rowery

stat

Z Kompasem przez okolice Małego Trójmiasta

Punkt Kontrolny na trasie rowerowej
Punkt Kontrolny na trasie rowerowej mat. prasowe

W dniach 24/25 września odbył się rajd na orientację pod "Z Kompasem". Było to już 11 wydanie tej wysoko ocenianej i lubianej przez zawodników imprezy. Tym razem baza startowa mieściła się w gościnnym Gimnazjum nr 1 w Rumi, gdzie spotkało się, tradycyjnie już ponad 400 zawodników. Do wyboru były trzy trasy rowerowe i aż pięć pieszych. Każdy więc mógł znaleźć coś najodpowiedniejszego dla siebie. Wraz z Agatą, Bogusią, Jędrkiem i pieskiem o imieniu "Malinka", wybraliśmy średnią pod względem długości trasę rowerową - "żółtą", gdzie na przepisowych 42 km szukaliśmy 16 punktów kontrolnych rozstawionych na dwóch trasach.



Wspólnie wystartowaliśmy punktualnie o godz.13, zaraz po rozdaniu map dla wszystkich tras. Obowiązkowo musieliśmy zaliczyć najpierw punkty z pętli "A", a później dopiero te z pętli "B". Pierwsza z nich przypominała trochę wycieczkę po Żuławach. Było płasko, spokojnie oraz piękne widoki. Czysty relaks i przyjemność.

Do pierwszego punktu dojechaliśmy zupełnie bez problemu, gdyż wszyscy do niego jechali i nie trzeba było jakoś specjalnie się na niego namierzać. Wystarczyło jechać "z tłumem". Po zaliczeniu tego PK tłum znikł i trzeba już było samemu kombinować. Pojechaliśmy więc po PK A2, który był wysunięty najdalej na północ i znajdował się na mostku nad rzeką Redą. Punkt był, a jakże, jednak dziurkacz, już komuś przed nami na tyle musiał się spodobać, że postanowił zabrać go do domu. W takim przypadku należało długopisem wpisać na karcie, że go tam nie ma, czyli BPK (brak punktu kontrolnego). Następnie ruszyliśmy do punktu trzeciego, gdzie dojechaliśmy do rzeczki, którą chciałem przejść, ale Agata miała lepszy pomysł, a mianowicie pojechać odrobinę dalej, gdzie jest mostek i tak też zrobiliśmy, po czym wkrótce znaleźliśmy się przy kapliczce rowerzystów i zaliczyliśmy PK A3. Do czwórki był przysłowiowy "rzut beretem", więc po krótkiej chwili też był już nasz. Piąteczka, to bunkier i prowadziły do niego drogowskazy, choć nieuważny zawodnik mógł ich nie uwzględnić w swoich namiarach. My je widzieliśmy i bez problemu punkt zaliczyliśmy. Do szósteczki udało nam się przejechać dróżką leśną, która nie była zaznaczona na mapie ale odległość zmierzona, namiar wzięty, wszystko się zgadzało i punkt zdobyty. Do siódemki ruszyliśmy w kierunku Dębogórza i stamtąd już było blisko. Tak poddał się nam ostatni cel na tym etapie rajdu.

Spokojnie więc pojechaliśmy do bazy, gdzie zdaliśmy nasze karty startowe na tzw. Stop czas, a po tym czekał na nas pyszny żurek i najlepsze na świecie śledziki (do wyboru były w oleju lub w śmietanie). Poczęstowaliśmy się więc tymi specjałami, usiedliśmy sobie na trawce pod drzewem i delektując się smakiem przekąski oraz ciesząc ciepłymi promieniami słońca, które nas ogrzewało, odpoczęliśmy ok. 1h przed drugim etapem.

