Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

Chwaszczyno, tu gdzie do marca śniegu po kolana

Chwaszczyno leżące nieopodal Trójmiasta, nazywane jest często noclegownią naszej nadmorskiej aglomeracji,ale z drugiej strony, to świetne miejsce na rekreację. Zimą, śnieg utrzymuje się znacznie dłużej niż w mieście, a mróz na długo pozostawia piękne desenie tutejszej przyrody. Na początku marca, gdy do Trójmiasta zawitała już wiosna, w Chwaszczynie nadal było niemalże po kolana śniegu, a taflę jeziora pokrywał kilkunasto centymetrowy lód.



Takie, wspaniałe z resztą warunki sprzyjają różnym sportom jak i spacerom. Gdy ziemia jest zmrożona a śnieg ubity świetnie jeździ się tu na rowerze. W okolicach Chwaszczyna występuje masa dróg gruntowych lub asfaltowych o małym natężeniu ruchu, które sprzyjają krótkim wycieczkom rowerowym, latem zaś piknikom nad licznymi jeziorami. Od roku, od kiedy tu mieszkamy zjechaliśmy niemalże każdą polną ścieżkę czy leśny dukt, i trzeba przyznać, że wariantów ułożenia trasy jest tu od "koloru do wyboru". Zagłębiając się w tutejszej przyrodzie nie raz spotkać można pasące sarny, czy przebiegające przez drogę zające, zaś w zagajnikach maleńkie oczka wodne w sam raz na letni piknik we dwoje. Jedno z tych maleńkich oczek wodnych znajdujących się nieopodal rowerowej trasy z Gdańska-Osowy do Sianowa zostało nazwane "Oczkiem zakochanych" jednak o tym wiedzą tylko miejscowi ;)

Dla miłośników innych sportów niż jogging czy rowery jest tu również wiele ciekawych możliwości. Zimą na przykład, na zamarzniętym jeziorze jeździć można na łyżwach, a gdy sprzyja wiatr warto rozwinąć żagle udając się na modny ostatnio snowkite, czyli snowboard połączony z latawcem. Lato, jak lato, gdy świeci słońce i jest ciepło sprzyja to kąpielom, a jezior tu nie brakuje.



Chcąc wybrać się w te okolice z Trójmiasta, możliwości jest kilka, w zależności, z której strony rozpoczniemy wycieczkę. Podane poniżej propozycje przygotowane są jednak z myślą o rowerzystach górskich, gdyż większość tutejszych tras opiera się o polne ścieżki i drogi gruntowe.

Propozycje dojazdu do Chwaszczyna z Trójmiasta
1) Jadąc z Gdańska najlepiej dostać się przez Owczarnię i Osowę. Zatem w Oliwie musimy zagłębić się w leśnej gęstwinie i śledząc pieszy szlak Kartuski udać się ku Owczarni. Po przekroczeniu granicy lasów Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego i przedostaniu się na drugą stronę obwodnicy drogę najlepiej kontynuować cały czas prosto przez dzielnicę Nowy Świat i pogranicze gdańskiej dzielnicy Osowa.

2) Jadąc z Sopotu najlepiej dostać się również przez Trójmiejski Park Krajobrazowy począwszy od znanej asfaltowej ul.Reja. Uczęszczana nie tylko przez rowerzystów ale i biegaczy ulica wiedzie przez Dolinę Świemirowską do sopockiej leśniczówki, skąd łatwo dostać się również do Owczarni lub Gołębiewa szlakiem Trójmiejskim. W obu przypadkach tylko w niewielkim stopniu ma się kontakt z ruchem drogowym.

3) Jadąc z Gdyni najlepiej skorzystać z trójmiejskiej trasy rowerowej (oznaczonej kolorem niebieskim). W większości wiedzie ona przez tereny leśne, a jeśli przecina cywilizację, to tak by nie mieć zbyt wielkiego kontaktu z ruchem drogowym. Na wysokości Wielkiego Kacka warto odbić albo na Gołebiewo albo bezpośrednio do Chwaszczyna udać się innym szlakiem przez Źródło Marii.


Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej 3miasto (GRT)

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (7)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.