Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

Park Krajobrazowy Pojezierza Iławskiego

Ruiny pałacu w Kamieńcu oraz wygląd w czasach świetności
Ruiny pałacu w Kamieńcu oraz wygląd w czasach świetności Krzysztof Kochanowicz (GRT)

Park Krajobrazowy Pojezierza Iławskiego, najczęściej kojarzony jest z Jeziorakiem, czyli najdłuższym jeziorem w Polsce oraz licznymi ruinami pałaców i zamków jak chociażby ten w Kamieńcu czy w Szymbarku.



Wybierając się podczas urlopu nad Jeziorak, naszym celem było objechanie najdłuższego jeziora w Polsce, jednak drastyczne załamanie pogody, nieco pokrzyżowało nam plany. Pomimo przez cały weekend przechodzących nad naszym krajem porywistych wiatrów i burz nie mieliśmy zamiaru się poddać. Zbyt długo i często rozmawialiśmy o wybraniu się w tamte okolice, by "kilka kropel deszczu" wszystko popsuło. Zatem jak zaplanowaliśmy tak pojechaliśmy.

Naszą bazą wypadową był Susz, w którym zatrzymaliśmy się u mojej rodzinki. Jednak w sobotę tak lało i waliło piorunami, że tylko na chwilę wyjechaliśmy w teren. Pokręciliśmy się jedynie po miejscowości, objechaliśmy jezioro Suskie, zobaczyliśmy gotycki kościół pw. św. Antoniego z XIV w. oraz fragmenty murów miejskich, a w niedzielę mając na uwadze małą poprawę pogody ruszyliśmy w kierunku Jezioraka. Pomimo, że pogoda nas od rana nie rozpieszczała kontynuowaliśmy nasz plan, jednak po zagłębieniu się w teren, uznaliśmy, że na szlaku jest zbyt wiele błota i powalonych drzew by udało nam się dotrzeć do celu przed zmrokiem. Stanęliśmy zatem, wyjęliśmy mapę i przeszliśmy do układania planu awaryjnego. Zależało nam m.in. na zobaczeniu wód Jezioraka oraz wspomnianych wcześniej ruin pałaców. Na mapę nanieśliśmy również miejscowość Januszewo znajdującą się w okolicach Iławskiego Parku Krajobrazowego, w której podobno jak opowiadała nam ciotka znajduje się barokowy pałac. Po poprawkach nawigacyjnych i wybraniu odpowiednich dróg w stosunku do panujących warunków i pogody wyszła nam pętla licząca ok.75 km.

W drodze nad Jeziorak przez Park Krajobrazowy Pojezierza Iławskiego
W drodze nad Jeziorak przez Park Krajobrazowy Pojezierza Iławskiego Krzysztof Kochanowicz (GRT)

Zawróciliśmy zatem i skierowaliśmy się na Kamieniec (zwany również Kamieńcem Suskim) gdzie zatrzymaliśmy się na chwilę przy ruinach barokowego pałacu rodziny Finckensteinów, wybudowanego w latach 1716-1720 według projektu angielskiego architekta Johna von Collas. Zanim został spalony w 1945 r. rezydował w nim m.in. Napoleon, jednak obecnie popada w coraz większą ruinę, a wejście na jego teren jest zamknięte. Przy bramie jednak można poczytać o jego historii w czasach świetności.

Z Kamieńca ruszyliśmy przez lasy Parku Krajobrazowego Pojezierza Iławskiego w kierunku Jezioraka zahaczając po drodze o malowniczo położony Rezerwat Jeziora Gaudy. Odcinek ten był jedynym wiodącym w trudnym, miejscami zabagnionym terenie na naszej trasie. Od miejscowości Fabianki po Gradzień mieliśmy asfalt a dalej albo drogi brukowe albo utwardzone gruntowe. Jednak to co nas zaskoczyło, to spora ilość premii górskich w szczególności na odcinku przed i wzdłuż jeziora Plaskiego (odnogi Jezioraka).

Kolejną przerwę zrobiliśmy dopiero w Siemianach u brzegu naszego celu, czyli Jezioraka - najdłuższego jeziora w Polsce. Tu nie zważając na niepogodę siedliśmy sobie przy brzegu spoglądając na horyzont. Pomimo środka lata panowała jakaś głucha cisza, na pomoście oprócz nas siedział jedynie starszy człowiek wpatrzony w spławik, a żaglówki zamiast żaglami do wiatru cumowały w portach; jednym słowem totalna nuda. Żeby nie usnąć uznaliśmy, że jedziemy dalej.

Ruiny gotyckiego zamku w Szymbarku niedaleko Iławy
Ruiny gotyckiego zamku w Szymbarku niedaleko Iławy Dariusz Zieliński (GRT)

Za Siemianami schowaliśmy się z powrotem w leśnej gęstwinie parku krajobrazowego pokonując kolejne kilometry, tym razem jednak bez większych wzniesień. Za miejscowością Gardzień zjechaliśmy z szosy na drogę gruntową chcąc ominąć dość ruchliwą drogę nr 521. Celem tego odcinka był Szymbark, w którym zamierzaliśmy zobaczyć zamek gotycki z początku IV wieku. Jak dowiedzieliśmy się z tablicy informacyjnej przy wjeździe, fundatorem warowni był w 1386 roku Henryk ze Skarlina. Zamek wzniesiono jako siedzibę proboszcza Kapituły Pomezańskiej. Niegdyś z ciągu murów obronnych wyrastało 12 wież, dziś zobaczyć można jedynie jego całkiem nieźle zachowane ruiny. Na dziedziniec zamku wejść niestety nie można, droga kończy się przed bramą na niegdyś zwodzonym moście. Zatem skoro wejść do środka nie mogliśmy musieliśmy dowolić się jedynie obejrzeniem zewnętrznych zakamarków zamku. Wizytę jednak przerwała nam nadchodząca burza z niezłymi piorunami... a miała niby tego dnia pogoda się poprawić. Musieliśmy zatem uciekać, szukając jakiegoś miejsca na schronienie. Daleko jednak nie odjechaliśmy, gdyż padający deszcz i walący z nieba grad zmusiły nas do schowania się pod mostem podzamcza. Jak burza z gradem ustąpiła, ruszyliśmy dalej. Wprawdzie z nieba nadal siąpiło, jednak musieliśmy się zbierać co by do celu dotrzeć przed zmrokiem. Z pewnością trzeba będzie tu wrócić, jednak w bardziej przyjemnych warunkach.

Ruiny pałacu w Januszewie
Ruiny pałacu w Januszewie Krzysztof Kochanowicz / Dariusz Zieliński (GRT)

Z Szymbarka udaliśmy się z powrotem w kierunku Parku Krajobrazowego Pojezierza Iławskiego by drogami bocznymi dotrzeć do Susza. Jako, że pogoda nie zachęcała nas do częstego zatrzymywania się ostatnim punktem naszego programu było Januszewo, miejscowość, w której zobaczyliśmy ruiny pałacu, o którym wspominała mi wcześniej rodzinka. I pomimo, braku tabliczki informacyjnej obszerną historię obiektu dostaliśmy niemalże na dłoni od tutejszego mieszkańca wsi, który zainteresował się naszym przybyciem. Z tego co nam opowiedział i sprawdziliśmy później Januszewo zostało sprzedane dość w XVII wieku rodzinie von Auerswald, posiadającej duże majątki ziemskie w okolicach Boreczna. Nowi właściciele wsi zbudowali w rozległym parku położonym kilkaset metrów od wsi dość okazały pałac. Dwukondygnacyjna rezydencja Auerswaldów postawiona na fundamencie z kamienia granitowego, miała kształt wydłużonego prostokąta z dwoma bocznymi skrzydłami. Przez kolejne wieki pałac przechodził z rąk do rąk, ni i co się z tym wiąże na różne sposoby był przebudowywany. Na początku XX wieku szambelan Elard von Oldenburg piastujący wtedy funkcję landrata, dokonał kolejnej przebudowy pałacu. W wyniku przebudowy pałac otrzymał neobarokowe skrzydło, W środkowym ryzalicie na osi pałacu znajdowały się hol i salon, w częściach bocznych zastosowano, podobnie jak na piętrze układ dwutraktowy, charakterystyczny dla pałacowego budownictwa okresu baroku i klasycyzmu. Wszystkie sale parterowe przykryto stropami kasetonowymi z fasetą wydzieloną pasmem gzymsu i oświetlono dużymi, prostokątnymi oknami sięgającymi podłogi, których zarysy do dziś można jeszcze podziwiać. Obecnie zachowany do naszych czasów korpus pałacu w Januszewie składa się z kilku niejednolitych brył, zgrupowanych w cztery zespoły, które powstawały podczas kolejno dokonywanych przebudowań pałacu. Po wojnie dobra januszewskie weszły w skład Państwowych Nieruchomości Ziemskich, po czym w 1949 roku utworzono z nich Zespół Gospodarstw Rolnych, wtedy po robotach adaptacyjnych urządzono w pałacu szkołę, Klub Rolnika oraz mieszkania dla rodzin PGR-owskich. W latach 70-ych jednak wszystko podupadło i zaplanowanego remontu pałacu również nie dokończono. Dziś pomimo, iż obiekt należy do prywatnego właściciela z roku na rok niszczeje coraz bardziej. Niedawno główną bryłę pałacu ogrodzono płotem, gdyż budynek grozi zawaleniem.

Po objechaniu posiadłości udaliśmy się w kierunku mojej miejscowości rodzinnej, po drodze specjalnie się nie zatrzymując. Dopiero późnym popołudniem zaczęło się rozjaśniać, a przed wjazdem do docelowej miejscowości Susz przez chmury zaczęło przebijać się słońce.



Podsumowanie
Z pewnością będziemy chcieli wrócić tu ponownie, chociażby by dopiąć wcześniej nie zrealizowanego planu objechania najdłuższego jeziora w Polsce, czy podbić Szlak Napoleoński. Park Krajobrazowy Pojezierza Iławskiego kryje w sobie wiele ciekawych miejsc godnych uwagi, z resztą, co tu dużo mówić, przekonajcie się sami...

Uczestnicy wyjazdu:
Dariusz Zieliński i Krzysztof Kochanowicz (GRT)

Opinie (14) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.