Po skończonym wypoczynku pobraliśmy nasze karty startowe i ruszyliśmy do boju. Już jednak przy pierwszym punkcie okazało się, że sielanka się skończyła, a zaczęły się górki i piach. No właśnie, zamiast drogi był piach jakby z plaży przywieziony i jechać było bardzo ciężko. Po dotarciu na wysokość punktu, trzeba było rowery zostawić na drodze, a samemu wspiąć się na niemałą górkę. Do PK B2 przebijaliśmy się leśnymi ścieżkami, ścieżynkami, pod górę i później jeszcze bardziej pod górkę. W końcu jest, na samym szczycie. Zjeżdżamy więc na dół i kierujemy się do trójeczki. No i to było wyzwanie, gdyż lądowaliśmy kilka razy w zupełnie innym miejscu, niż zamierzaliśmy. W końcu postanowiliśmy zjechać na dół, na wschód do cywilizacji, gdzie zaprowadził nas niezawodny jak zawsze kompas i zaatakować ten punkt od strony zabudowań, tym bardziej, że od tamtej strony na mapie nie było tak wielu warstwic obok siebie. W końcu po wielu trudach udało się nam go znaleźć i zaliczyć.

Na tym etapie zaczynało się już ściemniać i robiło się coraz zimniej. Temperatura spadła z dwudziestu stopni, które mieliśmy podczas konsumpcji pyszności, do ok. ośmiu, co przy przepoconych ubraniach było co najmniej nieprzyjemne. W tej sytuacji jednomyślnie postanowiliśmy pominąć najdalej wysunięte punkty i wrócić do bazy, po drodze robiąc piątkę, szóstkę i ósemkę. Z takim planem w głowach ruszyliśmy na spotkanie PK B5. Gdy do niego dojechaliśmy, okazało się, że jest po drugiej stronie wcale nie za wąskiej rzeczki. Cóż, jak mus, to mus, zaliczyć trzeba, co też zrobiliśmy wspólnymi siłami, po czym radośnie w mokrych bucikach ruszyliśmy po szóstkę. Z nią akurat problemu nie było, bo droga prosta i wystarczyło dobrze odmierzyć odległości. Zmarznięci zaliczyliśmy jeszcze ósemkę, która była chyba na samym szczycie góry Olimp.

Ciemno wszędzie, zimno wszędzie, a nam do bazy szybciutko jechać trzeba będzie. Pojechaliśmy więc tak szybko, jak tylko Malinka zdołała biec i wkrótce zameldowaliśmy się na mecie. Czuliśmy lekki niedosyt z powodu niezaliczenia trzech punktów z trasy B, ale z drugiej strony zadowolenie, gdyż świetnie się bawiliśmy i przemiło w swoim towarzystwie czas spędziliśmy.

>>>Pełne wyniki

Podsumowując całą imprezę, można powiedzieć, że organizacja była na szóstkę z plusem. Jedzonko pyszne, stop czas w środku rajdu jest strzałem w dziesiątkę, bo można trochę odpocząć i zregenerować się przed kolejnym etapem. Na koniec jeszcze było (podobno, bo mnie tam już nie było) ognisko z kiełbaskami. Do tego pogoda, jak na zamówienie i okolica z pięknymi widokami i trasami. Czegóż chcieć więcej? Chyba tylko kolejnego Rajdu z Kompasem, na który z niecierpliwością będziemy czekać.

Kolejna edycja?
Mikołajkowy Rajd z Kompasem odbędzie się w  odbędzie się w sobotę 10 grudnia w Gdyni.

Zobacz materiał archiwalny z X.Jubileuszowej edycji Rajdu z Kompasem


Zobacz relacje z poprzednich edycji:

Zobacz wideo relację z X Rajdu z Kompasem
Zobacz wideo relację z IX Rajdu z Kompasem
Zobacz wideo relację z VIII Rajdu z Kompasem

Organizator:

Marcin Jank
WWW: "Rajd z Kompasem.pl"
Kontakt: rajd@zkompasem.pl
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę?
Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (49)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »