Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

Kaszuby - lasy, pola i jeziora; edycja 02

W Wieżycy byliśmy o 9:00, stamtąd ruszyliśmy w kierunku punktu widokowego Wieżyca. Będąc na miejscu porobiliśmy fotki, a następnie ruszyliśmy czarnym szlakiem w kierunku miejscowości Rąty.



Już na szlaku zaczęły się drobne kłopoty: Kuba złamał szprychę w przednim kole, a Satan z kolei niezbyt dobrze znosił przeprawy przez zalany i zabagniony szlak. Fakt, w Wielki Wąwóz wcale nie był łatwy do przebrnięcia.



Dalej, jadąc w kierunku Kartuz przejechaliśmy przez Goręczyno. Kręcąc leśnymi i polnymi zapiaszczonymi ścieżkami Krzychu nie wyrobił na koleinie i "wgryzł się w ziemię" lądując żebrami na rogach swego roweru. Nie był to miły upadek, dlatego też postanowiłem zrobić małą przerwę.



Przed Kartuzami wskoczyliśmy na czerwony szlak, który prowadził przez trzy jeziora. Nad Jeziorem Karczemnym podziwialiśmy panoramę Kartuz. Natomiast nad Jeziorem Klasztornym Dużym porzuciliśmy czerwony szlak i ruszyliśmy w kierunku Sianowa przez Prokowo, jadąc głównie leśnymi ścieżkami.



W Sianowie zrobiliśmy dłuższą przerwę na śniadanie. I jak to zwykle bywa na kolarskim śniadaniu wszyscy pożerali kalorie (batony, czekolady, kanapki, kiełbasy, itd.) oraz popijali sokami, wodami, a co po niektórzy... ;-))).



Z Sianowa ruszyliśmy w kierunku Jeziora Kamiennego, przejeżdżając przez leśniczówkę Mirachowo. Po drodze na chwilę zatrzymaliśmy się jeszcze nad Jeziorem Lubygość i znanymi już nam z poprzednich rajdów Grotami Mirachowskimi.



Będąc nad Jeziorem Kamiennym zrobiliśmy kolejny postój, gdzie "doładowaliśmy bateryjki" połykając kolejne kalorie ;-))) Jedynie Krzysiek, uznał, że tylko diabelskie moce są w stanie postawić go na nogi ;-)))



Dalej ruszyliśmy do Paraszyna, przejeżdżając przez Tłuczewo, w którym po raz kolejny zaliczyliśmy spożywczak. Tu co po niektórzy mieli mały kryzys (czyt.Krzysiek), który to pomimo praktycznie zupełnie nieprzespanej nocy wpadł na rajd. Następnie przez Osiek, drogą leśną dotarliśmy do Paraszyna. Tu na momencik zatrzymaliśmy się przy pięknym dworku, przed którym podziwialiśmy wspaniałe widoki niczym z Bieszczad wzięte.



Z Paraszyna przedostaliśmy się mostem na drugą stronę Łeby, po czym asfaltowymi i polnymi drogami dotarliśmy do naszego miejsca docelowego, czyli Wejherowa. W nagrodę Ci, którym zbytnio do domu się nie spieszyło (czyt. Wojtek, Satan, Krzysiek i Piotr) zasiedli na Placu Wejhera ożywiając się browarkami. Z kolei ja, Kuba i Rafał do Gdańska wróciliśmy nieco wcześniej.



Trasa, którą jechaliśmy przebiegała głównie w terenie wzgórzystym, gdzie można było podziwiać piękne panoramy kaszubskich krajobrazów. Nie brakowało tu malowniczych pól, jak i przepięknych jezior. Pomimo trudności na trasie było gdzie zaczepić oko, i o to w tym wszystkim właśnie chodziło !



Na zakończenie: Chciałbym podziękować wszystkim uczestnikom kolegom z grupy, którzy tego dnia pomagali mi na trasie oraz uczestnikom z poza naszej kadry: Darkowi, Piotrowi i Rafałowi za naprawdę świetną atmosferę podczas rajdu.

Tego dnia zrobiliśmy trochę ponad 100 km ;-)))

Organizator główny rajdu: Maciej Świeczkowski
Zdjęcia: Krzysztof "Frans" Kochanowicz

Grupa Rowerowa Trójmiasto (gr3miasto@gmail.com)

Przeczytaj o nas na podstronie, zobacz zdjęcia z ostatnich rajdów: www.rowery.trojmiasto.pl/grt/
PS. Zdjęciami w oryginalnym formacie 2304x1704 dysponuje tylko Krzysiek, jak coś kontaktujcie się z nim.

Pozdrawiam i do zobaczenia na trasie !

UWAGA: Każdy podejmowany temat nie związany z powyższym rajdem będzie usuwany z forum, na życzenie Grupy Rowerowej Trójmiasto. Więc jeśli szukacie jakiejś dziury, proponujemy znaleźć inne forum!

Opinie (11) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.