rowery

stat

Szwajcaria Kaszubska i jej zakątki; edycja 1

Najnowszy artukuł na ten temat

Szwajcaria Kaszubska i jej zakątki; edycja 4

Kiedy przyjechałem na start pod dworzec PKP we Wrzeszczu czekała na mnie siedmio osobowa grupa, z której znałem tylko dwóch rowerzystów. Podczas drogi SKM'ką z Wrzeszcza do Wejherowa dosiadali się rowerzyści, którzy mieli ochotę wziąć udział w kolejnej wyprawie Grupy Rowerowej Trójmiasto. Pod koniec drogi okazało się, że uzbierały się 22 osoby, a w związku z tym cały końcowy przedział był zapchany rowerami.

Spragnieni wrażeń rowerzyści od razu chcieli rozpocząć jazdę, kierując się na prawo od dworca zapominając o tych, którzy czekali na nas przed dworcem PKP w Wejherowie. Zanim jednak ruszyliśmy w trasę, wraz z Kubą, przekazałem wszystkim kilka informacji dotyczących uczestnictwa w rajdzie, bądź wykluczenia z niego. I tak po krótkiej owacji ruszyliśmy...



Z Wejherowa skierowaliśmy się do Bolszewa. Peleton pomagał prowadzić mi Rafik Kuba, pomimo iż trochę nie usatysfakcjonowany, dał się przekonać, by tym razem zająć ostatnia pozycję w peletonie i pilnować jego końca. W Bolszewie dołączyło do nas jeszcze kilku rowerzystów, którzy czekali przed stacją i tak grupa powiększyła się do 26 osób.



Z Bolszewa jechaliśmy cały czas asfaltówką i za Kniewem skręciliśmy w polną drogę w kierunku Słuszewa. Tu zaczęły pojawiać się pierwsze piękne krajobrazy. Po lewej stronie oglądaliśmy Dolinę Redy. Natomiast po prawej piękne wzgórzyste lasy i PGR'owskie ruiny. Widoki naprawdę warte obejrzenia. Ponieważ jestem kiepskim fotografem, to też robienie zdjęć powierzyłem Kubie, który odżył i zaczął jeździć raz z przodu a raz z tyłu peletonu, fotografując świetne widoki oraz zmęczonych a zarazem wesołych rowerzystów.



Dalej ruszyliśmy przez Chynowiec, Zielnowo i Strzebielino Morskie, tam czekaliśmy chwilę na dwóch rowerzystów, którzy i tak nie dotarli, oraz zrobiliśmy sobie króciutki odpoczynek. Kilka minut później uderzyliśmy wzdłuż rzeki Łeby do Paraszyna. Na drodze do niego niektórzy wypatrzyli wielki kamień i oczywiście nie obeszło się bez wspinaczki i fotek.

Do Paraszyna jechaliśmy drogą asfaltową. Tam zrobiliśmy dłuższą przerwę na jedzonko oraz odpoczynek. Podczas postoju obmyślaliśmy dalszą trasę, aby przebiegała po jak najatrakcyjniejszym i dogodnym do jazdy terenie.



Kilka słów o godnym uwagi XVIII wiecznym dworze w Paraszynie:

Dwór w Paraszynie, zbudowany w drugiej połowie XVIII wieku, należy do grupy dworków szlachty pomorskiej. Dworek usytuowany jest w malowniczej dolinie Łeby. Wokół niego założono niewielki ogród rustykalny z osiową aleją podjazdem i fontanną. Przy dworze znajdowały się drewniane: stajnia wozownia oraz stodoła. Całość otaczało kamienno-drewniane ogrodzenie. W pobliżu dworu po południowej stronie zbudowany został nad rzeką Łebą tartak, jego powstanie datowane jest na lata 1750 - 1800.



Rys historyczny Dworku:

W połowie XIX wieku majątek paraszyński stał się własnością jednej rodziny - Zalewskich. Wtedy to przeprowadzono pierwsze prace remontowe. Z tamtego okresu pochodzą istniejące do dziś drzwi wejściowe oraz elementy dekoracyjne elewacji frontowej - pilastry z głowicami korynckimi i obramowanie otworów okiennych i portalu. Do roku 1907 dworek trochę podupadł, wtedy to nastąpiła pierwsza poważna przebudowa Dworu - powstały półkoliście zamknięte szczyty elewacji północnej i południowej z herbami Zalewskich i Von Besser. Rodzina Von Besser posiadała dwór w swoich rękach do roku 1945. W czasie wojny i tuż po niej dewastacji uległy prawie wszystkie budynki ocalał tylko dwór i dom zarządcy. W latach 1946-76 dwór był własnością Teofila Wojka i Teofila Stolza a w roku 1976 przejął go PGR. 24 stycznia 1978 roku dwór wraz z fragmentem doliny, w której znajdują się urządzenia wodne i fragmenty tartaka został wpisany do rejestru zabytków pod nr 774.
Na lata 1979-87 przypada remont i adaptacja dworu. W roku 1991 dwór stał się własnością gminy i pełni od tego czasu rolę ogólnodostępnego obiektu hotelowo gastronomicznego.

Rys architektoniczny Dworku

Dworek parterowy założony na planie prostokąta kryty dachem mansardowo - naczółkowym (XIX wiek), frontem skierowany jest w stronę północną. Piwnice, sklepione kolebkowo, część z nich służyła jako skład win. Parter z salonem, w którym znajduje się niski, murowany kominek. na parterze znajdują się, w części zachodniej, trzy pokoje, we wschodniej dwa. Poddasze mieszkalne. Elewacja dworku bardzo bogato zdobiona, szczególnie w części północnej.
(źródło: Przewodnik po Kaszubach, wyd.Region)



Wracając do naszej wycieczki, w Paraszynie, kiedy chcieliśmy się zbierać okazało się, że niektórzy pozamawiali sobie papu, na które wciąż czekają. My zaś nie mogliśmy już dłużej tam sterczeć gdyż czas nas gonił. Uzgodniliśmy zatem, że głodomory zostaną, a my podążymy w dalszą drogę. Z Paraszyna pojechaliśmy przez Porzecze do Osieka.

Przed Osiekiem znajdowała się ogromna góra, na którą trzeba było wjechać rowerem, by wspiąć się do drogi asfaltowej, gdzie było już lżej pedałować. Aczkolwiek wcześniej wspomniana przeze mnie góra niektórym dała nieźle w kość, nie ukrywam, że mnie także. Z Osieka mieliśmy ruszyć drogą polną do Jeżewa. Jednak pedałując z górki przegapiliśmy zjazd i tak nieoczekiwanie znaleźliśmy się w Nawczu. Po chwilowej konsultacji ustaliliśmy, że mijamy Jeżewo i jedziemy przez Borówko wzdłuż Jeżowskiej Strugi do Bożegopola Wielkiego.



W Bożympolu odbył się kolejny postój oraz zakupy w sklepie, w którym po naszym najeździe nie został ani jeden Poweraid ;-) Mając 62 km na liczniku kilku rowerzystów postanowiło się odłączyć i wrócić SKM'ką do domu. Tu także odłączył Kuba, zamykający peleton, ale nic się nie stało, gdyż Frans, który obiecał że dołączy, był już w drodze. Reszta grupy podążała dalej w kierunku Barłomina, Malwina i Częstkowa.
Za Częstkowem zjechaliśmy do Gładzicy, gdzie czekał na nas już Frans. Tak więc peleton praktycznie cały czas był pod opieką. Kolejnym miejscem postoju, gdzie uzupełnialiśmy nasze bidony był Szemud, tu także wprowadziliśmy małe zmiany co do trasy.



Później ruszyliśmy w kierunku Kamienia, gdzie z kilometra na kilometr nasz peleton się wyszczuplał. To część odbijała na Chwaszczyno, część na Gdynię, my zaś ruszyliśmy wzdłuż jeziora Kamień i Wycztok kierując się do Kowalewa, a dalej do Kielna, Ważna i Tuchomka. Nad jeziorem Tuchomskim padały ostatnie fotki i przez Osowę i Owczarnię zjechaliśmy przez Trójmiejski Park Krajobrazowy do Gdańskiej Oliwy. Oficjalne zakończenie rajdu odbyło się w Oliwie przy mostku, gdzie całkowity dystans wyniósł 121 km i ukończyło go 3 rowerzystów, nie licząc dwóch z kadrowiczów GRT, mnie i Frans'a..

Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim uczestnikom rajdu za dostosowanie się do instrukcji początkowych. Muszę tu wszystkich pochwalić za świetną współpracę. Byliście naprawdę świetni! Mamy nadzieję, że bawiliście się równie dobrze jak my. Dziękuję również Frans'owi za pomoc w ułożeniu trasy. Dziękuję i w imieniu Grupy Rowerowej Trójmiasto zapraszam na kolejne rajdy!



Na zakończenie: Chcielibyśmy podziękować wszystkim uczestnikom jak i kolegom z grupy, którzy tego dnia pomagali nam na trasie, a w szczególności przedstawicielowi Bąbelków.

Organizator rajdu, autor relacji: Maciej Świeczkowski
Zdjęcia: Kuba Barański & Krzysztof Kochanowicz
Grafika do relacji: Krzysztof Kochanowicz
Grupa Rowerowa Trójmiasto (gr3miasto@gmail.com)



P.S. Jeżeli chcecie poznać fajne towarzystwo, a przy tym aktywnie spędzać wolny czas - dołączcie się do nas. Piszcie na adres e-mailowy powyżej a gwarantujemy, że odpowiemy na każdy Wasz mail. Do zobaczenia na trasie!

UWAGA: Każdy podejmowany temat nie związany z powyższym rajdem będzie usuwany z forum, na życzenie Grupy Rowerowej Trójmiasto. Więc jeśli szukacie jakiejś dziury, proponujemy znaleźć inne forum!
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (17)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »