Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

Kaszuby, lasy, pola i jeziora; edycja 13

Migawki z zimowego wypadu na Kaszuby
Migawki z zimowego wypadu na Kaszuby fot. Tomek Kmieć [GR3miasto]

Jazda na rowerze zimą nie jest łatwa. Jednak pora roku wcale nie przeszkadza nam w organizacji różnych spontanicznych wypadów czy dalszych wycieczek rowerowych. Wręcz przeciwnie, niekiedy pozwala na potrenowanie umiejętności "siedzenia na siodle" i radzenia sobie w terenie. Poza tym to świetna okazja na podtrzymanie kondycji.



Ze względu na zimowe warunki jazda na rowerze znacznie różni od jazdy w inne pory roku. W zimie należy unikać gwałtownych manewrów, czy szybkiej jazdy w zakrętach. Szczególnie trzeba uważać przy nierównej oblodzonej nawierzchni. Poruszając się na tradycyjnych oponach tylko płynne ruchy i równe tempo mogą nas uratować. Chyba że zaopatrzymy się w opony kolcowane, wtedy możemy pozwolić sobie na więcej szaleństwa.

Więcej na ten temat przeczytacie w artykułach:

- "Jak sprawują się opony kolcowane",
- "Jak jeździć na rowerze zimą",
- "Jak ubrać się na rower zimą".

Tegoroczny luty najpierw powitał nas opadami śniegu, a następnie srogim mrozem, jednak w tym okresie na rowerze spotkaliśmy się tylko kilka razy. Gdy warunki nie pozwalały na jazdę rowerem, organizowaliśmy piesze wędrówki, zarówno krótsze w środku tygodnia, po pracy, bądź nieco dłuższe w weekendy. Później nastała odwilż i wiele ulubionych tras było nieprzejezdnych. Chęci wyruszenia gdzieś poza cywilizację kończyły się fiaskiem ze względu na bardzo ciężkie warunki terenowe. Gdy warunki pogodowe nieco poprawiły się, w końcu udało nam się zrealizować nieco dłuższy wypad poza Trójmiasto.

Trasa w skrócie:

Gdańsk Oliwa - Matemblewo - Matarnia - Kokoszki - Otomin - Sulmin - Widlino - Łapino - Kolbudy - Lublewo - Bąkowo - Kowale - Gdańsk Ujeścisko

Statystyki naszej wycieczki:

Dystans: 45 km.
Czas jazdy bez postojów: 3h46min
Czas jazdy z postojami: 4h22min
Najwyższa prędkość: 46,5 km/h
Średnia prędkość: 11,96 km/h



Ślad GPS zapisał: Piotr Habaj [Cyklo Team]

Dystans naszego zimowego wypadu nie był zbyt duży, ale zważywszy na panujące warunki atmosferyczne oraz terenowe, szczególnie mówiąc o drogach gruntowych lub leśnych duktach, nie ma co porównywać tego do wycieczki w środku lata. Jazda na rowerze zimą wymaga przede wszystkim więcej siły oraz kontroli jazdy. By mieć lepszą przyczepność na śliskiej powierzchni, lepiej jest obniżyć nieco ciśnienie w kołach lub zaopatrzyć się w opony kolcowane. To, co jednak poprawia naszą równowagę i stabilność jazdy, zdecydowanie obniża prędkość jazdy. Coś za coś. Dlatego też pokonanie kilkudziesięciu kilometrów tą samą trasą zimą a latem, diametralnie się od siebie różni. Osobiście po pokonaniu powyższej trasy, odczuwałem podobne zmęczenie jakbym pokonał około stu km w nieco łagodniejszych warunkach atmosferycznych. Z tego powodu nie można oceniać trasy jedynie po samych kilometrach!

Wrażenia z naszego wypadu...

