rowery

Szlak rowerowy wokół jezior Wdzydzkich


Oznakowany kolorem zielonym, szlak rowerowy dookoła jezior Wdzydzkich liczy 48 km. Tematem przewodnim jest tu przede wszystkim przyroda, którą mamy okazję poznać na trasie zataczającej pętlę wokół tzw. Kaszubskiego Morza. Szlak ukazuje wiele ciekawych zakątków wielkiego akwenu oraz gęstych, wiecznie zielonych lasów Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego. Przebieg szlaku niestety nie został dokładnie przemyślany, przez co w kilku miejscach będziemy musieli zsiąść z roweru... i to wcale nie z powodu grząskich piachów.



Parametry trasy

  • Region woj. pomorskie
  • Długość trasy 48 km
  • Poziom trudności średni
Trasy rowerowe


Wdzydzki Park Krajobrazowy, który okala kompleks jezior Wdzydzkich zapewnia podróżującemu wiele różnych atrakcji. Głównym atutem jest tu przecudna przyroda, w zależności od pory roku mieniąca się całą paletą różnorodnych barw. Pokonując opisywany przez nas szlak rowerowy zachwycamy się przepięknymi widokami, które serwują nam połączone ze sobą jeziora, a także liczne wyspy widoczne z ciekawie zaaranżowanych platform widokowych.

Oprócz walorów przyrodniczych, na szlaku zapewne zachwyca regionalna architektura. Stare, drewniane domy kryte strzechą zobaczymy w Juszkach, Borsku, Wdzydzach Tucholskich oraz Wielu. W pierwszej z wymienionych wsi czas jakby się zatrzymał. Choć nadal żyją tu ludzie, a osada cały czas rozwija się, niektóre zabudowania przypominają te z pobliskiego skansenu we Wdzydzach Kiszewskich. Piękne, drewniane domy, a wokół nich przytulne, pełne kwiatów ogródki - tak widzimy to z zewnątrz. W Wielu z kolei warto udać się na górujące nad jeziorem wzgórza, gdzie znajduje się urocza Kalwaria Wielewska. W miejscowości, obok kościoła św. Mikołaja rozpoczyna się także ciekawy przyrodniczy szlak rowerowy Pętla Przytarnia.

Szlak rowerowy wokół jezior Wdzydzkich, jak sama nazwa podpowiada, zatacza pętlę, dlatego też można go rozpocząć i zakończyć w dowolnie wybranym przez siebie miejscu. Dla nas miejscowością startową była Czarlina.

Oznakowanie szlaku i jego kierunkowość:

Szlak rowerowy wokół jezior Wdzydzkich jest oznakowany w obu kierunkach. W większości mamy do czynienia z drogowskazami w kolorze zielonym malowanymi na drzewach. Miejscami na głównych skrzyżowaniach występują także tabliczki kierunkowe z podanymi odległościami do najbliższych miejscowości. Trasę wzbogacają również mapy poglądowe, które stoją w miejscach przeznaczonych na postój i odpoczynek, a także głównych węzłach komunikacyjnych np.: w Wielu bądź Waglikowicach. Tu także świetnie opisane są inne warianty trasy, szlaki łącznikowe oraz ścieżki dydaktyczne, którymi warto wyruszyć, nie tylko rowerem.

Niestety trasa nie jest aż tak intuicyjna, by móc ją swobodnie pokonać bez wyjmowania mapy bądź spoglądania na urządzenie nawigacyjne. Zdarza się, szczególnie w miejscowościach takich jak: Wdzydze Tucholskie, Przytarnia, czy Juszki, że oznakowanie jest zasłaniane lokalnymi ogłoszeniami bądź plakatami, co wprowadza podróżującego w osłupienie. Miejmy jednak nadzieję, że w kolejnych latach stan obecnego oznakowania zostanie poprawiony i utrzymany przez zarządców, a rowerzyści poruszający się wspomnianym szlakiem, podobnie jak my, dopiszą pozytywne opinie.

Nawierzchnia szlaku i bezpieczeństwo:

Szlak rowerowy wokół jezior Wdzydzkich wiedzie głównie szerokimi i ubitymi leśnymi duktami oraz drogami gruntowymi, z dala od wzmożonego ruchu samochodowego, które jak najbardziej nadają się do turystyki rodzinnej z dziećmi. Miejscami mamy do pokonania węższe odcinki bądź drogi mocno zapiaszczone, ale takie już uroki tych obszarów. Nie ma więc co psioczyć, że niekiedy z roweru trzeba będzie zsiąść i go przeprowadzić.

Zatopiona kładka uniemożliwia przedostanie się przez wiecznie podmokły teren. Pomimo znacznych utrudnień i możliwości ominięcia tego odcinka, planiści nie przenieśli oznakowania szlaku podczas ostatniej aktualizacji.
Zatopiona kładka uniemożliwia przedostanie się przez wiecznie podmokły teren. Pomimo znacznych utrudnień i możliwości ominięcia tego odcinka, planiści nie przenieśli oznakowania szlaku podczas ostatniej aktualizacji. fot. Krzysztof Kochanowicz


Nie do końca przemyślane odcinki szlaku:

Najbardziej uciążliwym odcinkiem szlaku jest wiecznie podmokła dolina znajdująca się między użytkiem ekologicznym Przyrębska Huta a brzegiem Jeziora Radolnego. Specjalnie z okazji planowanego szlaku rowerowego nad uchodzącym do jeziora strumykiem utworzono drewnianą kładkę, która niestety od kilku sezonów jest pod wodą. I choć aktualizowano ostatnio oznakowanie szlaku, nikt z planistów nie poszedł po rozum do głowy, by zmienić przebieg szlaku umożliwiając rowerzystom bezpieczny przejazd równoległą drogą, która wiedzie raptem kilkaset metrów dalej.

Kolejnym bublem na szlaku jest przeprowadzenie go tzw. wąskim gardłem przez obszar ośrodków wypoczynkowych w okolicach Borska. Szlak wiedzie tu przy samej linii brzegowej, gdzie przycumowane są łodzie i jachty. Najgorzej jest jednak w okresie letnim, kiedy rowerzysta musi przeciskać się między wczasowiczami wylegującymi się nad jeziorem.

Nieco dalej, w kierunku Wdzydz Tucholskich, szlak rowerowy w towarzystwie oznakowanego kolorem czarnym szlaku pieszego funduje turystom kolejną gehennę. Tym razem w postaci wąskiej ścieżki nad jeziorem i kilkusetmetrowego odcinka grząskiego piachu niczym z plaży. Wszystko pięknie, póki rowery mamy lekkie, ale jeśli przyjdzie nam jechać z sakwami bądź przyczepką z dziećmi, to szlag trafia na takim szlaku. Alternatywą jest więc pominięcie Borska i zaraz za mostem nad Kanałem Wdy udanie się nico w głąb borów. Pozostawiając z lewej strony pas lotniska, należy skierować się nad Jezioro Czyste, a stamtąd malowniczą drogą gruntową w kierunku Wdzydz Tucholskich.

Szkoda także, że planiści trasy nie pociągnęli szlaku przez Wdzydze Kiszewskie, gdzie znajduje się wiele atrakcji, w tym Kaszubski Park Etnograficzny, czy 35-metrowa wieża widokowa, z której rozciągają się przepiękne widoki na jeziora Wdzydzkie. Chcąc dostać się do tej miejscowości bezkolizyjnie, spokojnie można było wykorzystać lokalne, leśne drogi pożarowe.

Parametry trasy:

-Przykładowy początek i koniec szlaku: Czarlina, skrzyżowanie przy agroturystyce
-Dystans szlaku: 48 km
-Czas jazdy wraz z drobnymi postojami: +/- 6 godzin
-Nawierzchnia: drogi gruntowe oraz leśne dukty, miejscami także drogi asfaltowe
-Oznakowanie: bardzo dobre / dwukierunkowe
-Rekomendowany rower: górski o szerokich oponach
-Trasę można pokonać z przyczepką rowerową, jednak są miejsca, które trzeba będzie ominąć - szczególnie wąski i piaszczysty odcinek między Borskiem a Wdzydzami Tucholskimi.

Ogólna ocena szlaku: 4/5

>>> Mapa i ślad GPS szlaku

mat. Open Street Map


Do realizacji trasy proponujemy mapę:
-Wydawnictwa: Eko-Kapio pt.Wdzydzki Park Krajobrazowy; 1:25 000.




Zapoznaj się z innymi szlakami rowerowymi Kaszub:

1. Literacki Szlak Turystyczny im. Anny Łajming
2. Szlak rowerowy do Muzeum Hymnu Narodowego
3. Szlaki Rowerowe w Gminie Przywidz
4. Szlaki Rowerowe wokół Pomieczyńskiej Huty
5. Szlaki Rowerowe w Gminie Kartuzy
....i wiele innych!

Na widelcu mamy teraz Kaszuby!
Zamierzamy przejechać wszystkie szlaki rowerowe zdając wam szczegółowy raport! Później bierzemy się za resztę województwa, m.in. Żuławy i Kociewie.

Przeczytaj także artykuł o  Szlakach rowerowych przyjaznych rowerzystom.
Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (24) 4 zablokowane

  • W Gdyni odwalono dopiero bubel. (2)

    Ścieszka idzie 3 maja chodnikiem i włącza się na samej krzyżówce 3maja - Starowiejska. Jak się włączyć do ruchu na środku skrzyżowania i to skręcając w lewo??

    • 9 0

    • Gdynia pod kątem dróg rowerowych to jest jeden wielki bubel

      A tu mowa o szlaku rowerowym, który można było naprawdę dobrze poprowadzić. Aby jednak tego dokonać, należało zagłębić się w terenie i przeczesać nieco leśne dukty. Planiści w tym wypadku poszli na łatwiznę, projektując trasę tylko palcem po mapie. A w przypadku odnowienia malowania nikt specjalnie nie przejął się opiniami użytkowników i dalej powiela się te same błędy. W kadrze dyrekcji Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego niestety nie ma kompetentnych osób, które takie testowe przejazdy mogłyby wykonać. Do tego trzeba człowieka który zna się na szlakach i lubi jeździć na rowerze.

      • 11 0

    • Ścieszkę

      to chyba wciągnąłeś rano

      • 5 1

  • dokładnie taką samą trasą jechałem w te wakacje, może z małą różnicą w okolicach Juszek

    martwi, że coraz więcej ludzi tam się kręci a co za tym idzie robi się syf i brud

    • 5 3

  • Super (1)

    Wiosną na pewno wypróbuję!! :)

    • 5 3

    • Czemu nie teraz?

      • 4 3

  • Dzieki kris za kolejną relację i mapę

    • 5 2

  • (8)

    Po raz ,który wokół jezior wdzydzkich? Chyba już 5 raz . A tak się składa że z chęcią poznam coś Nowego. Już sami powielacie te szlaki na 5 sposobów. A z okolica to moze i 9

    • 3 17

    • (7)

      Ok
      Jedź sam i opisz.
      Czekamy lamusie

      • 7 5

      • Wdzydzki Park Krajobrazowy to ogromny obszar, wspaniały dla różnej maści turystyki... (3)

        ...osobiście uwielbiam te tereny i z miłą chęcią tam wracam, tym bardziej, że to niespełna godzina jazdy samochodem od Trójmiasta. Mnóstwo tam ciekawych leśnych duktów i dróg pod kątem wypadów rowerowych, bądź pieszych i to o każdej porze roku. Dookoła kompleksu jezior wdzydzkich jeździliśmy już na kilka sposobów: wytyczonym szlakiem, ścieżkami jak najbliżej Kaszubskiego Morza oraz na wiele innych sposobów, bywaliśmy też w jego okolicach, w których mnóstwo jest innych ciekawych zakamarków i zapewne wrócimy tu ponownie, np: późną jesienią, gdy będzie szaro, buro i ponuro w Trójmieście.
        ps. ...a tobie nic do tego, gdzie i ile razy tam jeździmy.

        • 13 3

        • (2)

          W takim razie wasz czas dobiega końca. Skoro nie rozumiecie że publikujecie Wasze relacje dla czytelników. I jeśli będziesz ciągle pisał o 1 trasie to jakbyś co dzień na śniadanie jadł parówki. Ż ta różnica że czasami z ketchupem innym razem z musztardą. A że okolica ładna to każdy wie. To tak jak napisać, że woda jest mokra.

          • 3 5

          • Ps. Pomysł o innych ujęciach mostka nad Wdą w czarlinie. Wiem że Tobie się bardzo podoba. Mi również ale ile można.

            • 3 2

          • Ja jem codziennie parówki.

            Co w tym takiego złego? Lubię, wybieram te z mięsem i bez ulepszaczy, więc z czym problem?

            • 3 0

      • (2)

        Nie mam tyle czasu. Ogolnie lubie te relację. Dlatego je śledzę. Po prostu co za dużo to nie zdrowo.

        • 2 3

        • Jak jesteś taki mądry, napisz własne, o ile w ogóle potrafisz (1)

          Dogłębne przedstawienie szlaku rowerowego wokół zespołu jezior wdzydzkich pojawia się tu pierwszy raz. Autor za każdym razem przedstawia inną trasę, a skoro tobie zawsze wydaje się ona taka sama, naucz się czytać ze zrozumieniem.

          • 3 3

          • Kto Ci powiedział, że co za dużo to nie zdrowo?

            • 1 1

  • (1)

    To już nie wolno wylegiwać się w Borsku na plaży?bo ktoś musi na rowerze przejechać?absurd.Wdzydze znam na wylot,jeżdżę tam co roku od 35 l.Najbardziej lubię biwakować nad j.Radolnym,niestety teraz juz na własną odpowiedzialność ponieważ zlikwidowano wiaty ,śmietnik itd.A tyle ludzi przyjeżdżało tam pod namioty.

    • 2 8

    • Wolno biwakować i plażować

      Tylko dlaczego planiści szlaku przeprowadzili go przez środek plaży?
      I po co w ogóle przez teren ośrodka, skoro można było w ogóle nie tykać cywilizacji?
      Osobiście uwielbiam szlaki rowerowe, ale gdy zaplanowane są z głową.
      Ps. Panie Krzysztofie, świetny artykuł o "szlakach przyjaznym rowerzystom" i zwrócenie uwagi na absurdy naszych projektantów.

      • 7 2

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Szlak rowerowy dookoła jezior Wdzydzkich

    (4)

    Łowił ktoś ostatnio we Wdzydzkim? Coś tam jeszcze pływa?

    • 3 2

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Szlak rowerowy dookoła jezior Wdzydzkich

      Tak, Grażynkę, całkiem świeża była :)

      • 8 0

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Szlak rowerowy dookoła jezior Wdzydzkich

      Do wędkarza (2)

      W tym roku brały piękne leszcze

      • 3 0

      • Opinia do filmu

        Zobacz film Szlak rowerowy dookoła jezior Wdzydzkich

        chyba bogate leszcze .......... (1)

        • 2 0

        • Opinia do filmu

          Zobacz film Szlak rowerowy dookoła jezior Wdzydzkich

          not

          nie znęcajcie się nad zwierzętami!

          • 0 2

  • Dokoła jezior wdzydzkich...

    Uwielbiam jeździć na rowerze, szczegolnie nieco dłuższe dystanse. Zapomnijcie o przyczepce albo o rowerze trekkingowym, tylko MTB. Trasa często prowadzi przez piach, trzeba zsiadać nawet mając rower górski, pomarzycie o utwardzonej drodze leśnej. Kawalek za Przytarnią kończy się przyjemny asfalt i zaczynają ostre kamerdole jako substytut drogi dla samochodów, natomiast jest to rowerowa katastrofa ciągnąca się aż do Przyrębskiej Huty. Dziecko w przyczepce nie napiszę co by puściło..."Kładka" nad jeziorem opisywana jako problematyczna jest w porównaniu z tymi kamieniami naprawdę przyjemnym epizodem, zwłaszcza, że miejsce jest bardzo urokliwe. Niebieski szlak w trójmiejskich lasach jest bez porównania lepszy jeśli chodzi o nawierzchnię, to tak dla porównania. Równie dobrze można samemu pojechać z mapą i też nazwać to szlakiem. Podsumowując, fajna okolica, może kiedyś zrobią tu szlak pod turystykę rowerową :)

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.