Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

Zimowa wycieczka nad Jezioro Jasień

Większość przybyłych osób posiadała nie tylko chęci do pokonania trasy, ale również wspaniałe humory, co sprzyjało dobrej atmosferze podczas całej imprezy. Na samym wstępie ucieszyła mnie nie tylko, liczba chętnych, ale także osoby, których dawno nie widziałem na naszych rajdach.



Trasa zaplanowana była na około 37 km i przebiegała dość wolnym tempem; średnio jechaliśmy z prędkością 12 km/h. By wyjechać z Gdańska ruszyliśmy w kierunku Pruszcza wałem przeciwpowodziowym wzdłuż Traktu Św. Wojciecha. I już na początku trasy nie obyło się bez złapania gumy przez jednego z uczestników, co było powodem pierwszego, krótkiego postoju. Nie mniej jednak usterka dość szybko została naprawiona dzięki natychmiastowej reakcji zamykającego rajd.

Następnie z traktu skręciliśmy na Rotmankę, gdzie jadąc "żółwim tempem" wspinaliśmy się pod górę. W tym miejscu pojawiły się polne drogi, którym towarzyszyły ogromne ilości błot. Z Rotmanki pojechaliśmy do Straszyna, w którym zrobiliśmy postój przy sklepie na uzupełnienie zapasów jedzenia i picia. Kolejnym naszym celem było dotarcie ze Straszyna do Otomina przez Bąkowo, gdzie nie spodziewaliśmy się okropnego błota w lesie, które uniemożliwiło niektórym jazdę. Osoby te podprowadzały rower na stabilniejszy grunt, próbując jechać przez las, gdzie pod liśćmi nie raz kryły się jeszcze gorsze niespodzianki. ;)



Z Otomina ruszyliśmy w kierunku Jasienia drogą asfaltową. Po dotarciu nad jezioro Jasień, nad którym zaplanowaliśmy ognisko, okazało się, że pogoda "płatała figle", a wiejący wiatr nieco pokrzyżował nam plany. W związku z tym był mały kłopot ze znalezieniem odpowiedniego miejsca. Nie mniej jednak w końcu nam się udało. Mówiąc o organizacji ogniska, chciałbym pochwalić wszystkich uczestników za ogromne zgranie w jego przygotowanie. Jedni zbierali drewno, inni układali palenisko, nikogo nie trzeba było do niczego namawiać i każdy był pomocny. Nawet dzieci w szukaniu drobnych patyczków znalazły masę radości. Siedząc przy ognisku, przy którym jedni piekli kiełbaski, a inni dogrzewali się spostrzegliśmy, że wciąż docierają do nas inni uczestnicy. Niektórzy dojechali na rowerkach, a inni samochodami, także już około godziny 13.00 uzbierała się niezła grupa fantastycznych ludzi, którzy jedli, pili, żartowali i sądząc po ich zachowaniu nieźle się bawili.

Gdy ognisko zaczęło dogasać uczestnicy rajdu powoli zaczęli rozjeżdżać się w swoje strony. Tu praktycznie rajd się zakończył, choć do Wrzeszcza zjechała mała grupka, którą poprowadził zamykający tego dnia rajd - Krzysiek.



W imieniu Grupy Rowerowej 3miasto chciałbym serdecznie podziękować za czynny udział w tym ostatnim, przewidzianym na ten rok wypadzie. Uważam ten rajd za bardzo udany i mam nadzieję, że ludzie, biorący w nim udział również bawili się tak dobrze jak sama kadra.

A w związku ze zbliżającymi się Świętami życzymy wszystkim zdrowych, pogodnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego 2007 roku.


Do zobaczenia na trasie kolejnego rajdu...

Organizator rajdu, autor relacji: Maciej Świeczkowski
Zdjęcia: Aga Lewińska, Flash, Sławek alias Bilbo, Kadra GRT
Grafikę do relacji opracował: Krzysztof Kochanowicz

Zorganizowane rajdy w 2006 r:

W tym roku wspólnymi siłami zorganizowaliśmy 24 rajdy, z czego 14 poprowadził lider grupy - Krzysztof Kochanowicz. Prócz głównego organizatora za duże zaangażowanie w prowadzeniu rajdów, ich współorganizowaniu jak i układaniu tras należy pochwalić: Dariusza Zielińskiego oraz Macieja Świeczkowskiego. Na wspólnie zorganizowanych rajdach pokonaliśmy wspólnie prawie 3 tys. km, jednak indywidualnie co to niektórzy mogą pochwalić się znacznie lepszym wynikiem. Na czoło wysuwa się Dariusz Korsak, który jak twierdzi jeżdżąc do sklepu po bułki i od czasu do czasu na działkę odnotował ponad 11 tys.km.



W roku 2006 prócz tradycyjnych rajdów turystycznych wzięliśmy udział w kilku znanych imprezach rowerowych, jak np: Harpagan czy maraton szosowy Kaszebe Runda. Zaś poruszając indywidualne wypady można tu wyłonić znowu lidera grupy, który w wakacje letnie objechał część Kujaw zwanych Krajną oraz odbył 2 wyprawy poza granice naszego kraju: do Holandii, krainy wiatraków oraz nad Lazurowe Wybrzeże, wcielając się w rolę opiekuna i instruktora rowerowego. Być może, że jego relacje podobnie jak ta z "Weekendu na Pojezierzu Krajeńskim" pojawią się na łamach Portalu Rowerowego Trójmiasto na nowym 2007 roku.

Plany na rok 2007:

O konkretnych planach nie ma tu co mówić, nie mniej jednak jak czas pozwoli będziemy się starać organizować rajdy przynajmniej raz w miesiącu, a przy dobrych wiatrach co dwa tygodnie. Tak jak wcześniej stawiamy głównie na turystykę krajową i wypady jedno dniowe. Prócz typowych rajdów turystycznych będziemy się starali testować różne szlaki turystyczne zarówno te typowo piesze jak i rowerowe, a zdobytymi doświadczeniami dzielić się z Wami na łamach tego portalu.

Zachęcamy zatem i zapraszamy na wspólne wypady rowerowe!

Opinie (11)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.