Sobotnią wycieczkę rozpoczęliśmy w Gdańsku Oliwie i na dobry początek ruszyliśmy ku Dolinie Radości. Stamtąd na rozgrzewkę zaczął się długi podjazd Kleszą Drogą aż po jedną z głównych arterii naszego miasta. Droga ta była bardzo śliska i tylko stoicki spokój mógł nas uratować. Już na pierwszych jej odcinkach można było zauważyć, że podjazd po oblodzonym podłożu nie będzie taki łatwy, jakby nam się wydawało. Po dotarciu zaś na samą górę czekał nas dość szybki i równie niebezpieczny zjazd do Matemblewa. Odcinek ten bardziej przypominał taniec na lodzie niż jazdę na rowerze. Na szczęście, pomimo wielu upadków, wyszliśmy z tego cało.
Z Matemblewa odbiliśmy na główną trasę rowerową Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, którą wdrapaliśmy się na wyższe partie Gdańska. Za Złotą Karczmą, na szczęście, powoli zaczęliśmy opuszczać cywilizację udając się nad Jezioro Otomińskie oznakowanym na czarno, pieszym szlakiem Wzgórz Szymbarskich. Za obwodnicą trójmiasta szlak ten wiedzie dość szeroką drogą gruntową, dlatego z pokonaniem białego puchu, o dziwo, większych problemów nie było. Nasze zdziwienie jednak narosło w momencie dotarcia nad Jezioro Otomińskie, gdzie śniegu było już zdecydowanie więcej. Miejscami sięgał on po piasty.
Skoro zastała nas "zima na całego", trzeba było znaleźć plan awaryjny. Jednak jakakolwiek podjęta decyzja związana z zagłębieniem się w teren, nie była tego dnia najlepsza. Próbując przedrzeć się przez szlak Skarszewski, dostaliśmy trochę w kość. Pokonanie 10-kilometrowego odcinka zajęło nam prawie półtorej godziny. Ostatecznie jednak, trochę jadąc, trochę rower pchając, czy też go niosąc, udało nam się dotrzeć do zamierzonego celu, czyli nad Radunię. Tam zachwycając się pięknem przyrody postanowiliśmy zrobić krótką przerwę przegryzając zamarzniętego batona i próbując nieco lodu z bidonu.
W dalszą drogę, kierując się nad Jezioro Łapińskie, udaliśmy się nieco bardziej przejezdnymi drogami. Po pokonaniu ostatniego, cięższego podjazdu było już praktycznie cały czas z górki. Gdy dotarliśmy do celu na skraju jeziora, powitał nas wspaniały "bałwan". Niestety nie udało nam się go namówić na wspólną wycieczkę rowerową po Kaszubach, ale z miłą chęcią zapozował do pamiątkowego zdjęcia.
Po chwili odpoczynku ruszyliśmy w drogę powrotną. Z uwagi na dość trudne warunki terenowe i niemałe już zmęczenie postanowiliśmy nieco skrócić trasę. Widząc jednak, że na szosie jest zupełnie pusto, nie kombinowaliśmy za długo. Srogie warunki atmosferyczne spowodowały, że na drogi wyjechało zdecydowanie mniej kierowców niż to zwykle bywa. Dlatego też do Gdańska swobodnie udaliśmy się przez Kolbudy, Lubiewo, Kowale i Ujeścisko.



Podsumowanie

Jak na 13. edycję wypadu przez kaszubskie bezdroża, wycieczka była bardzo udana. Miejscami przyszło nam trochę ponieść lub pchać rowery, czasami bywało niebezpiecznie, ale co to byłaby za zimowa wycieczka bez przygód? Pomimo dość ciężkich warunków i miejscami śniegu po piasty, bawiliśmy się świetnie. W najbliższy weekend też zamierzamy podkręcić, dołączysz ?

Wycieczkę prowadził: Tomasz Kmieć [GR3miasto]

Mając co chwilę nowe pomysły, które realizujemy w wolnym czasie, czy to po pracy, czy w wolny weekend, nie sposób się z nami nudzić. Jeśli więc masz ochotę bawić się razem z nami, nie zastanawiaj się dłużej. Dołącz do nas, to nic nie kosztuje!

Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej 3miasto.

Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych
O naszych inicjatywach, rajdach i wycieczkach dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową. Możesz też napisać maila z prośbą o przyłączenie się do listy sympatyków GR3. Wtedy zawsze będziesz na bieżąco ze wszelkimi newsami. Kontakt e-mail: gr3miasto


opracował:

Opinie (29) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.