rowery

stat

Żuławskie wiatraki i ich historia

artykuł historyczny
Wycieczka rowerowa po "Krainie żuławskich wiatraków"
Wycieczka rowerowa po "Krainie żuławskich wiatraków" fot. Krzysztof Kochanowicz

Żuławy to piękny region, obfity w różnego rodzaju drewniane zabudowania, które swój rozwój zapewniają osadnictwu holenderskiemu. Wybierając się na wycieczkę nadal można tu spotkać wiele pięknie rzeźbionych domów, a wśród nich domów podcieniowych. Jednak tym razem nie one były celem naszej wizyty, a ostatnie wiatraki, których niestety nie pozostało za wiele. Tak jak przed kilkoma wiekami pracowało ich tu setki, tak obecnie na całych Żuławach można policzyć je na palcach zaledwie jednej dłoni.



Historia żuławskich wiatraków:

Pierwsze tzw. pompy wietrzne powstały na Żuławach w I połowie XIV wieku, kiedy to zaczęto żuławską ziemię dzielić na tzw. poldery, czyli tereny otoczone wałem i kanałami, z którego przy pomocy wiatraków systematycznie odprowadzano wodę w celu uzdatnienia go dla celów uprawnych.

Liczbę wiatraków pracujących w danym czasie na Żuławach trudno jest określić, ponieważ były to urządzenia nietrwałe i często obok wysłużonego starego wiatraka powoływano nowy. Wystarczy jednak spojrzeć na XVII , XVIII i XIX - wieczne mapy tego regionu żeby stwierdzić, że wietrzne pompy były tu bardzo powszechne. Z tego, co wiadomo w 1774 roku na Żuławach Gdańskich funkcjonowały 54 wiatraki, a w 1818 roku na Żuławach Malborskich - 124 wiatraki odwadniające i 35 przemiałowych. W II połowie XIX wieku zaczęto scalać poldery, co wymagało zastąpienia tradycyjnych pomp wietrznych, wydajniejszymi, nowocześniejszymi pompowniami parowymi. Ich zaletą była niezależność od pogody, niezawodność oraz duża wydajność pozwalająca na odwadnianie większego terenu jednocześnie. Pierwsza żuławska pompownia parowa powstała w 1840 roku w Piotrowie koło Cyganka. Mieszkańcy Żuław jednak byli tak mocno przywiązani do wiatraków, że niechętnie inwestowali w nowoczesne pompownie parowe. Następnie pompy parowe były zastępowane przez elektryczne. Do dziś przetrwała tylko jedna przepompownia parowa w pobliżu Różan na Żuławach Elbląskich.

Jeśli chodzi zaś o wiatraki odwadniająco - nawadniające to do II Wojny Światowej dotrwało ich prawdopodobnie około stu i byłyby wojnę przetrwały gdyby nie zalanie Żuław w wyniku wysadzenia wałów przez hitlerowców w marcu 1945 roku. Dzieła zniszczenia dokonały jednak lata powojenne charakteryzujące się nie tylko brakiem dbałości, ale nie rzadko wręcz celowym niszczeniem zabytków.

Z wizytą w Żuławskim Parku Historycznym w Nowym Dworze Gdańskim
Z wizytą w Żuławskim Parku Historycznym w Nowym Dworze Gdańskim fot. Krzysztof Kochanowicz


Rodzaje wiatraków:

Wiatraki można podzielić z uwagi na ich budowę na koźlaki, holendry i paltraki. Zastosowanie wiatraków było dwojakie: przemiał zboża i regulacja nawodnienia polderów. Na Żuławach występowały w dużej ilości wiatraki przemiałowe jak i tzw. wietrzne pompy, czyli wiatraki odwadniająco - nawadniające. Te pierwsze występowały w formie koźlaka i holendra, drugie natomiast głównie w postaci koźlaka.

Koźlak jest wiatrakiem, którego oś obrotu stanowi pionowy słup umieszczony w drewnianej podstawie (tzw. koźle). Podczas nastawiania go na wiatr obraca się całym wiatrakiem;

Paltrak jest drugim typem wiatraka obrotowego. Tu również obraca się całym wiatrakiem, przy czym poza pionową osią znaną już z koźlaka konstrukcja wspiera się również na całym obwodzie na szynie wmurowanej w fundament;

Holender to wiatrak wieżowy o nieruchomym, drewnianym lub murowanym budynku z drewnianą, obrotową głowicą (tzw. czapką). Wiatraki typu holenderskiego budowało się nierzadko na budynkach jak w Drewnicy.

Dzisiejsza "wielka kraina wiatraków":

"Wielką krainę wiatraków" czyli wietrznych pomp i młynów obecnie pamiętają nieliczni. Nasze pokolenie wspominać je może jedynie z opowieści lub dawnych zdjęć i pocztówek. W ostatnich jednak latach kraina wiatraków zaistniała również w marzeniach pewnej grupy ludzi. Ludzi miłujących żuławską ziemię i utożsamiających się z nią i jej krajobrazem, którego nieodłącznym elementem były i, miejmy nadzieję, będą wiatraki. To dzięki nim z roku na rok odrestaurowywane są żuławskie zabytki, to dzięki nim powstają muzea, które choć po części przybliżają nam historię minionych wieków.

Niegdyś wizytówkami wsi Drewnicy były dwa wiatraki: tzw. "holender na budynku" oraz "koźlak". Obecnie pozostał jedynie ten drugi pochodzący z 1718 r.
Niegdyś wizytówkami wsi Drewnicy były dwa wiatraki: tzw. "holender na budynku" oraz "koźlak". Obecnie pozostał jedynie ten drugi pochodzący z 1718 r. Krzysztof Kochanowicz


Dlatego też, udając się na wycieczkę śladami dawnych żuławskich wiatraków, warto rozpocząć bądź zakończyć ją w Nowym Dworze Gdańskim. Żuławski Park Historyczny, z pewnością przedstawi wam ciekawą historię i pogląd nie tylko na wiatraki, ale także inne obiekty i ich zastosowanie minionej epoki.

Wśród licznych ekspozycji nas najbardziej zaciekawiła historia ostatniego wiatraka odwadniającego, pochodzącego z Ostaszewa. O jego historii, jak i dziejach innych żuławskich wiatraków bardzo ciekawie pisze na swojej stronie internetowej poświęconej żuławskim zabytkom - pasjonata pan Paweł Buczkowski, który to z resztą zainspirował nas do ponownego wybrania się w ten przepiękny teren.

Ostatnie wiatraki na Żuławach (miejscowości):

-Drewnica
-Palczewo
-

Wstęp:

Żeby wycieczkę zrealizować w ciągu jednego dnia i nie gonić "na łeb, na szyję", najlepiej dostać się do Malborka, skąd najkrótszą drogą do Nowego Dworu Gdańskiego jest nieco ponad 20 km. Nam jednak specjalnie się nie spieszyło, poza tym nie przepadamy za ruchliwymi szosami, dlatego też udaliśmy się nieco spokojniejszą trasą odwiedzając po drodze jeden z największych w Polsce cmentarzy mennonickich, który znajduje się w Stogach Malborskich.

Obecnie cmentarz jest odrestaurowany i znajduje się na nim około 90 oryginalnych nagrobków kamiennych z XIX i 1. połowy XX w. Mają one formę tzw. steli, czyli pionowych prostokątnych płyt, zwykle zakończonych od góry trójkątnym tympanonem, na których umieszczano inskrypcje ku czci zmarłego i wersety z Biblii. Bardzo interesująca jest bogata symbolika nagrobna, wśród której pojawiają się takie elementy jak: zgaszona pochodnia, złamane drzewo, uskrzydlona klepsydra, gałązka bluszczu lub palmy, gołębica, gwiazda, słońce i wiele innych, tworząc niekiedy bardzo rozbudowany i skomplikowany przekaz symboliczny. Trzeba jednak zaznaczyć, że większość z tych znaków ma charakter ogólnochrześcijański i nie należy ich przypisywać wyłącznie inwencji religijnej menonitów.

Wiatrak w Palczewie: od lewej jeszcze przed laty w pełnej swej okazałej formie, obecnie jest odrestaurowywany.
Wiatrak w Palczewie: od lewej jeszcze przed laty w pełnej swej okazałej formie, obecnie jest odrestaurowywany. fot. Krzysztof Kochanowicz


Po krótkiej przerwie udajemy się na północ, do Nowego Stawu. Miejscowość tą już znamy z wcześniejszych wycieczek, dlatego też odpuszczamy sobie w nej wizytę. Jednak jeśli ktoś zamierza udać się naszym tropem i nigdy wcześniej nie widział tej miejscowości polecamy choć na chwilę zatrzymać się i rzucić okiem na kilka interesujących zabytków. Nowy Staw to miejscowość z dość bogatą historią sięgającą czasów średniowiecza. Będąc tu pierwszy raz warto poświęcić trochę czasu na takie zabytki jak: największy na Żuławach kościół św. Mateusza, pochodzący z 1400 roku. Wewnątrz kościoła znajdują się dwa zabytkowe obiekty: późnogotycka figura Madonny z Dzieciątkiem z około 1500 r. oraz ołtarz główny z 1609 r. przywieziony z Braniewa. Wjeżdżając jednak na miejski rynek nie da się nie zauważyć tzw. "ołówka", czyli wysokiej wieży dawnego zboru ewangelickiego wybudowanego w stylu neogotyckim w latach 1803-1804 na miejscu spalonego w 1802 ratusza. Godnym uwagi zabytkiem jest również dom podcieniowy pochodzący z 1820r. - znajduje się on przy ul. Gdańskiej, na wylocie z miejscowości w kierunku Nowego Dworu Gdańskiego, którędy z resztą podążamy.

Odwiedzona przez nas miejscowość jest ostatnia tak krótką przerwą przed sednem programu, czyli "historią żuławskich wiatraków".

Nasza wycieczka krok, po kroku:

Tak jak wcześniej wspomnieliśmy jednym z najważniejszych punktów naszego programu była wizyta w Żuławskim Parku Historycznym, który przybliżył nam historię wiatraków na Żuławach, jak również i samych osadników, którzy zapoczątkowali taką a nie inną formę uprawy tutejszych ziem. Z taką wiedzą o wiele łatwiej było nam podróżować po tutejszej okolicy.

Po wizycie w Nowym Dworze Gdańskim udaliśmy się do wsi Żuławki i sąsiadującej Drewnicy, w której planowaliśmy zobaczyć jeden z dwóch niegdyś istniejących tu wiatraków. Jak dowiedzieliśmy się z kart historii, do końca XIX wieku Drewnica pełniła ogromną rolę na szlaku handlowym wiodącym do Gdańska, istniało tu wiele domostw oraz karczm. Obecnie największą wizytówką miejscowości jest z pewnością wiatrak typu koźlak z 1718 r. Kilka lat temu wpisany w krajobraz Drewnicy był jeszcze inny wspaniały "holender na budynku", wiatrak z 1846 roku. Niestety został strawiony pożarem.

Wiatrak w Tczewie oraz żuławskie panoramy
Wiatrak w Tczewie oraz żuławskie panoramy fot. Krzysztof Kochanowicz


Drewnica jest miejscowością wyjątkową w sensie ilości jakości obiektów zabytkowych. Opisanie ich teraz na sucho na pewno nie odda ich charakteru oraz klimatu, jaki ze sobą niosą. Jest tu wiele domów gburskich o konstrukcji wiencowej, zaś w sąsiadującej wsi Żuławki godnymi uwagi są liczne domy podcieniowe. Najstarszym a jednocześnie najciekawszym jest dom pod numerem 64. Wśród obiektów zabytkowych jest także i akcent sakralny w postaci kościoła neogotyckiego parafialnego pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny, którego budowa rozpoczęła się w 1840 r., w jego wnętrzu salowym znajduje się prospekt organowy, a strop belkowy wsparty jest na 8 drewnianych słupach.

Z Drewnicy skierowaliśmy się na południe do miejscowości Palczewo, zatrzymując się po drodze również w Nowej Kościelnicy, Ostaszewie oraz Nowej Cerkwi, gdyż żal byłoby pominąć tak ciekawe zabytki, które tam występują. Te jednak opisujemy bardziej szczegółowo w naszej relacji z  rowerowego Szlaku Mennonitów na Żuławach Wiślanych.

W końcu również docieramy do Palczewa, wsi, o której pierwsza wzmianka pochodzi z 1321 r. Jej symbolem jest XIX wieczny wiatrak typu holenderskiego, który w ostatnich latach sporo przeżył. W ostatnim jednak czasie daje się zauważyć, że ten piękny zabytek na nowo "kwitnie". Dzięki nowemu właścicielowi, który zaczął odrestaurowywać obiekt, jest szansa odratowania "ostatniego Mohikanina".

W Palczewie prócz niszczejącego wiatraka znajduje się również kościół filialny pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej zbudowany w 1712 r. Jest to jedyny drewniany kościół na Żuławach. Wewnątrz kościoła znajdują się niezwykle cenne barokowe organy z 1687 r. oraz ołtarz z 1754 r. Niestety nie udało nam się ich zobaczyć. Godnymi uwagi są również zabytkowe drewniane domy, pochodzące z XIX wieku. Wszystkie są parterowe, posiadają dwuspadowe dachy i podmurówkę z cegły lub kamienia polnego. Dwuskrzydłowe okna, ganki i szczyty budynków posiadają ciekawe zdobienia architektoniczne.

Powoli jesienny dzień dobiega końca, ale przed zachodem słońca udaje nam się zobaczyć ostatni na naszej trasie wiatrak, który znajduje się w Tczewie. W prawdzie miasto to leży już nie na Żuławach a Kociewiu, ale, że i tak zamierzaliśmy skończyć trasę właśnie tam, pozwoliliśmy sobie dorzucić ów wiatrak do naszej listy.

Tczewski wiatrak, to kolejny holender pochodzący z 1806 roku; drewniany, podmurowany, posiada rzadko spotykane pięcioramienne skrzydło i obrotową głowicę. Obiekt został zrekonstruowany w 1950 roku, a od 1983 znajduje się w rękach prywatnych.



Ze względu na szybko zapadający zmrok jak również niemały dystans, który tego dnia pokonaliśmy, odpuściliśmy sobie dodatkową wycieczkę do Pszczółek, gdzie znajduje się kolejny XIX-wieczny wiatrak typu holenderskiego. Z tego jednak co się dowiedzieliśmy obecnie należy on do prywatnego właściciela, który urządził w jego wnętrzu knajpę i serwuje podobno pitny miód. Być może będzie pretekst by wybrać się tam zimą i sprawdzić jego smak?

Zobacz naszą trasę na Google Maps

Galeria zdjęć z tej wycieczki

Źródła:
Zdjęcia archiwalne pochodzą z prywatnych zbiorów, miłośnika Żuław
- pana Pawła Buczkowskiego oraz Forum Dawnego Gdańska.

Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej 3miasto

Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych

O naszych inicjatywach, rajdach i wycieczkach dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową lub wpisując się na listę sympatyków. Jeśli chcesz być na bieżąco informowany co organizujemy, napisz do nas e-mail: gr3miasto@gmail.com
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę?
Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (29)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.