rowery

stat

Z kompasem przez grząskie piachy wydm

Na naukę orientacji w terenie nigdy nie jest za późno

Kolejny wspaniały, niezapomniany Rajd na Orientację za nami. Z Kompasem ganialiśmy tym razem po przepięknych wydmowych terenach Gminy Choczewo. Malowniczy nadmorski obszar przyciągnął aż 368 uczestników, którzy wybrali jedną spośród siedmiu zaproponowanych przez organizatora tras. Najwięcej uczestników wystartowało w formule rodzinnej, co świadczy że coraz więcej szkrabów pożytkuje czas wolny niekoniecznie przed komputerem czy telewizorem!



Nasza drużyna tym razem rozdzieliła się. Miłośnicy dwóch kółek poszli na całość zdobywając całkiem przyzwoite wyniki. Najlepiej z całego teamu wypadł Tomasz Szot, który stanął na najwyższym stopniu podium.

Osobiście, tym razem porzuciłem rower i wraz z paczką znajomych wyruszyłem na podbój długodystansowej trasy pieszej, liczącej 50 km. Początkowo zamierzenia były dość ambitne, jednak z czasem postanowiłem wykorzystać moment i zarazić dobrą passą tych, którzy stawiali swe pierwsze kroki w imprezach na orientację.

Tuż po rozdaniu map, zanim w ogóle wystartowaliśmy, zabraliśmy się za opracowanie odpowiedniej strategii zaliczania punktów kontrolnych. W końcu umiejętne ułożenie trasy to połowa sukcesu. Podobnie jak na długiej trasie rowerowej, tak i na pieszej, do zrealizowania były dwie pętle, między którymi do wykorzystania był tzw. stop czas, podczas którego można było zregenerować siły w bazie startowej. Z tego co wiem nie wszyscy z takiej opcji korzystają. Tym, którym zależy na jak najszybszym ukończeniu trasy, a najlepiej jeszcze przed zmrokiem, raczej nie zatrzymują się. Nam jednak tym razem nigdzie się nie spieszyło. Postawiliśmy na naukę i zarażeniem dobrą passą nasze grono znajomych. Tak więc tuż po opracowaniu wariantów dotarcia do punktów kontrolnych linię startu opuściliśmy niemalże jako ostatni.

Pierwszy punkt, który znajdował się na obszarze Wydm Lubiatowskich, wymagał znalezienia odpowiedniego miejsca, skąd można było go "zaatakować". Jak się okazało dla naszych żółtodziobów wcale nie było to takie proste. Dlatego też najlepszym rozwiązaniem okazał się powrót do skrzyżowania i namierzenie się na punkt kontrolny jeszcze raz. W ruch poszedł kompas i linijka, co by wyruszyć na jego poszukiwanie nie tylko w dobrym kierunku, ale też na odpowiednim odcinku. Przyswojone pierwsze wskazówki szybko zaowocowały znalezieniem odpowiedniego PK.

Do kolejnych punktów prowadziliśmy zmieniając się. Każdy miał swoja szansę wykazania się i sprawdzenia opanowanej teorii w terenie i o dziwo szło nam całkiem nieźle. Trzymając mapę w ręku i prowadząc w danym kierunku omawialiśmy wybrany wariant, tak by każdy kto prowadzi miał wsparcie swoich kompanów. Niektóre punkty odnajdowaliśmy od razu, inne nieco dłużej, ale zabawa przy tym była przednia. Na naszej trasie przemierzaliśmy przepiękne tereny Wydm Lubiatowskich, w których skrywa się wiele tajemniczych miejsc.

Mniej więcej na półmetku pierwszej pętli coś zaczęło mi jednak nie pasować. W pewnym momencie nasze kochane kobiety wcale nie miały zamiaru namierzyć się na kolejny punkt kontrolny. Z premedytacją całą nawigację skierowały na miejscowość Białogórę i znaną nam smażalnię ryb. W końcu co to za pobyt nad morzem bez zjedzenia pysznego dorsza czy flądry. Cóż, pomimo drobnego podstępu do końca bawiliśmy się świetnie, a nauka z pewnością nie poszła w las. Przy okazji wspaniałej zabawy z mapą i kompasem zobaczyliśmy mnóstwo przepięknych miejsc, które z pewnością nie raz jeszcze wykorzystamy podczas naszych indywidualnych wycieczek turystycznych.

Tym razem wyniku nie zrobiliśmy żadnego, ale możemy pochwalić się, że bezbłędnie zaliczyliśmy wszystkie punkty kontrolne pierwszej pętli robiąc przy tym ponad 30 km ;)

WYNIKI



GALERIA ZDJĘĆ; fot. Krzysztof Kochanowicz & Tomasz Kmieć

Dla naszej grupy imprezy na orientację to nie tylko chęć rywalizacji, ale przede wszystkim świetnej zabawy. Niejednokrotnie sprawdzaliśmy granice własnych możliwości rywalizując z innymi. Były momenty do radości i drobne niepowodzenia, ale nigdy nie zrezygnowaliśmy z kolejnych startów. Podczas VIII Rajdu na Orientację z Kompasem postawiliśmy przede wszystkim na naukę oraz relaks ze znajomymi, którzy dali się namówić na nieco inną formę spędzenia wolnego czasu niż tradycyjne randez-vous w knajpie. Jak się okazuje wspólny wypad w teren, nauka orientacji oraz masa przygód podczas zaliczania punktów kontrolnych... to także wspaniała okazja na integrację.

Następna edycja odbędzie się w Gminie Linia, już w dniach 26-27 września

Relacje z poprzednich edycji:


Zobacz wideo relację z VII Rajdu z Kompasem

Zobacz wideo relację z VI Rajdu z Kompasem

Organizator Rajdu Kaszubskiego pt. Z Kompasem:
WWW: Klub Imprez na Orientację "Z Kompasem.pl"
Marcin Jank
mail: rajd@zkompasem.pl
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę?
Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (12)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »