Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

Gmina Gniewino i jej urokliwe zakątki

Piękna pogoda, wiosna w pełni, czego chcieć więcej?
Piękna pogoda, wiosna w pełni, czego chcieć więcej? fot. Krzysztof Kochanowicz

Wycieczki rowerowe w gminie Gniewino można podzielić na dwie grupy: spokojne z licznymi pagórkami i takie, które nieźle potrafią wymęczyć mnogością stromych wzniesień. Nie bez powodu pionowo opadające skarpy, okalające jezioro Żarnowieckie często potocznie nazywane są górami. Przekonać się może o tym niejeden nawet dobrze wprawiony w boju rowerzysta. Nasza wycieczka tym razem w dużej mierze skupia się na malowniczych terenach nizinnych w dolinie rzeki Redy, a pagórki występują jedynie w drodze powrotnej wspinając się pod Wysoczyznę Żarnowiecką.



Już za kilka dni w Gniewienie zamieszka reprezentacja Hiszpanii. Zobacz w jakich warunkach.

Już za kilka dni w Gniewienie zamieszka reprezentacja Hiszpanii. Zobacz w jakich warunkach.

Niemalże za każdym razem gdy odwiedzamy gminę Gniewino, wycieczki prowadzi Przemek Ebertowski, jeden z najbardziej utalentowanych kolarzy górskich w Polsce. To właśnie w tych okolicach za młodu często trenował, później poznał swą przyszłą żonę i w końcu właśnie tu zamieszkał. Według niego "nie ma na Wybrzeżu piękniejszego miejsca, które tak doskonale nadawałoby się do uprawiania kolarstwa górskiego".

Gmina Gniewino położona jest na północy województwa pomorskiego, a jej obszar stanowi część niezwykle malowniczego Pobrzeża Kaszubskiego. Niewielka odległość od wybrzeża Morza Bałtyckiego, bogactwo i piękno lasów oraz malownicze krajobrazy nad jeziorami: Żarnowieckim, Salińskim, Dąbrze, Czarnym oraz Choczewskim są wymarzonym miejscem dla ludzi pragnących znaleźć się w miejscu zacisznym, czystym i spokojnym. Takie właśnie tereny pokazał nam Przemek, podczas kolejnej wycieczki po gminie Gniewino i jej okolicach. Promując te piękne rejony dąży do utworzenia sieci szlaków rowerowych, pokazujących najbardziej atrakcyjne pod względem turystycznym tereny gminy.

Szlaki rowerowe w gminie Gniewino:

Szlaki rowerowe zwane "Szlakami Szmaragdowymi" biegną głównie przez kompleksy leśne, mieniące się tysiącem odcieni zieleni. Są one idealne do uprawiania aktywnej turystyki, odpoczynku, regeneracji sił psychofizycznych, jak i również dobre dla amatorów bezkrwawych łowów z aparatem fotograficznym. Większość szlaków jest przejezdna o każdej porze roku, a każda pora roku dostarcza niesamowitych wrażeń. Wiosną zakwitają pierwsze kwiaty, białe kobierce zawilców przeplatane fiołkami zachwycają każdego, w podmokłych miejscach zakwitają żółte kaczeńce, wśród drzew rozbrzmiewają głosy setek ptaków. Latem w lasach pojawiają się poziomki i jagody, dlatego podane czasy przejazdu tras mogą ulec zmianie, bo kto jest w stanie oprzeć się pokusie skubania owoców prosto z krzaka?! Jesienią, kolorowe liście tworzą barwne dywany, pysznią się koralami jarzębiny, rozkwitają wrzosy, a i grzyby znaleźć nietrudno. Zimą, zahartowani mogą kontynuować rowerowe eskapady, ale lepiej wybrać się na narty biegowe. W tej pięknej białej szacie podążając znanymi szlakami na nowo można odkryć uroki poznanych wcześniej ścieżek. Żyjemy szybko, coraz szybciej, dlatego pozwólmy sobie na chwile obcowania z naturą!

Szczegółowy opis rowerowych Szlaków Szmaragdowych w Gminie Gniewino

Wrażenia z naszej wycieczki:

1. Dojazd do Gniewina:

Może trochę z lenistwa, może przemęczenia umówiliśmy się z potencjalnymi uczestnikami naszej wycieczki w samym Gniewinie, tuż przy wieży widokowej "Kaszubskie Oko". Chcąc po raz pierwszy w weekend trochę się po wylegiwać, na godzinę zbiórki wyznaczyliśmy niemalże samo południe.

2. Trasa i jej ogólny opis:

Zobacz mapkę naszej trasy:

Kliknij na mapę by ją powiększyć
Kliknij na mapę by ją powiększyć opr. Krzysztof Kochanowicz


Trasa wycieczki opracowana na podstawie mapy Wyd. Eko-Kapio.pl

Tym razem wycieczka była zdecydowanie krótsza niż pozostałe, jednak kilometr, kilometrowi nie równy ! Pierwszy jej etap wiódł po malowniczych terenach nizinnych w dolinie rzeki Redy, a w drodze powrotnej zapoznaliśmy się z licznymi wzniesieniami Wysoczyzny Żarnowieckiej. Najbardziej stromym jednak podjazdem była wspinaczka pod górny zbiornik elektrowni szczytowo-pompowej "Żarnowiec". Na odcinku 1500 metrów było do pokonania ponad 100 metrów przewyższenia !

3. Wspomnienia z wycieczki:

Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy spod gniewińskiej wieży widokowej "Kaszubskie Oko", skąd udaliśmy się przez farmę elektrowni wiatrowych do Lisewa Kaszubskiego. Początkowo trasa wiodła drogą gruntową, a następnie od wsi Jęczewo lokalnym asfaltem. W Lisewie odbiliśmy w kierunku osady o nazwie Alpy. Nic dziwnego, że właśnie taką nazwę jej przypisano. Jej okolice najeżone są licznymi stromymi wzniesieniami, które potocznie nazywa się "Górami Gniewińskimi". Kontynuując wycieczkę dojechaliśmy do Rybienka, gdzie wskoczyliśmy na szlak rowerowy o nazwie "Skrajem lasu, obrzeżami łąk", który wchodzi w skład gniewińskich "Szlaków Szmaragdowych". Szlakiem tym udaliśmy się przez Słuszewo na skraj Wysoczyzny Żarnowieckiej, skąd rozpościerają się przepiękne widoki na dolinę rzeki Redy i rozległe, kolorowe o tej porze roku łąki. Ze szlakiem jednak pożegnaliśmy się w Zielnowie zataczając pętlę i obierając inny szlak rowerowy, oznakowany kolorem czerwonym. Szlak, o którym mowa, to trasa wiodąca skrajem Wysoczyzny Żarnowieckiej z Lęborka do Wejherowa. Jednak i tu nie zagościliśmy zbyt długo. Już kilka kilometrów dalej, w miejscowości Zelewo odbiliśmy z powrotem, powoli kierując się ku Wysoczyźnie Żarnowieckiej.

Wspinając się coraz to wyżej, cały czas mieliśmy przepiękne widoki kolorowych pól i pastwisk, na których byczyły się stada krów i koni. Nieco z zazdrością patrzyliśmy na tę sielankę. Zadaję sobie nieraz pytanie, po co to wszystko? Zamiast wyciskać ostatnie poty, wdrapując się pod kolejne wzniesienie, nie lepiej byłoby w tej pięknej pogodzie położyć się gdzieś w trawie i popatrzeć w niebo?
Ehhh, muszę nieraz i ja trochę sobie pomarudzić ...

Z Kniewa drogą asfaltową popędziliśmy do Warszkowa, gdzie z kolei odbiliśmy w drogę gruntową i ponownie zagłębiliśmy się w lesie. Po przekroczeniu mostku nad rzeką Piaśnicą wyjechaliśmy na opuszczony teren, gdzie niegdyś miała powstać elektrownia atomowa. Dziś te opustoszałe tereny wyglądają bardzo tajemniczo, a podróżując przez nie nasuwają się różne dziwne myśli...
Jadąc drogą gruntową wzdłuż nieczynnej, albo nawet nigdy nie uczęszczanej linii kolejowej dojechaliśmy do Opalina, a następnie skierowaliśmy się ku brzegowi jeziora Żarnowieckiego, gdzie znajduje się zakład elektrowni szczytowo-pompowej "Żarnowiec".



"Wisienką na torcie" był jednak słynny podjazd wiodący wzdłuż rurociągu między elektrownią, a górnym jej zbiornikiem. Na ponad półtora kilometrowym odcinku było do pokonania ponad 100 metrów różnicy poziomów! Główny prowadzący, Przemek Ebertowski podczas szczytowej formy pokonuje go podobno w nieco ponad 3 minuty. Chcąc sprawdzić swoje możliwości co po niektórzy uczestnicy wycieczki zamierzali pobić tę czasówkę, jednak już po kilkuset metrach widać było, że nie będzie to takie łatwe. Nie zawsze wygrywa ten, kto pierwszy "wyruszy z kopyta" ;)
Wycieczkę zakończyliśmy w tym samym miejscu, z którego wcześniej wyruszyliśmy. Korzystając z okazji i pięknej tego dnia pogody, część uczestników udała się na szczyt "Kaszubskiego Oka" by popodziwiać piękne widoki rozciągające się z panoramicznego tarasu wieży.

4. Podsumowanie:

Trasa wycieczki liczyła jedynie 36 km, jednak jak wspomnieliśmy wcześniej: kilometr, kilometrowi jest nie równy! Na całej trasie pokonaliśmy ok. 350 metrów przewyższeń. Osobiście wycieczką jak i różnorodnością tras w tym rejonie jestem zachwycony. Z pewnością teren ten jest świetny pod kątem wszelkiej maści turystyki jak i zawodowych treningów.

Prowadzący wycieczkę: Przemek Ebertowski & Krzysztof Kochanowicz

Inne wycieczki poprowadzone w tym rejonie przez GR3miasto:

1. Szlaki rowerowe w gminie Gniewino, edycja 1.
2. Szlaki rowerowe w gminie Gniewino, edycja 2.
3. Góry gminy Gniewino.
4. Dwory i pałace Północnych Kaszub
5. Szlak rowerowy skrajem Wysoczyzny Żarnowieckiej

Nie wszystkim uczestnikom wycieczki udało się dotrzeć do jej końca. Czyżby 36 km, to zbyt duży dystans?
Nie wszystkim uczestnikom wycieczki udało się dotrzeć do jej końca. Czyżby 36 km, to zbyt duży dystans? fot. Krzysztof Kochanowicz


Więcej zdjęć znajdziecie w  GALERII ; autor: Krzysztof Kochanowicz

Więcej ciekawych tras i ich opisów znajdziecie na stronie Grupy Rowerowej 3miasto

Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych
O naszych inicjatywach, rajdach i wycieczkach dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową lub wpisując się na listę sympatyków. Jeśli chcesz być na bieżąco informowany co organizujemy, napisz do nas e-mail: gr3miasto@gmail.com

Opinie (17) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.