rowery

stat

Rugia i jej przepiękne pejzaże

Rugia jest piękna nie tylko z siodełka roweru!


Charakterystycznym krajobrazem dla wybrzeża Morza Bałtyckiego są przepiękne, piaszczyste plaże, które ciągną się kilometrami oraz uzupełniające je klifowe formacje, które stanowią ogromną atrakcję turystyczną. Najpiękniejsze, które dotychczas widzieliśmy znajdują się na niemieckiej Rugii. Wyspa ta to nie tylko raj dla miłośników wędrówek wśród natury, ale także dla rowerzystów, którzy szukają ciszy i spokoju, z dala od wielkich miast. Słysząc, że w sezonie letnim wyspa oblegana jest przez tłumy turystów, a rezerwację trzeba składać z rocznym wyprzedzeniem, postanowiliśmy wyruszyć tam tuż przed wakacjami.



W zeszłym roku objechaliśmy rowerami piękną Wyspę Uznam

Można by powiedzieć: "cudze chwalicie, a swego nie znacie". Cóż, ilekroć nie przejechalibyśmy Wyspy Sobieszewskiej, ilekroć nie pokazalibyśmy jej piękna, to i tak długo jeszcze nie będzie to eldorado dla rowerzystów. Miejscem takim są natomiast nadbałtyckie wyspy Niemiec, czy Danii.
Na niemieckiej Rugii, na której byliśmy ostatnio, na rowerzystę czeka nie tylko rozbudowana sieć oznakowanych dróg rowerowych ale i cała komunikacja przystosowana do przewozu jednośladów. Tam temat ekologii jest na pierwszym miejscu, dlatego też znaczna część turystów porusza się właśnie na dwóch kółkach.

Znudziły nam się nieco wycieczki wokół Trójmiasta, dlatego też na przedłużony weekend wybraliśmy się za zachodnią granicę. Na miejscu znaleźliśmy ciekawie położony kompleks wypoczynkowy, który był naszą bazą wypadową zarówno na rowery, jak i wędrówki - Precise Hotel. W cenie trzech noclegów, do naszej dyspozycji mieliśmy wiele obiektów sportowych oraz basen z jacuzzi, w którym wypoczywaliśmy późnymi popołudniami po całym aktywnym dniu zwiedzania. Przed sezonem, za wynajęcie 6 osobowego domu, na 3 noce zapłaciliśmy ok.1200 zł.

Ogólnie o Rugii:

Obserwując Rugię na mapach trudno ocenić, gdzie kończy się ląd a zaczyna morze. Niezwykle urozmaicona, długa na kilkaset kilometrów linia brzegowa tej największej z niemieckich wysp, obfituje w półwyspy, klify, przylądki, laguny i małe wysepki. Najgłębiej w ląd wdziera się Zatoka Jasmundzka, która dochodzi niemalże do środka wyspy. Z kolei liczne półwyspy, z których największy to wysunięty na północ Wittow, wkraczają głęboko w morze. Od stałego lądu niemieckiej Meklemburgii oddziela Rugię jedynie wąski pas wód Cieśniny Stralsund. Pokonanie jej nie jest zadaniem trudnym, gdyż brzegi spinają mosty drogowe i kolejowe. Rugia jest też dobrze skomunikowana z innymi wyspami drogą morską, można stąd przedostać się np.: na Wyspę Uznam.

Historia osadnictwa na Rugii sięga średniowiecza, kiedy to najdalej wysunięty na północ Przylądek Arkona zamieszkiwało plemię Ranów. Ich gród stał się ośrodkiem kultu pogańskiego boga Świętowita. Dzięki strategicznemu położeniu nad stromym urwiskiem i fosie od strony lądu, długo opierał się zakusom najeźdźców. Dopiero w 1130 r. wyspę opanował Bolesław Krzywousty. Po nim zwierzchnictwo objęli Duńczycy, książęta pomorscy, by w końcu wcielić ją do Cesarstwa Niemieckiego. Już w czasach cesarskich powstały tu liczne wytworne kąpieliska, przyciągające rzesze turystów kilometrowymi plażami, lasami bukowymi i jeziorami. Zapierające dech w piersi wybrzeże klifowe stało się tematem wielu obrazów Caspara Davida Friedricha, malarza epoki romantyzmu.

Morze Bałtyckie, choć spokojne i raczej mało chimeryczne, przez tysiące lat oddziaływało na brzegi wyspy, wdzierając się do jej wnętrza i rzeźbiąc krasowe klify.

Urzekające pejzaże i fantastyczna sieć szlaków turystycznych niemieckiej Wyspy Rugii zachęca do aktywnego wypoczynku.
Urzekające pejzaże i fantastyczna sieć szlaków turystycznych niemieckiej Wyspy Rugii zachęca do aktywnego wypoczynku. fot. Krzysztof Kochanowicz


Co zobaczyliśmy na Rugii:

1. Park Narodowy Jasmund:

Najpiękniejszą ostoją przyrody jest leżący w północno-zachodniej części wyspy Park Narodowy Jasmund. Obejmuje on pasmo wybrzeża o szerokości 500 m z kredowymi klifami, pierwotny las bukowy, dawne kredowe wyrobisko Quolitzer oraz rozległe łąki, bagna i ścierniska, przez które wiją się świetnie przygotowane i oznakowane szlaki wędrowne, rowerowe oraz konne.
Największą atrakcją parku jest skaliste wybrzeże klifowe, którego biel wspaniale kontrastuje z zielenią roślinności i lazurem morza. Pod wpływem wody i sztormów wybrzeże nieustannie eroduje, zmieniając swoją linię. Do najbardziej widowiskowych formacji kredowych należą Tron Królewski (Königsstuhl) mierzący prawie 120 m wysokości. Z platformy widokowej znajdującej się na skale podziwiać można panoramę Bałtyku, kredowe słupy Wielkiego i Małego Klifu Stubbenkammer oraz pobliski wąwóz, którym zejść można do samej plaży, pokonując prawie tysiąc schodów, najpierw w dół, a następnie w górę.

W 2005 r. od klifu Wissower Klinker oderwał się ogromny nawis, na stałe przeobrażając jego wygląd. Dziś próżno szukać miejsc uwiecznionych na obrazach Friedricha w początkach XIX w., gdyż morze nieustannie wyrywa wyspie fragmenty lądu, nic nie robiąc sobie z wyznaczonych przez człowieka ram ochrony przyrody. Tę niszczycielską siłę wspomogły jeszcze poczynania mieszkańców Rugii, którzy XIX i XX wieku wykorzystywali ogromne głazy narzutowe jako naturalny falochron do budowy portów.

2. Park Narodowy Vorpommersche Boddenschaft:

Park Vorpommersche Boddenschaft, wyznaczony w zachodniej części wyspy, a obejmujący również sąsiednią wysepkę Hiddensee oraz Półwysep Darss, już na stałym lądzie, gdzie do 1945 r. żyły ostatnie dzikie żubry. Wytrzebili je Hermann Göring i Erich Honecker, urządzając tu polowania. W parku podziwiać można plaże, lśniące bielą niczym karaibskie, strome skały, gaje bukowe i rozległe słone łąki halofilne. Prawie cała powierzchnia Rugii objęta jest ochroną jako park natury Rügen, natomiast na położonym na południowym-wschodzie Półwyspie Mönchut wytyczono rezerwat biosfery.

Wspaniałe warunki przyrodnicze na wyspie sprawiają, że kąpieliska o długoletnich tradycjach odzyskały swój blask. Poruszać się pomiędzy nimi można na wiele sposobów. Najciekawszym środkiem transportu, ale też atrakcją turystyczną jest kolej wąskotorowa zwana Szalonym Rolandem, kursująca od 1895 r. i łącząca już wtedy Putbus i Binz.

Poruszając się po wyspie rowerem możemy zobaczyć jej charakterystyczne aleje z wąskimi jezdniami, z których najbardziej znana to Alte Bäderstrasse, rozpoczynająca się w Sellin. Dla miłośników transportu wodnego pomiędzy Binz, Sellin czy Baabe kursują statki wycieczkowe, przepływając obowiązkowo wzdłuż klifowego wybrzeża Jasmund.

3. Nadmorskie kurorty i piękne plaże:

Wspomniana wcześniej miejscowość Binz to jeden z częściej odwiedzanych kurortów dzięki pięknu plaż, którego bałtyckiemu wybrzeżu odmówić nie sposób. Korzystać można tu z leczniczego morskiego klimatu i termalnych basenów solankowych, zasilanych wodą zbliżoną składem do tej z Morza Martwego, liczącą 220 mln lat i wypływającą z głębokości 1222 m. Gorąca jodosolanka jest tak silnie zmineralizowana, że przed napełnieniem basenów musi być rozcieńczana. Kuracjom sprzyja wdychanie jodu podczas spacerów czterokilometrową promenadą wzdłuż plaży.

Kolejnym kąpieliskiem, gdzie czuć klimat cesarskich kurortów, a nowoczesne ośrodki wypoczynkowe wkomponowano w zabytkową architekturę przedwojennych pensjonatów, jest położona na południe od Binz - miejscowość Sellin. Miejscem wizerunkowym jest tutejsze molo o długości 394 m. Niezwykłego charakteru nadaje mu budynek Brückenhaus z restauracjami i salą balową. Na turystów i wczasowiczów czekają również inne miejscowości, z których wymienić należy chociażby Thiessow czy Göhren.

Na znużonych plażowaniem i błogim lenistwem czekają też inne atrakcje wyspy, jak chociażby park rozrywki w Gingst, obejmujący 100 miniatur znanych budowli, m.in. katedry Notre Damme czy rzymskiego Koloseum. Zgromadzono tu modele w skali 1:25, dzięki czemu niektóre sięgają nawet 9 m. W tej samej miejscowości, w zabytkowym budynku z XVII w. znajduje się Historyczna Izba Rzemieślnicza, upamiętniająca ok. 50 zawodów uprawianych tu przez wieki. Pomysłów na promocję i sposobów na zarobek jest wiele.

W 2007 r. jeden z rolników w miejscowości Lieschow wyciął na swym polu kukurydzy wizerunek świni, wykorzystując do tego kosiarkę i GPS, tworząc tym samym z niczego atrakcję turystyczną.

Urzekające pejzaże i fantastyczna sieć szlaków turystycznych niemieckiej Wyspy Rugii zachęca do aktywnego wypoczynku.
Urzekające pejzaże i fantastyczna sieć szlaków turystycznych niemieckiej Wyspy Rugii zachęca do aktywnego wypoczynku. fot. Krzysztof Kochanowicz


Charakterystyczna linia brzegowa wyspy wymuszała na jej mieszkańcach potrzebę budowy latarni morskich, chroniących przepływające tędy statki. Warta uwagi jest latarnia Kolliker Ort, pochodząca z 1898 r. Nie poraża ona ogromem, gdyż na zaledwie 7 m, ale fascynuje jej niedostępność od strony lądu. Aby dotrzeć do latarni, usytuowanej na niewielkim występie stromego brzegu, trzeba pokonać pieszo kilka kilometrów Parku Narodowego Jasmund. Również na Półwyspie Wittow warte uwagi są dwie charakterystyczne latarnie.

