rowery

Top kolarskich wyścigów w 2020

Polska CCC Team podczas Tour de France 2019.
Polska CCC Team podczas Tour de France 2019. Radu Razvan Gheorghe / 123RF.com

Dokładnie za cztery miesiące, 27 czerwca, rozpocznie się 107. edycja najsłynniejszego wyścigu kolarskiego świata - Tour de France. Jednak kibice kolarstwa nie mogą doczekać się także nawet jeszcze bardziej widowiskowych Giro d'Italia oraz La Vuelta a España.

Czy oglądasz kolarskie Wielkie Toury?

tak, bardzo lubię oglądać 62%
od czasu do czasu 18%
nie, nie interesuje mnie to 20%
zakończona Łącznie głosów: 167

Tegoroczna edycja Wielkiej Pętli (La Grande Boucle), jak przyjęło się potocznie nazywać francuski wyścig, będzie przypominała młodszą La Vuelta, odbywającą się w 2020 r. po raz 75. To podobieństwo będzie wynikało przede wszystkim ze sposobu poprowadzenia trasy poszczególnych etapów po terenach górskich i wyżynnych, właściwych dla południowych regionów Francji. Na 21 etapów Tour de France aż osiem będzie miało charakter typowo górski, trzy niemalże górski, jeden to indywidualna jazda na czas w warunkach górskich, a dziewięć, czyli mniej niż połowa, to jazda po względnie płaskim terenie.

Na dachu Europy



Zawodnicy zmierzą się na trasie rajdu, składającej się z odcinków poprowadzonych z Nicei do Paryża (łącznie ok. 3470 km), z pięcioma pasmami górskimi, tj. Alpami, Masywem Centralnym, Pirenejami, Jurą i Wogezami. Zatem Wielka Pętla będzie w tym roku bardzo wymagająca dla kolarzy, a dla widzów - niezwykle emocjonująca. Do tego można spodziewać się zapierających dech w piersiach widoków, które na pewno będą wabikiem dla oglądających transmisję wyścigu w telewizji.

Z ogłoszonych przez drużyny kalendariów nie wynika jeszcze, którzy kolarze z całą pewnością wezmą udział w wyścigu. Można się spodziewać, że na listach zawodników pojawią się nazwiska dobrze znane z poprzednich edycji (głównie liderzy poszczególnych klasyfikacji), m.in. Peter Sagan (Słowacja), Julian Alaphilippe, Thibaut Pinot i Roman Bardet (Francja), Mike Teunissen (Holandia), Tim Wellens (Belgia), Simon Yates (Wielka Brytania), Cale Ewan (Australia) czy Nairo Quintana i Egan Bernal (Kolumbia). Przy czym Bernal to wielki triumfator i zwycięzca rajdu w 2019 r.

Być jak Egan Bernal? Badania pułapu tlenowego


W ubiegłym roku w Tour de France wzięło udział dwóch Polaków - Michał Kwiatkowski w barwach kultowej, brytyjskiej Ineos Team (to drużyna Bernala) oraz Łukasz Wiśniowski z polskiej CCC Team. Drużynę pod szyldem CCC, tj. znanego polskiego dystrybutora obuwia i galanterii, tworzy 24 zawodników pochodzących aż z 12 krajów - Belgii, Czech, Hiszpanii, Niemiec, Rosji, Szwajcarii, Węgier, Włoch, Stanów Zjednoczonych, a nawet Nowej Zelandii. Dzięki rozmachowi tytularnego sponsora udało się stworzyć pierwszą w Polsce drużynę, do tego z mocnym, międzynarodowym składem, która znalazła się w randze UCI World Tour.

Czyli nie pozostaje nic innego, jak kibicować kolarzom w pomarańczowych kombinezonach, które - wśród strojów pozostałych 19. drużyn wyścigu - wyróżniają nominalnie polski zespół. CCC Team będzie rywalizował z tak mocnymi ekipami, jak m.in. Movistar Team (Hiszpania), Astana Pro Team (Kazachstan), Lotto Soudal (Belgia), Bora Hansgrohe, Team Sunweb (Niemcy), Trek Segafredo (Stany Zjednoczone) czy wspomniany Ineos z Kwiatkowskim.

Tour de France zakończy się 19 lipca, czyli wcześniej niż zazwyczaj. Taką datę wybrano ze względu na XXXII Letnie Igrzyska Olimpijskie w Tokio, które rozpoczną się 24 lipca - następnego dnia ruszą pierwsze konkurencje w kolarstwie szosowym.

Trasa jak spaghetti



Jeśli ktoś nie może doczekać się Wielkiej Pętli, powinien poczuć jej przedsmak podczas legendarnego włoskiego rajdu. Już 9 maja wystartuje Giro d'Italia - podobnie jak francuski tour, wyścig składający się z 21 etapów. Zawodnicy do końca mają będą mieli do przejechania niewiele dłuższy dystans - niecałe 3580 km.

Trzy początkowe etapy odbędą się poza terytorium Włoch. Pierwszy z nich to jazda na czas - na krótkim dystansie 8,6 km - w stolicy Węgier. Sprint w Budapeszcie to rozgrzewka przed dwoma stosunkowo płaskimi odcinkami, ale bardzo długimi. W dodatku nie jedynymi - aż 3/4 zaplanowanych w ramach tegorocznego Giro etapów przekracza dystans 200 km lub mocno do niego się zbliża. Średnia długość etapu podczas całego wyścigu wynosi ponad 170 km.

Zmagania już na terytorium Włoch zaczną się od dwóch odcinków typowo górskich na Sycylii. W dalszej części rajdu czeka zawodników, oprócz wspomnianych dłużyzn, kilka trudnych górskich podjazdów, także na niemałym dystansie. Całość zakończy tzw. czasówka w Mediolanie.

Rowerowa corrida



Najkrótszy pod względem dystansu wyścig z wielkiej trójki (ok. 3245 km) to La Vuelta a España. Uchodzi w tym zestawieniu - i to w każdej edycji - za wyjątkowo ciężki ze względu na liczbę górskich podjazdów i mocne, sierpniowe upały. To będzie istna kolarska corrida dla zawodników. Choć można powiedzieć, że Tour de France od zeszłego roku też będzie się kojarzył z ekstremalnymi warunkami i upałami przekraczającymi 40 st. C, a nawet niespodziewanymi załamaniami pogody, łącznie z lawinami błotnymi w górach.

Zaplanowana na ten rok edycja La Vuelta już 75. raz w historii wyścigu rozpocznie się 14 sierpnia w Holandii - w Utrechcie uchodzącym za europejską stolicę kolarstwa miejskiego. Jazda drużynowa na czas na odcinku 23 km, odbywająca się na najstarszej ścieżce rowerowej świata, to z pewnością miły gest uznania dla wszystkich rowerzystów i idei bezemisyjnego transportu. La Vuelta wcześniej trzy razy rozpoczynała się poza Półwyspem Iberyjskim, w tym raz, w 2009 r., w Holandii.

Wyścigi rowerowe dla amatorów i profesjonalistów na Pomorzu


Trasa, składająca się z 21 etapów, będzie przebiegała m.in. przez Kraj Basków, Aragonię, Kastylię, Asturię, Galicję i Salamankę. To głównie północne, suche i górzyste prowincje. Kolarze przekroczą granicę Hiszpanii jeszcze dwukrotnie - z Francją w Pirenejach, a także z Portugalią w drodze do Porto. Finisz z jazdą na czas oraz dekoracja zwycięzców odbędzie się 6 września w stołecznym Madrycie. Tak dobiegnie końca najbardziej międzynarodowa edycja w historii tego rajdu.

Wielka Pętla w telewizorze



Miłośnicy Tour de France i La Vuelta a España mają powody, aby latem nie ruszać się sprzed telewizora (rzecz jasna, po treningu lub przed nim). Przed tygodniem, 20 lutego, stacja telewizyjna Eurosport ogłosiła wykupienie praw do transmisji tych wyścigów na kolejne pięć lat. Stacja będzie transmitowała wyścigi na żywo zarówno na antenie, jak i za pośrednictwem aplikacji Eurosport Player.

Można się spodziewać, że relacje na żywo z włoskiego Giro w Eurosporcie pozostaną bez zmian podczas kolejnych edycji. Choć dla kibiców kolarstwa to wielka szkoda, że nie będą mogli oglądać wyścigów w czasie rzeczywistym na kanałach publicznych.
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (24) 4 zablokowane

  • A kiedy Veulta di Sopot na oczach kudłatego ??

    • 10 5

  • (2)

    Wirus nas wszystkich pogodzi i te imprezy sie nie odbedą

    • 6 6

    • (1)

      Kolarze są mocni. Najmocniejsi ze wszystkich. Wirus nie tyka

      • 4 2

      • Juz dwoch tyknal.

        • 0 1

  • A co to ma z Trójmiastem wspólnego? (2)

    Szczerze mówiąc, spodziewałem się że dowiem się kiedy będą ulice zamknięte z uwagi na lokalne zawody a tutaj jakieś Giro i Tour...

    • 21 8

    • Ja miałem nadzieję, że u nas będzie jakiś etap TdP lub innego wyścigu...

      • 10 3

    • Bo ulice trójmiasta z tej okazji również będą zamknięte w ramach solidarności!

      Każdy trójmiejszczanin będzie mógł wsiąść na rower i bezpiecznie jeździć po pustych jezdniach!

      • 1 1

  • Mam nadzieję, że ten Armagedon (9)

    ominie Trojmiasto,. Szczególnie Gdynie dotyka ta zaraza, a dokładniej jej mieszkańców, którzy z tego wszystkiego mają zablokowane drogi i domy, a pieniędzy we wspólnej kasie jakoś mniej .

    • 3 17

    • (1)

      Twoja stara zaraza, siedzisz w domu z piwskiem to nie przeszkadzaj ludzia ktorzy aktywnie spędzają zycie.

      • 8 1

      • Na prawdę nie widzisz innego sposobu na spędzanie czasu ?

        Albo pedałowanie , albo piwsko ?? Spędzaj aktywnie , ale za swoje, i nie przeszkadzaj innym.

        • 1 5

    • (2)

      to siedź w domu i się nie ruszaj jak nie musisz, właśnie masz propozycję oglądaj Giro, Vueltę

      • 7 1

      • Chętnych na oglądanie tej hucpy jest (1)

        wprost proporcjonalnie mniej do ilości jaką usiłuje się tu wtłaczać. Mieszkańcy chcą mieć spokój , a nie imprezkę dla kilku napaleńców za wspólną kasę.
        Kolarstwo jest bardzo mało atrakcyjne.

        • 0 8

        • też chcę mieć spokój - każdy dzień zamkniętych ulic to jeden dzień spokoju od hałasu samochodów

          i zdrowsze powietrze

          • 4 0

    • (2)

      Żeby taki "Armagedon" zawitał do Trójmiasta to trzeba by wyłożyć kilka milionów :) Belfast w 2014 zapłacił 4 mln £

      • 1 1

      • JAk Belfast jest taki bogaty , to niech wydaje. (1)

        My w Trójmieście mamy wiele innych potrzeb na które owe pieniądze są potrzebne. Trzeba remontować i budować nowe drogi, chodniki, przedszkola, szkoły. Wszystko to co jest nam potrzebne , aby życie tutaj było wygodniejsze i miasto przyjazne mieszkańcom.

        • 1 4

        • im mniej samochodów tym bardziej przyjazne - taka jest prawda

          • 5 0

    • zablokowane domy - to się ubawiłem :)

      • 5 0

  • Imprezy kolarskie powinny być częściej, a trasy, gdzie kolarze mogą trenować powinny być wytyczone nawet w mieście. (1)

    Tam gdzie jest dużo rowerzystów powinny być na jezdni dodatkowe oznaczenia itd.
    Poza tym dodatkowe szkolenia dla kierowców opowiadających głupoty o przepisie, że jak obok jest ścieżka, to rowerzysta jest zobowiązany po niej jechać itd.

    • 9 5

    • głupoty to ty smolisz

      • 0 4

  • Pan redaktur to zdaje się triatlonista

    TdF to nie rajd. A wielkie toury to nie jest jedyny top. Jest jeszcze cała kampania wiosenna, czyli kampanie brukowe i ardeńskie. Żeby o czymś pisać, warto się na tym znać lepiej niż z grubsza.

    • 6 4

  • Ja czekam na Paryż - Roubaix

    I na moment, kiedy Czesław Lang wreszcie zrobi Tour de Pologne a nie Tour de Bukovina.
    Lang miał też dużą szansę na budowanie kolarstwa przez wprowadzenie dużego wyścigu dla kobiet. Niestety zamiast tego zorganizował parę lat temu marny trzyetapowy substytut wokół Bukowiny i się z tego wycofał.

    • 4 0

  • Pinezki, tylko one załatwia temat wyścigów w Trójmieście

    są niedrogie, łatwo kupić i łatwo rozsypać niepostrzeżenie na trasie

    • 2 2

  • A Kaszuba runde!!! (1)

    Fajna impreza fajna zabawa i sprawdzenie swoich możliwości

    • 3 0

    • Owszem to była fajna impreza 10 lat temu

      Teraz to jest grupa cwaniaków chcąca zarobić na naiwniakach. Ja i moi znajomi serdecznie dziękujemy, Kaszuby na rowerze tak ale nie w tym terminie. Niech sami pedałują!

      • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »