rowery

X Rajd Z Kompasem odkrył zakamarki Gdyni


10. jubileuszowa edycja coraz popularniejszego Rajdu na Orientację pt. "Z Kompasem" już za nami. Na tegorocznej, wiosennej edycji odnotowano kolejny rekord frekwencji, wystartowało łącznie ponad 400 osób. Do tej pory, wspólnie zwiedziliśmy spory kawałek naszego regionu, jednak na jubileuszową edycję postanowiliśmy wrócić do naszego rodzinnego miasta - Gdyni - mówi organizator imprezy - Marcin Jank.



Patrząc na historię dotychczasowych Rajdów - jestem niezmiernie dumny z tego dzieła. Moja pasja została przelana we wspaniałe Spotkanie Pozytywnie Zakręconych Ludzi. Jednocześnie wiem, ile pracy ogromnej rzeszy osób kosztuje przygotowanie każdej Imprezy, zatem w tym miejscu podziękowania dla wszystkich z mojej drużyny - podkreśla Marcin Jank.
Trochę historii...

Rajd Z Kompasem po raz pierwszy odbył się przed kilkoma laty w Łęczycach. W imprezie wystartowało wtedy raptem kilkadziesiąt zapaleńców, fanów rajdów na orientację. W kolejnych edycjach organizator starał się pokazać uczestnikom urokliwe miejsca w okolicach Lęborka, Szemuda, Staniszewa, Luzina, Łeby, Sierakowic, Kopalina, Linii - za każdym razem wybierając inny kawałek kaszubskiej ziemi.

Z biegiem czasu Rajd zdobywał na znaczeniu, obecnie systematycznie liczba startujących przekracza 400 osób, co świadczy o tym, że pomimo ogromnej konkurencji impreza przypadła miłośnikom poszukiwania punktów kontrolnych do gustu. Wśród tras są także takie, które włączone są w rozgrywki Pucharu Polski. Jednak na zadane uczestnikom przez naszą redakcję pytanie - co faktycznie przyciąga ich do startu - znaczna większość odpowiedziała, że są to ciekawie rozstawione punkty kontrolne. Jak podkreśla organizator - zawsze zależy mu na pokazaniu najatrakcyjniejszych miejsc danego obszaru.

Wspomnienia z 10. jubileuszowej edycji Rajdu Z Kompasem:

Podczas 10. jubileuszowej edycji, uczestnicy Rajdu Z Kompasem mogli przekonać się, jakim magicznym miejscem jest Gdynia. Wspólny start tras dziennych nieopodal orłowskiego mola ze wspaniałym widokiem na klify był pełnym wrażeń, pięknym momentem. Miłą niespodzianką okazały się punkty zlokalizowane przy nabrzeżach w centrum Gdyni np.: na pokładzie statku "Bar Pomorza" oraz na pirsie przy wejściu do gdyńskiego portu, nieopodal Muzeum Emigracji. Kilka punktów kontrolnych umieszczonych było nad przedzierającą się wśród morenowych wzgórz rzeką Kaczą, uczestnicy poszukiwali także lampionów ukrytych w malowniczym Parku Kolibkowskim - z pięknym widokiem na Zatokę Gdańską. Natomiast, jednym z najodleglejszych był punkt zlokalizowany na najwyższym wzniesieniu Gdyni - górze Donas (204 m n.p.m.).

Ogromne różnice wzniesień, największe bodajże ze wszystkich dotychczasowych Rajdów dały się we znaki zwłaszcza uczestnikom Trasy Czerwonej (pieszej na 50 km) i Trasy Fioletowej (rowerowej na 100 km). Niezależnie od sporych przecież dystansów trzeba było tutaj pokonać wiele setek metrów przewyższeń. Obie trasy od dawna banalne nie są, o czym mieliśmy okazję przekonać się podczas poprzednich naszych startów.

Jak poszło naszej ekipie tym razem?

Plan był zdecydowanie inny, a wyszło znacznie lepiej niż zakładaliśmy. Choć nie udało się stanąć na żadnym stopniu podium, zyskaliśmy nowe doświadczenia, co z pewnością przyczyni się do kolejnych sukcesów. W rezultacie udało nam się dotrzeć do wszystkich punktów kontrolnych i to w dość dobrym jak na nasze możliwości czasie. Piąte miejsce w ogólnej klasyfikacji, to dla nas sukces. Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego wspólnego wyniku i z pewnością weźmiemy udział w kolejnych edycjach Rajdu z Kompasem.

Drużynę GR3miasto reprezentowali:
Katarzyna Modrzejewska, Grzegorz Sułek, Maciej Pochylski, Krzysztof Kochanowicz

Statystyki:

Prawie 100 osób rywalizowało na Trasie Zielonej, którą bezbłędnie z czasem 4:58 pokonał Jarosław Bartczak z Torunia. 72 osoby wystartowały na nowej, piętnastokilometrowej pieszej Trasie Różowej. Zwyciężył tutaj z czasem 2:36 Romuald Miszewski z Rumi. Tradycyjnie liczną obsadę - ponad 70 osób miała również Trasa Smerfowa, wygrał ją zespół Rogasie z Doliny Roztoki z czasem 2:44. Trasę Żółtą, na której wystartowało 50 osób, najszybciej pokonał Jakub Białogrodzki - czas 4:21. Do arcytrudnego zadania pokonania Trasy Czerwonej zgłosiło się ponad 40 osób. Niezwyciężonym "Herkulesem" okazał się Ziemowit Bernatowicz z Koleczkowa, czas 7:52. Trasę Kubusiową w czasie poniżej dwóch godzin pokonali Krzysztof i Szymon Zaparty. Na niezwykle wymagającej Trasie Fioletowej wystartowało ponad 30 osób. Z imponującym czasem 6:20 wygrał Wojciech Piwakowski z Gdańska. Najmniejszą, 24-osobową obsadę miała Trasa Czarna. Uczestnicy rywalizujący na tej trasie ocenili ją jako niezwykle interesującą. Tym razem wygrał duet Gabriel Dampc i Adrian Chmiel.



>>>Pełne wyniki

Kolejna edycja odbędzie się w dniach 24-25 września w Rumi.

Zobacz relacje z poprzednich edycji:
Zobacz wideo relację z IX Rajdu z Kompasem
Zobacz wideo relację z VIII Rajdu z Kompasem
Zobacz wideo relację z VII Rajdu z Kompasem

Organizator:

Marcin Jank
WWW: Rajd Z Kompasem"
Kontakt: rajd@zkompasem.pl
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (8) 1 zablokowana

  • o

    z Kompasem!

    • 17 1

  • Fajna impreza

    Fajnie że na miejscu, dobra organizacja, wymagająca trasa (fioletowa), duuuużo ciekawych punktów i jedyne co bym zmienił to punkt na skwerze - jazda między setkami spacerowiczów i turystów to średnio udany pomysł. Podziękowania dla organizatorów i pozdrowienia dla wszystkich spotkanych na trasie :)

    • 6 5

  • (1)

    Co za końcówka filmu ;)

    • 2 6

    • To był okrzyk radości na ostatnim znalezionym PK:)

      Ps. Nie ma to jak dobrze się bawić, a tego dnia poczucia humoru nam nie brakowało. Jedyne co nas smuci to wygląd naszych lasów, wszędzie gdzie człowiek nie spojrzy tam wycinka i pozostawiony bajzel, aż odechciewa sie do nich wchodzić.

      • 5 52

  • Szkoda (1)

    Szkoda tylko, że dziewczynie (o ile dobrze pamiętam z Olsztyna lub Poznania), na zakończenie został ukradziony rower. Wstyd dla Gdyni.

    • 10 0

    • No i mamy odpowiedz na pytanie, czy warto takie imprezy organizować w dużych miastach.

      Osobiście nie cierpię dużych miast, ta edycja choć jubileuszowa nie przypadła mi do gustu chociażby z uwagi na nasze lasy, które jak mój przedmówca podkreślił przypominają jedno wielkie po pobojowisko. Do tego jeszcze jazda po mieście i slalom gigant pomiędzy spacerowiczami na Skwerze Kościuszki. Dla mnie nie było to przyjemne. Czekam wiec z niecierpliwoscią na kolejną edycję, ale juz widzę że organizator za daleko poza cywilizację nie wyszedł. Nadzieja jest jeszcze w rozstawieniu punktów;)

      • 12 0

  • Z tym narzekaniem na Skwer Kościuszki to przesadzacie. Trasy rowerowe miały 50/100 km. Ile przypadło na Skwer... 1.5km w sumie? Jak ktoś miał problem z lawirowaniem pomiędzy spacerowiczami to tylko na własne życzenie, bo do końca prowadziła droga. Nawet jeżeli, to zwolnienie o połowę na tym odcinku nikomu nie zaszkodziło...

    • 6 4

  • Super

    Nie raz już startowałam z rodzinką czy przyjaciółmi i na trasach "dorosłych" i "dziecięcych" tego rajdu. Zawsze świetnie się bawimy, a gdyńskie trasy nas zachwyciły...

    • 1 14

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »