Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

Zapomniane fortyfikacje w okolicach Żukowa

Migawki z wycieczki rowerowej w poszukiwaniu zapomnianych fortyfikacji w okolicach Żukowa
Migawki z wycieczki rowerowej w poszukiwaniu zapomnianych fortyfikacji w okolicach Żukowa fot. GR3miasto

Przeglądając najnowszą mapę "Szwajcarii Kaszubskiej" lokalnego wydawnictwa Eko-Kapio doszukaliśmy się opuszczonych koszar wojskowych jednostki w Babim Dole koło Żukowa. Historię o tym tajemniczym terenie przybliżył nam zaś jeden z naszych sympatyków, pasjonat fortyfikacji, dlatego też nie tracąc czasu, postanowiliśmy zrealizować wycieczkę, odkrywając tajemnice tego miejsca.



Okalające naszą aglomerację lasy kryją w sobie wiele tajemnic, o czym niejednokrotnie mieliśmy okazję przekonać się czy to podczas wycieczek rowerowych, czy pieszych wędrówek. Jak podają pasjonaci fortyfikacji, opuszczona jednostka wojskowa znajduje się kilkaset metrów na południe od miejscowości Babi Dół leżącej na trasie Żukowo - Kościerzyna.

Kilka słów o jednostce / przypuszczenia:

Z odnalezionych informacji wiemy, że jednostka została opuszczona przez wojsko po 1993 r. Prawdopodobnie stacjonował tu 24. dywizjon rakietowy. Jeszcze kilka lat temu budynki jednostki były zachowane w idealnym stanie. Hala przeładunkowa posiadała bramy wjazdowe, okna, sprawny dźwig suwnicowy, instalację elektryczną oraz oświetlenie. Niestety miejscowa ludność przez ostatnie kilka lat ogołociła ten teren z wszystkich metali kolorowych oraz stali. Nie zachowała się żadna rzecz, która przedstawiała jakąkolwiek wartość na skupie złomu. Najciekawszymi gadżetami były tabliczki ostrzegające o skażeniu radioaktywnym, niestety również i one zostały zdjęte. Obecnie na terenie dawnej jednostki wojskowej znajduje się małe osiedle, a miejscowa ludność przekształciła część budynków na własne potrzeby. To co pozostało, to wały, nasypy oraz ruiny schronów. O istniejącej w tym miejscu jednostce przypomina jedynie pomnik, ustawiony na placu przed budynkiem mieszkalnym.

Wrażenia z naszej wycieczki:

Pomimo że nie odnaleźliśmy za wiele pamiątek po dawnej jednostce, naszą wycieczkę porównać można do niezłej przeprawy przez wojskowy poligon. Umazani w glinie, czarnym błocie, wyglądaliśmy jak zamaskowani wojownicy, bowiem przygotowana przez nas trasa zagłębiała się w dość mocno pofałdowanym terenie, oznakowanym na czarno szlaku Wzgórz Szymbarskich. Przygody te były wynikiem ostatnich opadów deszczu, a także okropnych upałów, które w dniu naszej wycieczki sięgnęły totalnego maksimum. I żeby nie było... każda podjęta jazda na skróty pogrążała nas jeszcze bardziej. Zabagnione tereny Lasów Otomińskich zdecydowanie lepiej pokonywać wyznakowanymi szlakami i drogami niż dzikimi ścieżkami przez na pozór wyglądające "tereny podmokłe" ;) Widząc co się dzieje w terenie, w trasę powrotną ruszyliśmy już bocznymi drogami asfaltowymi.



Statystyki naszej wycieczki:

Dystans: 58,3 km.
Czas jazdy z postojami: 5h15min
Czas jazdy bez postojów: 3h49min
Prędkość średnia wliczając postoje: 11,09 km/h
Przewyższenie: 137,67 m

Ślad GPS oraz mapa wycieczki

Do realizacji trasy wykorzystaliśmy mapę "Szwajcaria Kaszubska" o skali 1: 30 000 wyd. Eko-Kapio.pl

Rodzaj podłoża:
Leśne dukty i drogi gruntowe, miejscami piaszczyste. W drodze powrotnej szutry i drogi asfaltowe. Do realizacji trasy najbardziej polecamy rower górski, ewentualnie trekkingowy.

Wycieczkę prowadzili wspólnie:
Piotr Książek, Krzysztof Kochanowicz, Bartek Winikajtys [GR3miasto]

Idea wycieczek rowerowych "po pracy":
W weekendy coraz częściej wypadają nam różnorodne imprezy sportowo-rekreacyjne, spotkania z rodziną i przyjaciółmi, dlatego postanowiliśmy część wycieczek rowerowych przenieść na środek tygodnia po pracy. Popołudniowe wypady mają charakter turystyczno-krajoznawczy, a w cieplejsze dni, do których zaliczał się ostatni nasz wypad, pozwoliliśmy sobie na leżenie plackiem na plaży, a także kąpiel w morzu. Po całym dniu siedzenia za biurkiem nie mamy ochoty wracać z powrotem w "cztery ściany". Ostatnie godziny dnia wykorzystujemy więc na odrobinę ruchu na powietrzu, udając się do lasu, na łono pięknej przyrody, czy nad jezioro, morze... w każdym razie gdzieś z dala od cywilizacji.

Dziękujemy wszystkim za wspólną wycieczkę i zapraszamy na kolejne nasze wypady !

Mamy co chwilę nowe pomysły, które realizujemy w wolnym czasie, czy to po pracy, czy w wolny weekend, dlatego nie sposób się z nami nudzić. Jeśli więc masz ochotę bawić się razem z nami, nie zastanawiaj się dłużej. Dołącz do nas, to nic nie kosztuje! Zabierz więc rodzinę, znajomych, albo po prostu przyjedź by poznać nowe osoby.

Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
O naszych inicjatywach, rajdach i wycieczkach dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową. Organizujemy nie tylko wycieczki rowerowe. Przez cały rok kalendarzowy wybijamy się także na wędrówki piesze, marsze Nodric Walking, kajak. A w zależności od sezonu: różnego rodzaju sporty wodne, rolki, łyżwy, narty, snowboard. Jeśli zaś chcesz regularnie otrzymywać od nas wszelkie newsy, możesz napisać maila z prośbą o przyłączenie się do listy sympatyków GR3. Wtedy zawsze będziesz na bieżąco ze wszelkimi wydarzeniami. Kontakt e-mail: gr3miasto@gmail.com


Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej 3miasto.

Opinie (15) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.