rowery

stat

Rowery typu PLUS

Rowery typu plus to czysta frajda z jazdy w trudnym terenie
Rowery typu plus to czysta frajda z jazdy w trudnym terenie mat.: Trekbicycles.com

Zmiany w kolarstwie górskim w ostatnich latach miały charakter rewolucyjny. Kiedy w 2005 roku, za namową i aprobatą uważanego za twórcę roweru MTB - Gary'ego Fishera, wprowadzono na rynek koła 29 calowe, światek rowerzystów górskich podzielił się na ich zwolenników i przeciwników. Schizma ta trwa właściwie do dziś, ale zdaje się, że dni starych, dobrych dwudziestek szóstek są policzone. 29er-y na dobre zadomowiły się w witrynach rowerowych salonów i na szlakach. Jakby tego było mało pojawiły się kolejne trendy: np. koła 27,5 calowe. Dziś z kolei zamęt w głowach kolarzy górskich sieją rowery typu plus. Czy mamy do czynienia z kolejną rewolucją, czy to tylko chwilowy trend?



Opony plus




  • Fatbike a plus


Pierwszą rzeczą, która zwraca uwagę, kiedy patrzy się na rowery typu plus są szerokie opony. Ktoś powie, że to już przecież było, mając w pamięci fatbike'i. Plusy znacząco różnią się jednak od swych starszych, grubych braci. W kwestii opon rozbieżność między tymi dwoma potworami polega na tym, że faty posiadają "kapcie" o szerokości od 4 cali wzwyż, rowery typu plus zaś od 2,8 cala do 3 cali. Granice szerokości opon w plusach są oczywiście umowne, jednak te podane wyżej wydają się być najrozsądniejsze. W związku z powyższymi różnicami rower typu fatbike jest idealny do jazdy po śniegu lub miejscach obfitujących w sypki piasek. Plus zaś ujedzie w takim terenie może kilka metrów dalej niż standardowy MTB.


  • "Regularny" MTB a plus


W odróżnieniu do regularnych opon w rowerach górskich z kołami 27,5" i 29" ich odpowiedniki w bicyklach typu plus są nie tylko wyraźnie szersze, ale powiększa się również ich zewnętrzna średnica. W związku z tym warto zauważyć, że opona 29era o szerokości 2,3" ma praktycznie taką samą średnicę zewnętrzną jak opona szeroka na 3 cale w rowerze typu plus na kołach 27,5". Obiecuje to więc pewną uniwersalność rowerów plus. W takim układzie możemy bowiem naprzemiennie stosować koła z oponami 27,5 o szerokości plus oraz standardowe 29 lub w rowerach 29+ zainstalować standard 29. Rowery z plusem zapewniają większy komfort jazdy w terenie w stosunku do regularnych 29erów. Niestety tracą do nich pod względem łatwości przyśpieszenia oraz wagi.

Grafika przedstawia niewielką różnicę między kołem 27,5 z oponą plus, a rowerem z regularną 29
Grafika przedstawia niewielką różnicę między kołem 27,5 z oponą plus, a rowerem z regularną 29 mat. Scott.pl


  • Ciśnienie powietrza w oponach plus


Opona typu plus pozwala na zastosowanie bardzo niskiego ciśnienia. Najlepiej jednak mieć do tego cyfrowy manometr. Na tego typu "kapciu" możemy bowiem jechać z ciśnieniem nawet 0,7 bar. Oczywiście mowa tu o tubeless. Dla porównania w oponach regularnych rowerów górskich w wersji tubeless zastosujemy minimalnie ok. 1,4 bar. Oznacza to, że opony w plusach ze względu na możliwość zastosowania niższego ciśnienia powietrza lepiej dostosowują się do terenu. Są właściwie jak galareta, ponieważ idealnie formują się do kształtu nierówności. Z kolei zbyt duże ciśnienie szybko obróci się przeciwko rowerzyście, który nawet podczas pedałowania na prostym będzie podskakiwał niczym piłeczka.

Z niskim ciśnieniem wiąże się także kwestia amortyzacji rowerów z lekką nadwagą (mid fat, czyli plusy). Podczas skoków plusy hardtaile - dzięki wspomnianemu niskiemu ciśnieniu w oponach, a także ich dużej wysokości (mierzonej od obręczy do zewnętrznej części ogumienia) - imitują wrażenia jazdy na rowerze z pełną amortyzacją pneumatyczną. Oczywiście skok tego gumowego zawieszenia nie jest w żaden sposób tłumiony, co dla wielu osób stanowi największą wadę rowerów typu plus. Nikt jednak nie obiecywał cudów.


