rowery

stat

Nowa droga rowerowa w Chwarznie

Nowa droga rowerowa w Gdyni Chwarznie-Wiczlinie na pewno ucieszy okolicznych mieszkańców, którzy  od teraz mogą się znacznie wygodniej poruszać po dzielnicy rowerem.
Nowa droga rowerowa w Gdyni Chwarznie-Wiczlinie na pewno ucieszy okolicznych mieszkańców, którzy  od teraz mogą się znacznie wygodniej poruszać po dzielnicy rowerem. fot. Kamil Gołębiowski / Trojmiasto.pl

Dobiega końca budowa nowej drogi rowerowej wzdłuż ul. Chwarznieńskiej i Wiczlińskiej. Nowa droga rowerowa o łącznej długości jednego kilometra zapewni bezpieczny dojazd dzieci rowerem do Szkoły Podstawowej nr 37 z dwóch dużych osiedli mieszkaniowych: Sokółka ZieleniszPatio Róży.



Nowa droga dla rowerów nie jest to trasą priorytetowa na skalę Gdyni, są znacznie pilniejsze połączenia. Chociażby dlatego, że do powstałej infrastruktury nie ma jak dojechać ze Śródmieścia. Brakuje dobrej jakości drogi rowerowej wzdłuż ul. Kieleckiej, zobacz na mapie Gdyni ul. Małokackiej, zobacz na mapie Gdyni ul. Rolniczej zobacz na mapie Gdyni oraz przebudowy ul. Chwarznieńskiej na odcinku przez Witomino zobacz na mapie Gdyni pod kątem rowerzystów i pieszych zamiast szkodliwego dodawania jej przepustowości samochodowej. Budowa infrastruktury ma w Gdyni wciąż charakter wyspowy: kilometr tu, paręset metrów tam, a od spójnego systemu tras dzielą nas w tym tempie całe dekady. Jednak w sytuacji, gdy rozbudowa mieszkaniowa odległego od Śródmieścia górnego tarasu Gdyni od wielu lat jest faktem, również i tam są potrzebne dobrej jakości drogi rowerowe, aby dla wszystkich była alternatywa dla samochodu. Trasa ma charakter bardziej lokalny, dzielnicowy, niż ogólnomiejski.

- Dzięki tej inwestycji, od nowego roku szkolnego, dzieci będą miały zapewniony bezpieczny dojazd do szkoły, która już po raz drugi wygrała konkurs Rowerowy Maj. Nowa droga wykonana jest z równej nawierzchni bitumicznej o szerokości 2 metrów - mówi Jakub Furkal, pełnomocnik prezydenta Gdyni ds. komunikacji rowerowej.
Nowa trasa to nie koniec inwestycji rowerowych w tej części miasta. W dalszym etapie wybudowana zostanie droga rowerowa od ul. Filipkowskiego, zobacz na mapie Gdyni gdzie powstaje nowy obiekt oświatowy do skrzyżowania ul. Wiczlińskiej z ul. Chwarznieńską. zobacz na mapie Gdyni

graf. Trojmiasto.pl
Jakość wykonania zasadniczo dobra, ale z problemami

Droga rowerowa wykonana jest nowocześnie, z równej i dobrze przyczepnej masy bitumicznej. Mimo że część rowerowa jest wydzielona i inaczej skonstruowana niż część piesza, to jest oznakowana jako ciąg pieszo-rowerowy.

- Gdy droga rowerowa styka się z chodnikiem, wówczas jest ciągiem pieszo-rowerowym. Gdy się nie styka (na przykład z obu stron rośnie trawa), wówczas jest znakowana jako wydzielona droga rowerowa. Unikamy natomiast wspólnych ciągów pieszo-rowerowych, czyli takich, które nie mają wydzielonej, osobnej przestrzeni pieszej i rowerowej (na znaku oddzielone kreską poziomą) - dodaje Jakub Furkal.
Zapytaliśmy również, dlaczego Gdynia stosuje, odmiennie od Gdańska, nawierzchnię rowerową czarną zamiast czerwonej oraz o możliwość bezkrawężnikowego łączenia nawierzchni rowerowej i samochodowej.

- W Gdyni stosujemy czarną masę ze względów finansowych i użytkowych. Czarna jest bardziej dostępna, nie trzeba czekać na czerwoną miesiącami, aż uzbiera się więcej ubytków. Kolejne właśnie powstają przy remontowanej i nowo budowanej R-10 przy Piłsudskiego. Stosowanie krawężników/oporników natomiast wynika z technologii budowy dróg. Ze względów użytkowych ważne jest, aby nie było żadnych uskoków poprzecznych. Jeśli krawężnik jest wtopiony "na zero", to komfort jazdy rowerem jest zapewniony - tłumaczy Jakub Furkal.
fot. Kamil Gołębiowski / Trojmiasto.pl
Na zdjęciu fragment już wcześniej istniejącej drogi dla rowerów wzdłuż ul. Chwarznieńskiej, na odcinku od ul. Fregatowej do ul. Stankiewicza. Nowa droga jest jej przedłużeniem. Na zdjęciu ciekawie wykonany przejazd. Zwróćmy uwagę na zachowanie ciągłości nawierzchni pieszo-rowerowej i przerwanie nawierzchni dla samochodów. Także wysokość, tzw. niweleta jest równa dla pieszych i rowerzystów, a kierowcy mają do pokonania próg / wyniesienie. To dodatkowe ułatwienie też dla kierowców, bo przypomina im o pierwszeństwie, które na przejeździe mają piesi i rowerzyści, poruszający się wzdłuż drogi głównej.

Niestety jeszcze przed ul. Kapitana Mamerta Stankiewicza zobacz na mapie Gdyni stara droga się urywa i nie ma żadnego, nawet tymczasowego rozwiązania dla rowerzystów, łączącego ją z nowym odcinkiem. Takie luki są jedną z poważniejszych, niedopuszczalnych wad trójmiejskiej infrastruktury. W tym wydaniu wręcz niebezpieczną, przez wepchnięcie rowerzystów na wąski chodnik przy skrzyżowaniu.

fot. Kamil Gołębiowski / Trojmiasto.pl
Brak połączenia nowo zbudowanej infrastruktury z dotychczasową. Za przejazdem całkowicie bezsensowny fragment dawnego pomysłu na przebieg drogi rowerowej, zupełnie nie łączący się z obecnym. Nowa droga wprowadza rowerzystę prosto na chodnik, zamiast kierować go w tym miejscu na jezdnię, do momentu ponownego wprowadzenia na wydzieloną drogę. Bezsensowny, uciążliwy i wręcz niebezpieczny gniot, to najdelikatniejsze określenie, jakie ciśnie się na usta na taki widok.


Nowa droga rowerowa w Gdyni Chwarznie-Wiczlinie na pewno ucieszy okolicznych mieszkańców, którzy  od teraz mogą się znacznie wygodniej poruszać po dzielnicy rowerem.
Nowa droga rowerowa w Gdyni Chwarznie-Wiczlinie na pewno ucieszy okolicznych mieszkańców, którzy  od teraz mogą się znacznie wygodniej poruszać po dzielnicy rowerem. fot. Kamil Gołębiowski / Trojmiasto.pl
Skrzyżowaniu z ul. Deszczową zobacz na mapie Gdyni jest wykonane poprawnie i wygodnie. Lokalną ciekawostką jest widoczny w prawym dolnym rogu "przysiadak", o konstrukcji z giętej, grubej rury stalowej. Nawiązuje stylistycznie do węzłów marynarskich z lin, jego wygoda w zakresie samego przysiadania jest natomiast lekko dyskusyjna.


fot. Kamil Gołębiowski / Trojmiasto.pl
Na dalszym odcinku na pieszych i rowerowych mieszkańców czeka niespodzianka w formie piaszczystej łachy. No cóż, Gdynia - miasto z morza i portu zrobione, a sezon plażowy, więc rozumiemy aluzję stylistyczną, ale mimo to mamy nadzieję, że ta piaskownica zostanie w najbliższych dniach usunięta wraz z przyczyną jej powstania.


fot. Kamil Gołębiowski / Trojmiasto.pl
Widoczna na zdjęciu osoba poruszająca się rowerem jedzie dokładnie po linii swoich uprawnionych potrzeb, czyli normalnie, na wprost. Projektant wymyślił sobie zaś, że pani powinna koniecznie jechać naokoło. Odległość między nią a wyznaczoną trasą mierzy dystans projektanta do rzeczywistości. Kto uzgadniał taki bzdet? W tym miejscu można było zastosować przejście i przejazd wyniesione, przebiegające w normalnej, prostej linii, zamiast niepotrzebnie esować tor poruszania się rowerzystów i pieszych. Myśleliśmy, że widoczna w lewym dolnym rogu, przebiegająca "na kant" geometria drogi rowerowej to już przeżytek epoki lat dziewięćdziesiątych.


fot. Kamil Gołębiowski / Trojmiasto.pl
Zaciekawia kilka szczegółów, między innymi wykonanie przejścia dla pieszych i prowadzenie drogi dla rowerów. Najwyraźniej zdaniem projektanta rowery jeżdżą zygzakiem. Naszym zdaniem wciąż jeżdżą łukiem. Ale kto wie, może w nowej dzielnicy rowery też są nowocześniejsze od istniejących. Wisienką na torcie jest natomiast przerwanie nawierzchni drogi rowerowej w tym miejscu wykonane, uwaga... z fazowanej kostki betonowej! Do tego pasy na przejściu dla pieszych ma wymalowane odręcznie, jak przypuszczamy w poniedziałek rano. Domalujmy jeszcze wzory ludowe i wtedy swojski, kaszubski klimat będzie kompletny.

fot. Kamil Gołębiowski / Trojmiasto.pl
Przypuszczamy, że również i tę mieliznę zlikwiduje wkrótce budowlana pogłębiarka, zanim utknie na niej jakiś rowerowo-hulajnogowy okręt w drodze do pobliskiej szkoły. Do momentu publikacji nie otrzymaliśmy wyjaśnienia w tym zakresie, przypuszczamy, że droga nie ma jeszcze odbioru technicznego lub dokończonych poprawek poodbiorowych.


fot. Kamil Gołębiowski / Trojmiasto.pl
Takie umieszczenie znaków poziomych jest niekoniecznie zrozumiałe. Zamysł jest bardziej czytelny z drugiej strony, gdy z odcinka separowanej infrastruktury wjeżdża się na wspólną - odwrotnie niekoniecznie.

OCENA:

  1. Atrakcyjność - 3/5. Trasa biegnie przy samej ulicy, ta natomiast jest przeciętnie uczęszczana. Sprawę łagodzi trochę dobre wykonanie znacznych części trasy.

  2. Spójność - 3/5. Wewnętrznie wykonany odcinek jest spójny. Brakuje natomiast sensownego połączenia z istniejącą infrastrukturą.

  3. Bezpośredniość - 5/5. Nie mamy zastrzeżeń w tym zakresie.

  4. Bezpieczeństwo - 5/5. Wydzielona przestrzeń dla mieszkańców na rowerach i hulajnogach zapewnia wysokie bezpieczeństwo zarówno dla nich, jak i dla pieszych. Nadaje się dla osób w każdym wieku, zwłaszcza dla dzieci.

  5. Wygoda - 4/5. Brak przeszkód, wyrównana wysokość, obniżone krawężniki, odpowiednia szerokość drogi i separacja. Minusem są niepotrzebne odgięcia toru jazdy i jego kilkakrotne łamanie zamiast łukowania oraz przerwanie w jednym miejscu ciągłości nawierzchni kostką fazowaną.

  6. Priorytetowość 2/5. Trasa o charakterze lokalnym, bez większego znaczenia dla całościowego rozwoju ruchu rowerowego w Gdyni. Takie też warto budować, jednak brakuje wielu innych, fundamentalnie istotnych odcinków o wielokrotnie większym znaczeniu. Oby budowa peryferiów nie odbyła się kosztem kręgosłupa.

  7. Uspokojenie ruchu aut 4/5. W zakresie sensownym dla tej trasy przyczynia się ona do naturalnego uspokojenia ruchu samochodów przez wykonanie przejazdów i przejść dla pieszych. Minusem jest wykonanie przejścia i przejazdu w obniżonej zamiast w wyniesionej formie na wysokości wyjazdu z parkingu Lidla. Na skrzyżowaniu z Deszczową można było pokusić się o podobny wariant.


26/35 możliwych punktów daje przyzwoite 74 procent oceny maksymalnej, czyli dobry.

Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę?
Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (82)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.