rowery

stat

Wrzeszcz - Morena, recenzja trasy rowerowej

Absolutny hit trasy na Morenę. Bariera energochłonna wybudowana na środku drogi rowerowej, rowerzyści chodnikiem. Zieleń zarastająca przejazd i piach na drodze symbolizują ekologię i priorytet dla mobilności aktywnej. Solidny kandydat na gdański rowerowy gniot wszechczasów od lat tkwi na jednej z głównych tras na górny taras Gdańska.
Absolutny hit trasy na Morenę. Bariera energochłonna wybudowana na środku drogi rowerowej, rowerzyści chodnikiem. Zieleń zarastająca przejazd i piach na drodze symbolizują ekologię i priorytet dla mobilności aktywnej. Solidny kandydat na gdański rowerowy gniot wszechczasów od lat tkwi na jednej z głównych tras na górny taras Gdańska. fot. Kamil Gołębiowski / Trojmiasto.pl

Drogi rowerowe pełnią istotną funkcję w systemie miejskiej komunikacji. Uzupełniają ruch pieszy i są w symbiozie z komunikacją zbiorową, dowożąc pasażerów do autobusu i pociągu. Jednocześnie odciążają jezdnie zakorkowane samochodami. Jednak sprawę komplikuje topografia Trójmiasta, które można podzielić na dolny i górny taras, między którymi jest od kilkudziesięciu do ponad stu metrów różnicy poziomów. Szczególnie ważne są zatem drogi rowerowe łączące oba tarasy. Dla przykładu postanowiliśmy sprawdzić połączenie Wrzeszcza z Moreną.



Co najbardziej przeszkadza na tej trasie?

nic nie przeszkadza, jest doskonale

15%

zmiany stron drogi i czekanie

42%

nierówna nawierzchnia

6%

przeszkody na drodze

4%

wszystko jak wyżej jednocześnie

33%
Trwa kampania prezydencka przed jesiennymi wyborami samorządowymi. Trudno będzie wygrać temu, kto odwróci się plecami do istotnego, codziennego problemu, jakim jest komunikacja. Jednocześnie wybory są naturalną okazją do podsumowania dokonań urzędującego już od dwudziestu lat i mającego ochotę na kolejne prezydenta Pawła Adamowicza i jego zespołu. Podsumowanie konieczne jest tym bardziej, że choć potrzebny - tak pieszym, jak pasażerom i kierowcom - ruch rowerowy wzrastał dynamicznie od ok. 2007 do 2012 roku, to od tamtej pory jego rozwój zatrzymał się, co pokazują rezultaty opisane w naszym tekście o wynikach pomiaru prowadzonego przez automatyczne liczniki rowerzystów. Zarówno pierwszy wzrost, jak i późniejsza stagnacja są wynikiem pracy zespołu zarządzającego miastem pod przywództwem urzędującego prezydenta.

Napisaliśmy w naszym tekście, że po ponad dziesięciu latach pracy "żadna z najważniejszych [rowerowych - przyp. red.] tras użytkowych nie jest kompletna i rozbudowana." Urząd Miasta zarzucił nam ogólnikowość i bezzasadność takiego twierdzenia.

To jedno z ciekawszych, przemyślanych rozwiązań. Zjeżdżający szybko z góry rowerzyści prowadzeni są osobno, a podjeżdżający powoli pod górę - razem z pieszymi, gdyż ich prędkości są wtedy zbliżone. Takie rozwiązanie należy stosować wszędzie tam, gdzie droga rowerowa / ciąg pieszo-rowerowy prowadzone są po znacznym nachyleniu. Oznakowanie jest klarowne i widoczne. Warto pochwalić.
To jedno z ciekawszych, przemyślanych rozwiązań. Zjeżdżający szybko z góry rowerzyści prowadzeni są osobno, a podjeżdżający powoli pod górę - razem z pieszymi, gdyż ich prędkości są wtedy zbliżone. Takie rozwiązanie należy stosować wszędzie tam, gdzie droga rowerowa / ciąg pieszo-rowerowy prowadzone są po znacznym nachyleniu. Oznakowanie jest klarowne i widoczne. Warto pochwalić. fot. Kamil Gołębiowski / Trojmiasto.pl
- Proszę o przykłady, co pan ma na myśli - to jest ogólne stwierdzenie, nie jest poparte żadnym przykładem. Jeśli stawia pan takie twierdzenia, to wymaga to uzasadnienia czy podania przykładu - mówi Alicja Bittner z Urzędu Miasta w Gdańsku.
Lubimy inspirację do działania. Albo wypowiadający się w imieniu Urzędu Miasta urzędnicy nie jeżdżą zbyt często rowerem po zbudowanych i zwłaszcza niezbudowanych drogach rowerowych i nie znają stanu nawet głównych tras, albo też po prostu uważają, że są one zrobione dobrze. A że każdy ma prawo mieć swoją opinię - przedstawimy krótko listę najważniejszych tras, a następnie fotoreportaż w kilkudziesięciu zdjęciach dokumentujący na początek jedną przykładową, istotną rowerową trasę komunikacyjną. Prośbę Urzędu Miasta spełnimy chętnie i na własny koszt, choć zapewne również na raty, gdyż głównych tras użytkowych na górny taras jest w Gdańsku kilka. Każda ma długość od kilku do kilkunastu kilometrów, więc opisać je w jednym tekście nie sposób.

Główne kierunki użytkowego, komunikacyjnego przemieszczania się mieszkańców Gdańska. Linie przerywane symbolizują najważniejsze kierunki przemieszczania się po Gdańsku, kółkiem oznaczono centra Gdańska: Oliwę, Wrzeszcz i Śródmieście.

Opracowanie "Rowerem przez Gdańsk" - Studium Kształtowania Przestrzeni Publicznych i Zielonych. Autor: Agnieszka Turczyńska | Promotor: dr hab. inż. arch. Justyna Martyniuk- Pęczek | Recenzent: dr inż. arch. Magdalena Podwojewska | Wydział Architektury Politechniki Gdańskiej
Główne kierunki użytkowego, komunikacyjnego przemieszczania się mieszkańców Gdańska. Linie przerywane symbolizują najważniejsze kierunki przemieszczania się po Gdańsku, kółkiem oznaczono centra Gdańska: Oliwę, Wrzeszcz i Śródmieście. Opracowanie "Rowerem przez Gdańsk" - Studium Kształtowania Przestrzeni Publicznych i Zielonych. Autor: Agnieszka Turczyńska | Promotor: dr hab. inż. arch. Justyna Martyniuk- Pęczek | Recenzent: dr inż. arch. Magdalena Podwojewska | Wydział Architektury Politechniki Gdańskiej graf. Agnieszka Turczyńska

Struktura tras użytkowej komunikacji mieszkańców Gdańska




  1. Trasa średnicowa - al. Grunwaldzka, al. Zwycięstwa, Błędnik, Podwale Grodzkie, Wały Jagiellońskie, Okopowa, Trakt św. Wojciecha, (DK 91) łączy główne centra Gdańska: Oliwę, Wrzeszcz i Śródmieście, łączy Gdańsk z Sopotem i Pruszczem Gdańskim

  2. Połączenia z dolnego tarasu do trasy średnicowej/centrów - przeważnie bez większych nachyleń: ul. Pomorska, Piastowska, Kołobrzeska, al. JPII-Lewoniewskich, ul. Hynka-al. Żołnierzy Wyklętych, Hallera, Marynarki Polskiej, Podwale Przedmiejskie-Siennicka-Lenartowicza-Stryjewskiego

  3. Połączenia z górnego tarasu do trasy średnicowej/centrów - przeważnie ze znacznymi nachyleniami: opata Jacka Rybińskiego-Spacerowa, al. Żołnierzy Wyklętych-Słowackiego, ul. Jaśkowa Dolina, Kartuska, al. Armii Krajowej, Małomiejska-Świętokrzyska-Staropolska



Opisywaliśmy już pewien czas temu z perspektywy użytkownika roweru odcinek trasy średnicowej, al. Grunwaldzkiej między Sopotem i Przymorzem. Jej ocena pojawiła się też w kontekście inwestycji drogowych związanych z budową Forum Gdańsk.

Testujemy trasę z Wrzeszcza na Morenę



Zaczniemy dziś od fotoreportażu z przejazdu trasą łączącą okolice Galerii Bałtyckiej z Moreną. Żeby było uczciwie, przedostaniemy się najpierw jedną, potem drugą stroną al. Żołnierzy Wyklętych, potem ul. Słowackiego, Potokowej i Rakoczego. Sprawdzimy, czy realizacja trasy rowerowej (pojęcie ogólne) przybrała formę chodnika, ciągu pieszo-rowerowego, drogi rowerowej (konkretne formy trasy). Przyjrzymy się nie tylko kompletności infrastruktury, ale też jakości wykonania, stanowi bieżącego utrzymania, nawierzchni i oznakowaniu. Zdjęcia nie kłamią, przynajmniej jeśli - za co ręczymy - są bez fotomontażu.

Kto mówił, że rowery górskie są tylko do lasu? Miodek na pełną amortyzację zawieszenia. Poruszamy się w odwrotnym kierunku niż na zdjęciu.
Kto mówił, że rowery górskie są tylko do lasu? Miodek na pełną amortyzację zawieszenia. Poruszamy się w odwrotnym kierunku niż na zdjęciu. fot. Kamil Gołębiowski / Trojmiasto.pl
Rozbudowana, szybka i wielopasmowa droga samochodowa jest do pokonania w poprzek istotną barierą, wymaga od pieszych i rowerowych mieszkańców czekania na światłach lub forsowania tuneli. Dlatego porządne chodniki i dwukierunkowe drogi rowerowe muszą być po obu jej stronach. Zwłaszcza wtedy, gdy liczne punkty zainteresowania takie jak budownictwo mieszkaniowe, handel, przemysł, usługi i węzły przesiadkowe znajdują się po obu jej stronach.

Najpierw z dołu na górny taras

Startujemy z Wrzeszcza, skąd trasa prowadzi w formie dość świeżej drogi rowerowej. Niezbyt ciekawie wykonane są tu jedynie przejazdy przez wyloty dróg podporządkowanych. Od ul. Zabytkowej prowadzi tylko chodnik aż do skrzyżowania ul. Słowackiego i ul. Potokowej. Tam zaczyna się droga rowerowa, najpierw wykonana z niefazowanej (gładkiej) kostki betonowej, potem z nieco zużytego i miejscami lekko pofałdowanego asfaltu. Na skrzyżowaniu z ul. Ogrodową na samym środku drogi rowerowej wykwitają bariery energochłonne, uwiecznione na tytułowym zdjęciu. Dalej wzdłuż najpierw Potokowej, potem ul. Rakoczego prowadzi dość świeża nawierzchnia, biegnąca wzdłuż węzła przesiadkowego PKM Brętowo. Dobrze jest aż do ul. Romana Wyrobka, po niej jest znów wyłącznie chodnik aż do ul. Jaśkowa Dolina. Tam zawracamy i badamy drugą stronę ulicy.

Łup w słup, czyli jak nie stawiać gratów w skrajni drogi dla rowerów. Na szczęście nie ma przepisu, którego nie dałoby się nagiąć w obronie św. przepustowości samochodowej :)
Łup w słup, czyli jak nie stawiać gratów w skrajni drogi dla rowerów. Na szczęście nie ma przepisu, którego nie dałoby się nagiąć w obronie św. przepustowości samochodowej :) fot. Kamil Gołębiowski / Trojmiasto.pl
Powrót do Wrzeszcza

Opisując w skrócie - od Jaśkowej Doliny prowadzi dobrej jakości, separowana i asfaltowana droga dla rowerów. Przejazd przez skrzyżowanie ul. Rakoczego z ul. Bulońską jest wykonany w miarę przyzwoicie, choć jak wszystkim tutaj, również rowerzystom zdarza się poczekać trochę na światłach. Dobra jakość prowadzi aż do ul. Wyrobka, gdzie zaczyna się chodnik, pamiętający jeszcze lata 80. Całkowity brak infrastruktury rowerowej utrzymuje się po tej stronie drogi aż do skrzyżowania ul. Słowackiego i ul. Góralskiej / Potokowej. Udogodnienia rowerowe zaczynają się znów dopiero za skrzyżowaniem, gdzie najpierw kostkowa, potem asfaltowa droga rowerowa prowadzi wzdłuż ul. Słowackiego, dalej zmieniającej nazwę na al. Żołnierzy Wyklętych aż do skrzyżowania z ul. Partyzantów.

Al. Rowerzystów Wyklętych na wysokości ul. Bernarda Chrzanowskiego. Nie ma jak na wprost, nie ma jak w lewo. Pytamy się: jak tu na Garnizon, panie, jak na Zaspę (przejazd wiaduktem nad SKM jest też właśnie po tej stronie drogi kilkaset metrów dalej)? Czy ktoś projektujący to rozwiązanie był chociaż trzeźwy? Dlaczego zostało to w takiej formie w ogóle uzgodnione? Gdzie był wtedy i co robił Referat Mobilności Aktywnej lub kto nakazał mu wprost lub pośrednio ten bubel podpisać?
Al. Rowerzystów Wyklętych na wysokości ul. Bernarda Chrzanowskiego. Nie ma jak na wprost, nie ma jak w lewo. Pytamy się: jak tu na Garnizon, panie, jak na Zaspę (przejazd wiaduktem nad SKM jest też właśnie po tej stronie drogi kilkaset metrów dalej)? Czy ktoś projektujący to rozwiązanie był chociaż trzeźwy? Dlaczego zostało to w takiej formie w ogóle uzgodnione? Gdzie był wtedy i co robił Referat Mobilności Aktywnej lub kto nakazał mu wprost lub pośrednio ten bubel podpisać? fot. Kamil Gołębiowski / Trojmiasto.pl
To jeden z najbardziej nieudanych rowerowo punktów trasy. Nie ma bowiem możliwości, jadąc rowerem w dół, skręcić w lewo w ul. Chrzanowskiego. A to porażka, bo ta droga prowadzi nie tylko do popularnego osiedla Garnizon wraz z jego całą gastronomią i rozrywką, handlem i mieszkaniami, ale też w stronę Strzyży i dalej Oliwy. Dalej do samej al. Grunwaldzkiej prowadzi wąski i niewygodny chodnik, bez choćby dopuszczenia ruchu rowerowego.

al. Żołnierzy Wyklętych - inwestycja kosztowna i rowerowo nieudana

Brak pełnej infrastruktury rowerowej w tak newralgicznym miejscu jest naganny, szczególnie w wypadku stosunkowo nowej drogi, którą jest al. Żołnierzy Wyklętych. Rowerzyści regularnie kontynuują tu jazdę chodnikiem, co jest rozwiązaniem niedozwolonym, ale w tym wypadku sensownym i zrozumiałym. Nie życzymy kierowcom konieczności pchania swoich aut przez sto kilkadziesiąt metrów i - tak samo - nie akceptujemy takiej konieczności dla pozostałych. W takim miejscu mamy próbę wymuszenia na używających roweru przerwania jazdy, brak kontynuacji drogi rowerowej na wprost, brak możliwości skrętu w lewo, brak dedykowanej infrastruktury choćby w formie pasów na początku ul. Chrzanowskiego, brak - w ostateczności - choćby tylko przejazdu rowerowego i czytelnego wprowadzenia na jezdnię w lewą stronę. Nie ma nawet możliwości legalnego objechania skrzyżowania i włączenia się do ruchu na linii od Partyzantów do Chrzanowskiego. To już jest bezczelność planistyczna i wyraz arogancji w stosunku do rowerowych mieszkańców. Dobra jakość musi być dla wszystkich, przede wszystkim dla pieszych i używających roweru.


Naszą ocenę przedstawiamy dobitnie i argumentujemy jasno. Każdy ma jednak prawo do własnej opinii, czy tak zbudowana na tej trasie infrastruktura drogowa dla korzystających z roweru gdańszczan jest do zaakceptowania - dlatego zachęcamy czytelników do głosowania w ankiecie.

Fotorelacja z trasy:



Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę?
Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (116)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »