rowery

Z cukrzycą na kole. Przejadą rowerami całą Polskę

Poprzez tę inicjatywę kolarze, którym cukrzyca typu I nie jest obca, chcą udowodnić, że ta choroba to nie wyrok.
Poprzez tę inicjatywę kolarze, którym cukrzyca typu I nie jest obca, chcą udowodnić, że ta choroba to nie wyrok. fot. Maja Makowska

W powszechnej świadomości życie z cukrzycą wiąże się z szeregiem trudności i ograniczeń. Jednak ta choroba to nie wyrok. Grupa kolarzy-amatorów chce udowodnić, że nawet z tą "towarzyszką" można wieść nawet nie tylko szczęśliwe i aktywne, ale i pełne wyzwań życie. Już 25 czerwca "słodki" peleton wyruszy w rowerową trasę... przez całą Polskę.



Jaki najdłuższy dystans pokonałe(a)ś na rowerze ciągiem?

do 20 km 10%
do 50 km 21%
do 100 km 24%
do 200 km 29%
do 500 km 12%
więcej niż 500 km 4%
zakończona Łącznie głosów: 142
786 km od Zakopanego do Gdańska. Taką trasę pokona grupa kolarzy, z których każdy choruje na cukrzycę typu pierwszego. O świcie, bo o 4, zamierzają wyruszyć z Zakopanego, by około 23:30 uciąć krótką drzemkę w Warszawie i o 4 wystartować w dalszą drogę. Meta planowana jest na 19-20 na molo w Brzeźnie.

Na starcie pojawi się dziewięć osób. Nie każdy planuje pokonać całą trasę, jednak ci, którzy chcą przejechać ją w całości, będą mogli liczyć na wsparcie znajomych, dołączających na trasie na kilkanaście lub kilkadziesiąt kilometrów.

- Jedziemy rowerami - symbolicznie, przez całą Polskę: od Zakopanego do Gdańska, aby pokazać wszystkim osobom z cukrzycą, że ta choroba to nie wyrok - mówi Krzysztof Sobczyński, pomysłodawca i uczestnik akcji. - Że nie wyklucza z aktywnego życia i nie przekreśla marzeń. Że jeśli Twoje dzieci lub Twoi bliscy niedawno zachorowali na cukrzycę - nie musisz i nie możesz tracić nadziei na ich normalne życie w przyszłości.
Poprzez tę inicjatywę kolarze, którym cukrzyca typu I nie jest obca, chcą udowodnić, że ta choroba to nie wyrok.
Poprzez tę inicjatywę kolarze, którym cukrzyca typu I nie jest obca, chcą udowodnić, że ta choroba to nie wyrok. fot. Maja Makowska

Cukrzyca to nie wyrok



Uczestnicy chcą udowodnić sobie i innym, że mimo przewlekłej choroby, mogą sięgać gwiazd i realizować swoją pasję. W ten sposób chcą również zainspirować innych cukrzyków: aktywny tryb życia jest nie tylko możliwy, lecz także wskazany i ma znakomity wpływ na terapię choroby i wyrównanie jej.

- Chcemy zainspirować innych, aby dbali o siebie i aktywnie spędzali czas, jak tylko mogą i w jakiej formie chcą, aby nie pozwolić "jej" zawładnąć naszymi życiami - dodaje Sobczyński. - Zainspirować do wiary w siebie i w swoje możliwości. Pamiętajcie: panujecie nad chorobą, w której kilka razy dziennie samodzielnie określacie dawkę leku, który potencjalnie może Was zabić. A oprócz tego, żyjecie, pracujecie, kochacie i dbacie o innych.

Od czego się zaczęło?



Pomysł narodził się z rozmów pomiędzy dwojgiem kolarzy, znajomych, którzy już wcześniej realizowali się w sporcie. To Maja Makowska, triathlonistka znana w social mediach jako Sugar Woman oraz Krzysztof Sobczyński, pasjonujący się kolarstwem.

- Każde z nas choruje na cukrzycę już wiele lat, lecz mimo tego uważamy, że niemożliwe nie istnieje - mówi Krzysztof Sobczyński. - Chcemy wykorzystać nasze zebrane przez lata treningów doświadczenie, aby zainspirować innych do lepszego życia i pokonywania barier. Nikt nas nie opłacił i nie kazał jechać. Nikt nas nie kupił. Jedziemy, bo chcemy. Jedziemy, bo wierzymy, że damy radę!

Z cukrzycą na kole?



Nazwa akcji ma wymiar symboliczny. W nomenklaturze kolarskim jazda na kole oznacza utrzymywanie minimalnego dystansu od tylnego koła poprzedzającej nas osoby, by w ten sposób korzystać z tzw. ciągu aerodynamicznego, który pozwala nam jechać z mniejszym wysiłkiem. Jak mówią pomysłodawcy akcji, jadą przez Polskę, "ciągnąc" za sobą cukrzycę.

Kolarze zamierzają przejechać ponad 750 km.
Kolarze zamierzają przejechać ponad 750 km. fot. archiwum K. Sobczyńskiego

- 750 kilometrów - dla nas ten dystans jest wyzwaniem, ale też dzięki naszemu doświadczeniu w sporcie i cukrzycy wiemy, że jest realny do pokonania w mniej niż dwa dni - zaznacza Sobczyński. - Dla kogo jedziemy? Dla wszystkich, którym tematyka cukrzycy jest bliska. Dla wszystkich, którzy nie boją się pokonywać swoich słabości. Dla wszystkich, którzy chcieliby zrobić pierwszy krok, ale boją się, bo usłyszeli, że "tobie nie wolno, bo masz cukrzycę".
Przygotowania do przejazdu i relacje z przedsięwzięcia będzie można śledzić na fanpage'u "Z cukrzycą na kole".
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (14) 1 zablokowana

  • Piękna inicjatywa. Szerokości !!! :)

    • 20 0

  • co za bzdura

    • 4 26

  • Powodzenia!!!

    • 16 0

  • Słodziak (3)

    Ja i wielu innych też borykają się z tą chorobą i nie robi z tego wielkiego halo bo żyjemy pracujemy fizycznie ciężko i co z tego A tym młodym trzeba postawić pomniki że mają ta choroba i jadą na rowerze?

    • 2 14

    • Trzeba wyjść ze strefy zgorzknienia, wesprzeć pozytywną inicjatywę, ludzi z optymistycznym nastawieniem do życia,

      dzięki czemu można się od nich tego nauczyć.

      • 4 0

    • oni też nie robią z tego halo i się nie użalają

      tylko pracują nad sobą i promują zdrowy sposób życia, pokazują innym, takim jak ty że cukrzyca to nie wyrok śmierci i warto o siebie zadbać

      • 1 0

    • Tak, tez, oni jadą dla siebie, dla Ciebie i wszystkich cukrzyków - szczególnie tych, którzy nie wiedza, ze można zdjąć wiele z tych ograniczeń, które dotychczas sobie nakładali. Zamiast stawiania sobie pomnika, działają.
      Generalnie to współczuje i życzę sobie nie być tak zgorzkniałą na starość.

      • 0 0

  • (4)

    Cukier to jedna z najbardziej śmiercionośnych substancji a jest dosłownie w każdym przetworzonym żarciu.

    • 7 2

    • Komentarz z serii nie znam się to się odezwę- masakra. Proponuję najpierw zapoznać się z chorobą a nie szerzyć głupie opinie

      • 4 2

    • w chlebie samorodnym z naturalnych składników też jest (2)

      • 2 2

      • Robię chleb z kaszy gryczanej niepalonej, ile tam jest cukru ? (1)

        • 0 0

        • Chleb

          W 100 g kaszy gryczanej znajduje się około 20 g węglowodanów, a więc (zależnie od pozostałych użytych składników i stopnia nasycenia produktu wodą) wartości dla chleba będą zbliżone, lub nieco wyższe, zakładając, że jest pieczony, a więc odparowuje z niego woda.

          • 1 0

  • niech sobie jadą

    • 1 1

  • Szerokiej drogi

    i bez odparzeń

    • 7 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »