• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Wzdłuż Kosy Północy zimą

Krzysztof Kochanowicz
18 lutego 2011 (artykuł sprzed 11 lat) 
Opinie (31)
Nad otwartym morzem świeci piękne słonko i gdyby nie mróz nic nie wskazywałoby na to, że to środek zimy. Nad otwartym morzem świeci piękne słonko i gdyby nie mróz nic nie wskazywałoby na to, że to środek zimy.

Potocznie Kosą Północy nazywa się Mierzeję Helską, która jest świetnym miejscem pod kątem wycieczek rowerowych, nie tylko latem. Poza sezonem jest tu znacznie ciszej, a ścieżki rowerowe faktycznie służą cyklistom, niż paradującym plażowiczom. Dlatego postanowiliśmy z tego skorzystać i wybrać się tam właśnie zimą.



Pomimo, że nie pływają przez zatokę tzw. tramwaje wodne, zimą na Mierzeję Helską można dostać się chociażby koleją regionalną. Bez obawy, w nieco zimniejsze dni, nie ma za wielu chętnych do podróżowania w tamte rejony. W pociągu swobodnie pomieści się nawet kilkanaście rowerów. Jeśli jednak wybieramy się na wycieczkę tylko jednodniową i w jedną stronę chcielibyśmy udać się czy to pociągiem, czy w lecie "tramwajem wodnym" dobrze jest sprawdzić wcześniej również kierunek wiatru, który zimą nieraz bywa niemiłosierny. Tak też było podczas naszego wypadu. Zatem by wycieczka była przyjemnością, a nie katorgą, na mierzeję dostaliśmy się pociągiem i przez całą drogę do domu jechaliśmy z wiatrem w plecy. W końcu pokonanie ponad 70 km przy odczuwalnej temperaturze sięgającej prawie dziesięciu kresek poniżej zera nie jest łatwe.

Naszą zimową wycieczkę wzdłuż "Kosy Północy" rozpoczęliśmy w Juracie, jednak ze względu na dość porywisty wiatr nie zdecydowaliśmy się jechać trasą rowerową wiodącą wzdłuż zatoki, a niebieskim szlakiem Nadmorskim Zatokowym, który jest nam bardzo dobrze znany z wcześniejszych wycieczek. Na odcinku do Jastarni wiedzie on wąskim pasem lasu, z którego mamy okazję podziwiać raz brzeg Zatoki Puckiej raz otwarte morze.

Co rusz korzystając z pięknej, słonecznej pogody i skutego lodem brzegu Zatoki Gdańskiej, zatrzymujemy się robiąc zdjęcia. Drogę do Chałup pokonujemy w sielankowej atmosferze, jednak za chwilę przyjdzie nam przyspieszyć nieco tempo, bo czas goni, a do zmroku pozostało zaledwie kilka godzin.

We Władysławowie, mając już wiatr w plecy wskakujemy na nadmorską trasę rowerową, którą gnamy bez zatrzymywania się aż do samego Pucka. Prędkość jazdy oscyluje w granicach 25-30 km/h, lecz to nie tylko ze względu na sprzyjający nam wiatr, ale i bardzo dobre warunki jezdne. Trasa jest czysta, tylko miejscami występują drobne resztki śniegu i lodu.

Skuty lodem brzeg od strony Zatoki Gdańskiej Skuty lodem brzeg od strony Zatoki Gdańskiej


Za Puckiem dobra passa niestety się kończy, a wraz z nią trasa rowerowa. Decydujemy się zatem kontynuować drogę kolejnym szlakiem wiodącym krawędzią Kępy Puckiej. Dobrze, że jest dość mroźno, gdyż zwykle między Puckiem a Rzucewem jadąc klifami zalega tu sporo błota. Jednak, żeby nie było tak pięknie na kilka km przez Rzucewem okazuje się, że ktoś podpędzlował mostek na Błądzikowskim Potoku i przejazdu nie ma. Wszelkie próby przedostania się przez potok kończą się fiaskiem. Ostatecznie zmuszeni jesteśmy do zmiany nieco trasy i udanie się naokoło przez Błądzikowo. Ehhh, coś w tej nazwie miejscowości jest ;)

Niespodzianka ta pochłania nam sporo czasu, pomimo to udajemy się do Rzucewa i tradycyjnie zatrzymujemy się przy tutejszym pałacu. Ta piękna neogotycka posiadłość znajduje się na terenach o bogatym tle historycznym stanowiąc ważne świadectwo wydarzeń rozgrywających się na byłych Prusach Wschodnich. Pałac był własnością wielu znamienitych polskich rodów: Wejherów, Radziwiłłów, Przebendowskich oraz Sobieskich. Swój neogotycki wygląd zawdzięcza niemieckiemu architektowi Fryderykowi Stülerowi. Nadał on obiektowi cechy późnego angielskiego gotyku i florenckiego renesansu. W ciągu całej swej historii zamek pełnił funkcję wygodnej arystokratycznej rezydencji. Dopiero po II wojnie światowej, kiedy Rzucewo stało się własnością Państwa Polskiego, jego rola zmieniła się diametralnie. Po 1975 roku obiekt popadł w zapomnienie. Na szczęście w 1994 roku majątek kupiło Przedsiębiorstwo Kaszub z Wejherowa, które odrestaurowało obiekt i przekształciło w wysokiej klasy hotel. Jego malownicze położenie nad brzegiem Zatoki Puckiej oraz bezpośrednie otoczenie zapewniają spokój i romantyczny nastrój. Założony w XVIII wieku ogród podkreśla historyczną przeszłość zamku i wpisuje go w określoną tendencję historyczną pozwalającą przyjezdnym na zapomnienie w czasie pobytu o problemach współczesności.

Po krótkiej przerwie udajemy się w kierunku Osłonina, a dalej przez Mostowe Błota do Trójmiasta. Za Mrzezinem droga przypomina lodowisko, totalna szklanka skutecznie zwalnia tempo naszej jazdy i do celu docieramy już po ciemku. Całą trasę, łącznie z dojazdem pociągiem do Juraty oraz licznymi postojami pokonaliśmy w 8 godzin. W zimowych warunkach, najwięcej trudności sprawiło nam pokonanie odcinka dróg gruntowych przed Rzucewem oraz trasy rowerowej wiodącej przez Mostowe Błota w kierunku Kazimierza, która miejscami skuta była lodem. Latem z pewnością pokonanie tej trasy poszłoby nam znacznie szybciej, choć nie wiadomo jakby to było na odcinku wzdłuż Mierzei Helskiej. W sezonie letnim ścieżka rowerowa służy nie tylko cyklistom, ale i kuracjuszom udającym się plażę.

Szlak Krawędzią Kępy Puckiej wiodący po klifach, odcinek między Puckiem a Potokiem Błądzikowskim Szlak Krawędzią Kępy Puckiej wiodący po klifach, odcinek między Puckiem a Potokiem Błądzikowskim


Pomimo dość niskiej temperatury, jak zwykle bawiliśmy się świetnie!
Dziękuję Piotrowi i Bartkowi, którzy towarzyszyli mi podczas tej wycieczki.

Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej 3miasto

Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych
O naszych inicjatywach, rajdach i wycieczkach dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową lub wpisując się na listę sympatyków. Jeśli chcesz być na bieżąco informowany co organizujemy, napisz do nas e-mail: gr3miasto@gmail.com

Parametry trasy

  • Region woj. pomorskie
  • Długość trasy 72 km
  • Poziom trudności średni

Znajdź trasę rowerową

Opinie (31) 4 zablokowane

  • GRT wysuwa się na czoło (16)

    Żadna grupa nie jeździ tylko GRT. Brawo, super chłopaki trzymajcie tak dalej i pokażcie, że nie śpicie w czasie zimy:)

    • 22 2

    • płacą wam za te przejechane kilometry czy co? (4)

      • 3 7

      • Absolutnie...

        ...gdyby nam płacili, to większość grupy chyba zrezygnowałaby z pracy i tylko byśmy podróżowali. Z drugiej strony jednak, uważam, że gdybym tak mógł jeździć codziennie, to chyba by mi to w końcu zbrzydło ;) Dlatego też już nie co weekend, a co jakiś czas uderzam na rower. Prócz "dwóch kółek" mam wiele innych hobby, dla których staram się znaleźć czas, a warto to jakoś ze sobą pogodzić. Zima to przede wszystkim czas na narty i deskę!

        • 8 0

      • hehe, dobre dobre (2)

        ...ja też jeżdżę na rowerze w taki mróz.

        • 7 0

        • Pojedynczych osób zimą jeździ cała masa (1)

          to do pracy, do na uczelnie, czy "po bułki do sklepu" :)
          Jednak chodzi o to, że Grupa Rowerowa 3miasto nie odpuszcza z organizacją wycieczek. Co rusz na skrzynkę mailową przychodzą newsy o kolejnej wycieczce, czy też wypadzie na narty, ale niestety należę do ludzi, którym takie temperatury nie służą, dlatego cierpliwie czekam do wiosny.

          • 6 1

          • Kurcze mam podobny dylemat ;-/

            Pomimo, że lubię jeździć rowerem zimą, na takie dystanse i kilkugodzinny wypad raczej pókic o jeszcze się nie piszę. Ale gdyby podobne wycieczki odbywałyby się o każdej innej porze, z pewnością dołączę. Ehh zazdroszczę Wam trochę kondycji i zawziętości. Ale miło się czyta w te mroźne dni ;)))
            Pozdrawiam

            • 2 1

    • Są jeszcze jakieś grupy rowerowe w Trójmieście? (10)

      • 2 1

      • (9)

        są jeszcze dwie grupy a mianowicie Tir i Ger, ale na razie czekają na wiosnę:)

        • 3 2

        • (1)

          nie "czakają na wiosnę", tylko TIR się na biegówki chwilowo przerzucił :)

          • 2 2

          • Przerzucił ?

            Oby tylko zimą ;)

            • 1 0

        • obejżałam strony, Ger to jakiś blog nastawiony na ściganie w zawodach (2)

          zapowiedzi Skandia i MTB Bike Tour Gdańsk 2011r wiszą to strona nie dla każdego :/

          • 1 3

          • Ola, zatem pozostaje Ci nic innego jak dołączyć do GR3miasto (1)

            Ja już tyle czytam o ich wypadach, że nie mogę doczekać się wiosny ;)
            Z tego co odpisał mi główny organizator tej grupy, w składzie są też dziewczyny, ale obecna strona internetowa czeka na ostateczne szlify. Podobno Panie w grupie ruszą na szlak jak zrobi sie cieplej. Teraz póki co panowie dorzynają sprzęty i mam nadzieję, że ich do wiosny nie zajadą. Bo my spragnione wycieczek kobiety już czekamy z niecierpliwością na jakąś fajną propozycję.

            • 3 1

            • Spokojnie, spokojnie, sprzętu tak szybko nie zajedziemy ;)

              Fakt, ze względu na zimę, raczej nie bedziemy organizowac wypadów krajoznawczych z długimi przerwami i sielankowym tempem, jednak gdy nadejdą cieplejsze dni, ruszymy z ofertą bardziej przyjazdną dla reszty spragnionych jeżdżenia. Mamy sporo planów i miejmy nadzieję, ze i pogoda dopisze. Osobiscie też już nie mogę doczekać sie wiosny.

              • 6 1

        • dwie grupy ? (3)

          Tylko dwie ?
          A "Grupa Rowerowa GdyniaRippers" ?
          Umieszczona zaraz za GRT, na drugim miejscu w rakingu skrótów na

          • 1 0

          • w rankingu skrótów na tej stronie ( NAZWĘ STRONY wycina z postu ) (2)

            w rankingu skrótów na tej stronie ( NAZWĘ STRONY wycina z postu )

            • 0 0

            • Aj tam taka grupa... (1)

              Pojawili się z jedną czy dwoma propozycjami i chyba tak samo szybko znikną, bodobnie jak kiedyś istniejąca grupa Spead Bike Team, jesli ktos w ogóle ich pamieta.

              • 1 1

              • Spead Bike Team

                Pamiętam, pamiętam :)))
                Sama ich załatwiłam !!!

                • 0 0

  • Most... (3)

    Z tym mostkiem i Błądzikowem zawsze problemy. Cztery lata temu dużą grupą też tam utknęliśmy godzinę przed północą. Oczywiście mostu ani słychu, ani widu i też na około, a potem Mrzezino - Rumia dworzec i SKM-ka po północy ;)

    Męczy mnie tylko jak wy jechaliście od Rzucewa? Rozumiem Rewskie Błota (?) to znaczy przez rezerwat Beka? A potem Rewa - Kosakowo - Gdynia (jak EuroVelo)? Czy na około przez Mrzezino (bo onim w tekście też napominacie)?

    (?) - O Rewskich Błotach nigdy nie słyszałem, za to o Mościch Błotach już tak ;)

    • 0 0

    • (1)

      Skąd nagle taka nazwa rezerwatu BEKA? Zawsze była to Beka więc niech i pozostanie. Zima to dobry czas na podróżowanie w te strony. Latem strzeżcie się szczególnie dróg kołowych - największe korki w województwie mamy w Rumi i w Redzie. To dzięki GDDKIA która woli budować wokół siebie - w Gdańsku - Północ ich nie obchodzi. Za to buduje się drogi rowerowe i już niedługo pierścień zatoki Puckiej ma być gotowy - oby.

      • 2 0

      • Niefortunna literówka - oczywiście Beka ;)

        Co do budowy dróg rowerowych, wystarczy wykorzystać drogi EC i wypędzić z tamtąd dzikich "użytkowników" czyli samochody bez zgód EC. I już masz trasę Rewa - Hel, Rumia - Hel, Wejherowo - Hel. Największe utrapienie to połączyć Puck z Rzucewem i Osłoninem. Rewę z Gdynią przez Kosakowo. Co więcej, drogę rowerową w Kosakowie idzie łatwo połączyć z drogą na Babich Dołach - wręcz się prosi! :)

        • 1 0

    • Faktycznie wkradł się mały błąd...

      ...z Rzucewa udaliśmy się do Osłonina, a stamtąd drogą gruntową do Marzęcina. Następnie odbiliśmy w kierunku Rewy, jadąc przez Mostowe Błota.
      ps.
      Rewskie Błota też istnieją, jednak bliżej miejscowości Rewa, nieco poniżej Rezerwatu Beka.

      • 3 0

  • Droga alternatywna z Pucka do Rzucewa (1)

    W Pucku zjeżdżamy z trasy rowerowej i ulicą Polną dojeżdżamy do Błądzikowa. W Błądzikowie (nazwijmy centrum) zjazd w lewo nad Potok Błądzikowski gdzie jest solidny żelbetonowy mostek. Jedziemy przez mostek i całkiem nienajgorszą drogą dojeżdżamy do jednostki wojskowej w Rzucewie. Następnie niestety przez pole wzdłóż płotu jednostki dojeżdżamy do samego Rzucewa (latem jest wydeptana ścieżka).

    • 1 0

    • Wcale nie trzeba jechać przez pole...

      Od betonowego mostu w górę lasu prowadzi dość szeroka droga gruntowa. Dojechać nią można do samej jednostki wojskowej. Zaś spod bramy głównej terenu wojskowego wystarczy udać się droga kaflową do asfaltówki, którą do wsi mamy już niespełna kilometr.

      • 1 0

  • opis trasy jest super, czuć jakby sie samemu tam było :) (1)

    informacje historyczne dot. Rzucewa niescisłe mocno. Przede wszystkim nie było ono częścia historii prus wschodnich tylko zachodnich, a sam pałac nigdy nie był własnoscią radziwiłów, przebendowskich czy sobieskich. Wybudowany przez Gustava von Below pozostawał w rekach tej rodziny az do 1945 roku

    • 0 0

    • Hmmm, to dziwne...

      ...bo taką informację podaje przewodnik rowerowy
      pt. "Dwory i pałace Północnych Kaszub", czyżby napisali go z błędami ?

      • 2 0

  • Wczoraj jechalem a raczej pchalem rower czrnym szlakiem. Nie da sie jezdzic po lasach.

    CZemu nikt nie pusci jakiegos pluga glownymi szlakami trojmiejskiego parku?

    • 3 2

  • (2)

    fajnie się demoluje wydmy i klify pod pretekstem ekstremalnej rozrywki

    • 1 16

    • po pierwsze nie ekstremalnej, ba ja tu nic ekstremalnego nie widzę - po prostu mała weekendowa wycieczka.
      po drugie - nie demoluje, bo przy zmrożonym na kość piachu i niewielkim naciskiem ,jaki wywiera rower, to nawet powierzchni nie zarysujesz.
      Byłeś ty kiedyś na plaży zimą w ogóle?

      • 12 0

    • A gdzie jest tu napisane, że jechali wydmami?

      Czy jazda lasem wyznaczonym szlakiem, to to samo?

      • 7 0

  • GR3 is back (1)

    brawo

    • 3 0

    • Dlaczego is back?

      W grupie zawsze coś się działo
      Fakt, przez 1 rok Krzysiek ciągnął 90% wycieczek, ale to był ciężki dla nas rok.
      Teraz się to zmieni, najważniejsze że mamy dobrego Lidera! I chwała mu za to, bo gdyby nie jego upartość, wszystko dawno by sie rozleciało.

      • 5 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Rowerowy Potop AZS

zawody / wyścigi, rajd / wędrówka, impreza na orientację

MTB Maraton Gdańsk

zawody / wyścigi

Rowerowy Potop AZS

zawody / wyścigi, rajd / wędrówka, impreza na orientację

Znajdź trasę rowerową

Ogłoszenia polecane

Forum