rowery

stat

Wakacyjny Tułacz czyli przeprawa przez błoto i komary w zębach

w poszukiwaniu punktów kontrolnych na Wakacyjnym Tułaczu


"Sprawdź granice swoich możliwości"- to hasło przewodnie imprez na orientację - mówi Wojciech Suchy, prezes Bractwa Przygody Almanak, organizator rajdu. Nieistotne jest, kto i jak daleko dojdzie, czy dojedzie lecz jak dobrze będzie się bawił w duchu sportowej rywalizacji. Z takim też nastawieniem wybraliśmy się na ostatnią z edycji pt. Wakacyjny Tułacz, która odbyła się w końcówce czerwca, tuż przed rozpoczęciem wakacji letnich.



Wakacyjny Tułacz skierowany jest do wszystkich, którzy chcą w niebanalny sposób spędzić wolny czas, sprawdzić swoje siły w odnajdywaniu punktów kontrolnych w lesie, którzy cenią sobie kontakt z przyrodą oraz chcą oderwać się od telewizora czy komputera i świetnie bawić się wraz ze znajomymi, rodziną w atmosferze zdrowej rywalizacji sportowej!

Wspomnienia:

Tułacze na stałe wpisały się w kalendarz naszych imprez, dlatego też chętnie startujemy we wszystkich trzech edycjach wciągu roku. Podczas jesiennej i wiosennej zwykle napieramy ile sił w nogach, walcząc z własnymi słabościami, zaś wakacyjną traktujemy trochę na zasadzie "urlopowej sielanki". Tak też było i tym razem, kiedy to raczej nie nastawialiśmy się wynik a edukację tych, którzy raczkują w temacie zabawy z mapą i kompasem.

Dzień wcześniej mocno popadało, co spowodowało, że teren był dość grząski. W lesie nie brakowało ogromnych kałuż i błota, a także krwiożerczych komarów i kleszczy, które wypatrywały nas z ukrycia. Tak jak przed insektami udało nam się uchronić, tak przed grząskim błotem już zdecydowanie mniej, ale zabawa była przednia.

Nasza ekipa składała się w sumie z czterech osób, wiadomo że w grupie weselej i przyjemniej mija czas. Ponadto co cztery głowy, to nie jedna; ogarnianie mapy i wyznaczanie współrzędnych skróconych było naprawdę przezabawne. Warianty w osiągnięciu celów nie zawsze prowadziły nas jak po nitce do kłębka, ale co to byłaby za zabawa bez przygód. Zdobywanie punktów przychodziło nam umiarkowanie, niektóre udawało się znaleźć całkiem sprawnie, inne wymagały od nas większej ilości wydeptanego poszycia, powtórnego sprawdzania mapy a nawet powrotów i mierzenia odległości z większą precyzją.

Tułacz nigdy nie należał do imprez, gdzie punkty kontrolne były na wyciągnięcie ręki, tu zawsze trzeba było sporo główkować, by dotrzeć do właściwego PK. Startując na rowerze wiemy, że nie do wszystkich punktów udaje się dotrzeć nie zsiadając z siodełka, ale taka już tradycja. Impreza ta po prostu nie jest dla przysłowiowych leszczy.

Podsumowanie:

Jeśli ktoś lubi wyzwania nawigacyjne to zdecydowanie ten rajd jest dla niego. Mimo trudności odpowiada nam jego formuła zarówno na trasach rowerowych jak i pieszych. Do Kartuz, gdzie odbyła się tegoroczna wakacyjna edycja imprezy na pewno wrócimy niejeden jeszcze raz, w końcu to rzut beretem od Trójmiasta.



Sprawdź Wyniki dla poszczególnych tras

>>>Przeczytaj relację z ostatniej edycji Wiosennego Tułacza

Kolejna edycja? jesienna, już w dniach 1-2 października / szczegóły niebawem.


Organizator:

WWW: Bractwo Przygody Almanak
Stowarzyszenie Kultury Fizycznej
ul. Przemyska 12a/1
80-180 Gdańsk

Kierownik Rajdu:

Wojciech Suchy
+48 502-76-55-36
almanak@almanak.pl
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (22)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »