rowery

Uważaj, proszę. Rowerowe billboardy przy ulicach Trójmiasta

"Uważaj, proszę" - ten prosty przekaz ma zwrócić uwagę kierowców aut na rowery.
"Uważaj, proszę" - ten prosty przekaz ma zwrócić uwagę kierowców aut na rowery. fot. dre rowery

Czy to chęć nadrobienia straconego w pandemii czasu, czy prawo statystyki związane z coraz większą liczbą rowerzystów na drogach - nie do końca wiadomo, dlaczego w tegorocznym sezonie tak często słyszy się o wypadkach z udziałem rowerzystów. Aby zwrócić uwagę na obecność kolarzy na trójmiejskich drogach, przy ulicach wylotowych całej aglomeracji zawisły billboardy z wizerunkiem rowerzysty i hasłem: Uważaj, proszę.

Czy jadąc rowerem, jesteś bezpiecznie wyprzedzany(a) przez auta?

tak, nie zdarzyły mi się ryzykowne sytuacje 10%
raczej tak, choć bywa różnie 38%
raczej nie, nie jest dobrze w tej kwestii 24%
zdecydowanie nie 13%
nie jeżdżę rowerem 15%
zakończona Łącznie głosów: 476

Osowa, Chwarzno i Wiczlino, Dąbrowa, a także Karczemki, Dobrzewino, Chwaszczyno i Wejherowo. Co łączy wszystkie te miejsca? Wiosną i latem, siedząc za kierownicą auta, możemy być niemal pewni, że spotkamy tam rowerzystów, a nawet całe grupy trenujących kolarzy. Właśnie w tych miejscach, tak tłumnie obleganych przez miłośników jednośladów, na cały lipiec zawisły billboardy z prośbą o zwrócenie uwagi na rowery.

- Przekaz jest maksymalnie prosty, bo to jedyne, o co prosimy kierowców: o to, żebyśmy mogli bezpiecznie wrócić do domu - mówi Łukasz Derheld, pomysłodawca akcji. - Nie chcemy wojny między i tak ciągle zwaśnionymi kierowcami dwóch i czterech kółek. Nawet jeśli przez miesiąc kampanii kilkudziesięciu kolarzy zostanie bezpieczniej wyprzedzonych, a kilkudziesięciu kierowców zapamięta, że nam na tym zależy, to WARTO.

Koszwały. Czołowe potrącenie rowerzystki



Z Trójmiasta na całą Polskę



10 billboardów od wczoraj, 1 lipca, wisi już przy drogach. Docelowo ma być ich jeszcze o połowę więcej. Akcja jest inicjatywą sklepu rowerowego Dre rowery wraz z firmami partnerskimi Bertrand okna i drzwi oraz ASE. Niewykluczone, że zasięg tego przedsięwzięcia wyjdzie daleko poza aglomerację trójmiejską.

- Bardzo cieszy mnie odzew środowiska kolarskiego, a także firm z innych części Polski, którzy chcą zrobić podobną akcję u siebie - mówi Łukasz Derheld.
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (170) ponad 10 zablokowanych

  • I znowu ci rowerzyści... (10)

    Kiedy w końcu zrozumieją, że ulice są dla samochodów!
    Zbudujcie sobie ścieżki poza ulicą .
    Czy np. piesi chodzą po jezdniach?! No nie, bo to niebezpieczne. Dlaczego np. nie jeżdzicie po torach? Bo to niebezpieczne.
    Ulice są dla samochodów! Poniali?!

    • 58 160

    • dziękujemy za cenny głos w dyskusji, jednocześnie zazdroszcząc jednostki napędowej

      • 39 5

    • jak jest DDR obok drogi to kierowcy tam parkują albo nie widza znaków ustąp wyjeżdżając z podporządkowanej.

      • 22 8

    • Dobra ja sobie zbuduję ścieżkę poza ulicą.

      Ale najpierw Ty sobie wybuduj sam jedną ulicę.

      • 29 9

    • Zawsze chciałem mieć auto z tedeisze pod maską, mógłbym przemierzać bezkresy od Syberii po mongolskie stepy na jednym tankowaniu...

      • 13 1

    • mądrego miło poczytać, (2)

      dokładnie w punkt; ulice są dla samochodów, drogi rowerowe dla rowerów a chodniki dla pieszych. Czy np. samochody parkują na chodnikach? a nie wróć.. ;)

      • 34 3

      • Czy np. rowery parkują na chodnikach?

        A nie wróć ....
        hahaha

        • 1 10

      • szkoda że nie napisał że ziemia jest dla ziemniaków a pasta do zębów

        • 0 1

    • Brawo, polać mu!

      • 3 4

    • Wow!

      Dzięki za super pomysł! Już sobie buduję ścieżkę!!

      • 2 0

    • Rowerzysta ma takie same prawo poruszać się po drodze jak zakichany TDI 2.0 - też płacimy podatki !

      • 4 2

  • Prawo jazdy powinno być na rok. Żeby kierowca sobie przypominał przepisy na bieżaco. (14)

    Nie może być tak że kierowca 2t pojazdu nie ma zielonego pojęcia o przepisach.
    Nie rozróżnia znaków nie wie jak się na drodze zachować. To dramat !!!

    Polska już trzecim najniebezpieczniejszym drogowo krajem UE spadliśmy z 5 na 3 miejsce od końca.

    • 38 48

    • Po jezdni jest niebezpiecznie ale po "ścieżkach" jeszcze gorzej. (4)

      Jezdnia jedzie się prosto ze stałą szybkością, nie wymuszają pierwszeństwa. Jezdnia ma jasny status prawny. "ścieżki" to jak dla mnie zwykłe chodniki, takie nie wiadomo co to.

      Nie jest to chodnik, nie jest to droga dla rowerów. Jakieś szkaradztwo.

      Najlepsze rozwiązanie to kontrapasy są. Standard jezdni, bez wyprzedzania na gazetę.

      • 21 6

      • no właśnie

        kierowcy są nieuświadomieni, że jak rowerzysta jedzie pasem rowerowym, to i tak kierowcę obowiązuje min. 1metr od rowerzysty.
        Pasy często są wąskie na tyle, że rowerzysta jadący na rowerze zajmuje całą szerokość pasa, a kierowcy nie stosują już odległości, a trzymają się linii.

        • 7 1

      • Kontrpasy, to tylko pod prąd są.

        • 5 0

      • Bike line jest najlepszy (1)

        DDR to takie chodniki. Co chwila wyjazd z posesji, boczna droga, krawężnik itp. Przeważnie co 10m hamujesz. Kierowca wyjeżdżający z bocznej może cie nie zauważyć. Jak przywalisz w auto już stojące na ścieżce, ktore chce sie wlaczyć do ruchu to twoja wina. Gdy się jezdzie jezdnią to wina tego co zle wlaczył sie do ruchu. Na ulicy rower ma prawo jak auto, na ddr to nie wiadomo co...
        Jeżdżę uważnie ulicą i staram się nie utrudniać ruchu.

        • 7 2

        • Takie mamy "lobby" rowerowe w Polsce!

          Jedziesz jezdnią (jesteś w ruchu), masz infrastrukturę rowerową i na nią zjedziesz (zostałeś wyłączony z ruchu), kończy się infrastruktura (masz się ponownie włączać).
          Wyłączenie rowerzysty z jezdni nie może powodować wyłączenia z ruchu i tak powinna być konstruowana infrastruktura rowerowa, że nawet jeżeli zjedziesz, to zawsze możesz bezkolizyjnie wrócić na jezdnię. Jeżeli nawet infrastruktura jest przerzucona na przeciwną stronę drogi, to i tak pozostanie wybór jazdy prosto jezdnią, bo prawo na to pozwala "jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić."
          Z tego wynika o wiele więcej spraw, bo jeżeli jesteś pojazdem w ruchu, to położenie "drogi rowerowej obok drogi pieszej" i stworzenie obowiązku (rozporządzeniem) jest formą zamachu na bezpieczeństwo pieszych i prawa uczestników ruchu drogowego.
          Ministerstwo powinno ponosić wszelkie odpowiedzialności za kolizje na takich połączonych infrastrukturach.

          • 5 0

    • (3)

      Kierowcy przynajmniej kiedyś zdali egzamin z przepisów. Spora część rowerzystów nie ma o nich nawet mętnego pojęcia, przez co narażają siebie i innych. Karto rowerowa wróć!

      • 16 20

      • Kup sobie kodeks ruchu drogowego trollu... Karty rowerowe są cały czas tak samo ubezpieczenie drogowe na rower też mam, więc jak wyjedziesz mi bo masz strzałkę i nawet się nie zatrzymasz dzwonimy po policję. Rejestrator też mam bo w tym kraju Meksyk na drogach.

        • 7 1

      • Co jeszcze?

        Może kara hulajnogisty, karta pieszego? Pieszego pasażera?

        • 3 1

      • napisał przypuszczalnie gostek, dla którego zdanie egzaminu na prawo jazdy

        to było największe osiągnięcie w życiu. Prawo o ruchu drogowym wystarczające do samodzielnego poruszania się w przestrzeni ulicznej jest w stanie opanować 11 letni uczeń szkoły podstawowej zdający na kartę rowerową. Ty masz zadbać o to by dziewczynka w takim wieku mogła się czuć bezpiecznie poruszając się rowerem po jezdni.

        • 2 0

    • (3)

      A czyli rowerzysta może?

      • 4 1

      • rowerzysci nie zabijają osób trzecich jak już to czasem siebie (2)

        różnica zasadnicza

        • 7 3

        • (1)

          Buhahaha.... Też mi argument! I to ich upoważnia do poruszania się po drogach publicznych wbrew wszelkim przepisom ruchu drogowego????

          • 3 7

          • wcale nie jezdża gorzej niz kierowcy

            • 7 0

    • Bezedura prawo jazdy powinno być na tydzień max 10 dni a potem rok karencji i znów egzamin, nie zdanie egzaminu, myślę, że nie jestem tu odosobniony, powinno kończyć się kara śmierci

      • 0 5

  • Budujcie jeszcze węższe drogi ... (6)

    • 37 10

    • od wyprzedzania jest lewy pas (2)

      • 10 2

      • lewy środkowo-skrajny boczny

        bystrzaku

        • 1 7

      • nie, od czołówki nie wyprzedzania

        • 0 2

    • jak by były szersze to dopiero by były rajdy (2)

      czym węższe tym wolniejsza jazda. tym bezpieczniej. proste

      • 4 4

      • (1)

        Jak mam wybierać na wąskiej drodze czołówke czy rowerzysta do rowu to wybieram to drugie.

        Zwęrzajcie drogi i każcie jeździć 50km/h ....puknijcie się w łepetyny.

        • 1 2

        • dlatego nie 50 a 30 max

          • 1 0

  • Warto też przytoczyć istotną, a często sporną część przepisów: (38)

    1. Konwencja o ruchu drogowym:
    art.1. z) określenia "kierunek ruchu" oraz "odpowiadający kierunkowi ruchu" oznaczają prawą stronę, jeżeli zgodnie z ustawodawstwem krajowym kierujący pojazdem jest obowiązany wymijać inny pojazd po swojej lewej stronie; w przeciwnym razie określenia te oznaczają lewą stronę;

    • 13 0

    • 2. Prawo o ruchu drogowym (29)

      art. 2 ust. 5)droga dla rowerów drogę lub jej część przeznaczoną do ruchu rowerów, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi; droga dla rowerów jest oddzielona od innych dróg lub jezdni tej samej drogi konstrukcyjnie lub za pomocą urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego;

      art.33 ust.1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

      • 6 0

      • 3. Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych: (19)

        § 37. 1. Znak C-13 droga dla rowerów oznacza drogę przeznaczoną dla kierujących rowerami, którzy są obowiązani do korzystania z tej drogi, jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku, w którym oni poruszają się lub zamierzają skręcić.
        § 40. 1. Umieszczone na jednej tarczy symbole znaków C-13 i C-16 oddzielone kreską poziomą oznaczają, że droga jest przeznaczona dla pieszych i kierujących rowerami. Kierujący rowerami są obowiązani do korzystania z tak oznakowanej drogi, jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku, w którym oni poruszają się lub zamierzają skręcić. Ruch pieszych i rowerów odbywa się na całej powierzchni tak oznaczonej drogi.
        2. Umieszczone na jednej tarczy symbole znaków C-13 i C-16 oddzielone kreską pionową oznaczają drogę dla rowerów i drogę dla pieszych położone obok siebie, odpowiednio po stronach wskazanych na znaku. Kierujący rowerami są obowiązani do korzystania z tak oznakowanej, jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku, w którym oni poruszają się lub zamierzają skręcić.

        • 3 0

        • Niby tak ale chodnik nie może być jednocześnie drogą dla rowerów i na odwrót (18)

          w ustawie masz jasno napisane co to droga dla rowerów.. ustawa jest wyżej niż rozporządzenie.

          Co ciekawe w 2011r nakaz jazdy po "drogach dla pieszych i rowerów" został uchylony z ustawy jako niezgodny z konwencją. Pytanie dlaczego potem pojawił się w rozporządzeniu? Jak to możliwe.?

          • 8 0

          • W ustawie jest taka ciekawostka jak ustępowanie "miejsca" pieszym. (1)

            Przejrzałem ustawę i występują takie określenia jak "miejsce" w odniesieniu do miejsc niebezpiecznych itp.
            Skoro rowerzysta jedzie jezdnią, to w sposób oczywisty ustępuje miejsca pieszym, a przecież ma taki obowiązek, by to miejsce pieszym ustąpić.
            Dla mnie ustawa jasno mówi, że po ddrip nie tylko nie ma obowiązku jechać, a wręcz odwrotnie - jest obowiązek ustąpienia ddrip dla pieszych.

            • 0 1

            • ...

              dodam tylko, żeby zwrócić uwagę na określenie oraz to, że miejsce nie oznacza pierwszeństwa na konkretnej infrastrukturze. Miejsce uznane za niebezpieczne nie wymaga obecności pojazdów, więc chodzi o miejsce, a nie o pierwszeństwo pieszego.
              To naprawdę jest dziwne.

              • 0 0

          • (15)

            Warto przeczytać początek ustawy PoRD. Jest tam wyraźnie napisane, że np. znaki są określane rozporządzeniem i jednocześnie ustawa nakłada obowiązek stosowania się do znaków.
            Zatem skoro rozporządzenie wskazuje określoną kombinację C13|C16 jako drogę dla rowerów obok drogi dla pieszych, no to wypada się do tego stosować.
            Wątpliwości mogą być przy oddzieleniu poziomym, bo ustawa mówi o rozdzieleniu konstrukcyjnym.

            • 1 3

            • (3)

              ustawa nakłada obowiązek stosowanie się do znaków które stoją w sprzeczności z tą ustawą. tak to wygląda.

              C13|C16 to jest "droga dla pieszych i rowerów".

              Ustawa jasno mówi o tym że na " drodze dla pieszych i rowerów" pierwszeństwo ma pieszy, a na "drodze dla rowerów" rower ma pierwszeństwo. Rozumiesz nonsens? W ustawie nie ma dwóch "ddpir".
              Poza tym w rozporządzeniu też nie ma nic o pierwszeństwie. Czy jak mi pieszy wskoczy pod koło to moja wina? czy pieszego?

              Spytasz się policjanta z drogówki nie będzie ci w stanie odpowiedzieć. taki jest burdel w przepisach.

              • 5 1

              • (2)

                C13|C16 nie jest "drogą dla rowerów i pieszych" Jest drogą dla pieszych obok drogi dla rowerów.
                To o czym piszesz pochodzi ze starego rozporządzenia.
                Rozporządzenie o znakach i sygnałach (pod ręką mam ze stycznia 2019, opublikowane 8 marca w Dz. U. poz. 454):
                $40
                1. Umieszczone na jednej tarczy symbole znaków C-13 i C-16 oddzielone kreską poziomą oznaczają, że droga 
                jest przeznaczona dla pieszych i kierujących rowerami. Kierujący rowerami są obowiązani do korzystania z tak oznakowanej drogi, jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku, w którym oni poruszają się lub zamierzają skręcić. Ruch pieszych i rowerów odbywa się na całej powierzchni tak oznaczonej drogi.

                2. Umieszczone na jednej tarczy symbole znaków C-13 i C-16 oddzielone kreską pionową oznaczają drogę dla rowerów 
                i drogę dla pieszych położone obok siebie, odpowiednio po stronach wskazanych na znaku. Kierujący rowerami są obowiązani do korzystania z tak oznakowanej drogi, jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku, w którym oni poruszają się lub zamierzają skręcić.

                Wątpliwości może budzić punkt 1. bo ustawa określa drogę dla rowerów jako wydzieloną część drogi, a nie wspólną z inną częścią.
                Punkt 2. dla mnie jest jasny i klarowny, to są dwie drogi obok siebie, więc wymóg z ustawy został spełniony, nie ma tutaj żadnego nowego obowiązku.

                Kolejna sprawa, skoro rozporządzenie nie może nakładać nowych obowiązków, to co ze znakami nakazu, zakazu? To jest wprost wprowadzenie nowych zasad nieujętych w ustawie.
                Dla mnie rozporządzenie dookreśla co jest drogą dla rowerów, obowiązek poruszania się jest powtórzeniem z ustawy.

                • 1 2

              • Jeszcze raz zapisy, bo coś ucięło:

                1. Umieszczone na jednej tarczy symbole znaków C-13 i C-16
                oddzielone kreską poziomą oznaczają,
                że droga jest przeznaczona dla pieszych i kierujących rowerami.
                Kierujący rowerami są obowiązani do korzystania z tak
                oznakowanej drogi, jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku,
                w którym oni poruszają się lub zamierzają skręcić.
                Ruch pieszych i rowerów odbywa się na całej powierzchni
                tak oznaczonej drogi.

                2. Umieszczone na jednej tarczy symbole znaków C-13 i C-16
                oddzielone kreską pionową oznaczają
                drogę dla rowerów i drogę dla pieszych położone obok siebie,
                odpowiednio po stronach wskazanych na znaku.
                Kierujący rowerami są obowiązani do korzystania
                z tak oznakowanej drogi,
                jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku,
                w którym oni poruszają się lub zamierzają skręcić.

                • 0 2

              • dla ciebie może i jest jasne, bo tak sobie wmawiasz i chcesz, żeby wszyscy paździerz łykali

                ale nie ma to nic wspólnego z prawem i tym, czym jest oddzielenie konstrukcyjne lub za pomocą urządzeń bezpieczeństwa.
                Położenie asfaltu i wyłożenie kostką przestrzeni np. pobocza lub drugiego pasa jezdni nie jest oddzieleniem konstrukcyjnym.
                Oddzielenie konstrukcyjne nie jest osiągane przez rodzaj zastosowanych materiałów na konkretnej powierzchni, a np. podniesieniem chodnika o kilkanaście cm. względem jezdni.

                • 0 1

            • Co to za filozofia głęboka, aż spodnie sobie podwinąłem. (10)

              a możesz wyjaśnić słowo "wypada się stosować" i z jakiego powodu?
              Art. 1 ust. 1. Ustawa określa:
              1) zasady ruchu na drogach publicznych, w strefach zamieszkania oraz w strefach ruchu;
              W ustawie nie występuje obowiązek korzystania z ddrip i jest to zasada ruchu określona ustawowo.
              Przepisy o stosowaniu się do znaków, nawet jeżeli z przepisów wynika inaczej, dotyczą stosowania się do znaków i owszem, ale nie tworzenia nowych zasad i reguł ruchu drogą rozporządzenia - przy okazji określenia znaku i tego co znaczy ten wizerunek.
              Takiej delegacji minister w ustawie nie otrzymał by zmieniać sobie ustawę. No to chore jest. Jeżeli otrzymał, to zacytuj ten przepis.
              W rozporządzeniu obowiązek korzystania powinien być pominięty, a jedynie przywołana zasada ustawowa o obowiązku ustępowania pieszym podczas korzystania z ddrip.

              • 1 0

              • (9)

                W ustawie masz jasno określony obowiązek stosowania się do sygnałów i znaków.

                Art. 5.
                1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków drogowych, nawet wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez te osoby, sygnały świetlne lub znaki drogowe.

                2. Polecenia i sygnały dawane przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli mają pierwszeństwo przed sygnałami świetlnymi i znakami drogowymi.

                3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu.

                Tu masz ładnie określone w ustawie, że znaki mają pierwszeństwo przed przepisami ogólnymi. Ba wprost podane, że znak może być w sprzeczności z zasadami tej ustawy.

                • 0 1

              • (1)

                PS. Delegacja uprawnień do ministra jest zawarta w Art. 7.

                • 0 1

              • Pytałem gdzie jest w ustawie delegacja do zmieniania znakami zasad prawa o ruchu drogowym.

                Delegacji art. 7 ust. 2 "...określi, w drodze rozporządzenia, znaki i sygnały obowiązujące w ruchu drogowym, ich znaczenie i zakres obowiązywania."
                nie można rozumieć z pominięciem art. 1 ust. 1. Ustawa określa: p. 1) zasady ruchu na drogach publicznych, w strefach zamieszkania oraz w strefach ruchu;

                Nie rozumiesz tego co czytasz, a minister ma prawo jedynie zaprojektować znak, określić znaczenie - zgodne z prawem o ruchu drogowym i jak np. taki znak się odwołuje, kogo dotyczy itp. Nigdzie minister nie ma delegacji do zmiany przepisów prawa o ruchu drogowym - znakiem.

                • 1 0

              • No widzisz, takie bzdury wymyślasz, że aż trudno zrozumieć (6)

                Gdyby tylko się odnieść do sformułowania, że znaki mają pierwszeństwo przed przepisami ogólnymi, to zauważ, że to jest właśnie przepis ogólny, jak go nazywasz i dotyczy znaku zastosowanego na drodze w danym momencie np. zakaz ruchu, chociaż da się wjechać i jechać prawą stroną do zerwanego mostu.
                Tak, masz się do nich stosować, ale znaki nie mogą zmieniać podstawy prawa, bo tak działa PiS aktualnie, że zmienia rozporządzeniami konstytucję i ustawy.
                Znaków i ich znaczenia nie określa się w oderwaniu od ustawy.

                • 1 0

              • (5)

                No to może jasno punkt po punkcie napiszcie gdzie rozporządzenie zmienia zapisy ustawy, gdzie jest ta sprzeczność.

                • 0 1

              • (1)

                przeczytaj artykuł 33 dokładnie i powoli bo chyba nie potrafisz tego zrobić tak by to pojąć ustawa mówi jasno droga dla rowerów albo pas na jezdni i koniec cała reszta czyli wymyślanie sobie jakichś tam pieszo-rowerowych chodników jest typowo polskim sk..syństwem naginaniem prawa i tworzeniem sytuacji konfliktowych rowerzyści padają ofiarą baranów samochodowych którym się wydaje że mogą być egzekutorami rzygowin jakiegoś tam ministra

                • 1 0

              • zkz nie skuma, to za duży ciężar

                • 0 1

              • zkz, przeczytaj oddzielnie zdania art. 33.1 ustawy... (2)

                bo tam masz w pierwszym zdaniu uregulowane obowiązki na ddr i pasach.
                W drugim zdaniu masz uregulowane obowiązki na drogach rowerowych i pieszych.
                Każda integracja drogi pieszej i rowerowej powoduje, że droga staje się drogą dla rowerów i pieszych. By tak nie było, musi zostać oddzielona od innych dróg konstrukcyjnie lub przy pomocy urz. bezp.
                Rozporządzenie zmienia zapisy ustawy w zakresie nałożenia obowiązku korzystania z drogi rowerowej i pieszej. Brak wymienienia ddrip w pierwszym zdaniu powoduje, że ta droga nie należy do kategorii obowiązkowych, jak chodnik z tabliczką.
                Gdyby pierwsze zdanie brzmiało: Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów oraz drogi dla rowerów i pieszych, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. A dalej kolejne zdanie jak w ustawie, to byłoby wszystko jasne i byłoby po twojemu. Tak jednak nie jest.
                To, że czegoś nie ma, też stanowi regułę.
                Paniał?

                • 0 0

              • (1)

                Nie przekonuje mnie to, bo tak jak pisałem wcześniej Art. 5. daje znakom pierwszeństwo, w tym przypadku nakazuje jazdę po ddrip.
                Zostawmy ten aspekt, bo do porozumienia raczej nie dojdziemy.

                Przejdźmy do "musi zostać oddzielona od innych dróg konstrukcyjnie lub przy pomocy urz. bezp."
                Często jest podnoszony argument, że ddr i ddp obok siebie powodują, że ddr nie ma, a nikt się nie podejmuje dyskusji o tych elementach separacji.

                Także czym jest konstrukcyjne oddzielenie drogi, czym są urządzenia bezpieczeństwa? Gdzie są zdefiniowane i opisane?

                • 0 1

              • właśnie zapadają wyroki, że nakładanie mandatów

                za nienoszenie masek jest nielegalne, bo m.in. wprowadzone drogą rozporządzenia itd.
                Twoje pytania dotyczą podstaw prawa i raczej poczytaj sobie czym jest ustawa, rozporządzenie itd., to będziesz wiedział czym jest akt "wykonawczy".
                Ty usilnie wmawiasz swoją teorię, że skoro jest taki zapis dot. stosowania się do znaków, to minister ma prawo stworzyć znak i przemycić tą drogą nowe obowiązki. Tak nie jest i są to różne sprawy. Określenie znaczenia znaku i zakresu obowiązywania nie daje takiej dyspozycji, by robić to poza ustawowo. Tak samo jeden rowerzysta po rozmowie z policją dostanie mandat, a inny nie, chociaż zrobili dokładnie to samo (tak działa ten przepis). W sądzie może okazać się tak samo.
                Wszystko zależy od argumentacji. Ludzie we większości godzą się, bo nie wiedzą, nie mają czasu ani ochoty na walkę z systemem.
                Urządzenia bezpieczeństwa nie są jakoś b. ściśle określone, regularnie się zmieniają. Takim przykładowym jest np. chodnik z barierkami, by ludzie nie przebiegali do pobliskiego przystanku poza przejściem. Więcej w ustawie o drogach publicznych i przepisach wykonawczych.

                • 0 0

      • Tylko gdzie w Polsce są drogi dla rowerów? Nie ma praktycznie wcale (8)

        Pasek różowy w formie slalomu na wąskim chodniku nie może być drogą dla rowerów z definicji która jest w przepisach prawa o ruchu drogowym właśnie.

        99% infrastruktury są to "drogi dla pieszych i rowerów". Czy rowerzysta ma obowiązek z nich korzystać? Według mnie już nie. W 2011r. taki zapis został usunięty z prawa o ruchu drogowym.

        • 6 3

        • no właśnie (1)

          To jest taki wybieg, żeby uniknąć odpowiedzialności, a konflikt przerzucić na użytkowników dróg.
          Za takie stanowienie prawa powinny być kary, bo prawo powinno być jasne.
          Problem jest istotny, bo nie można przymusić ustawowo do korzystania z ddrip, gdyż mamy wtedy do czynienia z zupełnie nieuzasadnionym pozbawieniem praw uczestników ruchu, gdzie naprawdę np. w terenie zabudowanym nie sposób tego uzasadnić i ustalić taką regułę.
          Z drugiej strony w ustawie pozostawia się "korzystanie" nieprzymusowe powiązane z obowiązkiem ustępowania pieszym. (logiczne)
          Ostatecznie, jak będziesz miał kolizję z pieszym na tym pasku asfaltu, to wina może nie spaść na pieszego, a skutki kolizji mogą i tak sięgnąć rowerzystę.
          Tak może być, jeżeli pieszy wykaże, że to nie droga dla rowerów, a rozporządzenie nie może redifiniować czym jest DDR i najważniejsze - skarb państwa umywa rączki!
          Zapewniam, że w Sądzie można wtedy usłyszeć, skoro Pan wiedział, że to bezprawne i się zastosował do rozporządzenia, to zrobił to Pan na własną odpowiedzialność.

          • 1 0

          • ja mysle ze to celowo jest tak napisane

            pobudowali buble. okazało sie że są to rozwiazania nielegalne, no ale juz są pobudowane i co zrobic? najgorsze jest to że dalej w to brną, dalej sie tak projektuje.

            • 3 1

        • (5)

          "Pasek różowy w formie slalomu na wąskim chodniku nie może być drogą dla rowerów z definicji która jest w przepisach prawa o ruchu drogowym właśnie."

          Czy ktoś w końcu rozłoży na czynniki pierwsze takie twierdzenia? Co i raz się pojawia ale nikt nie jest w stanie punkt po punkcie wykazać, dlaczego to nie są drogi dla rowerów.
          Tak samo nie spotkałem się z wyjaśnieniem określeń "oddzielenie konstrukcyjne" i "urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego".

          • 1 2

          • Wyżej już w sumie masz napisane o co kaman. tylko trzeba się w to dobrze zagłębić (4)

            "droga dla rowerów" jest to droga odseparowana od innych dróg chociażby jakimś krawężnikiem ( w tym i od chodnika) i musi być oznaczona znakiem c13. Tu nie ma problemu. Do tego momentu jest wszystko jasne.

            Problem w tym że trasy rowerowe u nas są integralną częścią chodnika prawie zawsze i są oznaczone c13/c16 czyli "droga dla pieszych i rowerów". a nie "droga dla rowerów". Co gorsze są dwa typy "ddpir". c13/c16 oddzielone "pionową kreską" lub "poziomą". Ustawa definiuje obie jako to samo i że to pieszy ma na niej pierwszeństwo, a w tej samej ustawie w innym miejscu jest napisane że na "ddr" pierwszeństwo ma rower. Rozporządzenie niby to rozdziela że to ddr i obok chodnik. Nie może tak jednak być bo to oznaczałoby że przejścia dla pieszych musiałyby być oznaczone znakami pionowymi, a nie są prawie żadne. wymagałoby to też ustawiania znaków np. przy przystankach czy skrzyżowaniach gdzie nie ma rozdziału ( różowy dla rowerów, biały dla pieszych ). Tego też nie ma.

            W skrócie nie wiadomo kto winny w razie zdarzenia. Czy rower czy pieszy.
            Na jezdni czy chodniku tego problemu nie ma.

            • 4 0

            • (3)

              c13|c16 nie jest ddrip.
              Jeżeli brakuje oznakowania, to należy to zgłaszać zarządcy drogi, a nie wnioskować na tej podstawie co to za twór drogowy.

              Zacznijmy od tego, że w zbyt wielu miejscach znaki są nieprawidłowo postawione. Wciśnięte gdzieś z lewej strony, czasem dochodzi do tak kuriozalnych sytuacji, że w zasadzie jezdnia jest drogą dla rowerów czy pieszych

              • 0 1

              • A dlaczego nie? Bo twierdzisz, że to jest ddrip? (2)

                Od tego są sądy. Jak ktoś się nie stosuje, to dostaje mandat, nie przyjmuje i w sądzie wyjaśnia sprzeczność.
                Przecież były już takie sprawy, że rowerzysta jechał jezdnią i odmówił przyjęcia mandatu, gdzie Sąd uznał wątpliwości rowerzysty co do drogi dla rowerów.
                Przecież tam też stały znaki drogi dla rowerów i nadal te przepisy się nie zmieniły co do zasad.

                • 0 0

              • (1)

                Tak był taki wyrok w Sopocie i w uzasadnieniu sąd wyraźnie napisał, że jakby rozpatrywał sprawę przy obecnych przepisach, a nie z czasu zdarzenia, to by rowerzystę skazał.

                • 0 1

              • a adwokat, że to nadal nic nie zmienia

                • 0 0

    • taki paździerz (6)

      Celowo zamieściłem w hierarchii ważności, żeby dać niektórym do myślenia, co tak naprawdę jest w tych przepisach napisane i aby spróbowali sobie odpowiedzieć na różne pytania.
      Czy aby na pewno rowerzysta musi jechać z lewej strony drogi, bo jest "ścieżka"?
      Czy "ścieżka" to ustawowa droga rowerowa i jakie powinna spełniać warunki?
      Gdzie w ustawie powstał obowiązek korzystania z drogi rowerowej i pieszej?
      Czy można rozporządzeniem zmieniać streść ustaw i nakładać obowiązki, jeżeli ustawa je uregulowała?
      itd.

      • 1 0

      • (5)

        Ustawa ustala hierarchię przepisów ogólnych, znaków i sygnałów. Nakłada również obowiązek stosowania się do znaków, które są zdefiniowane w rozporządzeniu.

        Droga dla rowerów jest znakiem nakazu.

        Dróg dla pieszych i rowerów w naszej okolicy tak wiele nie ma. Większość to kombinacja z pionową kreską, czyli według rozporządzenia są to drogi dla rowerów i dla pieszych biegnące obok siebie.
        Z poziomą kreską w większości przypadków w Gdańsku zostały zastąpione kombinacją C16 z tabliczką "dopuszczony ruch rowerów jednośladowych".

        Rozporządzeniem można doprecyzować co drogą dla rowerów jest, a co nie jest.

        • 1 3

        • Można doprecyzować, ale nie zmieniać i konfabulować.

          Chodniki z tabliczką, to nie są żadne z poziomą kreską. Chodnik z tabliczką zupełnie nie zobowiązuje rowerzysty do korzystania z chodnika. DDRiP c13/c16 z tzw. poziomą kreską, to nie jest to samo.

          Ustawa mówi wyraźnie, że "droga dla rowerów" jest oddzielona od innych dróg.
          Rozporządzenie mówi wyraźnie, że c13|c16 jest to droga rowerowa położona obok drogi dla pieszych.
          Tu nie ma do doprecyzowywać, bo się nie da. Rozporządzenie jest aktem wykonawczym, a nie komentarzem.

          Ponadto oddzielenie konstrukcyjne, to nie jest wyłącznie fakt, że jedno jest z asfaltu, a drugie z kostki, bo to nie o to chodzi. Oddzielenie konstrukcyjne to np. różnica poziomów między jezdnią, a chodnikiem, gdzie raczej przypadkowo nie można wejść. Jak jest na tym poziomie, to muszą być barierki pomiędzy chodnikiem, a drogą dla rowerów.

          • 1 0

        • Droga dla rowerów jest znakiem nakazu JEŚLI (warunek)

          "jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić."
          Czyli mamy taki znak nakazu, który w różnych sytuacjach można pominąć, bo takie prawo daje ustawa.
          Droga wyznaczona dla kierunku w którym się porusza. Tak jak znaki muszą być usytuowane dla kierunku, czyli po prawej. Sam zamiar skrętu może sprawić, że rowerzysta nie wyłączy się z ruchu, pomimo że z prawej ma kawek infrastruktury, która zostanie za 200m przejazdem przeniesiona na lewo. Wystarczy, że chce jechać np. prosto, by skręcić w prawo. Dużo jest takich sytuacji.

          • 1 0

        • zkz - W końcu sam sobie i wszystkim odpowiedziałeś :-) (2)

          c13/c16 to to samo co c16 z tabliczką dopuszczającą ruch rowerów (lub "Nie dotyczy rowerów"). Czy masz obowiązek jechać rowerem po takim chodniku? Możesz, nie musisz. Pozostałe przepisy które zacytowałeś, też nie wspominają nic o kompetencjach kierowców, w sprawie spychania rowerzystów z dróg. Ustawienie tablic, o których jest artykuł bardzo trafione!

          • 2 0

          • (1)

            też nie do końca. przy c16 masz obowiązek poruszać się "powoli"
            przy c13/16 masz jedynie ustępować pierwszeństwo pieszym ale możesz grzać 50kmh :D.

            Nie wiem kto to pisał ale ubaw po pachy.

            • 0 1

            • nie masz ustępować pierwszeństwa właśnie, a miejsca i teraz złap, co to jest za określenie i co znaczy? Może chodzi o miejsce na siodełku lub pobliskiej ławce.

              • 0 0

    • Czy to nie jest Chwarzno na zdjęciu?

      Kiedyś kolarzówką tam pojechałem. Niebezpieczne miejsce, jakieś dzieci mi wybiegły, a ten chodnik, to raczej na górala się nadaje. Patologia.

      • 14 0

  • Rowerzysto (5)

    uważaj, proszę

    • 55 16

    • (2)

      Nie uważają, święte krowy na przejazdach, spróbuj nie zjechać że ścieżki włączając się do głównej drogi to walą łapami w samochody, dzwonią z furia dzwonka i itp oczywiście pewna grupa rowerzystów tych nawiedzonych co są święcie przekonani o swoim pierwszeństwie zawsze i wszędzie

      • 10 12

      • A do tego jeżdżą w obcisłych gaciach i z nocnikiem na głowie, nie?
        Biedaki, nie stać na auto...

        • 4 4

      • Sluchawki obowiazkowo

        • 0 3

    • Może bilans strat i Zagrożeń ? (1)

      • 2 0

      • Gdy idę po chodniku z dzieckiem w wózku dużo większym zagrożeniem jest rowerzysta wypadający zza rogu bez widoczności niż kierowca samochodu. I mówię to z doświadczenia, jako rowerzysta który robi kilka tysięcy km rocznie po mieście.

        • 3 3

  • (1)

    Trasa Nadmorska szczególnie na odcinku Sopot-Brzeźno pełna jest smarkaczy, dzieci turystów, na elektrycznych hulajnogach. Masakra co tam się wyrabia i jak jest przez to niebezpiecznie...

    • 41 8

    • Kierowniku tam się jeździ po sezonie albo po deszczu bo wtedy jest mało ludzi. W sezonie nie dość, że niebezpiecznie to jeszcze tłok jak na autobahnach

      • 11 1

  • Może by tak wreszcie jakaś akcja (4)

    namawiająca rowerzystów do przestrzegania prawa.
    O kulturze na razie nie będę nawet wspominał

    • 58 31

    • Jak staną się większością powodującą wypadki, to jak najbardziej. Na razie to kierowcy przodują jako sprawcy.

      • 17 8

    • Kierowcy są największym zagrożeniem. (1)

      Kierowcy są największym zagrożeniem. Rok 2019 wypadki śmiertelne:

      Wina pieszych 31.7% wina kierowców to 68,7%
      Wina rowerzystów była w 36.7% a kierowców to 63.3%

      • 11 2

      • Biorąc pod uwagę, że rowerów na drogach jest 10 razy mniej....

        to rowerzyści są najniebezpieczniejszą grupą.

        • 2 2

    • wymień prawa, jakich najczęściej nie przestrzegają rowerzyści

      • 3 0

  • Piratom drogowym się upiekło. Rząd odłożył ochronę pieszych i wyższe kary za nadmierną prędkość... (1)

    Nie ma więc co liczyć że będzie lepiej

    • 26 2

    • To nierząd

      • 6 0

  • No, niech uważają rowerzyści, słuszny przekaz. (1)

    Uważaj, proszę, rowerzysto.

    • 26 20

    • Jazda samochodem na takim samym poziomie co interpunkcja?

      • 12 4

  • (2)

    Gdzie billboard namawiający rowerzystów do uważania? Zdąża im się jechać środkiem ulicy czy zjeżdżać z chodników wprost pod samochody.

    • 25 22

    • Przestań wyolbrzymiac, akurat wszyscy rowerzyści wskakują Ci pod koła? Nie kłam człowieku...

      • 7 3

    • Uspokój się

      Osobiście wjechałem w samochód tylko raz - gdy jechałem sobie dość szybko ścieżką rowerową, a samochód skręcił szybko w boczną drogę ją przecinającą bo akurat miu się zrobiła przerwa w samochodach nadjeżdżających z naprzeciwka. Nie miałem szansy na nic uważać. Rezultat zwichnięty bark - 2 operacje, miesąc wolnego + 2 miesiące homeoffice (a jestem samo zatrudniony), do dziś deformacja barku, okazjonalne bóle i duże osłabienie kończyny. Proszę uważaj na rowerzystów.

      • 5 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.