Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

W poszukiwaniu gładkiego asfaltu; edycja 3

fot. Tomasz Kmieć
Gdzie jeździć na rowerze szosowym, skoro nasze polskie drogi przypominają "ser szwajcarski"? Najbliżej Trójmiasta najlepiej wybrać się na Żuławy lub Kaszuby. Na szczęście w ostatnim czasie sytuacja zaczęła się poprawiać i nawet drogi lokalne, gdzie nie ma tak dużego ruchu samochodowego wysłane są nowiutkimi nawierzchniami, w sam raz pod kątem wypadu na "kolarkę."

W zeszły weekend mieliśmy okazję skorzystać z pierwszych i  miejmy nadzieję nie ostatnich słonecznych i ciepłych dni wrześniowych. Dlatego też tym razem postanowiliśmy wybrać dla odmiany się na szosę. Jako, że cały czas poszukujemy nowych i ciekawych tras, kierunek naszego wypadu tym razem zwrócił się ku wschodniej części Kaszub. Ponad 90 km trasa wiodła po dość mocno pofałdowanym terenie dlatego prócz przyjemnych zjazdów były również dość wymagające podjazdy, m.in. pod Marszewską Górę czy Jodłowno.

Nasza trasa / miejscowości:
Gdańsk Główny - Orunia - Łostowice - Kowale - Kolbudy - Jodłowno - Marszewska Góra - Roztoka - Kamela - Połęczyno - Szpon - Przywidz - Jodłowno - Kolbudy - Kowale - Łostowice - Orunia - Gdańsk

Link do naszej trasy, przedstawionej na podstawie mapy Google

Podsumowanie:
W naszym rajdzie wzięło udział 10 osób w jedna , jedyna przedstawicielka płci pięknej - Sylwia. Za odwagę gratulujemy i mamy nadzieję, że będzie to przykład i zachęta dla innych kobiet, które również serdecznie zapraszamy na nasze szosowe wypady.

Pragnę podziękować również Grupie Rowerowej Tysar, która w przeważającej liczbie "szosowców" poszerzyła nasze grono i urozmaiciła naszą trasę. Ze względu na ilość uczestników w niedzielnym rajdzie mieliśmy możliwość sprawdzenia się w małym "peletonie". Ku naszemu zaskoczeniu kierowcy traktowali nas dość przyjaźnie. Widząc większą grupę rowerzystów jechali spokojnie, w żadnym wypadku nie próbując zepchnąć nas na pobocze drogi. Zwykle wyhamowywali i czekali na dogodne i bezpieczne wyminięcie. Miejmy nadzieję, że będzie tak również przy mniejszych grupkach jak również pojedynczo jadącym rowerzyście.

fot. Tomasz Kmieć


Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej 3miasto

Inne relacje z wypadów szosowych:
1.W poszukiwaniu gładkiego asfaltu; edycja 1
2.W poszukiwaniu gładkiego asfaltu; edycja 2

Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych
O naszych inicjatywach, rajdach i wycieczkach dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową lub wpisując się na listę sympatyków. Jeśli chcesz być na bieżąco informowany co organizujemy, napisz do nas e-mail: gr3miasto@gmail.com


Autor relacji: Tomasz Kmieć


Opracował:

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (8)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.