Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

Szlak Nadmorski Zatokowy przez Pobrzeże Kaszubskie

Grząskie piaski na odcinku przez Półwysep Helski zmuszają nieraz do zejścia z roweru; rowery trekingowe radzą sobie tu znacznie lepiej niż typowe górskie.
Grząskie piaski na odcinku przez Półwysep Helski zmuszają nieraz do zejścia z roweru; rowery trekingowe radzą sobie tu znacznie lepiej niż typowe górskie. fot. Krzysztof Kochanowicz

Szlak Nadmorski Zatokowy, to szlak pieszy, jednak w dużej mierze pokonać go można również rowerem. Przebiega on głównie północną częścią Pobrzeża Kaszubskiego przede wszystkim wzdłuż lub w pobliżu brzegu morskiego Bałtyku. Szlak, w zależności od terenu jakim prowadzi, można podzielić na dwie części: rybacką wiodącą przez Mierzeję Helską oraz rozewską wiodącą przez krainę nadmorskich kęp i pradolin. Jako, że jest to szlak przede wszystkim skierowany do turystów pieszych, miejscami szczególnie na odcinkach piaszczystych lub wzdłuż grząskiego brzegu morza z roweru trzeba zsiąść i od kilkunastu metrów do kilku km udać się spacerkiem z buta.



Jako, że miejsce rozpoczęcia wycieczki nie wszystkim odpowiadało nie spodziewałem się tłumów. Spędzając weekend na Półwyspie Helskim zamierzałem przy okazji zrealizować szlak, który od dawna chodził mi po głowie i gdyby nie zjawili się Agnieszka, Kamila i Mariusz pewnie pojechałbym sam, ale wiadomo, w towarzystwie zawsze raźniej.

Wycieczkę szlakiem Nadmorskim Zatokowym rozpoczęliśmy w Juracie. Na odcinku Półwyspu Helskiego szlak jest dość malowniczy, gdyż wiedzie z dala od ruchliwej drogi oraz zatłoczonej w sezonie letnim ścieżki rowerowej. Jadąc wąskim pasem lasu mamy okazję podziwiać raz brzeg Zatoki Puckiej raz otwarte morze, zahaczając o urokliwe nadmorskie kurorty jak: Jastarnia czy słynne Chałupy, do których zapraszał nas w swej piosence Zbigniew Wodecki. Po samo Władysławowo szlak niejednokrotnie zmusza nas do zejścia z siodełka, niestety grząskie piaski skutecznie uniemożliwiają przejazd. Ale co tam kto powiedział, że nie będzie przygód?

75% szlaku wiedzie nad wodą, z widokami raz na Zatokę Pucką raz na otwarte morze
75% szlaku wiedzie nad wodą, z widokami raz na Zatokę Pucką raz na otwarte morze fot. Krzysztof Kochanowicz


Od Władysławowa po Jastrzębią Górę spacerów z rowerem było jeszcze więcej, ale nie można powiedzieć, że było to uciążliwe. Wręcz przeciwnie pozwoliło nam to przynajmniej bliżej zapoznać się z tak urokliwymi miejscami jak Wąwóz Chłapowski czy Lisi Jar. Po drodze zatrzymaliśmy się również przy latarni morskiej w Rozewiu , lecz nikomu specjalnie nie chciało się jej zwiedzać. Osobiście byłem w niej dwukrotnie, a trzeci raz zostawię sobie jak w przyszłości udam się wzdłuż naszej linii brzegowej Bałtyku "szlakiem latarni morskich". Na zakończenie tego odcinka szlaku Nadmorskiego zatrzymaliśmy się na kilka chwil na Klifie Jastrzębskim. Tu pożegnaliśmy się z nadmorskim krajobrazem i po chwili utonęliśmy w leśnej gęstwienie, która zaprowadziła nas w głąb lądu.

Ostatni odcinek z końcem w Krokowej był już znacznie spokojniejszy. Skończyły się grząskie piaski, a zaczęły utwardzone drogi gruntowe. W drodze do celu towarzyszyły nam wielkie otwarte przestrzenie i kolorowe pola oraz ogromna radość z jazdy. Ten odcinek zdecydowanie jest najlepszym odcinkiem na szlaku, który w stu procentach pokonać można rowerem bez schodzenia z siodełka.

Po dojechaniu do końca szlaku, postanowiliśmy odwiedzić tutejszy pałac. Niestety ze względu na odbywającą się w nim imprezę zamkniętą nie udało nam się zwiedzić jego wnętrza. Obecnie w pałacu znajduje się stylowy hotel, a w przestronnych jego salach zwiedzić można wystawę na temat historii rodziny von Krockow, dawnych właścicieli. Warto też udać się na spacer wokół pięknej rezydencji, znajduje się tu park, który w XVIIIw. był znany w całej Europie. Niegdyś tymi urokliwymi alejkami spacerowymi oraz tajemniczymi zakątkami chadzała Hrabina Luiza von Krockow.

kolejna z atrakcji przyrodniczych na szlaku, to chociażby Lisi Jar - między Władysławowem a Jastrzębią Górą
kolejna z atrakcji przyrodniczych na szlaku, to chociażby Lisi Jar - między Władysławowem a Jastrzębią Górą fot. Krzysztof Kochanowicz


Jako, że dzień powoli dobiegał końca, a każdy z nas musiał wracać do siebie, pożegnaliśmy się w Krokowej i rozjechaliśmy we własnych kierunkach.

Przebieg szlaku: Jurata - Jastarnia - Kuźnica - Chałupy - Władysławowo - Chłapowo - Rozewie - Jastrzębia Góra - Ostrowo - Sławoszyno - Minkowice - Krokowa

Dystans: 54,7 km

Miejsca godne uwagi:
-widok na zatokę z molo w Juracie
-Dom Zdrojowy w Jastarni
-Zabytkowa chata rybacka z 1881 r.
-fortyfikacje Ośrodka Oporu Jastarnia z 1939 r.
-Góra Libek i widoki na otwarte morze
-Dolina Chłapowska i Klif Chłapowski
-Przylądek Rozewski
-latarnia morska w Rozewiu
-Lisi Jar
-Klif Jastrząbski
-Pałac w Krokowej

Trasa
Trasa
Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej 3miasto

Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych
O naszych inicjatywach, rajdach i wycieczkach dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową lub wpisując się na listę sympatyków. Jeśli chcesz być na bieżąco informowany co organizujemy, napisz do nas e-mail: gr3miasto@gmail.com

Opinie (16) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.