Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!
stat

Gdańskie fortyfikacje w Górkach Zachodnich



Na niedzielne spotkanie, które tym razem miało miejsce na moście przed Zieloną Bramą, kończącą Długi Targ, przybyło 38 ludków, 29 panów i 9 przedstawicielek płci pięknej! Kilka minut po 10 rano ruszyliśmy w kierunku Spichlerzy, a następnie Angielską Groblą skierowaliśmy się ku Stogom. Tuż za mostem na Martwej Wiśle odbiliśmy w prawo w ul.Sienną, a następnie ul.Stryjewskiego, którą podążaliśmy w kierunku Górek Zachodnich.

Ten odcinek drogi należał chyba do najbrzydszych odcinków, które dotychczas zrobiliśmy. Droga przypominała ser szwajcarski, mnóstwo dziur, wyrw w szosie a do tego niezbyt atrakcyjna okolica, przypominała bardziej zapyziałą dziurę zabitą dechami niż dzielnicę Gdańska. Zanim dotarliśmy do pierwszego punktu, gdzie przewidziany był postój w drodze mieliśmy małą awarię. Tym razem to właśnie mi, głównemu prowadzącemu peleton, nawalił sprzęt. Na szczęście usterka nie była aż tak poważna, żeby nie móc kontynuować rajdu, dzięki czemu po kilkunastu minutach mogliśmy ruszyć w dalszą drogę.



Z Górek Zachodnich skierowaliśmy się na północ wzdłuż biegu Wisły Śmiałej, po czym odbiliśmy w las jadąc leśnymi ścieżkami wzdłuż Zatoki Gdańskiej. Nie było tam żadnego szlaku, ścieżek było mnóstwo, ale trzymaliśmy mniej więcej ten sam kierunek, by dostać się na Stogi. Tuż za pierwszymi fortyfikacjami, które oczywiście musieliśmy po drodze zobaczyć, odbiliśmy na plażę, gdzie rozpaliliśmy małe ognisko. Jak dla mnie, było fajnie, tylko pogoda jeszcze nie ta, by móc swobodnie poleżeć na piasku.

Gdy już znudziło nam się siedzenie na nie rozgrzanym jeszcze piasku, kiełbaski zostały skonsumowane i zaczęło powoli robić się zimno, ruszyliśmy w dalszą drogę w kierunku Stogów, a następnie płytowym deptakiem wzdłuż plaży kierując się na Port Północny. W drodze przez las jeden z naszych kolegów fatalnie uszkodził przerzutkę i niestety zmuszony był wrócić do domu tramwajem ;-( My natomiast, kontynuowaliśmy drogę wcześniej przygotowanym przez nas szlakiem...



Tu dopiero można powiedzieć, iż zaczęły się liczne atrakcje naszego rajdu. Zobaczyliśmy między innymi pozostałości baterii artylerii stałej, która tworzyła największy i najlepiej zorganizowany system obrony artyleryjskiej polskiego wybrzeża. Najwięcej żelbetonowych bunkrów znajduje się tuż przy Porcie Północnym. Niegdyś służyły one do obrony wschodnich akwenów Zatoki Gdańskiej. Lecz po rozbudowie terminalu zbożowo-paszowego Portu Północnego, zniszczono kilka obiektów (m.in. trzy stanowiska ogniowe i schron obsługi). Obecnie teren baterii jest praktycznie ogólnie dostępny, lecz żeby wejść do ich środka, należy zaopatrzyć się w latarki i ewentualnie kalosze, gdyż część z nich zalana jest wodą. Wśród zbudowanych żelbetonowych konstrukcji znajduje się ponad 14 obiektów różnego typu, od zwykłych schronów, przez magazyny amunicji, wzmocnione punkty obserwacji po elektrownię z podstacją wysokiego napięcia.



Zwiedzając te żelbetonowe konstrukcje mieliśmy niezły ubaw niczym dzieci w piaskownicy. Wróciły czasy dzieciństwa, panom brakowało tylko plastikowych pistoletów i hełmów zrobionych ze starego globusa ;-) Dziewczyny podchodziły do tego z większym dystansem, ale mamy nadzieję że nie wynudziły się na maxa? Kurcze, szkoda, że nie zabraliśmy parasoli, może przydałyby się zamiast spadochronów na uszkodzonych schodach? ;-) Gdy już wybawiliśmy się i wystrzelaliśmy wszystkie naboje, wróciliśmy na nasze rumaki by ruszyć w dalszą drogę. ... i znowu kolejna awaria, tym razem jedna z naszych koleżanek "łapie kapcia". Po kolejnej krótkiej przerwie technicznej ruszamy dalej.

Kolejnym przystankiem naszego rajdu było Westerplatte, lecz tuż przed pomnikiem dorwaliśmy się jak zwykle do czołgu. Zastanawiam się, który to już raz z rzędu zaliczamy czołg? Chyba mamy jakiś sentyment ;-) Po krótkiej sesji zdjęciowej udaliśmy się w kierunku pomnika, gdzie niespełna dobę wcześniej byliśmy na wieczornym zjeździe młodzieży oraz mszy za Naszego Ojca Świętego -Jana Pawła II. Prawie jak nigdy płonęło tu mnóstwo zniczy. Atmosfera przycichła. Pobyliśmy tu kilka chwil, a nawet trochę dłużej niż kilka chwil...



Mieliśmy już wracać, lecz niestety znowu dopadła nas przerwa techniczna. Tym razem nie była taka mała. Powiem szczerze, dobrze, że do domu w miarę było blisko, bo gdyby coś takiego stało się na wyjeździe poza miasto, to byłoby ciężko cokolwiek w takiej sytuacji zaradzić, czy też pomóc. Na szczęście w miarę, co mogliśmy zrobiliśmy, w prawdzie nie rewelacyjnie, ale chociażby tak, by kolega mógł cało i szczęśliwie dojechać do domu. Po kilku "kombinacjach alpejskich" uniwersalnym kluczem do roweru i "do czołgu" ruszyliśmy w drogę powrotną, zahaczając jeszcze na chwilę o Twierdzę Wisłoujście. Ps. dziękujemy koledze, który "taki extra klucz" targał ze sobą na ten rajd! Nie wiem co byśmy bez niego zrobili!



Rajd zakończyliśmy dokładnie w tym samym miejscu, skąd wcześniej wystartowaliśmy. W prawdzie był to najkrótszy rajd w historii Grupy Rowerowej Trójmiasto, przejechaliśmy zaledwie 36 km, ale nie znaczy wcale, że się źle bawiliśmy. Z mojego punktu widzenia oraz kadry naszej grupy było naprawdę świetnie. Mi przynajmniej, od dłuższego czasu brakowało czegoś zupełnie na luzie. Jeszcze gdyby tylko była piękna słoneczna pogoda, ciepła woda w morzu, zimny browarek, mmmm... miodzio, ale to już niedługo ;-)



Dane z licznika:

- dystans 36 km
- średnia prędkość prawie 18 km/h
- prędkość maksymalna 30 km/h



Chciałbym podziękować Wszystkim za wspólną jazdę, zgranie, wyrozumiałość i wzajemną pomoc na trasie. Szczególne podziękowania dla Wojtka, który pomógł mi wcześniej w przygotowaniu trasy oraz Yara, który tym razem zamykał nasz 38 osobowy peleton.

Organizatorzy: Grupa Rowerowa 3miasto mail: gr3miasto@gmail.com

Przeczytaj o nas na podstronie: www.rowery.trojmiasto.pl/grt/

Organizatorzy główni rajdu:
Krzysztof Kochanowicz & Wojtek Nagaj

P.S. Jeżeli chcecie poznać fajne towarzystwo, a przy tym aktywnie spędzać wolny czas - dołączcie się do nas. Piszcie na adres e-mailowy powyżej a gwarantujemy, że odpowiemy na każdy Wasz mail.

Opinie (13)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.