Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

Jezioro Pierzchalskie i rezerwat rzeki Pasłęki

Na podjazdach w Przezmarku jeden z Michałów rodem z Bułgarii bardzo wyraźnie słabnie. Niestety wychodzi brak nawet turystycznego przygotowania, musi się poddać i zawrócić do Elbląga. Reszta zaś w wyśmienitych poniekąd nastrojach dociera do Młynar. Tu kiełbasiani niedowiarkowie rozpoczynają buszowanie po sklepach, dodatkowo zaś wskutek zapowiedzi pierwszych promieni słońca zaopatrujemy się w zalecane napoje izotoniczne.




Po wjechaniu szutrówką w Lasy Zaporowskie Tomek Jurewicz prowadzi nas do "Grubej Kaśki", sosny która imponuje swoim obwodem i którą trzech chłopa obejmuje tylko dzięki długim rękom Mareckiego. Zahaczamy jeszcze o pamiętny harpaganowy punkt 15, który był zlokalizowany na sztucznej wyspie. Tempo jazdy wzrasta, gdyż wszyscy myślą jedynie o jakże obcej i brudnej polityce oraz o ognisku i kiełbasie. Tym razem na miejsce obozowiska wybraliśmy wraz z Tomkiem ścieżkę dydaktyczną przy jeziorze, która zaskakuje wspaniałym zagospodarowaniem. Ognisko zostaje rozpalone w błyskawicznym tempie i sielski piknik trwa w najlepsze, a rozmowy - praktycznie o wszystkim. Kto mógł, a nie był wykrecajac się pogodą niech tylko żałuje :-)




Droga powrotna pierwotnie świadomie pozostawiona bez konkretnego planu, stanowi nawet dla mnie pewne odkrywcze zaskoczenie. Prowadzi Tomek, spory odcinek to leśne i polne drogi którymi, wstyd się przyznać niestety jeszcze nie jechałem - jaki to ze mnie niewdzięczny miejscowy aborygen. Wiedziałem o nich, a teraz zobaczyłem "live" i naznaczyłem bieżnikiem 1,95. Przejeżdżamy kolejny harpaganowy punkt - tym razem to jest 11, której podczas Harpagana niestety nie miałem czasu zaliczyć, (zrobiłem to wiedziony wrodzoną ciekawością zaledwie kilka dni później, tak, tak po owym pamiętnym 25 Harpaganie).




W Nowym Monasterzysku Tomek opuszcza grupę i jedzie samotnie do Pasłęka. My przekraczamy "berlinkę", w Majewie okupujemy sklepik wykupując ostatki niegazowanej wody mineralnej, rozmawiamy swojsko z miejscowym dziadkiem. Dalej Milejewo i Ogrodniki oraz aby dopełnić dystansu Pagórki i Łęcze.




Powrót do Elbląga ciągiem ulicy Fromborskiej to prawdziwa przyjemność, po drodze mijamy zresztą mnóstwo rowerzystów. Ponieważ zostało nieco czasu do odjazdu pociągu zajeżdżamy jeszcze na plac Jagiellończyka, a potem na Stare Miasto. Na bulwarze Zygmunta trwa pierwszomajowa impreza - Satan jest zachwycony kapelą która gra jakieś "sia-la-la" i trzeba go siłą ciągnąć na dworzec :-)



W sumie rajd można nazwać totalnym lightem, lecz przebyte 100 kilometrów zdaje się temu przeczyć. Jazda w kameralnej grupie też ma swoje dobre strony - brak wszelkiej maści oszołomów wyraźnie uspakaja.

Wszystkim uczestnikom dziękuję i pytam o kolejny raz

Trasa naszej wycieczki:
Elbląg - Gronowo Górne - Nowina - Przezmark - Sierpin - Wilkowo - Pomorska Wieś - Zastawno - Zaścianki - Młynary - Kolonia Stare Siedlisko - Stare Siedlisko -Zaporowo - Jezioro Pierzchalskie - Zaporowo - Kurowo Braniewskie - Błudowo - Stare Monasterzysko - Nowe Monasterzysko - Majewo - Milejewo - Ogrodniki - Łęcze - Elbląg /Jelenia Dolina/ - /Próchnik/ - /Krasny Las/ - /Zajazd/ - /Bielany/ - Elbląg


Organizator główny i autor relacji: Dariusz Korsak (Grupa Rowerowa Trójmiasto)
Współorganizator ze strony Trójmiasta: Paulina Kubat Zdjęcia: Paula & Alex



Serdecznie zapraszamy!

P.S. Jeżeli chcecie poznać fajne towarzystwo, a przy tym aktywnie spędzać wolny czas - dołączcie się do nas. Piszcie na nasz adres e-mailowy gr3miasto@gmail.com a gwarantujemy, że odpowiemy na każdy Wasz mail.

Do zobaczenia na trasie!

Opinie (17) 4 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.