Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

Pętla w okolicach jeziora Tuchomskiego

Kaszubskie bezdroża, to alternatywa dla zatłoczonych szlaków nadmorskich
Kaszubskie bezdroża, to alternatywa dla zatłoczonych szlaków nadmorskich fot. Krzysztof Kochanowicz

W weekendy podczas gdy nadmorską ścieżką rowerową przemieszczają się tłumy, tak na kaszubskich bezdrożach ani żywej duszy. By udać się na krótką wycieczkę wcale nie trzeba daleko wyjeżdżać za miasto, wystarczy dostać się do granic naszej aglomeracji, a stamtąd już rzut beretem.



W niedzielę pierwszy raz od dłuższego czasu pojawiło się słonko a wraz z nim chęci na małą przejażdżkę rowerową. Mając do dyspozycji jedynie 3-4 godziny przed rodzinnym obiadem, udaliśmy się trasą wokół Jeziora Tuchomskiego. Jednak jako, że dookoła jeziora nie ma żadnej promenady, którą można by pojechać wzdłuż brzegu, pętlę nieco powiększyliśmy udając się przez okoliczne wsie: Warzno, Czeczewo i Tokary. Miejscowości te łączą spokojne, mało ruchliwe drogi zarówno asfaltowe jak i utwardzone gruntowe, dlatego trasę swobodnie można pokonać rowerem trekkingowym czy nawet miejskim. Wybrany przez nas wariant wiedzie wzgórzami morenowymi, z których rozlegają się przepiękne widoki na kolorowe, kwiatami wysłane łąki. Jako, że woda w jeziorze jeszcze nie ogrzała się na tyle by się w niej kąpać grzechem przy tak pięknej pogodzie byłoby nie pobyczyć się na którejś z polan. Po drodze z pewnością znajdziecie którąś dla siebie...

Trasa nie jest zbytnio wymagająca. Wiadomo jak to bywa w tej części Polski, Kaszuby, to nie Żuławy, płaskie nie są. Droga urozmaicona jest licznymi wyniesieniami i bynajmniej nie jest monotonnie. My naszą wycieczkę rozpoczęliśmy z gdańskiej dzielnicy Osowa, która leży na granicy z "Kaszubowem". Stąd drogą w kierunku jeziora Wysockiego udaliśmy się do Chwaszczyna, a następnie do Warzna. Miejscami nasza droga pokrywała się z  rowerowym Szlakiem Błękitnym .

Powieksz i zobacz trasę
Powieksz i zobacz trasę
W Warznie na skrzyżowaniu odbiliśmy w lewo w kierunku miejscowości Czeczewo i Tokary. Na całym tym odcinku jest nawierzchnia asfaltowa i sporo możliwości na rozwinięcie niemałych prędkości. Nam jednak donikąd się nie spieszyło. Ślimaczyliśmy się podziwiając piękno tutejszej przyrody, gdyż po prostu taką mieliśmy ochotę. W Tokarach na wysokości pola golfowego odbiliśmy w lewo ponownie wpadając na Szlak Błękitny. Tu pożegnaliśmy na dobre również asfalt i kontynuowaliśmy naszą wycieczkę utwardzoną drogą gruntową, którą dotarliśmy do Warzenka. Ta maleńka wieś leży na wzgórzu, z którego rozpościerają się przepiękne widoki na jezioro Tuchomskie i okolice. No i jak to bywa ze wzgórzami, by dostać się nad jezioro czekał nas piękny kręty zjazd.

Znad jeziora Tuchomskiego powoli zaczęliśmy kierować się w stronę trójmiejskiej aglomeracji. Jako, że nie przepadamy za jeżdżeniem tymi samymi drogami, na zakończenie naszej krótkiej wycieczki udaliśmy się nad "borowieckie bagry", czyli jeziorka powstałe w wyniku zalania wyrobisk okolicznej żwirowni.

Trasa: Gdańsk Osowa - Czarne Błoto - Chwaszczyno - Warzno- Czeczewo - Tokary - Warzenko - Nowy Tuchom - Borowiec - Nowy Świat - Gdańsk Osowa

Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej 3miasto


Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych
O naszych inicjatywach, rajdach i wycieczkach dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową lub wpisując się na listę sympatyków. Jeśli chcesz być na bieżąco informowany co organizujemy, napisz do nas e-mail: gr3miasto@gmail.com

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (19)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.