Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

Tropem Rudego 102 przez Kaszuby

Drugi etap naszej wycieczki - przemierzamy Kaszuby północne zwane Bieszczadami Północy
Drugi etap naszej wycieczki - przemierzamy Kaszuby północne zwane Bieszczadami Północy fot. GR3miasto

Ile razy wybieramy się na Kaszuby, tyle razy trasa różni się od poprzedniej, co świadczy o tym, że ile umysłów, tyle pomysłów. Tym razem wypad postanowiliśmy połączyć z Piknikiem Militarnym, który odbywał się w okolicach Gniewina, stąd też taki tytuł wycieczki.



Bocznych dróg o niewielkim stopniu ruchu samochodów, jak i ścieżek, które wykorzystać można pod kątem wycieczek, na Pomorzu jest pod dostatkiem. Z Trójmiasta na Kaszuby mamy niespełna pół godziny drogi, a opcji wyjazdu z naszej aglomeracji też jest sporo. Można udać się oczywiście o własnych siłach albo np.: skorzystać z SKM, w której przewóz roweru jest darmowy. Z tej opcji jednak skorzystaliśmy dopiero w drodze powrotnej.

Trasa naszej wycieczki wiodła przede wszystkim drogami gruntowymi z dala od ruchu samochodowego, dzięki czemu mogliśmy pozwolić sobie na pełną sielankę i jazdę obok siebie w większej grupie. Po drodze dwukrotnie zatrzymaliśmy się na dłuższy postój i orzeźwiającą kąpiel w jeziorze, co z pewnością w tak gorącym dniu pozwoliło trochę odsapnąć i nabrać sił przed dalszą drogą. Trasa była dość urozmaicona, w końcu świadomie ten rejon Kaszub potocznie nazywa się Bieszczadami Północy.
Pierwszy odcinek wiązał się z wydostaniem z naszej aglomeracji przez Trójmiejski Park Krajobrazowy. Ażeby to zrobić, praktycznie zawsze jest pod górkę. Standardowa rozgrzewka, czyli podjazd z Gdańska Oliwy pod Owczarnię co poniektórym dał ostro w kość, ale na szczęście nikt z uczestników nie miał zamiaru się wycofać. Kolejny etap to gruntowe drogi prowadzące przez środkową, dość pagórkowatą część Kaszub, którym towarzyszą malownicze łąki oraz gęste lasy. Mnóstwo tu również stawów i jezior.. Zmierzając ku północy, pokonuje się wiele wzniesień, a najwyższe występują między Donimierzem a Częstkowem. Na tym odcinku warto zatrzymać się przy żwirowni w Głazicy, która oferuje przepiękne krajobrazy na rozległą kopalnię odkrywkową. Nieco dalej, za Barłominem chwilę uwagi poświęcić można alei dębowej, której drzewa liczą ponad 300 lat. Po dotarciu do doliny rzeki Redy droga uspokaja się, choć na horyzoncie widać, że za chwilę znowu trzeba będzie pokonać liczne pagórki. Zmierzając ku Wysoczyźnie Żarnowieckiej, z jednej strony rozpościerają się przed nami bujne, kolorowe łąki, z drugiej lasy Puszczy Wierzchucińskiej. Długi, ale w miarę spokojny podjazd mamy do pokonania przed miejscowością Chynowie, gdzie odrestaurowywany jest pałac. Inny piękny taki budynek, w którym mieści się restauracja regionalna i kawiarnia znajduje się w Lisewie. W drodze powrotnej warto zatrzymać się nad jeziorem Dąbrze o niemalże czarnej jak smoła wodzie. Niegdyś wydobywano z jego dna torf, który wykorzystywano w celach leczniczych i rehabilitacyjnych, dlatego kąpiel na podsumowanie naszej wycieczki była z pewnością rekomendowana.

Trasa i miejscowości:

Gdańsk Oliwa - Owczarnia - Barniewice - Borowiec - Tuchom - Tuchomek - Warzno - Rębiska - Leśno - Psale - Rybarnia - Stoszewo - Szemudzka Huta - Donimierz - Głazica - Częstkowo - Milwino - Barłomino - Skrzebielino Morskie - Zielnowo - Chynowie - Kostkowo - Lisewo - okolice Gniewina - Tadzino - Dąbrówka - Chmieleniec - Bożepole Wielkie - Strzebielino Morskie - Luzino - Gościcino - Bolszewo - Wejherowo.
Mapa poglądowa naszej wycieczki:

Zobacz mapę
Zobacz mapę
Do realizacji trasy wykorzystaliśmy mapę "Dziedzictwo Kulturowe Północnych Kaszub" wyd.Eko-Kapio.pl

Łącznie pokonaliśmy: 118 km,

Wracając w Wejherowa pociągiem.
Byli i tacy, którzy tego dnia wykręcili ponad 200 km...

Skąd pomysł na taką wycieczkę?

W składzie naszej grupy jest masa indywidualistów. Każdy z nas ma własne niepowtarzalne hobby, którym stara się zaciekawić innych. Iza, prócz wędrówek pieszych i wycieczek rowerowych, zafascynowana jest militariami, a najbardziej uwielbia jeździć czołgiem. Stąd też pomysł, by połączyć wycieczkę rowerową z piknikiem zorganizowanym przez Stowarzyszenie Militarni Trójmiasto.

Podczas pikniku mieliśmy okazję zaznajomić się z zabawkami naszej koleżanki oraz poznać kolejnych "pozytywnie zakręconych ludzi". Podczas imprezy mieliśmy masę nieprzeciętnych atrakcji, od wejścia za stery czołgu i innych pojazdów militarnych, po uczestniczenie w życiu codziennym różnych formacji wojskowych na przygotowanych dioramach. Skorzystaliśmy również z poczęstunku, czyli wyśmienitej wojskowej grochówki na autentycznej recepturze, po której droga powrotna poszła nam migiem ;)

Uczestnicy pikniku mogli podziwiać również tzw. "bitwę czołgów", podczas której dwa autentyczne czołgi T-34 przeniosły się w czasie - w rok 1945 i zapolowały na niemiecką Panterę w obsadzie dobrze wyszkolonego pododdziału niemieckich żołnierzy. Nam, niestety, nie było dane zostać na wszystkich atrakcjach tej imprezy, ale za rok planujemy wybrać się na cały piknik i bawić się przez cały weekend. Może do tego czasu uda nam się uzbroić w strzelby do paintball'a, które chodzą po głowie Piotrowi...

Mając co chwilę nowe pomysły, które realizujemy w wolnym czasie, czy to po pracy, czy w wolny weekend, nie sposób się nudzić. Jeśli więc masz ochotę bawić się razem z nami, nie zastanawiaj się dłużej! Dołącz do nas! To nic nie kosztuje!



Wycieczkę prowadzili: Krzysztof Kochanowicz, Piotr Bartoszewicz, Tomasz Kmieć

Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej 3miasto

Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych
O naszych inicjatywach, rajdach i wycieczkach dowiesz się, regularnie odwiedzając naszą stronę internetową. Możesz też napisać maila z prośbą o przyłączenie się do listy sympatyków GR3. Wtedy zawsze będziesz na bieżąco ze wszelkimi newsami. Kontakt e-mail: gr3miasto@gmail.com

Opinie (43) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.