rowery

Śladami gdańskich wolnomularzy

artykuł czytelnika
Masońskie malowidła odkryte niedawno na suficie jednej z bram kamienic przy ul. Ułańskiej 11.
Masońskie malowidła odkryte niedawno na suficie jednej z bram kamienic przy ul. Ułańskiej 11. fot. GdyniaRippers

Początki działalności masonów w Gdańsku sięgają XVIII wieku. Do 20 lóż należało ok. 2% mieszkańców miasta, czyli około 5 tyś. osób. Zasiadali w nich urzędnicy, politycy, przedstawiciele finansjery i wojska. Wraz z nadejściem nazistowskiego totalitaryzmu, na mocy decyzji administracyjnych oficjalnie zakazano działalności wolnomularzom. Pytanie, czy loże funkcjonują obecnie w Gdańsku pozostaje otwarte.



Sami masoni określają siebie jako ludzi miłujących prawdę, piękno i dobro, za cel stawiają sobie humanistyczne doskonalenie jednostki i społeczeństw. Wierzą, że praca jest podstawową powinnością człowieka. Organizują się w loże, posługują się bogatą symboliką, obrzędowością i systemem wtajemniczeń, tzw. rytów. Masoneria jest różnorodna, istnieje wiele jej odłamów i struktur wewnętrznych (tzw. obediencji). W świadomości społecznej funkcjonuje jako organizacja tajna, jednak sami członkowie bractw temu zaprzeczają. Między innymi w tych powodów narosło wokół niej wiele kontrowersji i niechęci, przypisywano jej niejednokrotnie zakulisowe działania i wpływanie w ten sposób na losy świata. Brało się to zapewne również stąd, iż wielu "wielkich" w historii zasiadało w lożach, wyznając filozofię wolnomularską, np. Mozart, Monteskiusz, Voltaire, Goethe, Washington, Mickiewicz, Fredro, Narutowicz, na przestrzeni dziejów masonami byli królowie, prezydenci, pisarze, malarze czy aktorzy.

Poszukiwanie wolnomularskich znaków rozpoczęliśmy od ul. Sobótki 15 we Wrzeszczu: wysoko, pod lasem popada w ruinę dawna siedziba lóż "Zur Kette an der Weichsel" i "Zum Drei Säule" działających na przełomie lat 20 i 30 XX wieku. Teren jest ochraniany, o czym mieliśmy okazje przekonać się próbując tam z aparatem wytropić jakąś wielką tajemnicę. Następnie ruszyliśmy na teren Politechniki Gdańskiej: to prawdziwe skupisko masońskiej symboliki, począwszy od cyrkli na budynku głównego gmachu, po wmurowane kompasy, kielnie i pszczoły. Potem była ulica Własna Strzecha 15a, obecnie budynek PG a dawniej siedziba loży "Zum siegenden Licht" w latach 1921-1933 i na rogu Al.Zwycięstwa i Tuwima dom z narożnym zdobieniem i masońskim cyrklem pośrodku. Na Ogarnej 27 odwiedziliśmy dawną siedzibę loży "Gedania Loge nr 3 der Prowinz Westpreussen"(1899-1916) i niedaleko od tego miejsca siedzibę loży "Zur Kette an der Weichsel" przy ulicy Chlebnickiej 16 (obecnie Dom Studencki ASP). Z kolei w okolicach ulicy Nowe Ogrody mieściła się niegdyś siedziba loży "Eugenia" (w 2008 natrafiono na jej fragmenty podczas prowadzenia prac budowlanych). Prawdziwą perełkę zostawiliśmy sobie jednak na koniec: dość pokaźne malowidła w bramie kamienicy na ul. Ułańskiej 11, a na nich cedr libański (wg masonów symbol wieczności), słońce, cyrkiel i zapewne inne niedostrzeżone okiem "niewtajemniczonego" symbole.

fot. GdyniaRippers


Ta wycieczka była dla nas świetną zabawą, trochę jak z powieści Bahdaja czy Nienackiego próbą odkrywania tego co nieznane, niewidoczne dla innych (profanów jakby zapewne rzekł wolnomularz). Przyłapujemy się na tym, że każdy ornament oglądamy teraz z wszystkich możliwych stron doszukując się w nim alegorii czy ukrytych znaków - zajęcie fascynujące. Wycieczkę polecamy nie tylko tym, którzy wierzą, że masoni rządzą światem i zapewne chcą się w tym utwierdzić, ale przede wszystkim odkrywcom tajemnic bogatej historii Gdańska.

Odwiedziliśmy kolejno następujące obiekty:

-kamienicę przy ul. Sobótki 15, Gdańsk-Wrzeszcz,
- kompleks budynków PG, ul. Narutowicza 11/12
- budynek PG, ul. Własna Strzecha 18a,
- prywatny budynek na al. Niepodległości 46 (róg z ul. J.Tuwima),
- ul. Ogarna 27, centrum Gdańska,
- ul. Chlebnicka 16,
- ul. Ułańska 11 (z tym malowidłem na suficie bramy)
- loża "Eugenia" mieściła się kiedyś na ul. Nowe Ogrody 18/19 w Gdańsku



Źródło powyższych informacji: www.wolnomularstwo.pl

Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej Gdynia Rippers

Autor relacji: Miłosz Tworkowski
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (24) 3 zablokowane

  • Noooo... (3)

    Że Ojciec Dyrektor pozwala na takie antypolskie wycieczki! To zdrada!

    • 18 8

    • zgadzam sie (1)

      powinno sie zabronic jakich kolwiek wycieczek i takich tam a skupic sie na pielgrzymkach i datkach dla ojca dyrektora
      hi hi

      • 10 5

      • smiejcie sie smiejcie a czarci i szatanowie w czeluściach piekielnych juz na was niedowiarki czychają!! HUAHUAHUAHUA - słyszycie to? to smiech Belzebuba!...

        • 1 0

    • teraz powinna odbyc sie wycieczka

      pod haslem: sladami Ojca Rydzyka

      • 0 2

  • Sladami niszczycieli Polski (1)

    no tera kadetem śladami wycieczki z NRD

    • 5 19

    • O tym właśnie pisał Autor

      "Między innymi w tych powodów narosło wokół niej wiele kontrowersji i niechęci, przypisywano jej niejednokrotnie zakulisowe działania i wpływanie w ten sposób na losy świata. Brało się to zapewne również stąd, iż wielu "wielkich" w historii zasiadało w lożach(...)"

      • 5 3

  • Super zabawa !

    Świetny pomysł na wyprawę, dreszczyk emocji i spotkanie z tajemnicą !

    • 5 4

  • No tak specjaliści ;p (1)

    Nie wszystkie cyrkle, kielnie, o których piszecie w artykule mają symbolikę masońską. Na politechnice gdańskiej symbole te odnoszą się do nauki: geometrii, matematyki, architektury, nawigacji. Symbolika masońska jest skomplikowana i dla laików jest nie do odczytania. Np. Budynek na ul. Ułańskiej 11 jest małym fragmentem oficyny, który jest pozostałością po wielkim budynku zburzonym w trakcie budowania wyjazdówki na Warszawę (ul. Ułańska). Budynek ten należał do Masonerii. Ale po wielkich masońskich lożach w Gdańsku niewiele się zachowało, oprócz informacji zawartych w źródłach historycznych identyfikujących budynki, które były ich siedzibami niewiele wiemy. Większości tych budynków dzisiaj nie istnieje. Poza tym brak wiedzy społeczeństwa, może doprowadzić do dewastacji zachowanych reliktów wymienionych w artykule. Popularyzowanie masonerii w społeczeństwie, które darzy niechęcią żydów i masonów mija się z celem i może więcej zaszkodzić niż pomóc.

    • 27 12

    • PG to budynek wybudowany przez masonów

      Niemiecko- żydowskiego pochodzenia. Także kolego ich znaczenie nie ma nic wspólnego z tym co piszesz.

      • 0 0

  • To stereotypy

    Częściowo zgadzam się z FallenAngel, ale myślę, że ci "żydzi i masoni" to stereotyp, który powoli odchodzi do lamusa a jeśli nie to cechuje jakąś nawiedzoną mniejszość. Gdańszczanie to ludzie oświeceni, którzy dbają o historyczne dziedzictwo.
    A propos symboli na PG: tak sobie to tłumacz.... :))

    • 11 10

  • A czy rower to też jest niecne narzędzie masońskie? : ))) (3)

    No fajnie! Tylko, co mają do tego rowery? To jakaś aluzja, czy co? No, bo trudno to nazwać wycieczką rowerową, a jest w dziale rowerowym.

    • 9 3

    • Bóg nie stworzył roweru a więc rower jest zły :) (2)

      a wszystko co złe to szatany inne są
      i wiedz, że coś się dzieje :)
      gdy zobaczysz rowery.

      • 1 0

      • (1)

        Rower to w ogóle szatan, bo ma 2 pedały.

        • 1 0

        • A niejaki Armstrong (czy jak mu tam) to cudowne dziecko dwóch pedałów.

          • 1 0

  • dlaczego w tej wycieczce śladami wolnomularzy (1)

    pominięto budynek przy ul. Grunwaldzkiej 82 w Gdańsku?

    • 4 0

    • a co w nim jest takiego ciekawego?

      • 0 0

  • Gdańszczanie oświeceni ? (1)

    • 8 2

    • to musiało być bardzo dawno

      :)

      • 3 0

  • Gdańszczanie oświeceni ?

    A co ty masonem jesteś ;))) Zresztą popieram, trzeba szukać i dokumentować historyczne znaleziska, zawsze to jakaś spuścizna dla potomnych.

    I czy rower nie przypomina wam takiego...cyrkla ?? ;))

    • 8 2

  • 33 ryt

    jak brzmi?

    • 1 2

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.