Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

Latarnie morskie w Trójmieście

Wraz z Nowym Rokiem udało nam się zrealizować pierwszy z nowych typów rajdów skierowanych do ludzi pracujących w weekendy. Wśród nas i naszych przyjaciół jest sporo osób, które pracują na różne zmiany i często bywa tak, że czasem wolnym dysponują właśnie w środku tygodnia. W czwartek, 31 stycznia na naszą propozycję po latarniach morskich przystała całkiem niezła grupka; prócz naszego trio przyjechali również: Piotr - nasz sponsor oraz dwóch kolegów: Rafał i Józef. Ten krótki wypad po pracy, o dziwo okazał się niezłym pomysłem by promować ciekawe zakątki Trójmiasta.

Zanim ruszyliśmy spod sopockiego molo, zobaczyliśmy pierwszą z trzech trójmiejskich latarni morskich, nie licząc tych falochronowych. Z pewnością nie jest to najbardziej klasyczna latarnia, jednak jej wysokość liczy 30 m. Jej światła zostały zainstalowane dopiero po II wojnie światowej. Na początku z powodu krótkiego zasięgu światła nie bardzo mogła pełnić swą funkcję, jednakże od 1977 r., mając światło widoczne z 17 mil morskich, stała się pełnoprawną latarnią morską.

By zobaczyć kolejną latarnię morską udaliśmy się deptakiem nadmorskim do Gdańska, a dokładnie do dzielnicy Nowy Port. Przejazd miejscami był utrudniony przez modernizację - z tego co mnie słuchy doszły - ścieżki rowerowej. Minęliśmy kolejno Park Jelitkowski a za Parkiem Brzeźnieńskim na chwilę zboczyliśmy nad ujście Kanału Portowego, gdzie wygrzewając się na słońcu podziwialiśmy kolejne dwie latarnie falochronowe. Słońce tak pięknie świeciło, że rozmarzyliśmy się już o lecie. Po krótkim postoju ruszyliśmy dalej w kierunku jednej z najpiękniejszych latarń Morza Bałtyckiego.

Latarnia, o której mowa powstała w 1894 r. Jej wzorem była jedna z najpiękniejszych latarń morskich Ameryki w Cleveland nad Jeziorem Erie (Ohio). Delegacja Miasta Gdańska miała okazję ją zobaczyć i widocznie zachwyceni jej architekturą zdecydowali, a aby w Nowym Porcie zbudować podobną. Wznosząca się na pozycji geograficznej: 54°24'28''N, 18°39'50''E latarnia mierzy ponad 27 metrów wysokości. Została oddana do użytku w 1894 roku, wskazując statkom wejście do portu gdańskiego aż do 1984 roku.

Wprawdzie nie mieliśmy okazji zwiedzać jej wnętrza, jednak z tego co wiemy podziwiać w niej można pięknie zachowane historyczne urządzenia optyczne oraz wystawę latarnictwa morskiego. Z opowieści tych, którzy mieli okazję bywać na jej szczycie zachwyca również widok na Port Gdański, Westerplatte i całą Zatokę Gdańską aż po Gdynię i Hel. Latarnia jednocześnie była wieżą pilotów i mieściła na swym szczycie niezwykły instrument, jakim była wtedy kula czasu. Jej podniesienie i spadek w każde południe pozwalał kapitanom statków na dokładne nastawianie chronometrów. Latarnia Nowy Port przeszła do historii, gdy 1 września 1939 roku strzałami z niej i z pancernika "Schleswig-Holstein" w kierunku polskiego Westerplatte Niemcy rozpoczęły II Wojnę Światową.

W 2004 roku latarnia morska w Nowym porcie otworzyła swoje podwoje dla zwiedzających.

W Nowym Porcie naszym mini peletonem zajął się Maciek (Świeca), który zna tę dzielnicę jak własną kieszeń. Podziwiając portowe klimaty dojechaliśmy do Nabrzeża Pięciu Gwizdków przy słynnym zakręcie o tej samej nazwie. Będąc prawie naprzeciw Twierdzy Wisłoujście skorzystaliśmy z promu, którym przedostaliśmy się na drugą stronę kanału. Niespełna 10 min później byliśmy już na przeciwległym brzegu.

Trzecia i ostatnia latarnia znajduje się w Gdańskim Porcie Północnym, jednak zanim tam zawitaliśmy odwiedziliśmy po drodze Twierdzę Wisłoujście, która podobno niegdyś również uchodziła za latarnię morską. W dniu naszej wizyty twierdza była zamknięta, zresztą nikogo nie powinno to dziwić, bo od dłuższego czasu jest odrestaurowywana. (Chyba tylko raz udało nam się kiedyś zajrzeć do jej lochów).

Skoro zatem w twierdzy nie było czego szukać, udaliśmy się na ostatni punkt naszego programu o pozycji geograficznej: 54°24'04''N, 18°41'56''E. Wygląd latarni morskiej w Porcie Północnym w Gdańsku odbiega od klasycznych tego rodzaju obiektów, ale 61-metrowa wysokość sprawia, że dobrze ją widać z Zatoki Gdańskiej i Półwyspu Helskiego. Wieża ma kształt czworokątu; w przeszklonej latarni umieszczono urządzenie obrotowe zaopatrzone w żarówki reflektorowe.
Można podjechać pod samą wieżę, która jest też jednocześnie kapitanatem portu, jednak nie jest ona udostępniona do zwiedzania. Dlatego też chwilę pokręciliśmy się wokół niej podziwiając różne ogromne urządzenia pracujące na horyzoncie, po czym skierowaliśmy się do Gdańska ulicą Ku Ujściu, która prowadzi równolegle do Nabrzeża PrzemysłowegoKanału Kaszubskiego i dzielnicę Przeróbkę.

Nasz "krótki wypad po pracy" zakończyliśmy przy jednaj z cukierni na Starym Mieście opychając się pączkami. W końcu 31 stycznia przypadł "tłusty czwartek".
Dystans: nie więcej niż 20 km, czas przejazdu: 2 godziny (wraz z postojami)

Podsumowanie:
Gdyby istniała jeszcze niegdyś zburzona latarnia morska na Oksywiu, rajd rozpoczęlibyśmy w Gdyni. Obecnie zostały tam jedynie obiekty tego typu na falochronach. Gdyńską latarnię zbudowano w 1887 roku i w październiku zapalono na niej pierwsze światło. Miała pomóc statkom, które minęły już Półwysep Helski. Była umieszczona na wysokim klifie i składała się z ośmiokątnej wieży i budynku latarników. Zlikwidowano ją w 1933 roku, gdyż swoją funkcję spełniały dostatecznie dobrze światła naprowadzające na port w Gdyni. Budynek przejęła administracja wojskowa. W czasie II wojny cały budynek został zniszczony. Czasami zdarzają się w kolekcjach zbieraczy kartek pocztowych stare wizerunki tego obiektu.
Latarnie morskie są bardzo ważnym elementem oznakowania nawigacyjnego. Pomagają w prowadzeniu bezpiecznej żeglugi. Rozmieszczenie latarni uzależnione jest od ukształtowania linii brzegowej. Od średniowiecza wraz z rozwojem żeglugi i techniki ich ilość znacznie wzrosła.

Budowla, która powstała na wyspie Faros w latach 300-285 p.n.e., wskazywała drogę do Aleksandrii i wywierała tak ogromne wrażenie, że uznano ją za jeden z cudów świata. Trzęsienie ziemi na początku XIV w. prawie doszczętnie ją zniszczyło. Jej konstrukcja przez bardzo długi czas była wzorcem do budowy innych podobnych latarni. Postęp techniki spowodował zmiany w źródle oświetlenia. Początkowo był to ogień z drewna, potem węgiel, oleje mineralne, gaz, aż wreszcie żarówka elektryczna.

Latarnie są interesującymi i pięknymi budowlami. Stanowią niewątpliwą atrakcją turystyczną. Niektóre z nich są udostępniane dla turystów. W Polsce jest 15 latarni morskich, które posyłają światło w morze od zmroku do świtu.

Ciekawostki
18 sierpnia każdego roku (na pamiątkę pierwszej ustawy o latarniach morskich wprowadzonej przez Kongres USA w roku 1789) na całym świecie obchodzony jest Dzień Latarń Morskich W tym dniu krótkofalowcy-amatorzy instalują swoje anteny na latarniach morskich i nadają oraz odbierają w ten sposób wiadomości radiowe na całym świecie. Również wyjątkowo tego dnia publiczność ma prawo podglądać ich w pracy w Historycznej Latarni MorskiejGdańsku.

Opinie (23)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.