Szlaki rowerowe Pomieczyńskiej Huty

Migawki ze szlaków rowerowych Pomieczyńskiej Huty
Migawki ze szlaków rowerowych Pomieczyńskiej Huty fot. GR3miasto

W okolicy Pomieczyńskiej Huty, małej kaszubskiej wsi powiatu kartuskiego, wytyczono trzy trasy rowerowe, które przepięknie obrazują tutejsze krajobrazy oraz najciekawsze zabytki w okolicy. Najdłuższa jest trasa czerwona, liczy nieco ponad 17 km. Nieco krótsze są trasy niebieska oraz zielona, których dystanse nie przekraczają 10 km. Wszystkie zataczają pętle i dedykowane są przede wszystkim użytkownikom rowerów górskich lub trekkingowych.



Oznakowanie szlaków i ich kierunkowość:

Chcąc wybrać się wycieczkę jednym z tutejszych szlaków najlepiej rozpocząć go spod głównego skrzyżowania wsi, przy którym ustawiono tablicę informacyjną ze schematem szlaków i ich atrakcji turystyczno-krajoznawczych. Jak się okazuje nie bez powodu ponumerowano w kolejności miejsca, które warto zobaczyć, wszak każdy ze szlaków został wyznakowany tylko w jednym kierunku. Na szczęście każdy z nich zatacza pętlę więc jeśli będziemy czujni, jest szansa, że wrócimy z powrotem w to samo miejsce. Na żadnym ze szlaków nie znajdziemy tradycyjnych oznakowań, malowanych na drzewach, bądź metalowych tabliczek. A jeśli z takimi się spotkamy, to należą one do innych szlaków wiodących przez te okolice. Drogowskazy informujące o zmianie kierunku jazdy, znajdują się tylko przy większych skrzyżowaniach. Niestety szlaków nie da się pokonać wspak bez naniesienia tras na tradycyjną mapę, bądź urządzenia gps.

....wyruszamy więc wg zamysłu planistów:

Pomieczyńska Huta i kaszubskie krajobrazy:

Jak się okazuje wokół tej maleńkiej wsi rozciągają się przepiękne pagórkowate krajobrazy, których najwyższe wzniesienia sięgają blisko 250 m n.p.m. Wijące się tędy szlaki turystyczne raz mozolnie wdrapują się na tutejsze grzbiety, raz opadają do ich dolin, gdzie skrywają się malownicze jeziora i szemrzące potoki. To wymarzony rejon na aktywny wypoczynek nie tylko na rowerze!

1) Trasa czerwona:

Wycieczkę trasą czerwoną rozpoczynamy od spokojnej jazdy przez Pomieczyńską Hutę, w której kilka chwil poświęcamy na stare drewniane chaty przykryte strzechą oraz przydrożną kapliczkę, za którą asfaltowa nawierzchnia zmienia się w drogę brukową, a następnie gruntową. Wiedzie ona wśród malowniczych pagórków porośniętych sadami oraz rozległych łąk i pól uprawnych. Po niespełna kilometrze szlak zagłębia się w bujnym lesie i wiedzie nim aż po Leśniczówkę Sianowo Leśne. Nieopodal znajduje się miejsce postojowe z mapą regionu oraz ławeczkami pod zadaszeniem "drewnianych grzybów". Nieco dalej wyłania się przepiękny widok na jeziora Małe i Wielkie Łąki. Niestety od tego też miejsca dalsza część trasy aż po samo Sianowo wiedzie drogą asfaltową, na której w sezonie letnim panuje dość spory ruch. Szkoda, że odcinka tego nie pominięto wydłużając nieco trasę przez Sianowską Hutę i Kolonię Sianowo.

Sianowo słynie z Sanktuarium Matki Boskiej Sianowskiej, Królowej Kaszub. W okresie letnim zmierzają tu rzesze pielgrzymów podążający m.in. Pomorską Drogą Świętego Jakuba. Przejeżdżając przez miejscowość warto odwiedzić tutejszy kościół o konstrukcji szkieletowej z drewnianą dzwonnicą. W jego wnętrzu znajdują się trzy XVIII-wieczne ołtarze i figura Madonny z XV wieku.

Kontynuując wycieczkę, szlak najpierw schodzi nad brzegi dość rozległego Jeziora Sianowskiego, a następnie drogą wyłożoną betonowymi płytami mozolnie pnie się ku koronie Łysej Góry, której szczyt sięga 206 m n.p.m. Na szczęście tutejszy podjazd, to jedyny tak wymagający odcinek na całym szlaku. Wszystko jednak rekompensują nam przepiękne, niemalże górskie krajobrazy, pod warunkiem, że na trasę udamy się w okresie między późną jesienią a wczesną wiosną, kiedy na drzewach nie ma liści.

Po osiągnięciu szczytu, nawierzchnia zmienia się na drogę gruntową i wiedzie krawędzią wzniesienia wzdłuż granicy lasu. Z lewej strony mamy więc malowniczy zagajnik, zaś z prawej rozległe i dość mocno pofałdowane pola uprawne, które mienią się w różnych barwach. Na rogatkach wsi Garcz trasa odbija mocno w lewo i podąża ul. Widokową. Nie bez powodu tak właśnie ją nazwano - rozciąga się stąd malowniczy widok na leżące w oddali Jezioro Łapalickie. Ostatnie kilometry czerwonego szlaku rowerowego pokonamy jadąc przez las, delikatnie pnąc się ku wzniesieniom otaczającym Pomieczyńską Hutę.

Ślad GPS trasy czerwonej

Statystyki trasy:

Dystans: 17,3 km
Czas jazdy wraz z postojami: +/- 90 min
Nawierzchnia: drogi asfaltowe, gruntowe oraz leśne dukty, miejscami także płyty betonowe
Oznakowanie: średnie / jednokierunkowe
Rekomendowany rower: trekkingowy lub górski

Trasę można pokonać z przyczepką rowerową

Ogólna ocena: 4-/5

Migawki ze szlaków rowerowych Pomieczyńskiej Huty
Migawki ze szlaków rowerowych Pomieczyńskiej Huty fot. GR3miasto


2) Trasa zielona:

Trasa zielona jest niemalże o połowę krótsza od czerwonej, jednak nie znaczy wcale, że pokonamy ją dwa razy szybciej. Na dobry początek udajemy się w kierunku Pomieczyna. Przez niecały kilometr szlak wiedzie betonowymi płytami przecinając malowniczy wąwóz i dość podmokły rejon tutejszych torfowisk. Następnie, od jeziorka po lewej stronie, zaczyna się droga gruntowa, która po kilkuset metrach zagłębia się w lesie. Kolejne kilometry wiodą dość szerokimi i utwardzonymi leśnymi duktami, które miejscami rozjeżdżone są przez ciężki sprzęt leśników, na szczęście nie tak drastycznie jak w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Pomimo błota i kolein, trasę pokonamy swobodnie, bez zsiadania z roweru.

Dojeżdżając do rogatek Pomieczyna rozciągają się malownicze pastwiska, na których dostrzegamy stado hasających koni. Chwilę dalej, szlak odbija w lewo w ul. Słupią, mijając na rogu urokliwą kapliczkę. Od skrzyżowania trasa zielonego szlaku pokrywa się z poprawionym w ostatnim czasie oznakowaniem rowerowego Szlaku Błękitnego.

Na kolejnych kilometrach szlak zielony ponownie zagłębia się w leśnej gęstwinie, jednak najbardziej malowniczym odcinkiem są rozległe torfowiska w okolicy osady Hejtus. Będąc tu następnym razem warto rzucić na nie okiem udając się na wędrówkę ciekawymi szlakami nordic-walking, które rozpoczynają się przy tutejszej bazie wypadowej. My jedziemy jednak dalej, aż do skrzyżowania, znajdującego się na granicy Rezerwatu Przyrody Smole Błoto. Należy tu zachować czujność, gdyż na tym skrzyżowaniu dołącza także inny szlak rowerowy, również znakowany kolorem zielonym. Szlak ten to rowerowa trasa przyrodnicza wiodąca z Kartuz do Sianowa. Jeśli więc odbijemy nim w lewo udamy się we właściwym kierunku z powrotem do Pomieczyńskiej Huty, jeśli zaś pojedziemy w prawo, szlak w towarzystwie wcześniej wspomnianego Szlaku Błękitnego dojedziemy do Sianowa.

Odbijamy więc na Pomieczyńską Hutę. Szlak zielony korzysta z dobrego oznakowania Kartuskiej Trasy Przyrodniczej doprowadzając nas drogami gruntowymi do celu. Ostatnie kilometry szlaku wiodą wśród dość mocno pofałdowanego terenu, raz ostro wspinając się na tutejsze wzniesienia, raz opadając do głębokich dolin i wąwozów, odsłaniając przepiękne krajobrazy!

