rowery

stat

Tajemniczy kamienny stół

Północne Kaszuby kryją w sobie wiele tajemniczych miejsc, do których łatwo dotrzeć właśnie rowerem.

Niejednokrotnie podczas wycieczek rowerowych przemierzaliśmy okolice Zatoki Puckiej i za każdym razem odkrywaliśmy jej piękno od nowa. Tym razem głównym celem naszej wycieczki był tajemniczy kamienny stół, skrywający się w niewielkim zagajniku nad Błądzikowskim Potokiem.



W zeszłym roku czytając legendy kaszubskie natrafiliśmy na sporo ciekawostek, o których jak dotąd nigdy nie słyszeliśmy. Zagłębiając się w temat doszliśmy jednak po nitce do kłębka i tak oto powstała propozycja kolejnej ciekawej wycieczki turystycznej nad Zatokę Pucką.

Wcześniej już wielokrotnie wybieraliśmy się w te rejony odkrywając m.in.:

1) Tajemnice zamku krzyżackiego w Pucku ,
2) Kaszubską Atlantydę, czyli zaginioną osadę Beka ,
3) Tajemnice klifów Kępy Puckiej ,

...i wiele innych

Wstęp

Z Trójmiasta na Kępę Pucką wybrać się można na wiele sposobów. Żeby jednak nie wdychać za dużo spalin, najlepiej skorzystać z dróg o niewielkim ruchu samochodów, bądź też dróg gruntowych, których bogata siatka pozwala na sporą dowolność. Mimo że cały czas przybywa nowych dróg rowerowych i szlaków, wydostanie się z Gdyni nie należy do najmilszych, dlatego też ten najmniej ciekawy odcinek pozostawiliśmy na koniec naszej trasy. Wycieczkę rozpoczęliśmy natomiast w Wejherowie, dokąd dojechaliśmy SKM'ką. Od kilku lat przewóz rowerów jest darmowy, co z pewnością przyczynia się do wzrostu ruchu turystycznego w całym regionie. Rozwiązanie to z pewnością pomaga pokonywać dłuższe trasy i planować weekendowe wyjazdy na dwóch kółkach, nawet poza głównym sezonem rowerowym.

Wrażenia z wycieczki :

Rozpoczynając wycieczkę w Wejherowie pozwoliliśmy sobie nieco bardziej zaznajomić się magicznymi zakątkami Północnych Kaszub. Chcąc jak najszybciej zagłębić się w malowniczym lesie Puszczy Darżlubskiej, skorzystaliśmy z oznakowań niebieskiego szlaku rowerowego, który w niektórych przewodnikach nazwany został także Szlakiem Szarych Mnichów. Wiedzie on z Wejherowa do Jastrzębiej Góry, ale tym razem towarzyszył nam jedynie na niewielkim odcinku do Leśniczówki Kąpino. Zbaczając ze szlaku udało nam się zagłębić w źródliskowych wąwozach Gizdepki - lokalnego potoku, który wije się wśród licznych, dość stromych wzniesień m.in. Śmiertelnej Góry.

Chwilę potem wydostaliśmy się z lasu i dodarliśmy do głównego celu naszej wycieczki, czyli do Celbowa, wsi nieopodal której w jednym z zagajników skrywa się ciekawy obelisk w postaci "kamiennego stołu".



GALERIA ZDJĘĆ; autorzy: Piotr Książek, Krzysztof Kochanowicz, Piotr Habaj [GR3miasto]

"Kamienny stół" koło Celbowa:

Tak jak wspomnieliśmy, ten bardzo ciekawy obiekt znajduje się w lesie, w odległości mniej więcej kilometra na południowy wschód od dworu w Celbowie. Wsparty na dwóch filarach blat jest być może pamiątką po pradawnych pogańskich obrzędach, choć niewykluczone, że to średniowieczny stół sędziowski. Legend i teorii na ten temat znajdziemy wiele, m.in. na stronie http://skarbykaszub.pl/

Nie mamy jednak pewności co do wiarygodności powyższych informacji.

Kamienny stół został niegdyś okrzyknięty najstarszym zabytkiem na Pomorzu. Później okazało się jednak, że stół został postawiony przez właściciela majątku w Celbowie, a służyć miał do odprawiania imprez nawiązujących nieco klimatem do pogańskich uczt, które w tamtym okresie było dość "modne".

Po zaznajomieniu się z tym ciekawym miejscem ruszyliśmy w kierunku Zatoki Puckiej. Następnym bardzo malowniczym odcinkiem naszej wycieczki była ścieżka wiodąca po koronie tutejszych klifów, z których rozciągają się przepiękne, zapierające dech w piersi widoki. Ścieżka ta zapewnia masę wrażeń tym bardziej, że niekiedy mamy do pokonania bardzo strome doliny. Odcinek ten kończy się wraz ze zjazdem do Doliny Błądzikowskiego Potoku, który rozdziela strome klify od Lasów Rzucewskich, w których także skrywa się masa ciekawostek, m.in. Park Kulturowy "Łowców Fok". Z jego historią zaznajomimy Was jednak w następnym naszym materiale.

Po pokonaniu zabytkowej alei drzew pomnikowych, którymi wysadzona jest droga łącząca Rzucewo z Osłoninem, powoli zaczęliśmy żegnać się z górzystym krajobrazem Kępy Puckiej. Kilka kilometrów dalej zniknęły wszelkie wzniesienia, a naszym oczom ukazały się rozległe, podmokłe łąki Rezerwatu Przyrody "Beka", który jest ostoją wielu gatunków ptaków. Pokonując ten ciekawy rejon latem warto poświęcić trochę czasu i zaznajomić się z historią ujścia rzeki Redy i nieistniejącą już osadą, zwaną w różnych przewodnikach Kaszubską Atlantydą. Miejsce to mieliśmy okazję zobaczyć pod koniec zeszłego roku. Gdy gleba była zmrożona, zdecydowanie łatwiej było nam się tam dostać niż teraz, gdy teren tonie w błocie.

Kilka sposobów na dotarcie do Gdyni:

Pokonując nizinny teren ujścia rzeki Redy i utworzonego tu rezerwatu przyrody, najlepiej trzymać się wyznakowanych szlaków rowerowych lub dróg wyłożonych płytami betonowymi, które umożliwią nam łatwe wydostanie się w preferowanym przez nas kierunku. Jak się okazuje, do Gdyni dostać się możemy na kilka sposobów. Do wyboru mamy albo jazdę w terenie, albo bocznymi drogami asfaltowymi. Jeśli wybierzemy pierwszą opcję trzeba wiedzieć, że łatwo nie będzie. Droga wiedzie przez dość mocno pofałdowany rejon tzw. Gór Grunwaldowych , czyli kilkunastometrowych klifów, które rozciągają się od Mechelinek po Pierwoszyno. Jeśli wybierzemy opcję bocznych dróg asfaltowych, trzeba liczyć się z faktem, że na drodze nie będziemy sami.

Kliknij na mapę i zapoznaj się ze szczegółami trasy mat. Traseo.pl / Openstreetmap.org


Statystyki naszej wycieczki:

Dystans: 62 km.
Czas jazdy z postojami: 5h53min
Prędkość średnia wliczając postoje: 10,51 km/h
Przewyższenie: 31,58 m

Korzystaliśmy z mapy Nadmorskiego Parku Krajobrazowego wyd. Eko-Kapio

Rodzaj podłoża:

Częściowo drogi leśne i polne, miejscami mieliśmy do czynienia także z dziurawymi jak ser szwajcarski drogami asfaltowymi, a bonusem było małe natężeniu ruchu samochodowego.
Do realizacji trasy najbardziej polecamy rower górski, ewentualnie trekkingowy.

Podsumowanie:

Dziękujemy wszystkim naszym sympatykom za tak liczne przybycie na naszą wycieczkę. Mamy nadzieję, że podobnie jak my, bawiliście się świetnie, a zaplanowana przez nas trasa przyczyniła się nie tylko do kolejnej okazji aktywnego wypoczynku, ale i również do pogłębienia informacji o otaczających nas ciekawych miejscach.


Wycieczkę prowadzili:
Krzysztof Kochanowicz &Piotr Książek
wspomagali: Małgorzata Kment, Maciej Myczko, Piotr Rudnicki [GR3miasto]


Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej 3miasto

Mamy co chwilę nowe pomysły, które realizujemy w wolnym czasie, czy to po pracy, czy w wolny weekend, dlatego nie sposób się z nami nudzić. Jeśli więc masz ochotę bawić się razem z nami, nie zastanawiaj się dłużej. Dołącz do nas, to nic nie kosztuje! Zabierz więc rodzinę, znajomych, albo po prostu przyjedź, by poznać nowe osoby.

Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!

O naszych inicjatywach, dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową. Organizujemy nie tylko wycieczki rowerowe. Przez cały rok kalendarzowy wybieramy się także na wędrówki piesze, marsze Nodric Walking, kajak. A w zależności od sezonu: różnego rodzaju sporty wodne, rolki, łyżwy, narty, snowboard. Jeśli zaś chcesz regularnie otrzymywać od nas wszelkie newsy, możesz napisać maila z prośbą o przyłączenie się do "listy sympatyków GR3". Wtedy zawsze będziesz na bieżąco ze wszelkimi wydarzeniami. Kontakt e-mail: gr3miasto@gmail.com
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (26)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »