Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

Kaszuby - lasy, pola i jeziora; edycja 07

Trasa naszej wycieczki wiodła różnymi drogami, od asfaltów po leśne dukty i ścieżki polne
Trasa naszej wycieczki wiodła różnymi drogami, od asfaltów po leśne dukty i ścieżki polne fot. GR3miasto

Wycieczkę na Kaszuby organizujemy już po raz pięćdziesiąty i nadal mamy kolejne pomysły. Za każdym razem prawie inną trasą, co świadczy o tym, że ile umysłów, tyle pomysłów. Bocznych dróg o niewielkim stopniu ruchu samochodów jak i ścieżek, które wykorzystać można pod kątem wycieczek jest pod dostatkiem. Z Trójmiasta na Kaszuby mamy niespełna pół godziny drogi, a opcji wyjazdu z naszej aglomeracji jest sporo. Można udać się oczywiście o własnych siłach, albo korzystając np.: pociągu.



My jednak wyruszyliśmy na rowerach, gdyż zaplanowana przez nas pętla liczyła niespełna 60 km wraz z wyjazdem i powrotem do miasta. Przy spokojnym tempie i odpowiednim rozłożeniu w czasie dystans ten naprawdę jest niewielki. Trzeba tylko przełamać psychikę i nie mieć przed oczami samych liczb informujących o dystansie. Jako, że tego dnia było znacznie więcej osób, z naszej grupy mogliśmy w drodze powrotnej pozwolić sobie na dwa różne warianty trasy. Krótszy, liczący tyle ile przewidzieliśmy oraz dłuższy, liczący 84 km.

Oto wzorowa rodzinka !
Oto wzorowa rodzinka ! fot. GR3miasto
Trasy:
Trasa główna, dojazdowa:
Gdańsk Oliwa - Dolina Ewy - Owczarnia - Barniewice - Borowiec - Chwaszczyno - Warzno - Rębiska - Kowalewo - jez.Jelonek - jez.Wycztok - jez.Kamień - Kamień

1 wariant powrotu (krótszy, wiodący szosą):
Kamień - Kieleńska Huta - Kielno - Dobrzewino - Chwaszczyno - Gdańsk Osowa - Gdańsk Oliwa

2 wariant powrotu (dłuższy, wiodący w terenie):
Kamień - Okuniewo wyb. - Marchowo - Koleczkowo - Niemotowo - Chwarzno - Gdynia Wielki Kack - Źródło Marii - Gdańsk Osowa - Owczarnia - Gdańsk Oliwa

Wrażenia z wycieczki:
Na zbiórce, która miała miejsce przed budynkiem dworca PKP w Gdańsku Oliwie stawiło się łącznie 38 osób. Miło było po tak długim czasie urlopów zobaczyć przyjaciół, ale również zapoznać się z nowymi twarzami. Celem wycieczki nie tylko był wspólny aktywny wypoczynek na łonie natury, ale przede wszystkim integracja z poznaną niedawno Grupą Rowerową Gdynia Rippers.

Opracowanie trasy, to jedno. Ustalenie palcem po mapie dokąd mamy jechać i którędy, nie jest takie trudne, jednak poprowadzenie tak licznej grupy w miarę równym tempem wymaga trochę już większych umiejętności. Pierwszy odcinek z Oliwy przez Dolinę Ewy i w górę do Owczarni był banalny. Tu zgubić się raczej nie można było, tym bardziej, że grupę zamykały dwie osoby. Za Owczarnią jako, że nie znałem zbytnio trasy czoło poprowadził ze mną Krzysiek, a drugi Krzysiek nadal pilnował końca, co by nie zrobił się zbyt duży ogon. Pomimo tak licznego grona i pań i mężczyzn wszyscy znakomicie dawali sobie radę. Nawet Rafał z Anią, którzy zabrali ze sobą ponad roczną córkę. Brawo dla nich!

Po prawie dwóch godzinach jazdy w pełnym słońcu co po niektórzy nie mogli doczekać się rześkiej wody, nad którą obiecaliśmy się zatrzymać i popluskać. Na odcinkach pięknych asfaltowych zjazdów towarzystwo musieliśmy hamować, ale mam nadzieję, że rozumiecie dlaczego.
Za Kowalewem odbiliśmy nad jeziora Wycztok i Kamień, po drodze zahaczając o nico mniejsze o nazwie Jelonek. Ostatecznie miejscem dłuższego postoju był cypelek nad jeziorem Kamień, gdzie każdy dowoli czas mógł spędzić wg własnych preferencji. Jedni zatem wskoczyli do wody,inni pozostali na brzegu "opalając śmiało ciało" ;)

Przygód na naszych wycieczkach nie brakuje, a Ty kiedy dołączysz ?
Przygód na naszych wycieczkach nie brakuje, a Ty kiedy dołączysz ? fot. GR3miasto


Po odpoczynku ruszyliśmy wszyscy zwartą grupą do Kamienia, gdzie podzieliliśmy się na 2 grupy. Osobiście poprowadziłem pierwszą, której nieco bardziej spieszyło się do domu. Z Kamienia do Gdańska udaliśmy się szosą realizując minimalny dystans naszej wycieczki. Krzysiek zaś mając mały niedosyt zaproponował trasę nieco dłuższą, jednak w terenie. Moja grupa do celu zajechała prawie, że w godzinę. Zaś grupa druga, z tego co wiem dwie godziny później. Podobno mieli na swej trasie sporo przygód, jak premie górskie Trójmiejskiego PK oraz rwące potoki, przez które najdzielniejsi próbowali przeskakiwać.
Osobiście bawiłem się świetnie. Mam nadzieję, że i uczestniczący również.

Zobacz trasy
Zobacz trasy
Podsumowanie:

Jak na pierwszą zorganizowaną przeze mnie wycieczkę rowerową w barwach Grupy Rowerowej 3miasto, musze przyznać, że jestem zadowolony. Wcielenie się w głównego prowadzącego wymaga sporo współpracy, szczególnie jak ma się na karku taki peleton. Zwykle w wyjazdach tego typu brałem udział z tej drugiej strony, jako uczestnik. Teraz było znacznie inaczej, choć w towarzystwie tylu przyjaciół i "rąk do pomocy" i tak czułem się pewniej. Zwykle prowadzenie kojarzy mi się z wyścigami XC lub maratonami, w których odnosiłem wcześniej sukcesy. Teraz po kontuzji wracam do formy, a wycieczki turystyczne mają w tym swój udział. Jeszcze raz dziękuję wszystkim za świetną zabawę.

Za wsparcie dziękuję również:
- kolegom z grupy
- Grupie Rowerowej Gdynia Rippers
- Gdańskiej Ekipie Rowerowej
-oraz wszystkim innym niezrzeszonym

Autor relacji: Andrzej Guż [GR3miasto]

Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej 3miasto


Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych
O naszych inicjatywach, rajdach i wycieczkach dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową lub wpisując się na listę sympatyków. Jeśli chcesz być na bieżąco informowany co organizujemy, napisz do nas e-mail: gr3miasto@gmail.com

Opinie (15) 9 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.