Ślad GPS trasy zielonej

Statystyki trasy:

Dystans: 9 km
Czas jazdy wraz z postojami: +/- 60 min
Nawierzchnia: drogi gruntowe oraz leśne dukty, miejscami także płyty betonowe
Oznakowanie: dobre / jednokierunkowe
Rekomendowany rower: trekkingowy lub górski

Trasę można pokonać z przyczepką rowerową

Ogólna ocena: 4+/5



3) Trasa niebieska:

Trasa niebieska to najkrótsza z proponowanych wycieczek, jej dystans liczy raptem nieco ponad 7 km. Nie oznacza to jednak, że trasa jest nudna. Porównując ją do poprzednich tras, powiedziałbym wręcz, że szlak ma najbardziej zróżnicowany krajobraz zarówno ze względu na wzniesienia, jak i możliwości wypoczynku na łonie przyrody.

Chcąc rozpocząć wycieczkę trasą niebieską udajemy się szosą na południe w kierunku Sytnej Góry. Jak sama nazwa wskazuje, do pokonania będziemy mieli niezły podjazd. Wzniesienie, na które się wspinamy jest dość strome i wymaga dobrego rozłożenia siły, co by nie skończyć na prowadzeniu roweru. W nagrodę, ze szczytu rozpościerają się cudowne widoki, nie bez powodu rejon ten potocznie nazywają Bieszczadami Północy. Dalej od Sytnej Góry aż do Sarnowa podążamy ubitą drogą gruntową nad Jeziorem Białym. Początkowo naszym oczom ukazują się przycumowane do brzegu łodzie, a za zakrętem wyłania się miejscowe kąpielisko z terenem do gry w piłkę siatkową i placem zabaw dla dzieci. Z pewnością wrócimy tu latem, biorąc ze sobą stroje kąpielowe oraz piłkę!

Za Sarnowem, trasa niebieska zagłębia się w lesie i wiedzie dość grząskim i długim duktem aż do skrzyżowania z drogą asfaltową. Na krzyżówce, tuż za szlabanem odbijamy w prawo zataczając pętlę, powoli zmierzając z powrotem do Pomieczyńskiej Huty. Trasa, podobnie jak na początku, wiedzie pagórkowatym terenem wśród mocno pofałdowanych tutejszych wzniesień.

Ślad GPS trasy niebieskiej

Statystyki trasy:

Dystans: 7,3 km
Czas jazdy wraz z postojami: +/- 45 min (nie licząc kąpieli w jeziorze)
Nawierzchnia: drogi asfaltowe, gruntowe oraz leśne dukty, miejscami także grząski piach
Oznakowanie: dobre / jednokierunkowe
Rekomendowany rower: trekkingowy lub górski

Trasę można pokonać z przyczepką rowerową

Ogólna ocena: 4/5

Ogólne wrażenia z wycieczki trasami rowerowymi Pomieczyńskiej Huty:

Chcąc wybrać się na wycieczkę tutejszymi szlakami rowerowymi dobrze jest zaopatrzyć się w dobrą mapę, bądź wgrać ślady w urządzenia nawigujące. Sugerując się samymi oznakowaniami trasy, niestety nie zawsze będzie nam łatwo podjąć właściwą decyzję odnośnie kierunku jazdy, szczególnie na skrzyżowaniach typu "Y". Szkoda, że planiści ów tras poprowadzili je tylko w jednym kierunku.

Zaletą szlaków jest fakt, że zataczają one pętle, dzięki temu rodziny, które chciałyby wybrać się na wycieczkę ze swoimi dziećmi, swobodnie mogą dotrzeć tu samochodem planując dłużą, bądź krótszą pętlę zaczynając i kończąc w Pomieczyńskiej Hucie.

Schemat szlaków rowerowych wokół Pomieczyńskiej Huty
Schemat szlaków rowerowych wokół Pomieczyńskiej Huty mat. Traseo.pl / Openstreetmap.org


Ślad GPS sieci tras rowerowych wokół Pomieczyńskiej Huty.

GALERIA ZDJĘĆ; fot. Krzysztof Kochanowicz & Piotr Książek

Zapoznaj się z innymi szlakami rowerowymi Kaszub:

1. Szlaki Rowerowe w Gminie Parchowo
2. Trasa Rowerowa Północnych Kaszub
3. Szlak Pierścienia Zatoki Puckiej
4. Szlak rowerowy do nadmorskiej plaży
5. Szlak Pstrąga Tęczowego w Gminie Łęczyce
6. Chmielno a znakowane szlaki rowerowe
7. Szlak Kamiennych Kręgów w Gminie Somonino
8. Szlak Hutniczy w Gminie Somonino
9. Szlak długodystansowy z Lęborka do Gdańska

....i wiele innych!

Na widelcu mamy teraz Kaszuby!
Zamierzamy przejechać wszystkie szlaki rowerowe zdając Wam szczegółowy raport!
...później bierzemy się za resztę województwa m.in. Żuławy i Kociewie ;)

Przeczytaj także artykuł o  Szlakach rowerowych przyjaznych rowerzystom.
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (32) 5 zablokowanych

  • Mapa z asfaltami. (16)

    Cieszy mnie że Portal regularnie prezentuje rowerowe trasy turystyczne. Najczęściej są one przygotowane pod trekkingi itp. Czy jest gdzieś do zdobycia mapa dróg w okolicach trójmiasta ze wskazanymi drogami asfaltowymi i ewentualnie innymi utwardzonymi, tak żeby ci co jeżdżą szosówkami też mieli radość.

    • 10 4

    • (8)

      Mapę drogową se kup.

      • 6 6

      • No co, prawda :) (3)

        Mapa drogowa powinna być ok :) Podczas planowania trasy warto też posiłkować się google street view. Jeśli drogi nie ma w street view, to znaczy że raczej nie nadaje się na szosówkę.

        • 4 3

        • Na nic się zdadzą mapy drogowe...

          ...jeśli chcesz pojeździć po regionie, w okolicach +/- 50 km od Trójmiasta proponuję Ci nabyć mapę turystyczną z max. podziałką do 50:000 wszak co roku na takie mapy nanoszone są poprawki co do nawierzchni dróg. Zaś mapy drogowe z podziałką 1:250 tyś. nie są już tak dokładne i aktualizowane.

          • 2 4

        • No właśnie Pomieczyńskiej Huty nie ma na streetview, a jest to najlepsza droga dla szosowca (1)

          Ale street view jest nieocenione, bo jak się kończy, linia niebieska na googlemaps, to trzeba zajrzeć, czy samochód zawrócił tak po prostu, czy raczej (częściej) skończył się asfalt.
          mapy satelitarne czasem zawodzą, bo to co wygląda jak asfalt jest np.trylinką. Ale i Na Streetview kiedyś widziałem gładki asfalt, a w rzeczywistości był ser szwajcarski.

          • 3 0

          • G..o warte google i tyle w temacie

            Streetview to dobre narzędzie do sprawdzania otoczenia w mieście, zaś poza nimi niejednokrotnie zdarzyło mi się jechać trasą która w rzeczywistości znacznie odbiegała tej znalezionej na Googlach.

            • 2 1

      • Mapa drogowa nie powie mi w jakim stanie jest asfalt. (3)

        • 3 0

        • Przejechaliśmy sporo różnych tras w okolicy Żuław, Kociewia i Kaszub (2)

          Jeśli masz jakieś preferowane tereny, napisz na maila, a zaproponujemy Ci coś co już zrealizowaliśmy w okolicy. Na łamach Portalu Trojmiasto znajdziesz również dwie relacje pt. "W poszukiwaniu gładkich asfaltów". To tematy pod kątem rowerów szosowych, które przewinęły się jakiś czas temu.

          • 2 3

          • (1)

            "W poszukiwaniu gładkich asfaltów" to dobry artykuł dla początkującego szosowca. Trochę się jednak od tego czasu zmieniło, bo sporo dróg zostało wyremontowanych. W każdym razie, ja jak się przesiadłem na szosówkę, to ten artykuł przeczytałem z uwagą.

            • 1 2

            • Mi szosówka zbrzydła, więc odstąpiłem ją koledze, który przeżywa to co ja dwa lata temu ;)

              Przesiadłem się na 29" i jak mam ochotę pośmigać sobie po asfalcie to zakładam po prostu odpowiednie opony i jadę. Na szosówce, na dłuższych trasach odczuwałem dyskomfort pozycji siedzenia. Na ramie górskiej czuję się znacznie lepiej i wcale mi nie przeszkadzają dłuższe trasy po 150-180 km. Fakt, rower jest znacznie cięższy, ale jak ktoś nie ma kondycji, to na niczym daleko nie zajedzie ;)

              ps. Ryśku, jak będzie sucho w grudniu, może wrócimy do tras bardziej szosowych, to będzie okazja rozwinąć wątek tematu: "w poszukiwaniu gładkich asfaltów", pokazując szosowcom ciekawe rejony naszego województwa.

