rowery

stat

Spacerowicze ich nie chcą, rowerzyści przeganiają. Za hulajnogę czy rolki na ścieżce dostaniesz mandat

Dzieci na hulajnogach, rolkarze czy biegacze - na szczęście dla spacerowiczów coraz częściej korzystają ze ścieżek rowerowych. Ten fakt nie podoba się jednak cyklistom, którzy uważają, że tylko oni mają prawo korzystać ze ścieżek. Sprawdziliśmy, kto ma rację.



Ze ścieżek rowerowych powinni móc korzystać:

wyłącznie rowerzyści, jak ma to miejsce teraz

39%

wszyscy, którzy uprawiają sport bądź korzystają z pojazdów innych niż rowery w celach rekreacyjnych

61%
Aktywność fizyczna na świeżym powietrzu ma coraz więcej zwolenników - wystarczy wyjść na krótki spacer, aby natknąć się na tłumy rowerzystów, rolkarzy, dzieci na hulajnogach czy biegaczy. Przeciskanie się przez spacerowiczów bywa dla nich niekomfortowe, dlatego znacznie chętniej niż po chodnikach wolą poruszać się po ścieżkach rowerowych.

- Mój syn jeździ na hulajnodze wyłącznie po ścieżce rowerowej, ponieważ w mojej ocenie jest to rozwiązanie bezpieczniejsze niż jazda po chodniku - natężenie rowerów jest niewielkie, nawierzchnia jest lepsza, no i syn nie musi co chwilę natykać się na pieszych - mówi Janusz z Przeróbki, ojciec siedmiolatka.
Wygodniej i bezpieczniej

Ze ścieżek równie chętnie korzystają rolkarze:

- Nie zamierzam jeździć po dziurawych czy wybrukowanych chodnikach, skoro tuż obok mam do dyspozycji gładką nawierzchnię ścieżki rowerowej. Poza tym jeżdżę bardzo szybko, więc mogłabym zrobić krzywdę jakiemuś spacerowiczowi - przyznaje Anna, mieszkanka Siedlec.
Pieszym taki stan rzeczy bardzo odpowiada - ich zdaniem chodnik służy do spacerowania, a nie do rekreacji.

- Zawsze, kiedy widzę kogoś jadącego chodnikiem, przeganiam go na ścieżkę. Do tego przecież służy, prawda? - mówi Władysława, emerytka z Sopotu. - Jestem już starszą osobą, mam problemy z chodzeniem i nie będę co chwilę schodzić z drogi, bo ktoś jedzie czy biegnie. To dla mnie zbyt uciążliwe - ocenia.
Ścieżki rowerowe tylko dla rowerów - prawo po stronie cyklistów

Obecność użytkowników hulajnóg, deskorolek, rolek czy biegaczy na ścieżkach rowerowych nie podoba się jednak cyklistom, którzy przypominają, że ścieżki rowerowe są dla rowerów, dlatego pozostali użytkownicy powinni znaleźć sobie bardziej odpowiednie miejsce.

- Na drodze rowerowej obowiązują takie same przepisy, jak na jezdni - zarówno pod względem zasad ruchu, jak i prędkości. Teoretycznie rowerzysta może więc jechać na nich nawet 50 km/h. Oczywiście większość zachowuje zdrowy rozsądek i jedzie wolniej, ale nie zmienia to faktu, że rolkarz i dziecko na hulajnodze stwarzają duże niebezpieczeństwo na drodze rowerowej zarówno dla siebie, jak i innych - tłumaczy Michał z Gdyni.
Według niego podstawą jest zrozumienie przez wszystkich, że tzw. ścieżki rowerowe to drogi, które nie służą rekreacji, a są ciągiem komunikacyjnym - na takich samych prawach jak jezdnie. Rodzice nie powinni tam uczyć dzieci jeździć na czterokołowych rowerkach, tak samo jak nikt o zdrowych zmysłach nie jeździ na rolkach czy hulajnodze po ruchliwych ulicach.

Również według przepisów ruchu drogowego jedynymi użytkownikami ścieżek rowerowych mogą być cykliści.

- Prawo o ruchu drogowym osoby poruszające się na rolkach, wrotkach, deskorolkach i hulajnogach traktuje tak samo, jak pieszych, a to oznacza, że nie mogą korzystać z jezdni ani ścieżek dla rowerów. W związku z powyższym zachowanie pieszego na drodze powinno być zgodne z art.11 ustawy prawo o ruchu drogowym - wyjaśnia kom. Magdalena Ciska z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Jak wyjaśnia, z treści tego przepisu wynika, że tam, gdzie jest chodnik, na rolkach i hulajnodze trzeba poruszać się po chodniku. Po jezdni można jechać dopiero wtedy, gdy na drodze nie ma ani chodnika, ani pobocza, a i to pod warunkiem ustępowania miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi.

- Podobnie jest w przypadku ścieżki rowerowej lub pasa dla rowerów - można korzystać, gdy nie ma chodnika lub pobocza, ale trzeba ustępować rowerzystom. Tych ograniczeń dla rolkarzy, osób jadących na hulajnogach itp. nie ma w strefie zamieszkania. Pieszy, a więc także rolkarz, może tam korzystać z całej szerokości drogi i ma pierwszeństwo przed pojazdem - tłumaczy Ciska.
Mandat za hulajnogę?

W sytuacji kiedy rolkarz, ale także użytkownik hulajnogi, deskorolki czy biegacz porusza się drogą dla rowerów, choć ma do dyspozycji chodnik, może zapłacić mandat w wysokości 50 złotych.

- Te osoby są traktowane jak osoby piesze i jeśli znajdą się na ścieżce dla rowerów, to ponoszą takie same konsekwencje prawne. Policjant może takie osoby pouczyć albo ukarać mandatem. To funkcjonariusz podejmujący interwencję decyduje, jaki środek zastosuje wobec sprawcy wykroczenia - tłumaczy kom. Magdalena Ciska.
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę?
Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (279)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »