Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

Jeziora i jeziorka w okolicach Trójmiasta, edycja 4

Migawki z wycieczki rowerowej po jeziorach w okolicy Trójmiasta
Migawki z wycieczki rowerowej po jeziorach w okolicy Trójmiasta fot. GR3miasto

Wycieczka o tytule "jeziora i jeziorka" to nie tylko propozycja na upalne lato, kiedy to marzymy o schłodzeniu ciała w wodzie czy wylegiwaniu się na plaży. Trasa jest na tyle uniwersalna, że można pokonać ją o dowolnej porze roku, nawet gdy będzie leżał śnieg. Większość dróg, którymi prowadzi, to drogi gruntowe, rzadko uczęszczane przez samochody, dlatego pokonanie trasy sprawia wiele radości.



Nie ma złej pogody na rower !

Pomimo całkowicie zachmurzonego nieba i opadów deszczu, które skutecznie odstraszyły tych, którzy "są z cukru", naszej ekipy nic nie mogło zatrzymać. Dla nas nie ma złej pogody. Źle lub nieadekwatnie możemy być jedynie ubrani do pogody. Tak czy siak, mając słońce w sercach, synoptycy nie byli w stanie zepsuć nam dobrej zabawy. Poza tym, żeby było piękniej: tuż po naszej zbiórce przejaśniło się na dobre i nie padało do końca naszej wycieczki! Oooo ;)

Trasa wycieczki i nasze wrażenia:

W skrócie:

W okolicach Trójmiasta mamy wiele interesujących jezior i jeziorek. Jedne, z uwagi na występowanie wokół nich rzadkich gatunków roślin i zwierząt, objęte są ścisłą ochroną, inne udostępnione pod wypoczynek i turystykę. W poprzednich edycjach naszego cyklu wycieczek nad wodę w okolicach naszej aglomeracji opisywaliśmy zarówno jeziora znajdujące się na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, jak: Jezioro Borowo, Bieszkowickie, Zawiat, oraz te poza jego granicami, m.in.: Jezioro Otomińskie, Tuchomskie, Marchowo i wiele innych. Jedne, z uwagi na łatwość dojazdu i pobliską gastronomię oblegane są przez tłumy, inne bardziej kameralne, cieszą się spokojem. W środku tygodnia nad jeziorami ludzi jest zdecydowanie mniej, a gdy jest pochmurno, tak jak w dniu, w którym postanowiliśmy udać się na wycieczkę, plaże "świeciły pustkami".

Z uwagi na coraz krótszy dzień, tym razem postanowiliśmy zapoznać się z najbliżej leżącymi jeziorami od Trójmiasta. Na naszej trasie znalazły się więc jeziora: Wysockie, Osowskie oraz borowe bagry, czyli jeziora powyrobiskowe.

Migawki z wycieczki rowerowej po jeziorach w okolicy Trójmiasta
Migawki z wycieczki rowerowej po jeziorach w okolicy Trójmiasta fot. GR3miasto


Trasa i nasze wrażenia:

Chcąc uniknąć błota na leśnych duktach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, najlepiej wydostać się z miasta drogami asfaltowymi. Niekoniecznie muszą to być drogi rowerowe, które zresztą często prowadzą donikąd. Dobrym rozwiązaniem jest np.: z ul. Mikołaja Reja zobacz na mapie Gdyni w Sopocie, która wspina się w górę Doliny Świemirowskiego Potoku aż po Leśniczówkę Gołębiewo zobacz na mapie Sopotu, skąd mamy wiele możliwości wyruszenia w dowolnym kierunku Kaszub. Chcąc udać się nad Jezioro Wysockie mogliśmy oczywiście pojechać dalej asfaltem w kierunku ul. Spacerowej i tłuc się dość ruchliwymi drogami wśród samochodów. Ten wariant jednak byłby dla nas najgorszym z możliwych. Uczestnicy naszych wycieczek wiedzą jednak, że wolimy nieraz nadłożyć kilka km, by mieć jak najmniejszy kontakt z cywilizacją. Dlatego też, chcąc ominąć tę część miasta, odbiliśmy wraz z  pieszym Szlakiem Trójmiejskim w kierunku Źródła Marii. Na pewnym odcinku, do krawędzi lasu a dawnym Jeziorem Kackim, osuszonym podczas budowy magistrali węglowej Gdynia - Herby Nowe w latach 30. XX w. wiedzie także główny szlak rowerowy z Gdańska do Lęborka, oznakowany kolorem niebieskim. Kierując się jednak żółtymi oznaczeniami dotarliśmy do torów kolejowych, a następnie tunelem pod nimi zawróciliśmy, by wzdłuż nasypu dostać się pod obwodnicę Trójmiasta. Ta "kombinacja alpejska" pozwala bezpiecznie przedostać się szlakiem, bez koniczności przenoszenia rowerów przez dwutorową linię kolejową. Za obwodnicą główna nitka Szlaku Trójmiejskiego wiedzie ku Źródle Marii i dalej Góry Donas, my jednak odbijamy w lewo udając się w kierunku jednego z najstarszych drzew pomnikowych Trójmiasta. Gołębiewski Dewajtis, to ogromny dąb mierzący około 29 m wysokości, 3,80 m w obwodzie, a przeżył już ponad 200 lat. Niestety, a może nawet i dobrze, leży nieco na uboczu, więc i dotarcie do niego wymaga trochę orientacji w terenie. Na szczęście wiedzie do niego odnoga szlaku żółtego, z której i my skorzystaliśmy.

Chcąc kontynuować wycieczkę, tuż za cennym okazem mamy małe skrzyżowanie leśnych duktów. Na jednym z drzew widnieje oznakowanie łącznikowego szlaku rowerowego między Gdańskiem Osową a Gdynią Fikakowem. Chcąc wiec dotrzeć nad Jezioro Wysockie, wystarczy pojechać prosto, wzdłuż słyszanej obwodnicy. Szlak ten przemierza liczne wzniesienia i klucząc wśród ciemnego lasu wylatuje na ul. Juraty zobacz na mapie Gdańska. Stąd do naszego celu już niedaleko, wystarczy przejechać przez skrzyżowanie i ul. Barniewicką zobacz na mapie Gdańska kontynuować wycieczkę cały czas prosto aż do przejazdu kolejowego przy stacji Gdańsk Osowa. Trasę można też urozmaicić jadąc drogą gruntową, czyli ul. Letniskową zobacz na mapie Gdańska. Wariant ten pozwala bezkolizyjnie przejechać przez torowisko, a także ominąć przejazd kolejowy, dzięki czemu, gdy zamknięte są szlabany, nie trzeba czekać. Ulica Letniskowa łączy się z ul. Nowy Świat zobacz na mapie Gdańska, która to schodzi nad samo Jezioro Wysockie.

Migawki z wycieczki rowerowej po jeziorach w okolicy Trójmiasta
Migawki z wycieczki rowerowej po jeziorach w okolicy Trójmiasta fot. GR3miasto


Jezioro Wysockie:
Jezioro to nie należy do najczystszych, ale jest to chyba najbliższe jezioro leżące niemalże na obrzeżach miasta. W weekendy oraz dni powszednie w sezonie letnim oblegane jest przez plażowiczów, zaś poza sezonem przez wędkarzy. Czy warto się tu kąpać? Można... ale jeśli mamy siły i chęci, lepiej faktycznie pojechać kilkanaście kilometrów dalej, nad zdecydowanie czystsze wody jezior takich jak: Zawiat, Bieszkowickie czy Borowo.

Znad Jeziora Wysockiego udaliśmy się nad Jezioro Osowskie. Często nazwy tych jezior są mylone, gdyż Osowskie wcale nie znajduje się bliżej gdańskiej dzielnicy Osowa. Jezioro Osowskie leży poniżej ul. Oliwskiej, która to łączy Gdańsk z Chwaszczynem.

Jezioro Osowskie:
Raczej nie nadaje się do kąpieli. W sezonie letnim cały brzeg niemalże obklejony jest wędkarzami, którzy bardzo często pozostawiają po sobie syf - przykro to mówić, ale taka prawda ;-/ Pomimo że nad jeziorem znajduje się kilka malowniczych polan, na których można by zrobić sobie piknik, miejsca tego zdecydowanie nie polecamy. Sceneria jeziora natomiast bardzo ładnie wygląda zimą. A typowy mikroklimat pokazuje jak zdecydowanie różni się zima w mieście od tej poza cywilizacją, co widać chociażby na zdjęciach z wycieczki rowerowej realizowanej na początku marca.

Znad Jeziora Osowskiego udaliśmy się bocznymi duktami oraz odcinkiem Błękitnego Szlaku Rowerowego w kierunku Zakładu Górniczego Borowiec leżącego niedaleko Chwaszczyna. Przemierzając nadal kolorowe łąki, co rusz mogliśmy nacieszyć się pięknymi widokami to pasących się krów, to hasających koni.

Borowe bagry:
Tuż za żwirownią, nad jednym z bagrów, czyli nieeksploatowanych już jezior wyrobiskowych, zaaranżowano parking i miejsce do wypoczynku. Powstałe w wyniku zatopienia wyrobiska jezioro jest dość głębokie, a jej brzegi bardzo strome. Gdy świeci słońce, tafla jeziora ma piękny lazurowy kolor, co z pewnością zachęca do kąpieli. W zeszłym sezonie mieliśmy okazję w nim pływać, ale nawet gdy temperatura powietrza jest bardzo wysoka, woda jest w nim dość zimna. Dlatego też jeziorko specjalnie nie jest oblegane przez plażowiczów. Często spotkać tu można wędkarzy, a także ekipy nurków. Zobacz jak wygląda to miejsce jesienią.

Trasa powrotna:

Nie chcąc do Trójmiasta wracać tymi samymi drogami, postanowiliśmy sprawdzić czy jest jakaś droga wiodąca wokół bagrów i żwirowni. Jest... ale nie należy do najłatwiejszych. Droga ta wiedzie nieco zarośniętymi leśnymi duktami, a w okresie deszczowym jest dość grząska, w końcu to tereny przylegające do żwirowni. Jadąc nią dotrzemy do skrzyżowania leśnych dróg niedaleko Barniewic, skąd łatwo przedostać się z powrotem do Gdańska. Ostatnim odcinkiem naszej wycieczki była Droga Węglowa, na którą wjechaliśmy tuż za węzłem drogowym w Owczarni. Jak wspomniano ostatnio na forum, została ona pięknie odnowiona i z pewnością jest świetną alternatywą dla innych dróg gruntowych dla chcących wydostać się z Gdańska w kierunku Owczarni.




Więcej zdjęć w  GALERII

Podsumowanie:

Cieszy nas fakt, że coraz więcej jest osób, którym niestraszna deszczowa aura w realizacji własnych zainteresowań. Pomimo całkowicie zachmurzonego nieba i opadów deszczu, nie zamierzaliśmy siedzieć w domu. Mając słońce w sercach, synoptycy nie byli w stanie zepsuć nam tak dobrej zabawy. Poza tym, już po godzinie przejaśniło się na dobre i nie padało do końca naszej wycieczki. Podsumowując: jeśli jesteś pozytywnie nastawiony, kontynuuj to na co masz ochotę. W dobrym towarzystwie i świetnej atmosferze pogoda nie będzie Ci przeszkadzać !

Statystyki naszej wycieczki:

Dystans: 37,1 km
Czas jazdy z postojami: 3h34min
Prędkość średnia wliczając postoje: 10,39 km/h
Przewyższenie: 131,61 m

Ślad GPS oraz mapa wycieczki

Do realizacji trasy wykorzystaliśmy mapę "Trójmiejski Park Krajobrazowy" o skali 1: 20 000 wyd. Eko-Kapio.pl

Rodzaj podłoża:
Leśne dukty i drogi gruntowe, miejscami piaszczyste.
Do realizacji trasy najbardziej polecamy rower górski, ewentualnie trekkingowy.

Wycieczkę prowadził: Bartek Winikajtys [GR3miasto]

Idea wycieczek rowerowych "po pracy":
W weekendy coraz częściej wypadają nam różnorodne imprezy sportowo-rekreacyjne, spotkania z rodziną i przyjaciółmi, dlatego postanowiliśmy część wycieczek rowerowych przenieść na środek tygodnia po pracy. Popołudniowe wypady mają charakter turystyczno-krajoznawczy, a w cieplejsze dni, do których zaliczał się ostatni nasz wypad, pozwoliliśmy sobie na leżenie plackiem na plaży, a także kąpiel w morzu. Po całym dniu siedzenia za biurkiem nie mamy ochoty wracać z powrotem w "cztery ściany". Ostatnie godziny dnia wykorzystujemy więc na odrobinę ruchu na powietrzu, udając się do lasu, na łono pięknej przyrody, czy nad jezioro, morze... w każdym razie gdzieś z dala od cywilizacji.

Dziękujemy wszystkim za wspólną wycieczkę i zapraszamy na kolejne nasze wypady !

Mamy co chwilę nowe pomysły, które realizujemy w wolnym czasie, czy to po pracy, czy w wolny weekend, dlatego nie sposób się z nami nudzić. Jeśli więc masz ochotę bawić się razem z nami, nie zastanawiaj się dłużej. Dołącz do nas, to nic nie kosztuje! Zabierz więc rodzinę, znajomych, albo po prostu przyjedź by poznać nowe osoby.

Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
O naszych inicjatywach, rajdach i wycieczkach dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową. Organizujemy nie tylko wycieczki rowerowe. Przez cały rok kalendarzowy wybijamy się także na wędrówki piesze, marsze Nodric Walking, kajak. A w zależności od sezonu: różnego rodzaju sporty wodne, rolki, łyżwy, narty, snowboard. Jeśli zaś chcesz regularnie otrzymywać od nas wszelkie newsy, możesz napisać maila z prośbą o przyłączenie się do listy sympatyków GR3. Wtedy zawsze będziesz na bieżąco ze wszelkimi wydarzeniami. Kontakt e-mail: gr3miasto@gmail.com


Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej 3miasto.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (4)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.