4. Przylądek Arkona, czyli niemiecki NordCapp:

Kap Arkona to północny kraniec Rugii i najdalej na północny wschód wysunięte miejsce w Niemczech. Leży u szczytu półwyspu Wittow - niegościnnej, smaganej przez wiatry ziemi, na której przez stulecia rozwinęło się zaledwie kilka niewielkich wiosek. Bazą wypadową na przylądek jest miejscowość Putgarten. Na przylądku wznoszą się dwie latarnie morskie. Starsza z nich, Alter Leuchtturm, powstała w 1827 r. według projektu Karla Friedricha Schinkla. Jest to ceglany budynek z wieżyczką, liczący 22,5 m wysokości, a jego wygląd nie do końca odpowiada wyobrażeniom o latarni morskiej. Bardziej klasyczną formę ma 36-metrowa Neuer Leuchtturm z 1902 r. Na obu latarniach znajdują się platformy widokowe, skąd rozciągają się panoramy trawiastego przylądka i niebieskich wód Bałtyku.

5. Sassnitz i podwodny świat Rugii:

Sassnitz, jako największe miasto Rugii, poszczycić się może najdłuższym w Europie 1,5-kilometrowym molo, z charakterystyczną ośmiokątną latarnią morską z 1903 r. Port, położony kilka kilometrów na południe od miasta, zapewnia regularne połączenia promowe z Trelleborgiem i Bornholmem.

Nie lada atrakcją jest tu możliwość zwiedzania okrętu podwodnego, gdzie można zapoznać się z jej uzbrojeniem, wyposażeniem i codziennym życiem marynarzy podczas długich zanurzeń. Stąd wyruszają również wyprawy nurkowe do wraku polskiego promu Jan Heweliusz, który zatonął w 1993 r. podczas bardzo silnego sztormu, sięgającego 12 stopni w skali Beauforta. Wrak spoczywa na głębokości 27 m, 15 mil od Przylądka Arkona. Polskie i niemieckie agencje organizują wycieczki, obejmujące transport statkiem, dwa dni nurkowania i wyżywienie. Heweliusz jest łatwo dostępny, aby do niego dotrzeć wystarczy zejść tylko 10 m pod powierzchnię wody, stąd jest on bardzo popularnym celem, nawet dla niezbyt wprawionych nurków. Dreszczyk emocji wzbudza fakt, iż do dnia dzisiejszego na dnie morza spoczywa jego ładunek, choć broni, jeśli nawet tam była, oczywiście już nie ma.

6. Prora i największy nazistowski hotelowiec:

W okolicach Binz, w miejscowości Prora, ogromne wrażenie robi nie do końca zrealizowany nazistowski projekt. W latach 1936-39 powstał tu długi na 4,5 km budynek, mający pełnić funkcję domu wypoczynkowego dla 20 tys. osób. Megalomański plan zakładał stworzenie kombinatu, do którego wczasowicze będą dowożeni statkami od strony morza, przyporządkowywani do miejsca zakwaterowania w centralnej recepcji i później rozwożeni do pokoi kolejką wąskotorową.

Oprócz głównego budynku powstać miały baseny ze sztuczną falą, teatr, kino i dom zgromadzeń, koncentrujący społeczne i kulturalne życie urlopowiczów. Wszystkie pokoje miały niemal ten sam wymiar, to samo planowane wyposażenie i ten sam widok na morze. W budowę molocha zaangażowane były niemal wszystkie znaczące firmy budowlane nazistowskich Niemiec.

Wybuch wojny zahamował jednak całą inwestycję. Powstał tylko budynek domu wczasowego i kilka pomocniczych, służących później uchodźcom z bombardowanego Hamburga i Armii Czerwonej. O sile wyobraźni projektanta, Clemensa Klotza, świadczą zachowane do dziś szkice, na których zobaczyć można mało finezyjne wizje artystyczne, toporną formę i nieuzasadniony monumentalizm.

Odwiedzających to miejsce straszy najdłuższy niemiecki pustostan, będący przykładem ideologicznej polityki Hitlera. Prorę ustanowiono zabytkiem, przedstawiającym historię budownictwa III Rzeszy, której historię i okoliczności powstania można poznać zwiedzając stałą wystawę pod nazwą MACHTUrlaub. Moloch ma jednak szansę na reaktywację, podczas naszej wizyty byliśmy świadkami transformacji części obiektów pod luksusowe hotelowce i apartamentowce z modernistycznymi rozwiązaniami, całość ma podobno być reaktywowana w ciągu najbliższych 5 lat.



GALERIA ZDJĘĆ; fot. Krzysztof Kochanowicz & Jarosław Grochowski


Podsumowanie:


Rugia to wspaniały kierunek na letnie wakacje, ale też krótki wypad rowerowy. Zróżnicowana baza noclegowa w postaci nowoczesnych hoteli z zapleczem SPA, pensjonatów aż po tanie kempingi, na których koszt noclegu w namiocie waha się w granicach 8 euro, pozwala każdemu znaleźć miejsce do spania na miarę jego potrzeb i zasobności portfela. Doskonale przystosowane drogi i szlaki rowerowe umożliwiają posiadaczom jednośladów dokładne penetrowanie wyspy wzbudzając przy tym podziw i zazdrość. Z kolei na miłośników błogiego lenistwa czekają eleganckie kąpieliska przenoszące nas w klimat belle époque. Piaszczyste bałtyckie plaże, moc zróżnicowanych atrakcji turystycznych, lśniące bielą klify i osławiony niemiecki porządek czynią z tej wyspy doskonały cel wyjazdów. Szkoda tylko, że nie jest to wyspa na stałe wpisana na listę miejsc najchętniej odwiedzanych przez Polaków. Na szczęście powoli się to zmienia, gdyż nasza świadomość turystyczna rośnie i szukamy nowych, ciekawych kierunków. Warto więc w grafik tegorocznych wyjazdów wakacyjnych wpisać nieodległą Rugię - na pewno nas pozytywnie zadziwi i zauroczy.

Ślady gps i mapy naszych wycieczek:

1. Rowerem po Parku Narodowym Jasmund
2. Wędrówka do Muzeum Wydobycia Kredy
3. Wycieczka samochodowo-piesza po północnej części Rugii
4. Wycieczka samochodowo-piesza po południowej części Rugii
5. Wycieczka rowerowa do niemieckiego Bergen

W naszych głowach roi się od różnorodnych pomysłów, które staramy się realizować czy to w weekendy, czy w tygodniu po pracy. Choć Wyspa Rugia nie jest za wielka, w trzy dni zobaczyć można całkiem sporo. Wiadomo, gdybyśmy mieli trochę więcej czasu, z pewnością skupilibyśmy nieco więcej uwagi na różnorodne atrakcje na wyspie. Niestety, niektóre, odwiedzone przez nas miejsca zobaczyliśmy tylko z zewnątrz. Od wewnątrz natomiast udało nam się poznać jedynie niemiecką kuchnię, która wcale nie jest tak ciężka, jak opowiadają.


Mamy co chwilę nowe pomysły, które realizujemy w wolnym czasie, czy to po pracy, czy w wolny weekend, dlatego nie sposób się z nami nudzić. Jeśli więc masz ochotę bawić się razem z nami, nie zastanawiaj się dłużej. Dołącz do nas. Zabierz więc rodzinę, znajomych, albo po prostu przyjedź by poznać nowe osoby.

Powyższy wyjazd był weekendem prywatnym, zorganizowanym dla członków Stowarzyszenia GR3miasto.


Dołącz do ludzi pozytywnie zakręconych!

O naszych inicjatywach, dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową. Organizujemy nie tylko wycieczki rowerowe. Przez cały rok kalendarzowy wybieramy się także na wędrówki piesze, marsze Nodric Walking, kajak. W zależności od sezonu uprawiamy różnego rodzaju sporty wodne, rolki, łyżwy, narty, snowboard. Jeśli zaś chcesz regularnie otrzymywać od nas wszelkie newsy, możesz napisać maila z prośbą o przyłączenie się do "listy sympatyków GR3". Wtedy zawsze będziesz na bieżąco ze wszelkimi wydarzeniami. Kontakt e-mail: gr3miasto@gmail.com


Relacja pochodzi ze strony Grupy Rowerowej 3miasto
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (7)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »