rowery

stat

Wspólny przejazd rowerowy po Sopocie: wciąż wiele miejsc wymaga poprawy

Trasa wspólnego przejazdu rowerowego. Przebieg uwzględnia także odcinki pokonywane pieszo.
Trasa wspólnego przejazdu rowerowego. Przebieg uwzględnia także odcinki pokonywane pieszo. graf. Trojmiasto.pl

Wspólny przejazd po Sopocie w ramach audytu polityki rowerowej po raz kolejny ujawnił niedoskonałości systemu tras dla jednośladów w kurorcie. Wielokrotnie było trzeba zsiadać roweru, aby zgodnie z prawem pokonać wyznaczoną trasę. Pojawiły się też zapowiedzi drobnych usprawnień oraz kilka propozycji najpilniejszych zmian.



Jak oceniasz jakość infrastruktury rowerowej w Sopocie?

bardzo dobrze, jest liderem w tej dziedzinie 5%
przeciętnie na tle innych miast 35%
fatalnie, włodarze powinni się jej wstydzić 60%
zakończona Łącznie głosów: 188
Środowy przejazd rowerowy cieszył się niewielkim zainteresowaniem. W ok. dziesięcioosobowym gronie (liczba uczestników nieznacznie zmieniała się w trakcie trwania) było tylko troje mieszkańców (z czego jeden spoza Sopotu), zaś pozostałą część grupy stanowili urzędnicy, radni oraz przedstawiciele Polskiej Unii Mobilności Aktywnej.

Obecność członków PUMA była nieprzypadkowa. Przejazd był bowiem jednym z elementów poprzedzających wykonanie audytu infrastruktury rowerowej w miastach, gdzie funkcjonuje system rowerów miejskich Mevo.


Urząd Miasta - dworzec kolejowy - Uniwersytet Gdański



Punktem startowym był Urząd Miasta Sopotu, skąd wspólnie wyruszyliśmy na dworzec. Już po kilku metrach było trzeba dzielić się przestrzenią z pieszymi na wąskim chodniku, a następnie zsiąść z roweru po pokonaniu ronda. Dworzec, z oczywistych względów, należało pokonać prowadząc rower. Rowerem nie przejdziemy też drugim tunelem pod torami - na wysokości ul. Marynarzy.

W jaki zatem sposób pokonać bezpiecznie tory w ścisłym centrum Sopotu? Urzędnicy będą próbowali dostosować do potrzeb rowerzystów ul. Podjazd.

- Na razie istnieje wstępny szkic nowej organizacji ruchu. Będziemy chcieli wykonać przejazd pod torami, a następnie przez skrzyżowanie z al. Niepodległości i dalej ul. Sikorskiego, ponieważ jest to naturalna oś komunikacyjna dla rowerzystów w Sopocie. Najchętniej chcielibyśmy zrobić obustronne pasy rowerowe, o ile uda się wygospodarować na to miejsce - zapowiada Krzysztof Jałoszyński, sopocki oficer rowerowy.
Po stronie al. Niepodległości planowana jest również budowa parkingu rowerowego, do którego będzie można dotrzeć właśnie ul. Podjazd.

Dopóki jednak to nie nastąpi, do ul. Sikorskiego zmuszeni jesteśmy prowadzić rower najpierw łącznikiem do al. Niepodległości, a następnie przez przejście dla pieszych.

Tutaj dopiero wsiadamy na rowery i najpierw w ruchu ogólnym, a potem wydzieloną i krętą drogą rowerową wzdłuż ul. Armii Krajowej jedziemy do następnego punktu wspólnego przejazdu - rejonu Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Gdańskiego.

W tym miejscu od wielu lat istnieje problem ograniczonej wzajemnej widoczności pieszych, rowerzystów i kierowców. Urzędnicy zapowiadają, że będą myśleli nad poprawą bezpieczeństwa ruchu.

Uniwersytet Gdański - SKM Kamienny Potok



Ruszamy dalej - w kierunku al. Niepodległości. Po drodze przejeżdżamy przez niebezpieczny punkt potencjalnej kolizji pieszy-rowerzysta przy rondzie 23 Marca-Armii Krajowej, a następnie zjeżdżamy w dół po nowej, asfaltowej drodze, a następnie mocno wysłużonej, nierównej kostce betonowej do wspomnianej al. Niepodległości.

Stąd, wciąż po zniszczonej drodze rowerowej, jedziemy do wiaduktu nad torami kolejowymi. By dostać się na Kamienny Potok, ponownie zmuszeni jesteśmy do zejścia z rowerów na wysokości przystanku autobusowego. Docelowo ta przerwa w infrastrukturze ma być zlikwidowana.

Zjeżdżamy w dół po nowej, płaskiej jak stół, drodze rowerowej. Nasz następny postój to rejon przystanku Szybkiej Kolei Miejskiej Kamienny Potok.

- Mamy tutaj nasz najnowszy "nabytek" - zadaszoną wiatę dla rowerzystów, a wcześniej pokonywaliśmy pierwszy w Sopocie przejazd dla rowerzystów w jednym poziomie, bez żadnych fałd i łączeń [poprzez wyniesienie jezdni do rzędnej drogi rowerowej - dop. red.] - zwraca uwagę sopocki oficer rowerowy.

SKM Kamienny Potok - Haffnera/Sępia



Na drugą stronę torów kolejowych przedostajemy się tunelem, w którym obowiązuje ograniczenie prędkości do 5 km/h. Co oczywiste, nikt z uczestników go nie przestrzega - jest to prędkość, przy której nie można utrzymać równowagi na rowerze.

Następnie wspólnym chodnikiem dla pieszych i rowerzystów docieramy do skrzyżowania z wąskim przejazdem rowerowym al. Niepodległości i ul. Haffnera. Stąd nową drogą rowerową zjeżdżamy do ronda na wysokości ul. Sępiej.

Tutaj uczestnicy przejazdu zwracają uwagę na niebezpieczny przejazd rowerowy ze względu na brak widoczności przez rowerzystów prawego kierunkowskazu samochodów, które opuszczają rondo w ul. Sępią.

Pojawia się postulat, aby przejazd rowerowy podwyższyć m.in. na wzór rozwiązania przy przystanku SKM Kamienny Potok, tworzyć tym samym próg zwalniający dla kierowców.

Na plus oceniono natomiast lepsze oznakowanie dwukierunkowego ruchu rowerowego na jednokierunkowej dla samochodów ul. Sępiej.

Przeczytaj naszą recenzję drogi rowerowej wzdłuż ul. Haffnera.

Haffnera/Sępia - Szkoła Podstawowa nr 7



Dalsza nasza podróż wiedzie w dół ul. Haffnera do Szkoły Podstawowej nr 7. Nowa droga rowerowa urywa się na wysokości ul. Wosia Budzysza. Rowerzyści (w tym przede wszystkim uczniowe) od tego miejsca muszą więc wybierać między jezdnią lub chodnikiem, co nie zawsze jest zgodne z przepisami.

Na dziedzińcu szkoły nie brakuje stojaków rowerowych - zarówno w kształcie litery U, jak i tzw. wyrwikółek. Jak tłumaczy sopocki oficer rowerowy, to drugie rozwiązanie ma uzasadnienie przy szkołach - mniejsze dziecięce rowery przewracają się w stojakach U-kształtnych, a ponadto wyrwikółka są wygodnym rozwiązaniem dla hulajnóg.

Niestety wjazd na teren szkoły wiedzie wąską jezdnią, na której trudno wyminąć się z samochodami.

Przy okazji rozmowy przy szkole dowiadujemy się również dlaczego na ul. Haffnera do "Monciaka" niemożliwe jest dopuszczenie ruchu rowerów w obu kierunkach.

- Brak takiego rozwiązania podyktowany jest skośnymi miejscami parkingowymi. Rowerzysta jechałby wówczas z kierunku innego niż samochody, co mogłoby być przyczyną potrąceń. Ruch dwukierunkowy dla rowerzystów został negatywnie zaopiniowany przez policję - tłumaczy sopocki oficer rowerowy.

SP 7 - kładka nad wąwozem (Obrońców Westerplatte)



Spod Szkoły Podstawowej nr 7 jedziemy ul. Goyki do ul. Obrońców Westerplatte. Na podjeździe wychodzi na jaw niedoskonałość rowerów Mevo, na których poruszała się część uczestników przejazdu - wspomaganie okazuje się zbyt słabe, zaś rower zbyt ciężki, by bez większego wysiłku wjechać pod górę.

Po kilku minutach docieramy do wąwozu na przedłużeniu ul. Majkowskiego. Istniejąca tu kładka jest zbyt wąska do jazdy rowerem, więc znowu trzeba go prowadzić. Brakuje również udogodnień dla rowerzystów wzdłuż schodów do przejścia pod torami kolejowymi. Ewentualne zmiany w tym miejscu będą wymagały uzgodnień z konserwatorem zabytków.

Kładka nad wąwozem - Sobieskiego - Szkoła Podstawowa nr 8



Kawałek dalej w stronę ul. Bohaterów Monte Cassino na ul. Obrońców Westerplatte wymijamy się na przysłowiową kartkę papieru z kierowcami z naprzeciwka i już po chwili ponownie jesteśmy na rondzie przy dworcu kolejowym. Tym razem jednak zmierzamy w stronę ul. Sobieskiego.

Jadąc po nierównej kostce betonowej, spoglądamy na znacznie lepiej wykonaną nawierzchnię jezdni. Ten kontrast jest szczególnie widoczny (i odczuwalny) na odcinku jednokierunkowym, gdzie droga rowerowa jest na poziomie asfaltowej jezdni, ale nadal z mniej wygodnego budulca.

Na skrzyżowaniu z ul. 3 Maja trafiamy na przejazd rowerowy, który... kończy się na chodniku. Część osób wybiera przejazd po skosie w bezimienną ulicę prowadzącą na zaplecze zabudowy. Okazuje się jednak, że wjazd odbył się w ruchu kolizyjnym z innymi relacjami na skrzyżowaniu (na szczęście nie doszło do żadnego zajechania drogi).

Po raz kolejny schodzimy z rowerów i prowadzimy je do ul. Golca, gdzie na zaledwie kilkadziesiąt metrów wsiadamy na jednoślady, by dotrzeć do Szkoły Podstawowej nr 8.

Tutaj ponownie w dyskusji wraca temat stojaków - okazuje się, że Sopot co roku zamawia ok. 100 takich elementów przede wszystkim z myślą o szkołach. Przy żadnej ze szkół nie ma zadaszonego parkingu, ale oficer rowerowy próbuje dojść do kompromisu z konserwatorem zabytków co do wyboru wiaty.

Szkoła Podstawowa nr 8 - Ergo Arena



Aby dostać się do ul. Władysława IV prowadzimy rowery wąskim chodnikiem, a następnie włączamy się do ruchu na zasadach ogólnych. Na wysokości ul. Langiewicza zmuszeni jesteśmy wjechać w wydzieloną drogą rowerową przez przejście dla pieszych, ponieważ nie przewidziano żadnego wjazdu wprost z jezdni.

Następnie kilka ciasnych wiraży w obrębie ronda na wysokości ul. Polnej, absurdalnie "pofalowana" droga na Władysława Łokietka z przejazdem na drugą stronę ulicy i wreszcie docieramy do końca naszej podróży, czyli ronda przy Ergo Arenie na granicy Sopotu i Gdańska.

Wnioski z przejazdu i ostateczna ocena



Wnioski z przejazdu nasuwają się same i nie są żadnym zaskoczeniem dla osób, które korzystają z infrastruktury rowerowej w Sopocie: brak ciągłości tras, wielokrotna potrzeba prowadzenia roweru, ciasne zakręty, spychanie rowerzystów na przestrzenie piesze i niechęć do nawierzchni asfaltowej (z kilkoma pozytywnymi wyjątkami).

Oficjalna ocena pojawi się dopiero po zakończeniu objazdu wszystkich miast biorących udział we wdrażaniu rowerów Mevo. Już teraz gotowa jest diagnoza polityk rowerowych, którą zamieszczamy pod treścią artykułu.

Sopot do roweru nie zachęca


Podobny przejazd odbędzie się również w Gdańsku (przypuszczalnie 28 września - nieznane są jeszcze szczegóły) oraz Gdyni (termin nieustalony).

Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »