rowery

stat

Rozpadlina w jezdni groźna dla rowerzystów

interwencja trojmiasto.pl
Rozpadlina była wyjątkowo zdradliwego kalibru, łatwo można było zakleszczyć w niej nawet dość szerokie koło roweru górskiego. Najwyraźniej z biegiem czasu roztopił się asfalt, odsłoniwszy betonowe płyty, stanowiące podbudowę tego odcinka drogi, być może nawet pochodzące z czasów lotniska na Zaspie.
Rozpadlina była wyjątkowo zdradliwego kalibru, łatwo można było zakleszczyć w niej nawet dość szerokie koło roweru górskiego. Najwyraźniej z biegiem czasu roztopił się asfalt, odsłoniwszy betonowe płyty, stanowiące podbudowę tego odcinka drogi, być może nawet pochodzące z czasów lotniska na Zaspie. fot. Kamil Gołębiowski / trojmiasto.pl

Dziury w jezdni to temat, który wraca na nasze strony niemal jak dobry bumerang. Te, które kierowców co najwyżej drażnią, dla rowerzystów i motocyklistów mogą być już naprawdę groźne. Szczególnie irytujące jest w takim przypadku, gdy tygodniami, a nawet miesiącami nie są one usuwane ani nawet zabezpieczane do czasu usunięcia wady.



Rowerzyści i kierowcy miewają wspólne interesy

Interesy rowerzystów i zmotoryzowanych, a zwłaszcza motocyklistów, bywają często zbieżne, zwłaszcza, gdy sprawa dotyczy kwestii bezpieczeństwa. W wielu miejscach Gdańska rowerzysta ma nie tylko wybór, ale nawet obowiązek korzystać z jezdni. Dokładnie dlatego stan utrzymania dróg musi być taki, aby bezpiecznie mógł przejechać nimi nie tylko samochód, ale i rower. Można śmiało powiedzieć, że jezdnie są w wielu miejscach częścią infrastruktury rowerowej. Problemy dla jednych mogą oznaczać  komplikacje też dla pozostałych. W końcu żaden kierowca nie chciałby, aby jednoślad wywrócił mu się podczas jazdy prosto pod koła. Konieczność udzielenia pomocy, zwłoka w podróży, stres, konieczność tłumaczenia sytuacji stróżom porządku, a wreszcie możliwe orzeczenie winy lub współwiny w wypadku, gdy policja uzna, że kierowca nie zachował odpowiedniej odległości lub ostrożności. Kłopoty, których chyba każdy woli uniknąć.

Jak oceniasz stan utrzymania gdańskich dróg rowerowych?

doskonale, nie ma na co narzekać

15%

dobrze, choć jest sporo do poprawy

51%

raczej słabo, nie zachęcają do jazdy

27%

beznadziejnie, nie skorzystam z roweru

7%
Offroad na ulicy?

Nie inaczej wyglądała zbieżność interesów kierowców i rowerzystów też w tym przypadku, jak przekonaliśmy się na własne oczy. W Gdańsku, na ulicy Franciszka Hynka zobacz na mapie Gdańska, na wysokości zatoki autobusowej koło wiaduktu, już dawno pojawiła się wzdłużna i dość głęboka szczelina, bardziej godna toru przeszkód, niż miejskiej ulicy. Rozpadlina była wyjątkowo zdradliwego kalibru, łatwo można było w niej zakleszczyć nawet dość szerokie koło roweru górskiego. Najwyraźniej z biegiem czasu roztopił się asfalt, odsłoniwszy betonowe płyty, stanowiące podbudowę tego odcinka drogi, być może nawet pochodzące z czasów lotniska na Zaspie. I właśnie pomiędzy wspomnianymi płytami zionęła rzeczona szczelina. Wyjątkowo niefortunne było też jej usytuowanie wzdłuż kierunku jazdy. Każdy motocyklista wie, że najbardziej zdradliwe są śliskość i nierówności występujące właśnie wzdłuż kierunku jazdy, takie jak przykładowo szyny tramwajowe. Zwłaszcza jeśli ciemność, deszcz i konieczność uważania na innych w ruchu ulicznym blisko skrzyżowania się nawarstwią, nawet sprawny i uważny jeździec może taki artefakt przeoczyć, a groźne konsekwencje dla prowadzącego jednoślad możemy sobie tylko wyobrazić. Widoczna na zdjęciu kombinacja znaków C-16 / T-22 daje w tym miejscu rowerzyście prawo, ale nie obowiązek jazdy chodnikiem. Innymi słowy rowerzysta może tutaj wybrać, czy jechać chodnikiem, gdzie musi ustępować pieszym, czy ulicą, gdzie jest równoprawnym użytkownikiem.

Bez długiego namysłu zrobiliśmy zatem zdjęcie i zgłosiliśmy sprawę jako pilną zarządcy drogi, przekonani, że jej załatwienie będzie kwestią dni, o ile nie godzin.

Widoczna na zdjęciu kombinacja znaków C-16 / T-22 daje w tym miejscu rowerzyście prawo, ale nie obowiązek jazdy chodnikiem. Innymi słowy rowerzysta może tutaj wybrać, czy jechać chodnikiem, gdzie musi ustępować pieszym, czy ulicą, gdzie jest równoprawnym użytkownikiem.
Widoczna na zdjęciu kombinacja znaków C-16 / T-22 daje w tym miejscu rowerzyście prawo, ale nie obowiązek jazdy chodnikiem. Innymi słowy rowerzysta może tutaj wybrać, czy jechać chodnikiem, gdzie musi ustępować pieszym, czy ulicą, gdzie jest równoprawnym użytkownikiem. fot. Kamil Gołębiowski / trojmiasto.pl


Zgłoszenie w próżnię

Spore było nasze zdziwienie, gdy po miesiącu zastaliśmy niedoszły plac naprawy w dokładnie takim stanie, jak go zgłosiliśmy. W Niezbędniku Rowerowego Obywatela Trójmiasta pisaliśmy już, że zaobserwowaliśmy, że część problemów zgłaszanych przez Mapę Porządku nie jest załatwiana, choć przekonani byliśmy, że dotyczy to raczej spraw jednak mniej pilnych. Tu jednak napotkaliśmy na wyjątek. Zgłosiliśmy problem już 17 września i chociaż potwierdzenie zgłoszenia przyszło niezwłocznie, to przez miesiąc miejsce nie zostało naprawione, ani nawet zabezpieczone.

Zrozumiałe jest, że większe zgłoszenia o charakterze inwestycyjnym lub mniej pilne sprawy wagi estetycznej czasami mogą i muszą poczekać. Jednak dla niezałatwienia spraw bezpośredniego bezpieczeństwa nie możemy mieć tolerancji. Bezpieczeństwo, choć nie jest główną funkcją ulicy, jest oczywistą podstawą. Dotyczy ono jednak nie tylko urzędników, ale nas wszystkich. Dlatego każdy mieszkaniec ma prawo i zarazem odpowiedzialność takimi sprawami się interesować. Nawet najlepszy zarządca nie może być wszędzie naraz i jest do pewnego stopnia zdany na współpracę użytkowników infrastruktury. Do takiej współpracy, czyli dokonywania zgłoszeń, niezmiennie we wspólnym interesie zachęcamy. Liczymy też na to, że tempo i jakość napraw będą się ciągle polepszać. Będziemy się temu przyglądać i jeśli wyjątki będą się zdarzały, chętnie pomożemy.

Ponowna interwencja okazała się skuteczna.

Po naszej ponownej interwencji niebezpieczny ubytek nawierzchni został uzupełniony i to warto GZDiZ-owi zaliczyć na plus. Zapytaliśmy też o przyczynę opóźnienia:

- Dziś Dział Utrzymania Dróg GZDiZ naprawił zgłoszony przez pana wcześniej ubytek w jezdni. Mapa porządku jest jednym z kanałów, którymi docierają do nas zgłoszenia o potrzebnych naprawach. Zgłoszenia spływają także do dyżurnego inżyniera miasta, są odbierane telefonicznie i e-mailowo przez pracowników działu. Staramy się bez zwłoki reagować na wszystkie, zabezpieczając te miejsca i dokonując bieżących napraw. W tym przypadku zgłoszenie zostało przyjęte, jednak sprawa po ludzku umknęła w setkach podobnych zgłoszeń i nie została natychmiastowo zrealizowana. Dziś ubytek został naprawiony - tłumaczy Magdalena Kiljan, rzecznik prasowy Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.
Realny priorytet dla mobilności aktywnej wymaga standardu.

Szczególnie, jeśli priorytet dla pieszych, pasażerów komunikacji zbiorowej i rowerzystów ma być realny i rzeczywiście chcemy zachęcić większą liczbę osób do zdrowej przesiadki, to warto trzymać wysoki standard utrzymania. Warto zaznaczyć, że stan bieżącego utrzymania dróg rowerowych jest u nas w Gdańsku generalnie przyzwoity. W mieście naszego kalibru jest to niemała praca, którą warto docenić. Wyjątkiem jest niestety słabe utrzymanie zimowe i na wypadek deszczu, o czym z pewnością jeszcze nieraz będziemy pisać. O ile nowsze drogi przeważnie są zadbane, o tyle wiele starszych tras wymaga inwestycji lub choćby większych napraw. Do tematu bieżących napraw będziemy wracać. Jeśli znacie jakieś inne niezałatwione zgłoszenia napraw dróg i wszelkiej innej infrastruktury rowerowej, to dajcie nam znać. W zasadnych przypadkach chętnie pomożemy.

Po naszej ponownej interwencji niebezpieczny ubytek nawierzchni został uzupełniony i to warto GZDiZ-owi zaliczyć na plus. Niestety na ulicy Hynka jest jeszcze sporo innych dziur, niektóre z nich irytujące, niektóre w różnym stopniu dla rowerzystów niebezpieczne.
Po naszej ponownej interwencji niebezpieczny ubytek nawierzchni został uzupełniony i to warto GZDiZ-owi zaliczyć na plus. Niestety na ulicy Hynka jest jeszcze sporo innych dziur, niektóre z nich irytujące, niektóre w różnym stopniu dla rowerzystów niebezpieczne. fot. Kamil Gołębiowski / trojmiasto.pl
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (56)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »