rowery

Zniosą obowiązek jazdy drogą rowerową?

Czy obowiązek jazdy drogą dla rowerów zostanie zniesiony? Według jednego z posłów jest to dobry pomysł.
Czy obowiązek jazdy drogą dla rowerów zostanie zniesiony? Według jednego z posłów jest to dobry pomysł. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Poseł Koalicji Obywatelskiej, Franciszek Sterczewski, proponuje, aby nakaz poruszania się drogą dla rowerów nie dotyczył licencjonowanych zawodników Polskiego Związku Kolarskiego. Wysłał w tej sprawie interpelację do Ministerstwa Infrastruktury.


Poruszanie się drogami rowerowymi ciągle budzi kontrowersje. Wielu rowerzystów zwraca uwagę na kiepski stan nawierzchni, dyskomfort związany z nagle kończącymi się ścieżkami czy nagminnym, nagłym pojawianiem się na drogach rowerowych pieszych.

Według przepisów rowerzyści mają obowiązek jechać drogą rowerową, jeśli znajduje się ona po stronie ulicy, którą się poruszają. Franciszek Sterczewski, poseł Koalicji Obywatelskiej, zwrócił się do Ministerstwa Infrastruktury z propozycją zwolnienia z tego obowiązku sporej części rowerzystów. "Uprzywilejowaną" grupą, która mogłaby korzystać z jezdni nawet wtedy, gdy obok znajduje się ścieżka rowerowa, mieliby być licencjonowani zawodnicy Polskiego Związku Kolarskiego.

Sterczewski wskazuje, że aktualny przepis "jest problematyczny dla osób uprawiających kolarstwo szosowe. Ich treningi wiążą się z rozwijaniem większych prędkości, a także - w przypadku osób trenujących w klubach sportowych - z jednoczesnym poruszaniem się na rowerach wieloosobowych grup. Taka sytuacja stwarza niebezpieczeństwo zarówno dla kolarzy szosowych, jak i dla pozostałych użytkowników i użytkowniczek dróg dla rowerów. Infrastruktura rowerowa nie jest dostosowana do treningów kolarskich - choć na wielu ścieżkach rowerowych obowiązują wysokie limity prędkości - przez co osoby trenujące tę dyscyplinę narażone są na kolizje, a także narażają na nie pozostałych rowerzystów i rowerzystki".

W tych krajach można już jeździć rowerem



Rower jako bezpieczny środek transportu



Stosunkowo niedawno, bo pod koniec kwietnia, ten sam poseł zwrócił się do ministra zdrowia z prośbą o ponowne przemyślenie zasadności wprowadzenia zakazu korzystania z rowerów miejskich w czasie pandemii koronawirusa.

Sterczewski pisał wówczas, że "wprowadzenie takiego zakazu, przy jednoczesnym ograniczeniu zbiorowego transportu, sprawia, że wiele osób straciło środek transportu, dzięki któremu realizowało swoje codzienne potrzeby. Rower jest indywidualnym środkiem transportu, przez co wymusza zachowanie odpowiedniego dystansu zalecanego przez Główny Inspektorat Sanitarny i Ministerstwo Zdrowia. W wielu europejskich państwach, chociażby w Niemczech, Holandii czy Danii, systemy rowerów publicznych w trakcie epidemii wirusa SARS-CoV-2 nie zostały zakazane, a jedynie zmienione zostały zasady dotyczące bezpieczeństwa higienicznego. Należy także wspomnieć, że oba przytoczone wyżej rozporządzenia w żaden sposób nie odnoszą się do kwestii systemów wypożyczenia elektrycznych hulajnóg, które wciąż funkcjonują w miastach, pomimo że elektryczne hulajnogi po pierwsze nie spełniają tak istotnej społecznie roli jako środek transportu, po drugie nie posiadają stacji, przez co zdecydowanie trudniej zachować higienę, a po trzecie według badań są bardzo kontuzjogenne, co sprawia, że dodatkowo obciążają system ochrony zdrowia". Z podobnym postulatem występował także Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, apelując o przywrócenie Veturilo - systemu rowerów miejskich w stolicy.

Gdańsk wprowadza udogodnienia dla rowerzystów

Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (226) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Opinia wyróżniona

    (38)

    Jeżdżąc na rowerze szosowym o wiele bezpieczniej czuję się na ulicy niż na ścieżce rowerowej, na której rządzą rolkarze czy też dzieci jeżdżące slalomem na hulajnogach.
    Zgadzam się by osoby trenujące w ten sposób mogły poruszać się po jezdni.

    • 110 143

    • chyba ci sie cos pomyliło- scieżka rowerowa to nie autostrada!!! (17)

      tak jak tobie przeszkadzają "amatorscy" użytkownicy ścieżek rowerowych tak samo ty mozesz przeszkadać kierowcom wlekąc się 40-50kmh.. chamie

      • 47 42

      • Zapomniałeś się podpisać multi chamie.

        • 14 13

      • (12)

        Amatorscy użytkownicy drogi rowerowej mi nie przeszkadzają. Przeszkadzają mi jedynie osoby czy też pojazdy, które na tej drodze w ogóle nie powinny się znajdować.
        Jadąc szosą z wpiętymi butami w pedały jakikolwiek nagły manewr może zakończyć się mniej, lub bardziej bolesnym upadkiem.
        Dlaczego ja mam cierpieć za brak odpowiedzialności innych osób?
        Cytując "tak samo ty mozesz przeszkadać kierowcom wlekąc się 40-50kmh" - przypominam, że właśnie takie jest ograniczenie prędkości na większości dróg miejskich, więc kolarz jadący z taką prędkością poza wielkością niczym nie różni się od innych uczestników ruchu.

        • 26 14

        • (9)

          Czas aby policja wzięła się za osoby które niezgodnie z prawem użytkują drogi dla rowerzystów. Tak samo jak za rowerzystów, którzy użytkują drogę dgy mają wyznaczona obok drogę dla rowerzystów.

          • 26 1

          • (5)

            hehe tylko gdzie są drogi dla rowerów? Nie ma.
            Są same drogi pieszo-rowerowe lub inne chodniki z nakazem lub dopuszczeniem ruchu rowerowego

            • 5 9

            • (1)

              Zwał jak zwał. Idą miliony na te czerwone pasy to korzystać z nich. Albo oddać kierowcom lub pieszym to miejsce.

              • 11 5

              • a sobie je bierzcie. To są fanaberie kierowców nie rowerzystów

                • 5 8

            • Bzdura (2)

              Większość dróg rowerowych w Gdańsku to drogi rozdzielone (znak z pionową kreską).
              Pieszo rowerowych jest kilka, tyle że jedna z nich w centrum

              • 1 2

              • rozdzielone jak kreską na asfalcie?

                • 1 2

              • Jak douczysz się przepisów...

                ...to się dowiesz, że niczego to nie zmienia. Kreska pionowa czy pozioma to w dalszym ciągu CPR, na którym pierwszeństwo mają piesi.

                • 0 0

          • (2)

            nie wezmą się bo za kogo mają się wziąć za rolkarzy użytkowników hulajnóg którzy na ścieżce nadmorskiej zachowują się jak totalne bydło?

            • 2 2

            • szanuj innych na "ścieżkach rowerowych" (1)

              tak, jak chciałbyś by Cię szanowano wtedy, gdy jedziesz po jezdni

              • 0 0

              • a jazda od lewej do prawej na krzywy ryj na rolkach na ścieżce nadmorskiej to szanowanie mnie np?Typ albo typiara ma świadomość że w praktyce łamie przepisy ruchu drogowego powoduje zagrożenie ale nie ma na tyle wychowania w sobie by uważać i nie powodować jeszcze większych problemów swoją obecnością

                • 1 0

        • Bierz swoj szosowy pojazd na szozy poza miastem, tam drog dla rowerow nie ma. (1)

          • 3 3

          • No niestety są

            Na Kaszubach buduje się na potęgę ddr-y wzdłuż mało uczęszczanych dróg powiatowych i gminnych. W dodatku są to drogi z kostki, poprzecinane wyjazdami z posesji (z krawężnikami) i budowane metodą "w połowie na lewą stronę". Wjazdy nieoczywiste, zjazdy niebezpieczne. Jak je nabudują, to egzekwowanie obowiązku poruszania się po nich zabije kolarstwo. Co z tego, że licencjonowani będą się poruszali po szosie, jak w ostatnich 2-3 latach liczba amatorów szosówek wzrosła kosmicznie. Takie dróżki są oczywiście fajne dla rodzin z dziećmi, lub osób poruszających się z prędkością 12-15 km/h. Chociaż z myślą o nich należałoby wypłaszczyć profile tych ddr-ów, bo obok względnie płaskiej drogi wiją się dróżki rowerowe mocno pagórkowato. I to przejście w połowie, wymagające przetransportowania się z gromadka dzieci, gdzie jedynym powodem takiego prowadzenia drogi nie jest, jak w mieście, brak miejsca, a obowiązek jazdy ddr, jeśli jest po twojej prawej. I zawsze wyjeżdżając ze wsi masz ddr po prawej, ten z drugiej strony też ma po prawej, a w połowie następuje zmiana.

            • 5 1

      • niestety. ale można tam legalnie jechać 50km/h chyba że inaczej znaki stanowią... (oczywiście nierealne biorąc pod uwagę ruch na DDR czy infratrukturę)

        • 1 1

      • (1)

        co to znaczy autostrada autostrada to droga o wysokiej prędkości dopuszczalnej jak może przeszkadzać komuś auto w zabudowanym jadące 50 d**ilu myślisz trochę?Na autostradzie masz drugi pas do wyprzedzania a co masz d**ilu na ścieżynce wzdłuż alei zwycięstwa na wprost poczty w orłowie?Śmieszna ściezynka szerokości metra?Raczysz żartowac?

        • 2 5

        • auto jadące z prędkością 50 km/h prowadzone przez kierowcę

          który nie lekceważy limitów prędkości przeszkadza kierowcom, którzy uważają, że jeżdżą "szybko ale bezpiecznie" lekceważąc limity prędkości. Generalnie kierowcom w mieście przeszkadza nadmiar samochodów. Wielu z nich uważa, że przeszkadzają im rowerzyści korzystający ze swojego prawa do poruszania się po jezdni, zwłaszcza wtedy, gdy obok został wymalowany pas na chodniku, który prowadzi niekiedy znikąd do nikąd. Generalnie rowerzyści powinni w mieście mieć prawo do jazdy po jezdni, nie tylko po chodnikach przekształconych w ciągi pieszo rowerowe. Takie rozwiązania nie powinny być obowiązkowe dla cyklistów, a tym bardziej dla kolarzy.

          • 5 1

    • (4)

      Jazda rowerem po drodze obok ścieżki rowerowej jest niezgodna z konstytucją !!!!! Jak jest ścieżka rowerowa to twoim obowiązkiem jest jechać rowerem po niej !!!! Nie po to budujemy drogi dla rowerzystów aby rowerzyści jeździli po drogach dla samochodów .

      • 17 18

      • to w końcu po ścieżce czy drodze rowerowej? zdecyduj się pan...

        • 6 7

      • droga rowerowa (DDR)... musi spełniać szereg kryteriów.

        Literalnie rzecz ujmując przepisy.
        jak w Gdańsku mamy zwykle ciągi pieszo-rowerowe to nadal mamy obowiązkiem jechać jezdnią a to z tego że ciągi pieszo-reowerowe nie spełniają zwykle jednego kluczowego kryterium: architektonicznego odseparowania ruchu pieszych od rowerowego a więc NIE są to DDR. A skoro tak to przepis nie działa bo mowa o obowiązku jechania DDR czyli mam obowiązek jechać jezdnią...
        Takie przepisy panie.

        • 8 4

      • A nie rozumiesz, że jest różnica między jazdą rowerem a kolarstwem, nawet amatorskim? Na kolarce pokreci się ponad 40km na h, z taką prędkością na drodze rowerowej stanowi to zagrożenie dla niepewnych rowerzystów, nie mówiąc o dzieciach. W Niemczech jak masz odpowiedni sprzęt (waga) to możesz jeździć ulicami... oczywiście nie mówię tu o ekspresowych. Tak więc to by było odpowiednie rozwiązanie, nie potrzebuje legitymacji aby być kolarzem. Jakby co to sam nie przepadam za drogami więc rzadko jeżdżę... wolę lasy. Ale czasami fajnie pojechać 45km na h, czy 70+ z gorki

        • 5 0

      • dałem minusa bo nie było bardziej antyrowerowego ministra niż niejaki W....ski

        który nawiązał stosunki dyplomatyczne z republiką San Escobar. "Ewangelista" Łukasz podobno dotarł do pracy w ministerstwie zdrowia rowerem pewnego dnia, ale nie wiem, czy wpisał promocję korzystania z roweru do narodowego programu profilaktyki zdrowia psychicznego i fizycznego. Zasłużonym antyrowerzystą roku ma szanse stać się pewien wiceminister "sprawiedliwości", który chce wprowadzić obowiązek noszenia kasków przez babcie jeżdżące na targ lub po zakupy rowerami Veturilo i innymi podobnymi do nich pojazdami jednośladowymi.

        • 0 0

    • (4)

      Ty się czujesz bezpiecznie ale kierowcy nie wiem czy pozwolą ci być bezpiecznym, poza miastem ok ale w mieście rowery na DDRy!

      • 12 4

      • (3)

        Tylko tych DDRów bardzo mało. Większość to CPRy

        • 5 4

        • (2)

          99% To CPRy. W Gdańsku są może 3 drogi dla rowerów.
          Pas nadmorski, w Sobieszewie ( w tym dojazd na Olszynce ) i wzdłuż al. Adamowicza.
          To chyba wszystko

          • 5 2

          • (1)

            w Sobieszewie już od dłuższego czasu zmienione na CPR

            • 3 0

            • No, a kasę zewnątrz wzięli na rowery.... a zrobili chodnik

              • 2 3

    • Mam samochód rajdowy, czy mogę trenować w mieście? (3)

      • 8 4

      • dawaj nawet na Monciaku

        • 8 0

      • najwyraźniej 90% takie ma

        • 1 0

      • Nie. Problemem jest, że inni podejmowali już takie próby i robią to nadal.

        Nie tylko na samochodach rajdowych, ale korzystając ze swoich paserati i innych znanych marek samochodów rajdowych

        • 0 0

    • jeżdżąc na rowerze szosowym (4)

      nie jedziesz w wyścigu, zwolnij i wszystkie twoje opisane wyżej problemy znikną

      • 8 3

      • (3)

        do ilu do 2 na godzinę?Bo z taka prędkością turlają się małe g..wna na rowerkach biegowych

        • 3 5

        • wśród wszystkich rowerzystów.... ci na szosach w mieście są najgłupszą grupą (2)

          tylko jajajajajajajajajaaaaaaaaaaa; jesteś jakimś dzikusem? nie żyjesz w społeczeństwie? masz zwolnić do bezpiecznej prędkości, a małe g*wno masz szczerze mówiąc między uszami

          • 4 2

          • nie ja ja ja tylko baranie dzieci dwuletnie nie mają prawa się pojawić a drodze dla rowerów dlaczego nie jeżdżą jezdnią na tych rowerkach biegowych przecież auta też se mogą zwolnić i się dostosować do tego że brajanek se ma ochotę pobiegać na rowerku ależ by był bulwers jak dzieciak by na jezdni piruety kręcił ale na DDR co tam przecież rowerek biegowy to zawsze rowerek prawda?Coś jeszcze szmato masz mi do powiedzenia?

            • 2 6

          • Grażynko

            nie bulwersuj się

            • 0 0

    • Rowerem szosowym na szosę !!!

      Skoro jeździsz na rowerze szosowym to proszę na szosę trenować jak sama nazwa roweru wskazuje a nie w mieście w ruchu ulicznym .

      • 1 1

  • U nas nie ma dróg dla rowerów (3)

    różowy pasek na chodniku nie jest żadną drogą dla rowerów, a na jezdni są pasy ruchu dla rowerów. Wszystko jest PORD.

    • 24 15

    • A czy kierowcy wyścigowii są zwolnieni z przepisów? (2)

      • 3 3

      • W tym rzecz że przepisy nie są jasne. Co innego masz w ustawie, co innego w rozporządzeniu

        • 2 0

      • A kierowcy rajdowi jeżdzą z prędkościami dopuszczalnymi przez prawo? Bo trenujący kolarz jedzie ok 40 km/h więc mieści się w przepisach dotyczących dopuszczalnych prędkości,mądralo,mistrzu nieadekwatnych porównań

        • 6 1

  • (4)

    Rozumiem, że licencjonowani kierowcy rajdowi i wyścigowi mogą poruszać się drogami innymi niż Kowalski posiadajacy prawo jazdy kat.B ?

    • 96 29

    • Nie widzę związku

      • 5 7

    • (1)

      to ja mogę autem albo skuterkiem jechac drogą rowerową ?

      • 2 4

      • możesz, ale na razie ci nie wolno

        wielu podobnie myślących jak ty robi to codziennie.

        • 2 0

    • mogą, i się poruszają

      Niektórzy z nich nawet domagają się przestrzegania limitów prędkości i sami je przestrzegają jeżdżąc zwłaszcza w terenie zabudowanym. Problemem są kierowcy, którym się wydaje, że dysponują umiejętnościami rajdowców w strefach Tempo 30 i nie mieszczą się w przekroju jezdni, kosząc pieszych i osoby czekające na przystankach autobusowych (por. przypadek kierowcy Porsche na ulicy Myśliwskiej w Gdańsku).

      • 3 0

  • żadne nie powinny być obowiązkowe dla nikogo (1)

    przecież to niemal zawsze zwykłe pudrowane chodniki które nie nadają się do jazdy rowerem. Powinny być przystosowane do roweru albo nie powinny być obowiązkowe. Proste

    • 45 20

    • Proste

      rower to wolność, nikt nam nie będzie nic kazał!

      • 2 1

  • U nas infrastruktura rowerowa ma służyć kierowcom, a nie rowerzystom (6)

    wiec na zmiany w tym temacie nie licze. Jezdnia ma być cała dla kierowców. Piesi i rowerzysci niech sie męczą na chodnikach rowerowych.

    • 43 29

    • (5)

      wystarczy że zniesli obowiązek karty rowerowej - teraz kazdy kto ma rower a nie zna przepisów ruchu drogowego może byc użytkownikiem drogi publicznej ?? dlaczego ? skąd pewność że ten uzytkownik wie jak się zachowac , zna znaki , przepisy , zasady ? Głupie ... teraz budujemy od kilku lat trasy i szlaki rowerowe po to by ...pozwolić rowerzystom jeździć gdzie się da ?? jakis absurd ... nie wystarczy że w każdy weekend kaszuby sa zawalone rowerzystami na kolarzówkach sportowych , bez świateł bez czegokolwiek ?? jakby było mało to zawsze muszą jechać parą obok siebie ... królowie szos ..oni trenują reszta sie nie liczy ... bez przesady

      • 6 4

      • Sytuacja z dziś : 10km do pracy (3)

        3 wymuszenia pierwszeństwa i jedno wyprzedzanie bez odstępu, a ten tu pitoli że rowerzyści nie znają przepisów. Tak jest praktycznie co dziennie.
        Zacznij od siebie, a nie wytykasz innym.
        Rowerzyści to są i tak malutkie Kazie w porównaniu do kierowców.

        • 6 6

        • (2)

          grzech innych upowaznie ci do grzeszenia ?? ciekawe ...kopnij swoja matkę w plecy bo ktoś inny skopał matke i teściową ...

          • 0 3

          • przestrzeganie przepisów nie upoważnia do moralizowania (1)

            faryzeuszy mamy wystarczającą większość w sejmie

            • 0 0

            • chcesz coś zmienić ..zacznij od siebie czy szczyt możliwości to czze dyskusje na forach ?...na szczęście głupki się sami eliminują

              • 2 1

      • napisał człowiek, dla którego zdanie egzaminu na prawo jazdy

        było przypuszczalnie największym osiągnięciem intelektualnym. Przepisów ruchu drogowego uczą skutecznie w szkołach podstawowych. Problemem są zachowania ludzi, którzy zdali egzamin na prawo jazdy ale lekceważą przepisy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Do tego jeszcze dobudowują ideologię; próbując obciążyć inne grupy użytkowników dróg winą za podły stan bezpieczeństwa ruchu w naszym kraju. Ostatnie wypadki na Podhalu wyraźnie wskazują, kto zachowuje się agresywnie wobec innych i jakie są tego skutki.

        • 2 1

  • (4)

    Ja też zgłosiłem wniosek, że licencjonowani kierowcy wyścigowi i rajdowi nie powinni być zmuszeni do przestrzegania przepisów ruchu drogowego w trakcie treningów. Ćwiczenie synchronicznego driftu uniemożliwia trzymania się wytyczonych pasów ruchu, a ćwiczenie opisu odcinka rajdowego wymaga sprawdzenia czy zapiski pilota są prawidłowe i czy można "lewy szybki ciąć".
    A tak na poważnie to rozumiem kolarzy ale uważam, że powinny być dla ich treningów udostępnione wyznaczone drogi. które byłyby odpowiedni oznakowane tak, aby kierowca wiedział, że można się tam takich ludzi spodziewać. W wypowiedzi jednego ze znajomych pań zawodniczek poszkodowanych ostatnio w głośnym wypadku wyraźnie było zaakcentowane, że były to "kolarki nie rowerzystki". Kolarze są tak samo niebezpieczni w mieście jak inni uczestnicy ruchu, a nawet bardziej, bo prędkości osiągają duże a ich widoczność jest siłą rzeczy mała. Dlatego uważam, że nie powinno być zupełnej dowolności w takim trenowaniu w miejscach, gdzie natężenie ruchu jest wysokie. Nich kolarz w takich miejscach zmieni się jednak w rowerzystę.

    • 116 23

    • Możesz sobie taki wniosek składać

      Najlepiej napisz go brudnym palcem na ścianie w WC

      • 7 13

    • Masz kolego rację (2)

      Rajdowcy na tor. Kolarze podobnie.

      • 6 2

      • Masz racje - ale nie torów

        :-(

        • 0 1

      • napisał człowiek, który nie odróżnia wyścigów szosowych

        od wyścigów kolarzy torowców.

        • 3 0

  • Ostatnio jeden taki profesjonalista zamiast ścieżką wzdłuż Nowej Bulońskiej (Adamowicza) (6)

    ... śmigał chodnikiem. Piszecie ze to pierwsza w Trójmieście prawdziwa ścieżką rowerowa a taki "profesjonalista boi się nią jechać?

    • 42 13

    • (1)

      "Ścieżki" to są w lasach. utwardzone w mieście są "Drogi".

      • 6 10

      • Ulżyło po zwróceniu uwagi na ten karygodny błąd?

        • 16 5

    • Ta droga rowerowa oraz chodnik jeszcze są zamknięte dla ruchu

      Stoją barierki i zakazy ruchu na nich.

      • 11 0

    • oni się brzydzą ścieżkami, (1)

      dziś rano jeden taki pędził wiaduktem, zwężenie, roboty a on pan i władca środkiem.

      • 0 4

      • korzystał ze swego prawa

        nie stwarzał zagrożenia, tylko narażał się na kalkulowane ryzyko. Przyczyniał się do uspokojenia ruchu. W czym masz problem?

        • 6 1

    • jeśli ruch na chodniku ma charakter kropelkowy

      obecność rowerzysty czy kolarza na niektórych jego odcinkach nie stwarza żadnego istotnego zagrożenia bezpieczeństwa dla kogokolwiek. Doktryna separacji sprzyja tylko kierowcom chcącym lekceważyć limity prędkości - to oni są głównym zagrożeniem bezpieczeństwa ruchu drogowego w naszym kraju.

      • 6 1

  • Opinia wyróżniona

    Jezdnia: (30)

    - jest ciągła bez nagłego zakończenia trasy i bez możliwości zjazdu na jezdnie
    - ma jednolitą nawierzchnię, bez krawężników
    - jest prowadzona prosto bez wywijasów, bez serpentyn, barierek w pasie drogi i innych cudów
    - jest odseparowana od chodnika. Nie robi jako plac zabaw, spacerniak, czy wybieg dla piesków
    - nie trzeba przejeżdżać na drugą stronę co ileś metrów, by po chwili wrócić na pierwotną stronę
    - skrzyżowanie prosto jedzie się na jednych światłach, a nie kilku
    - na jezdni kierowcy nie wymuszają pierwszeństwa
    - jasne przepisy co do statusu drogi.
    - na jezdni jest się pełnoprawnym uczestnikiem ruchu.

    Czyli szybciej bezpieczniej i wygodniej jezdnią

    • 83 26

    • D o k ł a d n i e - TAK. (3)

      powinien być wybór dla każdego - Rowerem albo ścieżka albo jezdnia / wyjątek powinny stanowić tylko główne ciągi komunikacyjne miasta i trasy szybkiego ruchu. /

      • 10 2

      • Jak dla każdego to dla każdego... (2)

        ...też chcę mieć wybór, którędy jadę. Mój MAN (solówka) czasem spokojnie by po chodniku się zmieścił. A tam jakby ruch mniejszy ;p

        • 7 7

        • (1)

          a od kiedy chodniki matole służą do jazdy pojazdom?

          • 1 0

          • formalnie nie służą, faktycznie właściciele pojazdów często z nich korzystają

            i nagminnie parkują na nich swoje terenochłonne pojazdy.

            • 1 0

    • (16)

      To wtedy każdy rowerzysta powinien mieć obowiązkowe OC i tablice w razie kolizji z innym pojazdem, jako pełnoprawny uczestnik ruchu.

      • 16 11

      • a powiedz mi po co rowerzyście OC? (13)

        ile znasz przypadków, że to rowerzysta w auto wjechał lub auto potrącił i żeby przy tym były ofiary?

        • 13 9

        • Ale znam przypadki potrącenia pieszych (10)

          Gdzie leczenie było kosztowne i potrącenie spowodowało trwałe kalectwo a sprawca na rowerze oczywiście zbiegł. A w OC nie chodzi o ofiary tylko o szkody wyrządzone przez rowerzystę a te się zdarzają.

          • 7 8

          • a czy to miało miejsce na jezdni? (3)

            No widzisz. nie. wiec co to za argument że jak chcą po jezdni to muszą mieć OC.

            Kierowcy mają obowiązkowe OC i też uciekają. Co drugi dzień słyszy się takie historie. Także z sufitu argument

            • 8 4

            • (2)

              tak żal Ci 30zł na rok?

              • 1 2

              • dobre !

                za tygodniowe ubezpieczenie NNW kupowane osobno każą sobie więcej płacić

                • 1 0

              • odróżnij obowiązek wykupywania OC przez cyklistów (co jest pomysłem bzdurnym)

                od promocji wykupowania polis OC przez mieszkańców

                • 1 0

          • (4)

            a gdzie baranie doszło do tych potrąceń na jezdni a co tam robili piesi?Na chodnikach nie jeździ się rowerami

            • 2 1

            • wiele osób korzysta z rowerów na chodnikach (3)

              robi to także wielu kolarzy (cyklistów ubranych jak kolarze). Niektórzy (nieliczni) robią to tak, że wielu pieszych odczuwa dyskomfort i poczucie bezpieczeństwa, dużo więcej demonizuje zagrożenie stwarzane przez tych nielicznych. Generalnie im więcej osób korzysta z rowerów w mieście, tym poziom bezpieczeństwa ruchu drogowego jest wyższy. Obecność kolarzy i cyklistów na jezdni uspokaja ruch. Ruch na jezdniach paraliżuje nadmiar samochodów, a nie obecność kolarzy lub rowerzystów na tych elementach przestrzeni miejskiej.

              • 3 0

              • (2)

                tak tak kolarze jeżdżą po chodnikach z kostki bauma gdzie wystają na 20 cm w górę korzenie np jasne gdzie to widziałeś?

                • 1 1

              • W Gdańsku, Warszawie i wielu innych miejscach (1)

                kolarze górscy lubią takie klimaty, szosowcy niekoniecznie

                • 0 0

              • górscy niech sobie lubią tu jest mowa o szosowych i to takich z licencjami PZKOL czyli o setce czy dwusetce ludzi na całą Polskę jaki oni stanowią promil posiadaczy rowerów szosowych to nie powiem

                • 1 0

          • A gdyby mial OC, to by nie zbiegl? Logika bez zarzutu i przy okazji tlumaczy miejsce Polski i Polakow na swiecie.

            • 2 2

        • (1)

          ofiar może nie było, ale swego czasu rowerzysta wjechał mi w zaparkowany prawidłowo samochód... więc każdy powinien mieć OC, nie tylko rowerzysta a każdy człowiek.

          • 1 1

          • aha tobie wjechał jeden rowerzysta ale ileś tam mln ma zapłacić bo tobie wjechał

            • 2 1

      • OC obowiązkowe jest dla tych co powodują szkody znacznej wartości. (1)

        • 9 5

        • szkody znacznej wartości powodują często kierowcy, którzy nie wykupują OC

          mimo obowiązku, który na nich spoczywa.

          • 1 0

    • (3)

      skoro jezdnia ...karta rowerowa, oświetlenie i cały osprżet roweru drogowego a nie cienkooponkowej torówki

      • 3 4

      • po co palancie karta rowerowa jak większość dorosłych ma prawo jazdy?Rozumiem palancie że po to żeby płacić ekstra jeszcze bo ty tak chcesz?A może rower kretynie to pojazd tak skomlikowany jak pojazd kosmiczny i trzeba na niego super uprawnień?

        • 4 5

      • Co to jest rower drogowy. Chętnie się czegos nauczę.

        • 2 0

      • torówki matole z reguły nie są dopuszczone do ruchu po drogach publicznych bo nie mają hamulców na torze się jedzie po owalu i zawodnik zwalnia kręcąc korbą coraz wolniej nie ma tam żadnych klamek hamulcowych ani klocków hamulcowyc a z miejsca rusza podtrzymywany i popychany przez swojego asystenta

        • 2 0

    • Jezdnia: (2)

      - jest dla samochodów i motocykli.

      • 3 10

      • ok, to fura konna, walec drogowy, kombajn rolniczy, śmieciarka, tramwaj (gdy torowisko w jezdni), mają się teleportować, bo ciebie akurat wypuścili ze Sreberka

        • 12 1

      • nie dotyczy to tych fragmentów jezdni, które są pomalowane jak zebra

        a także pasów oddzielanych ciągłą linią i zaopatrzonych w symbole roweru. W mieście jezdnie wielu ulic w centrum to strefy wolne od parkujących i jeżdżących samochodów, wielu innych to tzw. woonerfy - strefy zamieszkania, na których pierwszeństwo mają piesi i rowerzyści/ rowerzystki oraz osoby poruszające się przy pomocy urządzeń transportu osobistego. Twierdzenie, że jezdnia jest dla samochodów ma taki sens logiczny, jak teza, że ziemia jest dla ziemniaków, a pasta dla zębów.

        • 3 0

    • Dałes do pieca (1)

      " - jest ciągła bez nagłego zakończenia trasy i bez możliwości zjazdu na jezdnie "
      Jeśli według Ciebie ulice nigdy się nie kończą, to mało widziałeś.

      " - ma jednolitą nawierzchnię, bez krawężników "
      Słyszałeś kiedyś o dziurach w jezdni ? Na Dąbrowszczaków lub Mejsnera masz na jezdni podwyższenia przy przejściach dla pieszych. Tzw leżących policjantów też jest dużo np na Twardej

      " - jest prowadzona prosto bez wywijasów, bez serpentyn, barierek w pasie drogi i innych cudów "
      Litości. Na ulicach nie ma zakrętów ? Byłeś kiedyś na południu Polski ? Serpentyn tam nie brakuje. Zresztą żeby daleko nie szukać przy Rębiechowie w Koleczkowie można spotkać szykany które w zamierzeniu mają uspokoić ruch i trzeba je omijać lewą stroną jedni. Ja z Kartuskiej skręci się w stronę schroniska dla zwierząt na jezdni leżą betonowe kręgi i trzeba jechać zygzakiem.

      " - jest odseparowana od chodnika. Nie robi jako plac zabaw, spacerniak, czy wybieg dla piesków "
      Widziałem na ulicy rolkarzy, widziałem jak rowerzysta wpada na otwarte nagle drzwi samochodu, widziałem koty które nagle wskakują pod pojazd więc kolego tak się nie gorączkuj.

      " - nie trzeba przejeżdżać na drugą stronę co ileś metrów, by po chwili wrócić na pierwotną stronę "
      Słyszałeś o ulicach jednokierunkowych ? Często trzeba dużo nadrobić żeby gdzieś dojechać.

      " - skrzyżowanie prosto jedzie się na jednych światłach, a nie kilku "
      Przy drogach rowerowych nie ma tylu świateł ile jest przy przejściach na ulicy. Widziałeś gdzieś na drodze rowerowej przejście dla pieszych ze światłami ?

      " - na jezdni kierowcy nie wymuszają pierwszeństwa "
      A to dopiero jest zabawne

      " - jasne przepisy co do statusu drogi. "
      Tak samo na drodze rowerowej

      " - na jezdni jest się pełnoprawnym uczestnikiem ruchu. "
      A na drodze rowerowej to kim jesteś ?

      " Czyli szybciej bezpieczniej i wygodniej jezdnią "

      Człowieku poszukaj w TV i pooglądaj sobie programu o wszystko mówiącej nazwie Absurdy Drogowe a potem wypisuj te pochwały polskich dróg.

      • 1 4

      • nie masz racji

        Wszystkie "obalane' argumenty są prawidłowe. Te cechy wyraźnie odróżniają ddr od jezdni. To, ze na jezdni sa utrudnienia to wiadomo, ale nie są systemowe i przejechawszy się jezdnią i ddr-em łatwo zauważyć różnicę. No i ostatni argument:
        Gdyby ddr-y były takie super wygodne, bezpieczne i bezproblemowe, to rowerzyści by zaraz na nie uciekli. A tak próby zesłania ich na (dosłownie i w przenośni) margines drogi spotykają się z oporem. To kierowcy są orędownikami ddr-ów, ergo, ddr-y są budowane dla ich wygody, bez uwzględniania potrzeb, wygody i bezpieczeństwa rowerzystów.

        • 3 0

  • Popieram (5)

    Dołożyłbym zakaz wjazdu do miasta samochodem starszym niż 5 lat.

    • 32 49

    • Wiek nie ma tu znaczenia (2)

      Ale zakaz dla pojazdów niespełniających normy euro 6 powinien być jak najbardziej

      • 9 10

      • znając naszych P-osłów to zaraz ci wymodzą taki przepis, że klękajcie narody

        jak z tym zabieraniem prawka po przekroczeniu o 50km/h ... zamiast zawsze i wszędzie na pół roku - to cymbały zrobiły, że tylko w mieście i tylko na 3 mies