokowy, ze względu na chłodną wiosnę nie ma jeszcze owadów, więc przejażdżka przez Wyspę stanowi przyjemność w czystym wydaniu. Jest to okolica, którą polecamy zarówno wytrawnym rowerzystom jak i początkującym miłośnikom turystyki na dwóch kółkach; łatwo dojechać z aglomeracji trójmiejskiej, a można zaznać spokoju, obcowania z naturą, pięknych widoków i uspokajającego szumu morza, który nie da się przecież porównać z niczym innym.



GALERIA ZDJĘĆ; fot. Krzysztof Weiss [Elbląg Bikers]

GALERIA ZDJĘĆ; fot. sierra.bikestats.pl [Elbląg Bikers]

W okolicy Sobieszewa wskoczyliśmy na niebieski szlak rowerowy im. Wincentego Pola i udaliśmy się jeszcze do Ptasiego Raju na szybki wypoczynek przy ostatniej wieży obserwacyjnej. Część próbowała odszukać znalezione na tablicach gatunki ptaków, część cieszyła się po prostu z tak pięknych okoliczności przyrody, i niepowtarzalnych... Nie chciało nam się kończyć wycieczki, dzień rozkwitał na dobre, z każdym pokonanym kilometrem robiło się cieplej i przyjemniej, można było pościągać rękawiczki, kurtki, pojedyncze odważniejsze jednostki występowały nawet z odkrytymi kończynami. Jednakże zobowiązania ciągnęły nas już z powrotem do Gdańska, niestety nie samym rowerem człowiek żyje...

Tuż za mostem pontonowym pożegnaliśmy ekipę rowerową z Elbląga, która miała jeszcze przed sobą parę kilometrów do wykręcenia i odmówili już błądzenia po pięknych Żuławach, chcąc zdążyć na resztki obiadu do domów. Pozostała ekipa w żwawym tempie ruszyła drogą płytową wzdłuż Górek ku ulicy Benzynowej, i dalej wzdłuż 7 do wiaduktu nad Trasą Sucharskiego. Przez ogródki działkowe śmignęliśmy niczym cień i pognaliśmy w stronę Opływu Motławy i centrum Gdańska, bo widoki widokami, ale burczące brzuchy dawały o sobie znać głośniej niż niektóre nienasmarowane łańcuchy i coraz głośniej musieliśmy do siebie krzyczeć. Za jednym z mostów pożegnaliśmy się, gdyż każdy uciekał już w swoją stronę.

Dziękujemy jeszcze raz za wspólnie spędzony piękny dzień, cieszy nas, że turystyka i aktywny wypoczynek na powietrzu potrafią zmusić Was do wstawania w sobotę wcześnie rano i że chcieliście razem z nami spędzić ten uroczy dzień. Zapraszamy na kolejne wycieczki i obiecujemy, że na następnej będzie co najmniej równie ciekawie!

Statystyki wycieczki:

- Dystans wycieczki: +/- 85 km
- Dystans całkowity: +/- 120 km
- Czas jazdy z postojami: 6 godz. 30 min.
- Przewyższenia: płasko jak po stole

Kliknij na mapkę by przejść do detali trasy mat. Traseo.pl / Openstreetmap.org


Do realizacji trasy wykorzystaliśmy mapę "Z brzegiem Wisły" o skali 1: 75 000 wyd. Eko-Kapio.pl

Rodzaj podłoża:

W większości zróżnicowane drogi asfaltowe, miejscami także drogi gruntowe i leśne dukty. Rekomendowany rower: tradycyjny góral, bądź rower trekkingowy.

Wycieczkę prowadzili: Izabela Walczak i Jarosław Grochowski

Dotychczas na Żuławach zrealizowaliśmy masę ciekawych tras, m.in.:

1) Szlak domów podcieniowych przez Żuławy Gdańskie
2) Szlak Mennonitów przez Żuławy Wiślane
3) Szlak Motławski przez podmokłe żuławskie łąki
4) Żuławskie wiatraki i ich historia
5) Tajemnice pewnego zamku na Żuławach Gdańskich
6) Kościoły gotyckie Żuław Gdańskich, edycja 1
7) Kościoły gotyckie Żuław Gdańskich, edycja 2
8) Wizyta w Żuławskim Skansenie Maszyn Rolniczych

... i wiele innych, które znajdziecie na naszej stronie internetowej !

Info:

Mamy co chwilę nowe pomysły, które realizujemy w wolnym czasie, czy to po pracy, czy w wolny weekend, dlatego nie sposób się z nami nudzić. Jeśli więc masz ochotę bawić się razem z nami, nie zastanawiaj się dłużej. Dołącz do nas, to nic nie kosztuje! Zabierz więc rodzinę, znajomych, albo po prostu przyjedź by poznać nowe osoby.

Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
O naszych inicjatywach, rajdach i wycieczkach dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową. Organizujemy nie tylko wycieczki rowerowe. Przez cały rok kalendarzowy wybijamy się także na wędrówki piesze, marsze nodric walking, kajak. A w zależności od sezonu: różnego rodzaju sporty wodne, rolki, łyżwy, narty, snowboard. Jeśli zaś chcesz regularnie otrzymywać od nas wszelkie newsy, możesz napisać maila z prośbą o przyłączenie się do listy sympatyków GR3. Wtedy zawsze będziesz na bieżąco ze wszelkimi wydarzeniami. Kontakt e-mail: gr3miasto@gmail.com


Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej 3miasto.

Opracował:

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (31)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Polityka prywatności
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.