              • 3 3

    • joo (2)

      jesli chodzi o 'nasze' lasy to malo jest w nich asfaltowych drog - i dobrze las to las ;) wyjatkiem jest reja do gory w sopocie, dalej ona laczy sie z innymi asfaltowymi drogami w lesie, ktore sa w dobrym stanie i w sumie troche tego jest. poza tym to prawie wszystkie drogi laczace wsie poza 3miastem i na kaszybach to drogi asfaltowe lub dobre, utwardzone. tak to z mojego doswiadczenia wyglada

      • 1 5

      • A jak ta wypowiedź ma się do powyższego artykułu? (1)

        • 2 1

        • hmm

          kolega chyba nie zauwazyl ze moj komentarz odnosi sie do komentarza autorstwa lk a nie do artykulu.

          • 1 1

    • Poszukiwania własne. (2)

      Tych dróg w okolicy nie ma aż tak wiele. Często posługuję się street view, i mapą satelitarną. Czasem jakiś skrót okazuje się wtopą, ale generalnie dochodzi się do wprawy. Mapa asfaltów, z zaznaczonymi dwoma parametrami - ruchliwość i jakość nawierzchni, rzeczywiście by się przydała. Oczywiście takich ideałów, jak Kłosowo-Hopy-Pomieczyńska Huta w okolicach Gdańska chyba więcej nie ma (może Darżlubie-Wejherowo, ale to już kapkę dalej, raczej dla Gdynian), ale jest dużo niezłych dróg lokalnych.

      • 0 2

      • Ryśku, trochę jesteś niekonsekwentny... (1)

        ...wcześniej pisałeś, że od kiedy wskoczyłeś na szosówkę, minęło już trochę czasu i obecnie poszukujesz trochę dłuższych tras. W czym problem więc udać się z Gdańska bocznymi drogami przez Kaszuby, do Gdyni, a następnie przeskoczyć na północne rejony nad Zatoką Pucką. Jeśli przemyślałbyś dobrze trasę, to tym sposobem osiągnąłbyś wypad na ponad 150 km !
        ps. Ale widzę że lubisz sobie pomarudzić ;)))

        • 1 4

        • No jak, marudzę? Że mapa byłaby przydatna? No, byłaby (tryb warunkowy), ale bez mapy asfaltów sobie radzę. Że miewam wtopy i ląduję w lesie? No miewam, średnia spada, ale jak przebrnę to jest szosówkowa przygoda. Że mam tuż pod nosem ideał drogi, o który zahaczam często?
          Naprawdę nie wiem, gdzie marudziłem, oświeć mnie!
          A na Tereny na Północ od Wejherowa jadę przez Wejherowo, bo to najbliżej i droga przyjemna, poza (tu pomarudzę) kawałkiem Karczemki-Koleczkowo, ale omijam ją przez Kielno.

          • 3 1

    • Tu jest całkiem kompletna mapa, którą jeden gość zrobił

      ht-tp://turysta.bikestats.pl/

      szukaj: mapa nawierzchni

      • 3 0

  • Go rower go! (5)

    Fajnie, fajnie ale czemuż nie namalowali na drzewach drogowskazów rowerowych, jak normalnie się to robi. Przecież dużo pracy z tym nie ma, a ułatwienie wielkie. Czy to mają być szlaki do jazdy z mapa na orientacje. Gps i rower to nie pasuje dla mnie.

    • 7 4

    • Mając już odpowiedni raport, zapytamy o to gminę

      Mamy nadzieję, że w przyszłości szlaki zostaną nieco ulepszone choć o drogowskazy wspomagające, gdyż te na głównych skrzyżowaniach moim zdaniem są niewystarczające.
      Cóż, nie wszyscy planiści są profesjonalistami ;)

      • 4 5

    • bez przesady - to są krótkie trasy wypadowe w łatwym terenie (3)

      nic się nie stanie jeśli się pomylisz i przez przypadek nadrobisz kilometr. Oznakowanie ma sens przy trasach odcinkowych lub niebezpiecznych - pobłądzenie może spowodować kłopoty z noclegiem, połączeniem na autobus lub wpadnięcie w bagno.

      • 2 4

      • Racja, zależy jednak ile km zboczysz z trasy (2)

        i czy twoja kondycja pozwala ci na dodatkowe kilka, kilkanaście km swobodnego błądzenia. Nie mierz wszystkich własną miarą, zwróć uwagę, że dla co po niektórych zrobienie 20 km w terenie to sporo!
        Osobiście gdybym zrobił 20 km w w tą czy tamtą przy dystansie do 100 km nie poczułbym większej różnicy, ale gdybym miał za sobą już ze 150 km, to każdy następny kilometr mógłby być bardzo odczuwalny.

        • 5 1

        • Patrzysz sie w mapę, patrzysz i patrzysz...

          Potem wsiadasz na rower i jedziesz. Gubienie się, występuje, w zależności od zdolności rowerzysty raz na 10-30 razy. Po drodze, doskonałym instrumentem nawigacyjnym są autochtoni :)

          • 2 2

        • spójrz na mapki - te trasy to osobne pętle po kilka - max kilkanaście kilometrów

          można kilka razy źle wjechać i zawracać - ale to są odległości łącznie rzędu kilku kilometrów (parę razy po kilka minut tam i z powrotem). Zauważ, że sporo jest punktów charakterystycznych (skraj lasu, jezioro, rzeczka, zakręt)

          • 0 3

  • Przejechałem fragment trasy czerwonej, do Sianowa Leśnego (4)

    Niby nic, ale przejechałem szosówką :). Jedzie się wolniej niż normalnym rowerem, szczególnie fragment od Pomieczyńskiej Huty po bruku. Niemniej asfaltowa trasa Hopy - Pomieczyńska Huta - Prokowo jest rajem dla każdych dwóch kółek i oczu.

    • 2 0

    • Rysiek, szosówka jest na szosy (2)

      • 1 1

      • Ojtam, ojtam, zależy od opony jaką założysz ;) (1)

        • 3 0

        • Miałem gładziutkie 23. najgorzej co można na las, ale skoro szukałem skrótu i wjechałem, to jechałem. przez las, a tam jest z górki, to już nie wracałem. Trochę kląłem, to fakt.
          Na starym rekordzie, opony 31mm, czyli klasyczne 27/1 1/4 jeździłem na gładkich oponach po wszystkich lasach i bezdrożach, choć większość oczywiście szosą. Różnica 8 mm, a czuje się, ze szosówka jest na szosy :(

          • 2 0

    • Jedź dalej..

      Dołóż sobie jeszcze przejazd nową droga z Masłowa do Miszewa i z powrotem - sam asfalt, zero aut - super dla szosówek.

      • 1 0

  • Z opisu wynika, że z dziećmi najlepiej wybrać się na zieloną, bądź niebieską? (2)

    Orientujecie się, czy wspomniane kąpielisko jest bezpieczne?
    Pod nadzorem ratowników?

    • 2 0

    • Zdecydowanie...

      Jeśli to dzieci jeżdżące na rowerkach już samodzielnie, sugerowałbym trasy z dala od ruchu drogowego. Jeśli chodzi więc o powyższe trasy, najlepiej nadawałaby się tu trasa zielona, gdyż ostatni odcinek niebieskiej też wiedzie szosą, wprawdzie nie tak ruchliwą jak na szlaku czerwonym, ale to zawsze pewne zagrożenie, szczególnie dla maluchów, które nie mają opanowanej jeszcze do końca koordynacji ruchowej, a tym bardziej nie znają się na prawie ruchu drogowego.
      Co do kąpieliska: przyznam, że wydaje się być bezpieczne, z uwagi na pomost oddzielający płytką wodę od głębokiej. Nie wiem jednak czy teren ten jest pod nadzorem ratowników, gdyż szlaki te testowaliśmy już poza sezonem letnim.

      • 0 2

    • W sezonie są ratownicy

      Super miejsce dla dzieci.

      • 0 0

  • Kąpielisko

    Kąpielisko nad jeziorem Białym jest kąpieliskiem gminnym w sezonie strzeżone.

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

MTB Maraton Luzino
MTB Maraton Luzino
zawody / wyścigi
mar 27
niedziela
Luzino
MTB Maraton Szemud
MTB Maraton Szemud
zawody / wyścigi
kwi 10
niedziela
Szemud
MTB Maraton Łęczyce
MTB Maraton Łęczyce
zawody / wyścigi
maj 8
niedziela
Łęczyce

Znajdź trasę rowerową

Ogłoszenia polecane

Forum