rowery

Szlaki turystyczne przyjazne rowerzystom?

Przykład bardzo dobrze oznakowanego szlaku rowerowego uwzględniającego jego kierunkowość.
Przykład bardzo dobrze oznakowanego szlaku rowerowego uwzględniającego jego kierunkowość. fot. Krzysztof Kochanowicz

Pojęcie turystyka rowerowa to zgrupowanie różnych form aktywności, których wspólnym elementem jest środek transportu jakim jest rower. Wśród nich wyróżnić można krótkie, kilkugodzinne wyjazdy podmiejskie, wycieczki realizowane w ramach pobytu w określonej miejscowości, rajdy rowerowe oraz długoterminowe wyprawy. Cechą wspólną dla powyżej wymienionych rodzajów aktywności jest pokonanie wyznakowanych szlaków rowerowych.



Szlak rowerowy to trasa oznaczona specjalnymi znakami, której przebieg prowadzi istniejącymi drogami publicznymi, wykorzystuje elementy infrastruktury dróg leśnych oraz wałów przeciwpowodziowych. Szlaki rowerowe stanowią jeden z podstawowych składników produktu turystyki rowerowej.

Szlak przyjazny rowerzyście to szlak spełniający określoną grupę kryteriów:

  • prowadzi drogami o małym natężeniu ruchu samochodowego,
  • jest wyposażony w dobrą infrastrukturę turystyczną,
  • jego przebieg zapewnia wygodę dojazdu do szlaku środkami komunikacji publicznej, którymi można również przewieźć rower,
  • zabezpieczona jest dobra dostępność materiałów informacyjnych i map szlaku


Elementem charakterystycznym zagospodarowania szlaków turystycznych jest stosowne oznakowanie oraz infrastruktura zapewniająca komfortową podróż i odpoczynek. Infrastruktura rowerowa to zbiór elementów w skład których wchodzi wiele elementów umożliwiających ruch rowerowy. Aby była ona atrakcyjna dla cyklisty powinna spełniać wymogi bezpieczeństwa, minimalizować straty energii oraz zapewniać komfortowy przejazd przez określony rejon. Wzrost liczby elementów infrastrukturalnych dobrej jakości, zgodnych z potrzebami rowerzystów z czasem przekłada się na wzrost liczby turystów na rowerach a tym samym na atrakcyjność turystyczną regionu. W miarę rozwoju ruchu turystycznego wzdłuż określonych szlaków pojawiają się również nowe potrzeby związane z bazą noclegową oraz gastronomią i bezpieczeństwem.

Holenderska organizacja nadzorująca ruch rowerowy (CROW) utworzyła listę wytycznych, jakie należy brać pod uwagę przy wytyczaniu szlaków:

  • Spójność - szlaki muszą tworzyć spójną całość i powinny być połączone ze wszystkimi źródłami i celami podróży rowerowych.
  • Bezpośredniość - szlaki powinny oferować rowerzystom możliwie najkrótsze połączenia.
  • Atrakcyjność - powinny prowadzić w sposób zapewniający jazdę wśród atrakcyjnych miejsc.
  • Bezpieczeństwo - powinny gwarantować bezpieczeństwo ruchu.
  • Wygoda - powinny umożliwiać szybką i wygodną jazdę rowerem.


Rowerzysta podczas jazdy nieustannie pokonuje opory toczenia, jest narażony na podmuchy wiatru , zmienne warunki klimatyczne i ukształtowania terenu. Wszystkie te elementy sprawiają, że tor jazdy nie jest idealnie równy i rowerzysta do komfortowego i bezpiecznego poruszania się potrzebuje przestrzeni znacznie większej niż szerokość roweru. Dlatego też szlak przyjazny dla rowerzysty w przypadku przebiegu drogami przeznaczonymi również dla ruchu samochodowego powinien uwzględniać ten fakt i powinien być wytyczany drogami o niewielkim natężeniu ruchu samochodowego. To bardzo istotny warunek bezpieczeństwa szlaku.

Nawierzchnia szlaku rowerowego i jej stan są podstawowymi czynnikami mającymi bezpośredni wpływ na komfort, wygodę i prędkość jazdy rowerem. Jest ona znacznie ważniejsza niż oznakowanie szlaków. Najczęściej stosowanymi rodzajami nawierzchni są:

  • nawierzchnie bitumiczne lub betonowe,
  • nawierzchnie gruntowe ulepszone krzemionkami
  • nawierzchnie z grysu lub żużla oraz kruszyw utwardzanych mechanicznie
  • nawierzchnie z kostki betonowej lub kamienne


Poniżej przykłady dobrej oraz złej jakości nawierzchni tras rowerowych:



Niestety bardzo często spotykanym błędem popełnianym przez wykonawców, negatywnie wpływającym na wygodę podróży jest wytyczanie szlaków po nawierzchniach zwiększających opory toczenia, czego przykłady można zobaczyć na powyższych zdjęciach.

Na atrakcyjność szlaku mają również zdecydowany wpływ atrakcje turystyczne, o które rowerzysta może wzbogacić swoją wycieczkę. Zarówno elementy punktowe jak zabytki, punkty widokowe, kąpieliska itp., oraz obszary cenne przyrodniczo, walory krajobrazu, kompleksy leśne lub wybrane ścieżki tematyczne i widokowe odcinki dróg. Z atrakcyjnością szlaku związana jest również jego dostępność wynikająca z połączenia z węzłami komunikacji publicznej lub indywidualnej (dworce i przystanki kolejowe, bezpieczne parkingi samochodowe). Częstym błędem popełnianym w naszym kraju jest wytyczanie szlaków i tras turystycznych przez łączenie jak największej ilości interesujących miejsc w rejonie. Sprawia to, że trasa staje się nadmiernie wydłużona i nieatrakcyjna.

Rekomendowaną filozofią wytyczania szlaków turystycznych jest wytyczanie szlaku głównego, o wyższej randze np. międzynarodowej lub międzyregionalnej, który tworzy swoisty kręgosłup oraz przecinających go lub łączących się z nim tras lokalnych o niższej randze. Wówczas szlak nadrzędny, tzw. kręgosłup, powinien posiadać kompleksowe oznakowanie i dobrej jakości nawierzchnię. Powinien on zapewniać sprawne i szybkie przemieszczanie się pomiędzy głównymi atrakcjami oraz posiadać dobrze rozwiniętą infrastrukturę turystyczną. Szlaki lokalne i uzupełniające mogą mieć niższy standard, słabszą nawierzchnię oraz mniej dokładne oznakowanie. Ich zadaniem jest doprowadzenie turysty do atrakcji położonych w sąsiedztwie szlaku głównego.

O przyjazności określonego szlaku decyduje również sposób i jakość oznakowania. Za dobrze oznakowany szlak uważa się taki, po którym można podróżować bez posiłkowania się mapą. W rzeczywistości tylko niewielka liczba tras rowerowych w Polsce spełnia to kryterium.

Właściwe rozlokowanie znaków gwarantuje prawidłowe reakcje zapewniające bezpieczeństwo w ruchu drogami dostępnymi dla samochodów. Prawidłowo oznakowany szlak rowerowy powinien po każdej zmianie kierunku potwierdzać właściwe wybranie drogi przez umieszczenie za skrzyżowaniem stosownej tabliczki z oznakowaniem szlaku.

Mile widziane jako uzupełnienie oznakowania tras rowerowych są tablice i tabliczki informacyjne rozlokowane poza pasem drogi, najlepiej w punktach odpoczynkowych i etapowych na trasie. Na tablicy powinna znajdować się mapa okolicy, schemat przebiegu okolicznych szlaków oraz lokalizacja miejsca, w którym tablica się znajduje. Wskazanymi informacjami są również treści krajoznawcze, zdjęcia okolicy i lokalnych atrakcji i miejsc wartych zobaczenia.

Ciekawym oraz dość trwałym uzupełnieniem oznakowania tras mogą być wykorzystane do celów znakowania odpowiednio ukształtowane i umiejscowione np. głazy lub kamienie, na których powierzchni naniesione są informacje dotyczące kierunku przebiegu szlaku turystycznego. Jest to element szczególnie przydatny na skrzyżowaniach na terenach leśnych lub w miejscach, gdzie nie ma do czego zamontować tabliczki ze znakiem.

Niezbędnym elementem infrastruktury zapewniającej komfort podróży są punkty odpoczynkowe między innymi pozwalające na schronienie się przed deszczem, dlatego powinny być wyposażone w zadaszoną wiatę. Atrakcyjny punkt odpoczynkowy powinien również być wyposażony w ławy i stoły umożliwiające spożycie posiłku, możliwość wyrzucenia śmieci, zaplanowanie dalszej trasy, dlatego też powinny się tam znajdować tablice informacyjne z mapą przebiegu szlaku. Istotnym elementem, jaki powinien znaleźć się w punkcie odpoczynkowym są odpowiednie stojaki rowerowe umożliwiające wygodne oparcie roweru z przyczepką lub sakwami. Stojaki rowerowe powinny zapewniać bezpieczne przypięcie roweru za ramę i niedopuszczalne jest montowanie stojaków pozwalających oparcie roweru jedynie za koło, tzw. wyrwikółka.



Pomimo wielu błędów, jakie nadal są popełnianie przy wytyczaniu nowych szlaków, widać światełko w tunelu. Część z już funkcjonujących szlaków poprawia swoją jakość pod względem infrastruktury, oznakowania oraz jakości nawierzchni. Jednak nadal znaczna część nowo powstających tras rowerowych jest projektowana i wykonywana z dużą ilością błędów utrudniających podróżowanie rowerem. Powodem takiego stanu rzeczy jest ogólnie brak jednej instytucji lub organizacji nadzorującej i koordynującej tworzenie i modernizację szlaków turystycznych. Rozwiązaniem tego problemu jest utworzenie systemu certyfikacji podobnego działaniem do niemieckiego ADFC.

Przejrzyj także



Źródło materiału:








.
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (64) ponad 10 zablokowanych

  • Certyfikacja szlaków rowerowych w Polsce ! (10)

    Przydałby się nam zespół ludzi, który certyfikowałby szlaki rowerowe w naszym kraju. Podoba mi się ostatnia akcja Krzyśka Kochanowicza i Piotrka Książka, polegająca na przebyciu szlaków rowerowych w naszym województwie i dokładne ich opisanie, zwrócenie uwagi na przejezdność oraz trudność pod kątem zwykłych rowerzystów, a także rodzin z dziećmi. Określenie rodzaju nawierzchni, różnicy poziomów, ogólna ocena, a do tego paczka zdjęć. To fachowa robota, choć takich ekip, pokonujących trasy na rowerach, a nie na quadach, czy motocyklach krosowych mogłoby być w naszym kraju więcej...bo przecież chłopaki nie zjadą całej Polski ;) ...chociaż kto to wie ;)))
    ps. Z cierpliwością czekam na kolejny raport z lokalnych szlaków rowerowych,
    na które wybiorę się z rodziną już od wiosny !

    • 33 19

    • (4)

      ogolnie temat szlakow rowerowych mam gdzies, ale zastanawia mnie, co za internetowe, anonimowe miernoty minusuja te wypowiedz bez podania przyczyny, mimo ze wyraza tylko dosc neutralna opinie, ze cos, co nikomu nie przeszkadza, sie komus podoba...

      • 8 11

      • (3)

        Jest sporo internautów nielubiących rowerzystów w ogóle, to minusują. Też znakowanie szlaków dla rowerzystów jest mi zbędne, al skoro jest taka potrzeba, skoro ludzie potrzebują jechać tam gdzie ktoś im wyznaczył, to dobrze, że ktoś się stara, aby właściwie spełniały swoją rolę.

        • 6 4

        • Minusują pewnie planiści, którym teraz wstyd za zrobienie takich bubli... (2)

          ...bo faktycznie takich czy to w naszym województwie, czy kraju jest sporo.

          • 4 7

          • A może przejechalibyście polską część R10 lub R13? ;) (1)

            Lub innego bubla np: R64 ;)

            • 1 2

            • Jak zapłacą, to mogę przejechać i zrobić pełen pomiar

              Wystawiam faktury, ofertę zaś konsultuję ze zleceniodawcą.
              Zachęcam do współpracy

              • 1 0

    • Roweruję, a nie rozumiem! (4)

      Ludzie, nie przesadzajcie, naprawdę! Ja rozumiem, rowery, wygoda, bycie pro-eko, etc... Sam jeżdżę właściwie ciągle na rowerze, łącznie z dojazdami do pracy zimią, sezonowymi wyprawami z sakwami i startami w zawodach, ale... Czy Wy nie przesadzacie?? Litości! Na leśnym parkingu niewłaściwe oparcia dla rowerów... Niewłaściwy szlak, bo się błoto zbiera... ?
      Takimi artykułami powodujecie, że ludzie postrzegają nas rowerzystów jak "terrorystów", "oszołomów" i generalnie śmieszną nację. Miejscie trochę dystansu i frajdy z jazdy rowerem, a nie: ojejejej... kamienie na drodze, no najlepiej zsiąść i poprowadzić, a potem ponarzekać.
      A najlepsze, że najwięksi malkontenci tutaj jeżdża jak nie na fullach, to co najmniej z amorem z przodu, tarczówkami i w spd-ach...

      • 19 7

      • co Ty piszesz.... (3)

        ... Gdybym sam jeździł na rowerze to mogę jeździć nawet po kamiennych nierównościach i miałbym z tego frajdę. W przypadku kiedy jadę z żoną i dziećmi wymagam pewnych standardów. Tym bardziej jeżeli jadę szlakiem który jest polecany przez lokalne samorządy i ma kategorie szlaku rodzinnego. Jeżeli chcemy żeby turystyka rowerowa rozwijała się w Polsce niestety potrzebne jest wprowadzenie pewnych określonych warunków. Nie każdy potencjalny turysta rowerowy to urodzony mtb-owiec, są ludzie z mniejszym doświadczeniem, ale lubią jazdę na rowerze i chcą tak spędzać czas.

        • 13 10

        • Najgorszym szlakiem na, który ostatnio testowałem był Szlak Hutniczy

          Widzę, że i Wy nie pozostawiliście na planistach ów szlaku suchej nitki ;)
          Gdybym jednak wasze opracowanie zobaczył wcześniej, nie wybrałbym się tam z małymi dziećmi. Jednym słowem szlag mnie trafiał na tym szlaku. Pal licho już z nawierzchnią, bo nie chodzi o to by jeździć wśród pięknych krajobrazów asfaltem, ale grząski piach na odcinku kilku km, to żadna przyjemność. Druga sprawa to oznakowanie... kurna co za cymbał to planował? Stoisz przed skrzyżowaniem, patrzysz na tabliczkę i co z tego, skoro nadal nie wiesz dokąd jechać. Zdecydowanie lepiej byłoby postawić tę tabliczkę za skrzyżowaniem! Takich szlaków niestety jest u nas sporo, ale coraz więcej jest także naprawdę wspaniałych przykładów, m.in. sieć szlaków rowerowych zwanych Kaszubską Marszrutą w otulinie Zaborskiego Parku Krajobrazowego i Parku Narodowego Borów Tucholskich. Polecam całym rodzinom !

          • 6 1

        • Hipokryzja (1)

          Zasłanianie się tutaj dziećmi jest czystą hipokryzją! Akurat dzieci, jak tylko nauczą się w miarę trzymać równowagę na rowerze, to same układają sobie najróżniejsze przeszkody, slalomy, utrudnienia w jeździe, bo po prostu lubią wyzwania. Problemem są nadopiekuńczy rodzice. To ci, którzy wysyłając dziecko na obóz do lasu, żądają wybudowania w nim domków, żeby dziecko w namiocie przypadkiem nie zmarzło, nie zmokło, etc... A leśne drogi rowerowe mają być równe, szerokie, z odpowiednią nawierzchnią i miejscem do oparcia roweru, bo inaczej dziecka nie można zabrać... Co za bzdura..
          Cieszcie się ludzie, że mieszkamy przy tak pięknym TPK, gdzie jest całe mnóstwo dróg, na których można bezpiecznie poruszać się z dziećmi i zostawcie lasy w spokoju. Szanujcie przyrodę wokół i pozwólcie, by zachowała swój kształt. Czy wszystko musi służyć naszej wygodzie i łatwemu życiu?

          • 8 5

          • Nawierzchnia, nawierzchnią, ale jeśli to faktycznie szlak rowerowy...

            ...to niech nim faktycznie będzie, a rozumiem to przede wszystkim przez prawidłowe i kierunkowe oznakowanie. W innym wypadku sam układam sobie wycieczkę i jadę gdzie chcę. Z drugiej strony jednak, jak w danej gminie słyszy się, że wydano setki tysięcy, a nawet miliony na nową sieć szlaków rowerowych, to oczekuję, że będzie to twór przejezdny nie tylko na rowerze górskim i nie tylko przez rowerzystę o dobrej kondycji. Bo nie chcecie mi powiedzieć, że te tysiące zł poszły tylko na "farbę" ;)

            • 7 3

  • Każda trasa rowerowa, na której po opadach deszczu gromadzi się i permanentnie zalega woda, powinna zostać (3)

    wyposażona w podgrzewanie.

    • 23 13

    • Do tego zadaszenie... (2)

      ...a na letnie, gorące dni koniecznie nawiew! na całej długości! :)
      A babcie na wsiach dalej będą dojeżdżać na swoich rowerkach bez przerzutek, w sandałach po 10 km do sklepu po piaszczystych, leśnych drogach bez słowa narzekań.
      Zacznijcie lepiej pisać o modzie rowerowej...

      • 11 3

      • Jak chcesz poczytać sobie o modzie wskocz na stronę cycle chic (1)

        W Trójmieście niestety to temat tylko sezonowy, bo jakoś nie widzę by tłumy jeździły na kolorowych rowerkach miejskich w szykownych ciuszkach poza latem.
        Teraz jesienią, później zimą, a następnie wiosną miastem i poza nim śmigają tylko zapaleńcy dwóch kółek, którym niestraszne uroki różnych pór roku ;) I Ty Aniu zapewne też niebawem schowasz swój bicykl by ponownie go wyjąć jak będzie ciepło. Ot cała moda ;)

        • 3 8

        • To był sarkazm,

          ale dziękuję za wyjaśnienie kwestii mody :)

          • 6 2

  • W trojmiejskich lasach (3)

    były szlaki rowerowe ale w wiekszości zniszczono w czasie rabunkowej wycinki drzew.

    • 35 10

    • to lasy gospodarcze i o rabunkach nic nie słyszałem (2)

      po drewno do lasu to na rowerach bezdomni jeżdżą co najwyżej taksówkarze z przyczepką ale nie niszczą dróg a to co mylisz z kradzieżą to prace ALP całkiem legalne. Inne wykroczenia to na tyle mała szkodliwość społeczna, że jeden mandat dziennie za 500 zł pokryje tygodniowe kradzieże stąd progres na miesięcznym bilansie po stronie ALP.

      Pamiętaj: widzisz coś co cię niepokoi, dzwoń 58 667 42 50 a nie marudź, bądź obywatelem a nie malkontentem.

      PS. Policja i straż wiejska spławi cię tłumacząc się chaotycznie więc od razu do straży leśnej.

      • 5 7

      • to nie legalne prace a legalne barbarzyństwo ! (1)

        TPK wygląda miejscami jak Westerplatte 07 września 1939. Co mi po telefonie do straży leśnej? Przyjadą jeśli im powiem, że las został zdewastowany ciężkim sprzętem przez pracowników lasu?
        Najbardziej irytujące jest to, że leśnicy próbują wciskać ludziom ciemnotę, że wycinają las w celu ratowania lasu ! Co za bzdura.

        • 4 1

        • nie masz wiedzy w temacie dlatego krzyczysz, jak owca...

          • 2 3

  • Priorytetem powinna być trasa rowerowa z Oliwy do Osowej!!!! (9)

    po śladzie ul. Kościerskiej.
    To najbezpieczniejsza i najkrótsza trasy łącząca te dwie dzielnice.
    A przy okazji naprawiono by śmierdzący kolektor ściekowy!!

    • 18 5

    • Prawdziwa sierota z Ciebie ;-/ (6)

      Obecnie to jakiś duży problem?
      A rozumiem, trasy rowerowe muszą być wyasfaltowane, by jaśnie królewicz mógł w ogóle przejechać swym rowerkiem.

      • 10 10

      • Kościerska rzeczywiście pachnie nie najlepiej. Ale dokończenie ddr asfaltowej wzdłuż Spacerowej byłoby przydatne tak dla kierowców jak i rowerzystów z cienkimi oponami. Trekingowym mam wiele tras Osowa-dolny taras, a szosą tylko Reja do Sopotu, Spacerowa do Oliwy i naokoło przez Klukowo, Matarnię i Dolinę Radości z fragmentem po chodniku wzdłuż Słowackiego.

        • 4 1

      • Jeśli ktoś kościerskiej używa jako drogi dojazdowej np. do pracy to jest to problem (2)

        Nie powiesz przecież, że ta droga jest w dobrym stanie. Z pozoru szeroka, ale zaczynając od góry - błoto, końskie g...o, koleiny i wystające studzienki, dalej kawałek przejezdny i znowu błoto, dziury, wystające kamienie i część zniszczona przez leśników, znowu względny kawałek i znowu błoto i wyboje, dalej względna prosta, ale niemalże singletrack, bo po lewej sypki piach. Na końcu prostej od jakiegoś tygodnia rozlewisko strumienia na odcinku około 30-40 metrów, bo przepływ pod drogą jest zapchany, później znowu względnie do szlabanu, przy którym moczymy opony w błocie, po to żeby piach za szlabanem miał lepszą przyczepność do opon. Od bramy zoo to już droga luksusowa. Chyba o niczym nie zapomniałem. Dane oczywiście mogły od piątku ulec zmianie, bo być może doszło jakieś świeże końskie g...o.
        Chyba zgodzisz się ze mną, że w takim stanie ta droga nie jest dobrym połączeniem rowerowym dzielnic O-O.
        Ale nic się nie przejmuj, skoro jesteś zwolennikiem obecnego stanu, to jeszcze długo będziesz mógł się nim cieszyć. Radni prowadzą niekończące się spory, więc droga w tej postaci pozostanie jeszcze na długi czas.

        • 10 1

        • Przyznaję Ci rację, dawno tamtędy nie jechałem (1)

          Przed kilkoma miesiącami nie było tam tak źle jak piszesz
          Teraz gdy jest alternatywa jazdy po części wzdłuż ul. Spacerowej, nadrabiam trochę km i cisnę wzdłuż Rynarzewskiego Potoku do Owczarni i tam przez wiadukt do Osowy.

          • 3 1

          • Potwierdzam - odkąd ten potok wylał jeżdżę już zawsze naokoło Drogą Węglową. Kościerska jest dobrym dojazdem, ale nie dotyczy to okresu od późnej jesieni do wczesnej wiosny - wtedy trzeba jeździć naokoło.

            • 3 0

      • A osoby starsze ogierze!

        • 4 0

      • Ci, którzy piszą takie opinie, nie maja pojęcia o temacie.
        Ścieżki rowerowe, które powinny połączyć górny i dolny taras, są potrzebne, ale nie dla zaspokojenia ambicji garstki rowerowych wyczynowców. Ci i tak sobie radzą, jak widać z niektórych komentarzy.
        Takie ścieżki są potrzebne dla zwykłych ludzi, którzy nie pokonają leśnych szlaków w trudnych warunkach od jesieni do wiosny.
        Od początku listopada widać, jak zwiększyły się korki w Gdańsku, między innymi z powodu malejącej liczby rowerzystów dojeżdżających do pracy. Jak chcemy, aby nie rezygnowali oni z rowerów, to musimy im dać dobrej jakości drogę i koniecznie oświetloną.

        • 6 0

    • (1)

      Najkrótsza - tak, najbezpieczniejsza - nie. Teraz płynie tamtędy woda w kilku miejscach, więc jest błoto. Poza tym sporo liści, więc trzeba być ostrożnym. Zimą kiedyś próbowałem, to na oblodzonych wertepach ledwo dałem radę. Zdecydowanie bardziej polecam Bytowską i Drogę Węglową z punktu widzenia bezpieczeństwa. Do leśniczówki jest asfalt, a potem szeroka droga o przyzwoitej nawierzchni.

      • 4 0

      • Piotrze,

        Pisząc "najbezpieczniejsza" - miałem na myśli, że jest to droga, która ma stosunkowo łagodny przebieg, rozpoczyna się w Owczarni przez co łatwiej się do niej dostać wiaduktem, niż np. przez węzeł Wysoka, dodatkowo jest z dala od ruchu samochodowego - praktycznie aż do samej Oliwy. Liście, woda, błoto i smród to fakt, ale w obecnym stanie. Dlatego tak potrzebna jest tam ścieżka z prawdziwego zdarzenia.
        Zgadzam się z opiniami, że te ścieżki mają być także dla niedzielnych rowerzystów, a nie tylko harpaganów.

        Do kolegi, który nazwał mnie "sierotą" - pojedź tam na wycieczkę z dziećmi na małych rowerkach, może wtedy zrozumiesz, co mam na myśli.

        • 3 0

  • Ale o co chodzi

    Czy po opadach deszczu błoto i piach nie pojawia się:
    -na ul. Sobieskiego
    -na Rakoczego
    -na Kartuskiej

    by tylko kilka głównych ulic w Gdańsku wymienić? Czy niektórym rowerzystom nie pomyliły się priorytety? Może wystarczy w takim razie jeździć wyłącznie po DDR -ach w obrębie miasta, a nie po zawalonych drewnem i błotem kniejach?

    • 7 9

  • opinia (12)

    Terroryści rowerowi spowodowali, ze Gdynia nie jest miastem dla ludzi...

    • 15 21

    • No właśnie

      • 3 7

    • Ale to tylko nieliczna grupka, na czele z krzykaczem Łukaszem Bosowskim ;-/ (6)

      Osobiście wiele mam wspólnego z turystyką rowerową bądź przemieszczaniem się bicyklem po mieście, ale nie popieram polityki Stowarzyszenia Rowerowej Gdyni. Sam też nie biorę udziału w tych manifestacjach, bo jazda po ruchliwej jezdni w ogóle mnie nie bawi. Zdecydowanie wolę ten czas poświęcić na wycieczkę do lasu bądź nad morze, niż wdychać spaliny.
      W Gdyni jest sporo ciekawych leśnych tras rowerowych, którymi warto wybrać się na wycieczkę wraz z rodziną i znajomymi. Szkoda jednak, że mając tak spory potencjał jak lasy Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, nie ma tu nieco dłuższych, oznakowanych tras.
      ps. Może Stowarzyszenie Rowerowa Gdynia zainteresowałaby się promocją aktywnego wypoczynku na łonie natury i powalczyła o nowe oznakowane trasy rowerowe?

      • 12 5

      • (5)

        Turystyka rowerowa bez jazdy po jezdni? To dokąd turystycznie dojechałeś? Do Pucka? Bo jednak zrobienie wielodniowej wycieczki przez kawałek Polski (a to nazywam turystyką, a nie krążenie po TPK, co również lubię) nie da się rozsądnie zprganizować po leśnych drogach. 1000 km lasami, to by było coś, ale mało osób by się na to porwało.

        • 8 8

        • Napisałem po "ruchliwej jezdni" (4)

          Póki co nie mamy aż tak ucywilizowanego kraju, by mieć problem ze znalezieniem mało ruchliwych dróg asfaltowych, bądź dróg gruntowych, którymi można spokojnie i bez stresu poruszać się rowerem. Nie powiedziałem, że w 100% dojedziemy wszędzie pomijając drogi asfaltowe i miasta, ale możemy ograniczyć się do takich gdzie ruch jest niewielki.
          Rysiek pokonałeś kiedyś jakiś długodystansowy szlak rowerowy w naszym kraju?
          Jeśli nie, wybierz się na tzw. Naszyjnik Północy, a zobaczysz że z cywilizacją i wzmożonym ruchem samochodowym nie wiele będziesz miał wspólnego, a na niektórych odcinkach będziesz się modlić, by znaleźć choć jeden sklep ;)))

          ps. Śladu gps tej trasy nie mam, bazowałem jedynie na mapie którą otrzymałem na targach turystycznych w Gdańsku.

          • 3 2

          • (3)

            Szczerze mówiąc to od 30 lat nie uprawiam turystyki rowerowej, a jak możesz się domyślić, w tamtych czasach ruch był diamertalnie inny :)
            W tym roku najdalej byłem w Piaskach i nie wiem, czy Mierzeją prowadzi jakiś szlak, zresztą to był jedniodniowy wypad.

            • 1 1

            • Przez Mierzeję Wiślaną prowadzi jeden pseudo rowerowy szlak R64 ;-/ (2)

              A dlaczego pseudo rowerowy?
              Gdyż planiści tego szlaku chyba mało do czynienia mieli z turystyką rowerową i prawdopodobnie w ogóle go nie przejechali zanim nanieśli go na mapy i oznakowali w terenie. W dużej mierze szlak wiedzie wąskimi ścieżkami blisko brzegu Zalewu Wiślanego, często jest też zalewany. Gdzieniegdzie zarośnięty wysoką trzciną bądź chaszczami, ot międzynarodowy Szlak Rowerowy R64 ;-/

              • 8 7

              • (1)

                ...a powinien byc asfalt, wiaty dla odpoczywajacych i koniecznie poprawne stojaki rowerowe. Mile widziane skapa odziane hostessy klaniajace sie w pas jasnie panu rowerowcowi Krzysztofowi ze byl laskaw tamtedy przejechac....

                • 5 5

              • Rozśmieszyłeś mnie, dzięki ;)

                ...jeśli ów szlak nosi miano międzynarodowej trasy i zalicza się do EuroVelo, to powinien umożliwić turyście z sakwami przejazd. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna: Szlak pociągnięto bezmyślnie, gdyż nieco wyżej przez lasy Wysoczyzny Elbląskiej wiedzie mnóstwo ciekawych, szerokich duktów, które świetnie nadawałyby się do takiej właśnie turystycznej jazdy. Nad samym zalewem, też jest kilka innych dróg, o których planiści widocznie nie mieli pojęcia.... bo po co przetestować możliwości jak można zrobić to szybko i byle jak, najlepiej najpierw palcem po mapie, a następnie quadem w terenie. W ten sposób powstało masę bubli, w tym także szlaki realizowane przez znanego wszystkim Cezarego Zamanę. Normalnie wstyd !
                ...I nie chodzi mi tu o wiaty postojowe, czy nawierzchnię bitumiczną, tylko o sens, przejezdność i atrakcyjność danego szlaku, a także za kasę, która poszła z naszych podatków w błoto !

                • 7 2

    • hmm, ciekawa opinia (3)

      W Gdyni bywam sporadycznie, ale jakość nie zauważyłem, aby gdyńskie ulice były opanowane przez rowery. Ludzie na widok roweru na ulicy popadają ostatnio w jakąś histerię.
      Moim zdaniem nic się nie zmieniło na ulicach i w mentalności - ciągle mnóstwo samochodów opanowujących ulice Gdyni i innych miast. To ma być miasto dla ludzi? Tkwienie godzinami na tyłku w samochodzie w korku, to ma być miasto dla ludzi?

      • 3 0

      • Plaga szaleńców (2)

        Za to rowerzyści śmigają po Świętojańskiej w d.... mając przechodniów, tacy to nie gzrzeją tyłków w aucie.

        • 0 2

        • No niestety się zgodzę...

          sam jestem rowerzystą, ale jak patrzę jak w tej chwili spora część ludzi jeździ to jest dramat. Zero wyobraźni, jazda w imię zasady "jak jestem na ścieżce rowerowej to wolno mi wszystko", chamstwo i agresja na porządku dziennym a każda ścieżka to jakaś trasa szybkiego ruchu gdzie jak trzeba trochę zwolnić ze względu na pieszych czy samochody to wybuch agresji, przekleństw itp. Szok. Jeszcze z 2 lata temu tak nie było. Teraz to jakby ktoś zrobił akcje "bydło na rowery". Aż się prosi żeby przywrócić karty rowerowe + egzamin jak na samochód i najlepiej jeszcze jakieś badania pod kątem agresji.

          • 0 2

        • Zgoda, ale temat kultury Polaków, to całkiem osobne zagadnienie. Przecież w wielu przypadkach ci sami ludzie, którzy siedzą za kółkiem przesiadają się na rowery, a stare nawyki pozostają - "to ja jestem Panem na drodze.."
          Z drugiej strony może to tylko tak strasznie wygląda, ale jednak nie słyszymy (na szczęście) o wypadkach spowodowanych przez rowerzystów na pieszych. Jeżeli już, to są to bardzo sporadyczne przypadki i nie zagrażające zyciu, w przeciwieństwie do prawie codziennych zdarzeń z udziałem samochodów.

          • 2 1

  • (1)

    Cechą wspólną turystyki rowerowej nie jest poruszanie się po oznakowanych szlakach. Tak jeździ tylko część turystów. Druga część planuje trasy za pomocą map i porusza się po indywidualnie wyznaczonych trasach.

    • 13 3

    • Jasne, nie znaczy to jednak, że szlaki są niepotrzebne !

      Moim zdaniem dobrze zaplanowane szlaki rowerowe w znacznej mierze ułatwiają organizację wycieczki. Osobiście uwielbiam szlaki tematyczne, ale nie znaczy to, że jeżdżę czy wędruję tylko samymi szlakami.

      • 2 5

  • Droga dla SAMOCHODÓW w TPKrajobrawym

    Odnośnie dróg to powstanie droga 4-pasmowa miedzy Osowa a Chwaszczynem ,mają wyciąć 35 h lasu Trojmiejskiego Parku Krajobrazowego - Ekologia hi,hi...(inicjatywa Gdańska)

    • 2 6

  • bezsens (11)

    śmieszne są opisy w stylu " zła nawierzchnia drogi rowerowej" pod zdjęciami dróg leśnych. Czy autor chciałby żeby w lasach wylali specjalnie dla niego kilometry asfaltu??? cały urok trojmiejskich lasów polega na ich zmienności i w miarę niezniszczonej przyrodzie

    • 22 6

    • nie (9)

      Wystarczy żeby nawierzchnia szlaku pozwalała na przejechanie szlaku podczas wycieczki rodzinnej. Jeżeli chcę się starać to pomijam jakiejkolwiek szlaki. Jadę po prostu przed siebie przez jakiekolwiek drogi byle przez las. Jak jadę oznakowanym szlakiem to mam prawo wymagać odpowiedniej jakości i wcale nie potrzebuje asfaltu. Wystarczy odpowiednio ułożony szuter lub utwardzony grunt.

      • 8 10

      • Czegoś nie rozumiem (8)

        Dlaczego "mam prawo wymagać"? Skąd to prawo? Gdzie jest ustanowione, że szlak oznakowany jako rowerowy ma mieć określoną nawierzchnię?

        Jak na razie to może lepiej zająć się gruntownymi remontami ulic, by kierowcy i rowerzyści mogli w miarę bezpiecznie się po nich poruszać, by dało się bezpiecznie jeździć prawą stroną jezdni, a nie środkiem z powodu mega dziur po pierwszych przymrozkach.

        No, ale pan Prezydent i spółka na pewno teraz po wyborach się za to uczciwie wezmą.

        • 12 4

        • Wymagania, wymaganiami... (2)

          ...ale jeśli w opisie szlaku np: danej gminy znajdujemy, że szlak nosi miano trasy rodzinnej, to nie powinniśmy spodziewać się na nim odcinków wiodących po wystających i niebezpiecznych konarach drzew, rozsypanym gruzie czy grząskim piachu, prawda? Niestety niekiedy tak jest, a wtedy pokonanie szlaku w gronie rodziny jest mało przyjemne.

          • 6 7

          • No dobra (1)

            Wchodzę sobie tu:

            kartuzy.info/katalog,wpis,2339,Trasy-rowerowe.html

            i widzę na szlaku Kręgów Kamiennych tylko w jednym miejscu:
            "...droga asfaltowa przechodzi w drogę gruntową". Jest jeszcze 2 razy info o stromych zjazdach. Konia z rzędem temu, kto weźmie dzieci na ten szlak i zjedzie do Sławków...

            Słowa nie ma na temat dla jakiego rowerzysty szlak jest przeznaczony, jakiego typu nawierzchni dróg gruntowych możemy się spodziewać.

            Szukam dalej. Znajduję:

            szwajcaria-kaszubska.pl/trasy-rowerowe/item/133-kaszubskie-atrakcje

            czytam i oglądam opis autorstwa Jana Kostucha, słowa nie ma o nawierzchniach. Na szczęście pan Osowski dodał komentarz:

            "Trasa opisana w relacji kolegi Jana jest interesująca jednodniowa w letni długi dzeń.
            Rower najlepiej górski opony terenowe i dużo sił bo trasa jest górzysta jak na wzgórzach morenowych"

            Aha, a w opisie tylko miejscowości przez które się przejeżdża...

            I jeszcze gwóźdź do trumny:

            /kpk.org.pl/turystyka-4/szlaki-rowerowe

            Tu tabele, odległości i atrakcje. Ależ widać pracę wykonaną. Tylko najważniejszego brakuje - dla kogo te szlaki i pod jakie rowery.

            Jak widać brak opisów "szlak rodzinny" czy jakikolwiek.

            • 7 3

            • To poszukaj opisów szlaków na Trojmiasto.pl

              A nie przeszukujesz jakieś szmatławce ;)

              • 0 3

        • Pisać zawsze łatwiej ... (4)

          niż się wysilić i ruszyć w teren. Zabierz chociaż rodzinę z dziećmi w wieku około 5 - 7 lat na wycieczkę rowerową to zobaczysz jaka jest różnica w jeździe szlakiem "przyjaznym" a szlakiem gorszym. Jak jadę sam mogę sobie jechać na przełaj między drzewami i mam w d... oznakowanie i dobrą nawierzchnię. Ale jak jadę z rodziną to chcę żeby rodzina miała z tego przyjemność a nie męczarnię.

          • 3 2

          • Nowość (3)

            Mamy jakieś nowe terminy, szlak "przyjazny" i "gorszy". Takie głębokie charakterystyki trudno znaleźć w jakichkolwiek opisach.

            Trojmiasto.pl czytam pierwszy z brzegu opis: "Szlaki rowerowe w gminie Parchowo" i w opisie nie znajduję określeń " przyjazny", "gorszy" czy "rodzinny". Acz przyznać trzeba, że jest to lepszy opis niż wiele pozostałych w sieci.

            • 3 1

            • Jeszcze jedno (2)

              Jeśli autor w opisie podaje, że szlak można przejechać bez mapy, zakłada, że za 2-3 lata oznaczenia będą tak samo dobrze wyglądały?

              Vide Szlak Pstrąga Tęczowego:

              rwm.org.pl/relacje/fotosy/19/191150.jpeg

              /rwm.org.pl/relacje/fotosy/19/190844.jpeg

              Zdjęcia zrobiono 16.11.2014

              Gratuluję pomysłu na takie opisy, gdzie sugeruje się, że szlak można przejechać bez posługiwania się mapą, bo jest tak doskonale oznaczony.

              • 1 1

              • Cóż na wandali nie ma rady ;-/ (1)

                Dziękuję za sugestię.
                Mieszkamy w kraju, gdzie ludzie niestety nie potrafią szanować czyjejś własności, więc zapis o sugerowanej mapie, może się jednak nam przydać, szczególnie po kilku latach istnienia trasy.

                Hmmm... ciekawi mnie jednak jak wygląda utrzymanie ze strony gmin szlaków. Wiem, że w niektórych gminach co roku są przeznaczone fundusze na odmowę tablic informacyjnych czy oznakowania, ale dochodzą mnie też słuchy, że raz wyznakowany szlak potrafi zginąć po roku, czy dwóch, a gmina, bądź nadleśnictwo udaje, że nic nie wie na ten temat.

                • 0 1

              • Kolego, a czy zdjęcia, które pokazujesz

                wysłałeś może do zarządcy szlaku? Gminy/Nadleśnictwa?
                Czy tylko pochwaliłeś się niemi w galerii? Bezsensownie pstrykać zdjęcia potrafi dziś każdy, mało kto robi z nimi użytek.

                • 0 2

    • Leśne drogi.

      Szlak rowerowy ogólnodostępny powinien być przejezdny w każdych warunkach, na każdym rowerze z każdym bagażem. Jeśli tak nie jest to jest to bubel. Ja nie mam nic przeciwko leśnym szlakom rowerowym jeśli będą miały adnotację MTB. Na słowacji szlaki rowerowe mają 3 stopnie trudności i każdy przed wjazdem na szlak wie czy ów jest dostepny tylko dla rowerów MTB czy może także dla mieszczuchów. Kumasz różnicę?

      • 3 0

  • Kołobrzeg (3)

    Okolice Kołobrzegu powoli zaczynają przypominać Bornholm. Byłem tam latem i jeździłem po tamtejszych trasach Po prostu rewelacja. Najfaniejsza jest 57km sieć afaltowych dróg rowerowych na nasypach dawnej wąskotrówki. Po prostu rewelka. Z kolei u nas ma powstać trasa Będomin-Westerplatte

    • 5 5

    • Wojtku, mógłbyś trochę bardziej rozwinąć myśl o trasie: Gdańsk - Będomin? (2)

      • 1 4

      • (1)

        Szlak ma prowadzić w pobliżu drogi 221 i ma mieć dobrą nawierzchnie utwardzoną czyli szuter niestety. Z pewnością zostanie wykorzystana istniejąca już tam infrastruktura czyli ddr Kowale-Kolbudy oraz ddr-y w Przywidzu i Nowej Karczmie. W Gdańsku jego fragemntem z pewnością będzie Nowa Świętokrzyska. Ogólnie mówiąc będzie to spięcie istniejących już tras rowerowych w jedną

        • 3 5

        • Zawsze to jakaś alternatywa dla blachosmrodu ;)

          Ruszyć na całodniową wycieczkę rowerową z Gdańska do Będomina i z powrotem, bądź ewentualnie powrót koleją, to ciekawa forma aktywnego wypoczynku. Osobiście w weekend staram się porzucać auto, gdyż i tak poruszam się nim za często, ale w przypadku mojej pracy ciężko byłoby jeździć do klientów po kilkadziesiąt km rowerem ;)

          • 2 2

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »