Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

Pętla wokół jeziora Drużno

Film z rajdu GRT

Tak jak przed kilkoma laty dyrekcja Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej zleciła wydawnictwu kartograficznemu EkoKapio zrobienie mapy szlaków rowerowych w okolicach Elbląga, tak do dnia dzisiejszego z przykrością informujemy, że takowe szlaki w rzeczywistości w ogóle nie istnieją!



Po konsultacji z zaprzyjaźnionymi rowerzystami z Elbląga i naszych licznych wycieczkach wspólnie zrealizowanych w rejonie Wysoczyzny Elbląskiej oraz jeziora Drużno, poniższe szlaki rowerowe widnieją jedynie na mapach:

W rzeczywistości nie istnieją:

-Szlak wokół jeziora Drużno i jego odnogi
-Szlak wokół Wysoczyzny Elbląskiej i jego odnogi

Czujemy się oszukani! Gdzie zatem poszły pieniądze z projektów? Pytanie to skierowaliśmy już do szanownej dyrekcji PK Wysoczyzny Elbląskiej, jednak póki co, nie doczekaliśmy się odpowiedzi. Miejmy nadzieję, że w prezencie bożonarodzeniowym odpowiedzi na postawione pytania w końcu dostaniemy.

pierwszy punkt naszego programu, to pałac w Janowie
pierwszy punkt naszego programu, to pałac w Janowie fot. GRT
Wrażenia z naszej wycieczki wokół jeziora Drużno:

Jako, że po raz kolejny zostaliśmy rozczarowani brakującymi oznaczeniami szlaku, postanowiliśmy trasę nieco zmodyfikować, niż ta zaprojektowana pod kątem turystyki rowerowej, oznaczona jedynie na mapie. Wyruszając z Elbląga planowo mieliśmy zobaczyć teren wykopalisk średniowiecznej osady Truso, jednak i tu okazało się droga tam prowadząca została rozkopana przez budowniczych, którzy prowadzą prace nad nową nitką krajowej siódemki. Poza tym jak potwierdzili nasi elbląscy przyjaciele nie ma tam nic nadzwyczajnego, poza masą błota dookoła.

Przebyta przez nas trasa w skrócie:

Elbląg - Janów - Komorowo Żuławskie - Węzina - Drużno - Karczowizna - pochylnie Kanału Elbląskiego: Całuny, Jelenie, Oleśnica - Jelonki - Marwica - Topolno Wielkie - Wysoka - Grądowy Młyn - Powodowo - Kwietniewo - grodzisko Cholin - Święty Gaj - Stare Dolno - Nowe Dolno - Żółwiniec - Żurawiec - Tropy Elbląskie - Raczki Elbląskie - Elbląg

następnie udajemy się wzdłuż Kanału Elbląskiego zobaczyć trzy pierwsze pochylnie.
następnie udajemy się wzdłuż Kanału Elbląskiego zobaczyć trzy pierwsze pochylnie. fot. GRT


Szczegóły trasy i ciekawe miejsca, godne uwagi:

1) Janów:
Skoro zatem nie odwiedziliśmy osady Truso, udaliśmy się do Janowa. Ciekawostką jest, że miejscowość ta położona była niegdyś nad brzegiem jeziora Drużno, dziś jednak jest znacznie od niego oddalona. Najstarsze wzmianki pochodzą z końca XIV wieku. Od końca XVI wieku do początku XIX wieku dawna wieś krzyżacka rozrosła się do największego majątku ziemskiego w okręgu elbląskim. Powstał tu rozległy park wielkości ok.16 ha z sadem. dającym właścicielowi dość znaczne dochody. Czas założenia parku nie jest dokładnie znany. Wg E.G.Kerstona z rocznego dochodu sadu wybudowano w roku 1640 piękny dom względnie pawilon ogrodowy. Przypuszczać stąd można, że park istniał już w XVI wieku, być może był to tylko sad i kwietniki gdyż wiek najstarszych zachowanych do dziś drzew liczy się orientacyjnie na 180-100 lat. Niewykluczone, że z końcem XVI wieku lub w pierwszej połowie XVII w. zbudowany został i pałac, którego mieliśmy okazję zobaczyć. Niestety brak o tej inwestycji jakichkolwiek danych. Częste wojny wieków XV, XVI i XVII nie sprzyjały ciągłości zabudowy. Obecnie znajduje się z nim gospodarstwo agroturystyczne.
Z Janowa udaliśmy się w kierunku pochylni Kanału Elbląskiego...

2) Pochylnie Kanału Elbląskiego:

Na naszej trasie odwiedziliśmy jedynie trzy pierwsze pochylnie: Całuny, Jelenie i Oleśnica. Pochylnie to nic innego jak szynowe urządzenia wyciągowe dla statków, napędzane mechanicznie siłą przepływu wody. Te, światowej klasy zabytki sztuki hydrotechnicznej, zaprojektowane zostały przez holenderskiego inżyniera Jakoba Georga Steenke na pocz. XIX w. na dworze Fryderyka I i II w celu gospodarczego połączenia wodnego Prus Wschodnich z Bałtykiem. Dziś prowadzi tędy unikalny szlak turystyki wodnej, który łączy kilka zachodniomazurskich jezior z Zalewem Wiślanym. Oryginalność polega na pokonywaniu 100-metrowej, prawie naturalnej występującej w tym regionie, różnicy poziomów wody przy pomocy systemu śluz i pochylni.

a to ruiny pałacu w Topolnie Wielkim i wielka, górująca nad panami postać Weroniki.
a to ruiny pałacu w Topolnie Wielkim i wielka, górująca nad panami postać Weroniki. fot. GRT


Po zapoznaniu się z techniką tych unikatowych na skalę światową urządzeń wróciliśmy z powrotem na zaplanowaną wcześniej trasę. Kolejnym punktem naszego programu było zobaczenie wsi Jelonki i licznych drewnianych domów podcieniowych z przełomu XVIII i XIX wieku.

3) Jelonki i unikalny zespół zabudowy drewnianej:

Do najcenniejszych budynków drewnianych we wsi należą szkoła oraz kilka domów podcieniowych. Godnym uwagi jest dom nr 29 o konstrukcji wieńcowej z wystawką ryglową wypełnioną cegłą otynkowaną, jak również kawałek dalej dom podobny do sąsiada z tą różnicą że wystawka stoi nie na kwadratowych słupach ale na okrągłych kolumnach, co jest częściej spotykane na Żuławach. Tu konstrukcja wystawki nie jest wypełniona cegłą, ale obita pionowymi deskami.

4) Marwica i dwór rodziny Waltera Kriega:

Po drodze z Jelonek do Topolna zatrzymaliśmy się w Marwicy. We wsi znajduje się godny uwagi dwór z końca XVIII wieku otoczony parkiem, należący niegdyś do rodziny Waltera Griega. Obecnie mieści się w nim Państwowy Dom Dziecka "Orle Gniazdo".

5) ruiny pałaców w Topolnie Wielkim oraz Wysokiej:

W Topolnie oraz kilka kilometrów dalej w Wysokiej zagościliśmy jedynie na chwilę. Niegdyś we wsiach znajdowały się pałace z XVIII i XIX wieku, niestety po pożarach zostały po nich jedynie ruiny. W Wysokiej warto zwrócić uwagę na inne budynki folwarczne, należące do posiadłości.

Niespełna kilka kilometrów dalej znowu mamy okazję do postoju; kolejny pałac mieści się we wsi Powodowo. Przy drodze stoi tablica o pięknym odrestaurowanym pałacu, jednak jego nowi właściciele nie są zbyt niegościnni.

kolejny odwiedzony przez nas pałac w miejscowości Powodowo
kolejny odwiedzony przez nas pałac w miejscowości Powodowo fot.GRT


6) Powodowo - klasycystyczny pałac z XVIII w.:

Pałac został wzniesiony na planie prostokąta z trzema ryzalitami w fasadzie frontowej i ogrodowej, zwieńczonymi trójkątnymi naczółkami. Parterowy dwór z użytkowym poddaszem nakryty jest dachem mansardowym. Całość położona jest w zadbanym parku ze stawami. Jako, że w okresie wojen rezydencja niejednokrotnie znajdowała się na trasie przemarszów wojsk często była plądrowana i niszczona. W 1623 roku, podczas swojej drogi z  Pasłęka do Malborka na jeden dzień zatrzymał się tu również król Polski - Zygmunt III Waza.

Obecnie dwór znajduje się w rękach prywatnych, jednak jego właściciele nie przepadają za gośćmi, dlatego niestety pomimo, iż jest on pięknie odrestaurowany mogliśmy go podziwiać z daleka.

Tuż za Powodowem odbiliśmy z drogi głównej na drogę gruntową kierując się na założoną w 1299 roku wieś - Kwietniewo.

7) Kwietniewo i pięknie zachowany murowano-drewniany kościół:

Uwadze na pewno należy polecić średniowieczny gotycki kościół z drewnianą wieżą, wybudowany w latach 1330 - 50. Ma on w swym wnętrzu m.in. piękny ołtarz z 1685 r. wykonany prawdopodobnie w kręgu warsztatu Isaacka Riggi oraz dwie kamienne płyty nagrobne, należące do przedstawicieli dwóch rodów mających niegdyś w okolicy swe majątki - von Wallenrodt i von Reibnitz, możnych patronów tego kościoła.

z Kwietniewa, szlakiem Świętego Wojciecha
z Kwietniewa, szlakiem Świętego Wojciecha fot. GRT


Niedaleko Kwietniewa prowadził "Szlak Bursztynowy", którym przemieszczali się kupcy rzymscy w poszukiwaniu bursztynu. Okolice tego szlaku były więc siłą rzeczy dość licznie zamieszkałe i praktycznie do dzisiaj znajdowane są różnego rodzaju przedmioty z okresu wczesnego średniowiecza. Badania wykopaliskowe prowadzone w tych okolicach pozwalają przypuszczać, że początki formowania się terytoriów plemiennych zachodnich Prusów mogą sięgać VIII-IX wieku. Do takich należy m.in. grodzisko Cholin zlokalizowane w okolicy Kwietniewa i Świętego Gaju, które mieliśmy okazję zobaczyć.

W Kwietniewie odbiliśmy na niebieski szlak Świętego Wojciecha , który nie tak dawno również w towarzystwie naszych elbląskich przyjaciół mieliśmy okazję realizować. Szlak ten z Kwietniowa prowadzi do Świętego Gaju, jednak po drodze zahaczyliśmy o ciekawe grodzisko leżące nieopodal trasy.

8) Grodzisko Cholin zwane Szwedzką Górą:

To wczesnośredniowieczne grodzisko staropruskie występuje w literaturze pod wieloma nazwami. W jednym z żywotów św. Wojciecha pojawia się nazwa Cholinum (spolszczone Cholin). Według tego źródła św. Wojciech przebywał w tej osadzie dwukrotnie. Pierwsza wizyta kończy się wypędzeniem go z ziemi Prusów. Jednak kilka dni później misjonarz powrócił i za ten zuchwały czyn spotkała go męczeńska śmierć w dniu 23 IV 997 r. Inne źródła określają to miejsce jako: Grabowa Góra, szaniec (Schanze) lub Szwedzka Góra (Schwedenberg). Ta ostatnia nazwa upowszechniła się wśród miejscowej ludności po wojnie polsko-szwedzkiej z lat 1626-1629. W tym czasie było ono miejscem schronienia i obrony mieszkańców Świętego Gaju oraz ich dobytku przed łupieżczymi wyprawami wojsk obu walczących stron.

przepiękne widoki na jezioro Drużno z wieży widokowej nieopodal miejscowości Żółwiniec
przepiękne widoki na jezioro Drużno z wieży widokowej nieopodal miejscowości Żółwiniec fot. GRT


Grodzisko usytuowane jest na wysokim cyplu, między dwoma głębokimi jarami z płynącymi w nich strumieniami. Osada ma owalny kształt o wymiarach 60 x 40 m. Na linii północny-wschód - południowy-zachód znajduje się sztuczny przekop o głębokości 15 m i bardzo stromych zboczach, rozcinający ciąg moren. Przeprowadzone badania archeologiczne wskazują, iż przebiegały tędy wczesnośredniowieczne trasy komunikacyjne prowadzące od doliny rzeki Dzierzgoń w głąb terytoriów zamieszkałych przez Prusów. W kierunku wschodnim jeden z traktów prowadził do osady Truso i dalej wzdłuż Wysoczyzny Elbląskiej na Sambię. Grodzisko miało charakter fortyfikacji granicznej - chroniło ważny trakt ale także pobliską granicę z Polską. Nie znaleziono tu śladów stałego zamieszkania i zabudowy majdanu. Stąd wnioskować można, iż włączone było w system obronny przesieku granicznego, a przecinającą go głęboką fosę można interpretować jako obronne przejście drogi przez przesiek. Odnaleziona zaś ceramika pozwala datować osadę na IX-X w.

Po zwiedzeniu grodziska ruszyliśmy w kierunku Świętego Gaju oraz jeziora Drużno. Za miejscowością Nowe Dolno tuż za mostem na rzece Dzierzgoń wróciliśmy na niebieski szlak podążając wałem w kierunku wsi Żółwiniec. Nieopodal osady wznosi się drewniana wieża widokowa, z której rozciągają się przepiękne widoki na trudno dostępne trzęsawiska i szuwary jeziora Drużno, której oczywiście nie mogliśmy pominąć.

Ostatnim punktem naszego programu była wieś Raczki Elbląskie znana z podręczników szkolnych i najniżej położonego punktu na obszarze Polski - 1,8 m poniżej poziomu morza. Pomimo tego depresyjnego zakończenia naszej wycieczki do domu wróciliśmy wypoczęci i bogatsi o nową wiedzę.

Mapa w całości
Mapa w całości
część PN
część PN
część PD
część PD


Wycieczka zorganizowana przez Grupę Rowerową 3miasto oraz przyjaciół z EB'owa ;)

Osoby prowadzące: Dariusz Korsak oraz Krzysztof Kochanowicz [GRT]

Opinie (25) 5 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.