  • Grube opony wymagają grubych obręczy


Plusy - mimo zapewnienia pewnej uniwersalności w stosowaniu różnych rozmiarów kół w obrębie jednego roweru - swoje największe zalety (czyli trakcję) uwidaczniają dopiero przy zastosowaniu szerszych felg. Dopiero wówczas możemy bowiem zastosować ciśnienie poniżej 1 bar, a opona nie będzie zawijać się na zbyt wąskiej obręczy. Optymalna szerokość wewnętrzna obręczy dla opony 2,8" wynosi więc 40 mm, dla "kapcia" 3,0" - 45 mm. Oczywiście w związku z dużą ilością gumy i szerszymi obręczami wzrosnąć powinna niestety waga całego roweru. Na szczęście nowoczesne technologie w oponiarstwie pozwoliły stworzyć naprawdę lekkie "kapcie" w całkiem przystępnej cenie (ok. 150 zł za sztukę).

Wydaje się zatem, że twórcom plusów zależało na połączeniu zalet klasycznego fata (tego z kołami 26 calowymi) z nowoczesnym rowerem górskim o kołach 27,5 lub 29 cali. Po co? Po to przede wszystkim żeby rowery miały lepszą przyczepność. Hardtaile w wersji plus oznaczają także lepsze pochłanianie drgań podczas jazdy po trasie pełnej małych przeszkód, a dodatkowo ze względu na wielkość opony nie wytracają prędkości, co z kolei ułatwia pokonywać przeszkody większe. Nie skupiam się tu na jeździe po asfalcie, ponieważ plusy nie są rowerami do tego stworzonymi. Opory toczenia oczywiście istnieją, jednak co zaskakujące - te maszyny całkiem nieźle jeżdżą po płaskim. Ponadto nikt chcącemu plusa nie zabroni jazdy po mieście, dlatego dla takich osób przeznaczono bardziej gładkie opony.

Inne kwestie techniczne



Wydawać mogłoby się, że sztywniak z szerszą oponą to żadna zmiana. Nie byłoby to jednak możliwe gdyby nie pewne aktualizacje w obrębie np. szerokości piast. Plusy są więc mocno związane z tajemniczym i kontrowersyjnym systemem boost, czyli technologią poszerzania piast. Dzięki boostowi w wielu rowerach typu plus znalazło się miejsce na montaż opon o szerokości 3 cali i jednocześnie skrócono tylny trójkąt, nadając rowerowi sztywności.
Sztywniaki plusowe pod względem geometrii ramy niewiele różnią się od rowerów z regularnymi oponami. Bywa, że mają tylko bardziej "zrelaksowaną" geometrię, co oznacza, że są krótsze u góry i posiadają łagodniejszy kąt główki.



Dla kogo plusy



Rowery typu plus nie trafiają z pewnością do wszystkich i nic w tym dziwnego. Nie każdy potrzebuje przecież roweru do zabawy, a w takich kategoriach należy go rozpatrywać. Niespotykana trakcja, a przy tym nie aż tak duże opory - jakich można się było spodziewać na pierwszy rzut oka - powodują, że mid faty będą świetne dla osób, które czerpią przyjemność z jazdy w trudnym terenie, ale nie potrzebują roweru do ścigania. Jest to też całkiem ciekawe rozwiązanie dla wszystkich bikepackerów, których wyprawa nierzadko przebiega przez wymagające obszary, bezdroża. Dodatkowo przychodzi mi na myśl, że plus to dobre rozwiązanie dla młodych ludzi, którzy chcieliby poszaleć w lesie, czy w górach, ale ich opiekunowie nie chcą wydawać majątku na fulla, który może zostać za chwilę odstawiony do kąta. Zdaję sobie sprawę, że teza ta jest kontrowersyjna, jednak amortyzacja, jaką dostarczają opony plus z odpowiednim ciśnieniem powietrza, powinna młodym osobom wystarczyć. A, że będą się świetnie bawić - w to nie wątpię.

Podsumowanie

Plusy w kontekście tego co zostało tutaj napisane, można uznać za rowerową niszę. Na pewno nie uznałbym tego za rewolucję w światku kolarstwa górskiego, ale pewnego rodzaju ciekawą ewolucję. Uważam więc, że producenci mid fatów znajdują i jeszcze znajdą nabywców. Rowery typu plus to także szansa dla mniejszych producentów bicykli, otwartych na ciekawe trendy.
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę?
Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (29)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »