Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

Szlaki Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, część 3

fot. GR3miasto

Obecna zima, raczej przypomina późną jesień, dlatego też aura sprzyja częstszym wycieczkom rowerowym. Pomimo dość podmokłego gruntu, w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym każdy rowerzysta znajdzie coś dla siebie. Potencjał naszych lasów to niezliczona liczba kombinacji ciekawych tras zarówno dla początkujących jak i wyczynowych rowerzystów. Nasza wycieczka wiodła po trochu znanymi odcinkami tras rowerowych jak i szlakami pieszymi, które również swobodnie pokonać można rowerem. Niektóre jednak odcinki wymagały dobrej techniki jak i kondycji, którą nie wszyscy dysponowali po świętach.... ;)



Podobnie jak pierwsza i druga edycja wypadu, które odbyły się również przy nienajlepszej pogodzie, na piątkowy wypad o dziwo przyjechała całkiem pokaźna grupka, którym jak widać ani wietrzna, ani deszczowa aura w niczym nie przeszkadza. Żeby nikomu nie było zimno, trasa była dość urozmaicona i prowadziła przez liczne wzgórza morenowe rozciągające się wzdłuż naszej aglomeracji. Wycieczka, jak zwykle zahaczyła o wiele ciekawych miejsc Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego pod kątem krajobrazowym, jak również pokazała jego górski charakter, którego i tu na północy Polski nie brakuje!

Tym razem przygodę rozpoczęliśmy od ul. Abrahama, gdzie na rozgrzewkę zrobiliśmy pętlę wokół Doliny Samborowo. Mokre liście, śliskie korzenie, masa błota, szybko dały nam do zrozumienia, że natury nie pokonamy tak szybko jak nam się wydaje. Czym bardziej zagłębialiśmy się w lesie, tym było trudniej, a pokonany podjazd rozpoczynający się od słynnego Grubego Dębu pod Górę Dąbie, tak dał nam do wiwatu, że na szczycie musieliśmy zrobić chwilę przerwy.

W kolejnej części poszliśmy śladem Braci Banach, fundując uczestnikom wypadu trochę przełaju, jednak widząc panujące warunki terenowe staraliśmy się unikać zbyt wąskich leśnych duktów. Pomimo zaplanowanej trasy zielonym szlakiem Skarszewskim, szybko go opuściliśmy udając się w górę Doliny Radości, a następnie Szwedzką Groblą dostaliśmy się na szlak czarny - Wzgórz Szymbarskich. Kręcąc się w okolicach starej oliwskiej skoczni narciarskiej wysiłek sięgnął zenitu co skutkowało pomniejszeniem naszej grupy o 3 osoby. Odłączył się od nas Bartek, a chwilę po nim Piotr z Patrycją. Błota było tyle, że po pokonaniu 1/4 trasy wyglądaliśmy jak po zeszłorocznej jesiennej edycji Harpagana.

Będąc w okolicy Dworu Oliwskiego udaliśmy się zobaczyć słynny "Diabelski Kamień", a po krótkim odpoczynku jeden z kolegów zaproponował byśmy spróbowali pokonać potocznie zwany "podjazd Wadeckiego", który osobiście strasznie mnie wymęczył. Rekompensując jednak wysiłek, ze szczytu rozpościerał się przepiękny widok na dolinę Prochowego Potoku oraz liczne wzgórza okalające Dolinę Radości. Następnie zjechaliśmy do Drogi Marnych Mostów w okolicy Starego Ogrodu Zoologicznego po czym ponownie zaczęliśmy się wspinać pod Wzniesienie Marii żółtym szlakiem. W tym miejscu dobiliśmy do półmetka naszego wypadu, a co po niektórzy byli już tak wymęczeni, jakby pokonali ze 100 km ;) Z wysokości 138 m n.p.m. pięliśmy się jednak wyżej, aż w końcu dotarliśmy do Owczarni.

Tu planowaliśmy zrobić krótki odpoczynek po czym przedostać się w kierunku Sopotu, jednak zabrakło nam siły. Cześć osób odłączyła już na tym etapie i ostatecznie w wycieczkę zakończyliśmy w Oliwie.

Pokonany dystans: 28 km
Czas jazdy: 4 godziny



Podsumowanie:

Trójmiejski Park Krajobrazowy to dobrze przygotowany teren pod kątem rowerowych eskapad, zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych amatorów dwóch kółek. W ostatnim czasie poprawiono oznakowania szlaków, ustawiono liczne drogowskazy z kilometrażem, co sprzyjało w odnalezieniu się w plątaninie leśnych duktów i ścieżek. Trasa była ułożona interwałowo, chociaż nie zabrakło również krótkich, ostrych podjazdów, które tylko nieliczni pokonali nie schodząc z siodełka. W swojej jeździe wykorzystaliśmy przede wszystkim odcinki niebieskiego szlaku rowerowego wiodącego z Gdańska do Lęborka oraz kilka szlaków pieszych jak: Skarszewski (zielony), Wzgórz Szymbarskich (czarny) oraz jeden z najtrudniejszych, zwany niegdyś "koroną Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego", a obecnie Trójmiejski (żółty). Wszystkie z nich w ostatnich latach nasza Grupa zdążyła objechać w całości, ale niebawem dla podniesienia poprzeczki pokonamy je nocą ;)

Pokonane przez nas odcinki szlaków:
1) Szlak rowerowy wiodący przez lasy, z Trójmiasta do Lęborka
2) Pieszy Szlak Skarszewski, wiodący z Sopotu do Skarszew
3) Pieszy Szlak Wzgórz Szymbarskich, wiodący z Sopotu do Sierakowic
5) Pieszy Szlak Trójmiejski, wiodący koroną lasów okalających naszą aglomerację

Wypad prowadzili: Krzysztof Kochanowicz i Tomasz Kmieć [GR3miasto]

Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej 3miasto

Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych
O naszych inicjatywach, rajdach i wycieczkach dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową lub wpisując się na listę sympatyków. Jeśli chcesz być na bieżąco informowany co organizujemy, napisz do nas e-mail: gr3miasto@gmail.com


Przeczytaj również artykuł o  "ścieżkach i szlakach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego"

Opinie (36) 5 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.