Rowerowe postanowienia na 2021

Nowy rok to zwykle czas, który rozpatrujemy symbolicznie. Wierzymy, że wraz z nowymi 12 kartami kalendarza przychodzą do nas nowe możliwości.
Nowy rok to zwykle czas, który rozpatrujemy symbolicznie. Wierzymy, że wraz z nowymi 12 kartami kalendarza przychodzą do nas nowe możliwości. fot. veloliza/123rf.com

Nowy rok to dla wielu z nas nowy rozdział, z którym wiążemy różnego rodzaju nadzieje i oczekiwania. Postanowienia noworoczne mogą dotyczyć życia prywatnego, zawodowego, a także każdego z naszych hobby. Przedstawiamy 10 propozycji, które - jeśli jeszcze nie są naszym rowerowym dekalogiem - mogą stać się inspiracją na 2021.

Czy w roku 2021 zamierzasz więcej jeździć rowerem?

tak, zdecydowanie 57%
chciał(a)bym jeździć co najmniej tyle, ile w 2020 30%
niekoniecznie, zobaczymy, jak to wyjdzie 4%
będę raczej jeździć mniej 0%
nie wiem, trudno przewidzieć 4%
w ogóle nie jeżdżę rowerem 5%
zakończona Łącznie głosów: 655


1. Będę regularnie czyścić i serwisować rower



Kto nigdy nie zostawił roweru ubłoconego po same klamkomanetki, niech pierwszy rzuci kamieniem. Niestety, to wielka bolączka wielu, jeśli nie większości z nas. Jeśli zdarza nam się to od czasu do czasu, to pół biedy; gorzej, jeśli zabieramy się za czyszczenie roweru od święta. Zaniedbanie w kwestii konserwacji roweru wpływa fatalnie na żywotność naszego jednośladu. Pamiętajmy o regularnym czyszczeniu napędu, który wyjątkowo nie lubi brudu - ale także o tym, aby co najmniej raz w roku oddać rower do gruntownego przeglądu.

Z rowerem do serwisu - jak często i po co?



Nie każdy z nas potrafi samodzielnie zabrać się do skomplikowanych prac związanych z konserwacją roweru, ale każdy jest w stanie porządnie go wyczyścić i nasmarować - jako instruktaż może posłużyć choćby nasz zbiór porad. Na pewno pomoże nam również podstawowa wiedza o najważniejszych komponentach jednośladu i dbaniu o nie, takich jak chociażby koła czy łańcuch.

Nie rób tego, jeśli nie chcesz zniszczyć swojego roweru



2. Będę więcej jeździć!



W dobie, w której tak popularne są wszelkiego rodzaju grywalizacje i media społecznościowe, łatwo znaleźć motywację do "nabijania" coraz większej liczby kilometrów. Gdy zaczniemy jeździć regularnie, szybko zobaczymy, że lekki deszcz czy przymrozek nie są przeszkodą do tego, by wybierać jednoślad. Co więcej, może się okazać, że to wciąż szybszy i przyjemniejszy sposób na dotarcie do wyznaczonego miejsca niż jazda samochodem czy komunikacją miejską.

Dojedź bezpiecznie rowerem do pracy



3. Nie będę się złościć na innych



Na drogach rowerowych bywa różnie. Czasem tylko się irytujemy, a czasem nasza cierpliwość zbliża się do cienkiej czerwonej linii, gdy po raz kolejny ktoś nagle wjeżdża lub wybiega nam pod koła, gwałtownie skręca albo nie daje się bezpiecznie wyprzedzić. Zanim jednak postanowimy zachować się w sposób, którego możemy później żałować, lub wypowiedzieć słowa, których wypowiadać nie przystoi, zastanówmy się, czy nie da się załatwić sprawy polubownie. W końcu jeździmy dla przyjemności, nieprawdaż? Pamiętajmy też, że wiele nieprawidłowych zachowań ze strony innych rowerzystów wynika nie z ich złośliwości, ale z niewiedzy. Zamiast burczeć i pokazywać nieparlamentarne gesty, zawsze możemy upomnieć kogoś w spokojny i kulturalny sposób. Tak naprawdę się da!

Zasady bezpiecznej jazdy po drodze rowerowej



Dobre nawyki rowerowe sprawią, że zarówno nam, jak i innym wokół nas będzie się jeździło lepiej.
Dobre nawyki rowerowe sprawią, że zarówno nam, jak i innym wokół nas będzie się jeździło lepiej. fot. blasbike/123rf.com

4. Zawsze będę jeździć oświetlonym rowerem



Choć na bezpieczeństwo rowerzysty składa się więcej elementów niż tylko oświetlenie, to właśnie ono w największym stopniu decyduje, czy kierowcy aut zauważą nas z odpowiedniej odległości. Lampki nie kosztują wiele, a w skrajnym wypadku mogą nawet uratować nam życie. Czy trzeba dodawać cokolwiek więcej?

Jak dobrać oświetlenie do roweru?



5. Kask założę, nawet jadąc po bułki



Założenie kasku to najwyżej 10 sekund, nie wymawiajmy się więc brakiem czasu albo zapominaniem o ochronie głowy. Konsekwencje tej niefrasobliwości mogą być tragiczne. Nie bójmy się też, że w kasku wyglądamy "głupio". Po pierwsze - dobrze dobrany kask absolutnie nie spowoduje estetycznej ujmy; po drugie - nie jesteśmy przecież na pokazie mody. Poza tym, powiedzmy sobie szczerze, mijający nas ludzie oglądają nas najwyżej przez parę sekund. Naprawdę nie mają wtedy czasu na to, aby ocenić, czy wyglądamy supermodnie, czy może niekoniecznie.

Na rower w kasku czy bez? Zdania są podzielone



6. Zawsze porządnie przypnę rower, gdy muszę spuścić go z oka



Okazja czyni złodzieja - i choć nieprzypięcie roweru nie upoważnia nikogo do zabrania go sobie, to niestety w tym popularnym przysłowiu jest wiele prawdy. Czasem, gdy zostawiamy rower w pozornie bezpiecznym miejscu albo musimy odejść od niego tylko na chwilę, zaniedbujemy przypinanie go, "bo przecież nic się nie stanie". Niestety, nie zawsze mamy rację - czasem te kilkadziesiąt sekund wystarczy, by rower zniknął z naszych oczu na dobre. O tym, jak prawidłowo przypiąć rower, pisaliśmy tutaj. Wyróbmy w sobie ten nawyk, a więcej nie zapomnimy o tym, żeby zabezpieczyć swój jednoślad przed odejściem od niego na choćby parę kroków.

Ukradli mi rower i co dalej? Zabezpieczenia rowerów



7. Wyruszę na eksploracje nowych ścieżek



Szlaków rowerowych w Trójmieście i okolicach jest mnóstwo. Niezależnie od tego, jakiego rodzaju mamy rower i na jakim poziomie są nasze kolarskie umiejętności, znajdziemy tu drogi i bezdroża odpowiednie dla siebie. Warto czasem zboczyć ze swojej codziennej trasy i dać się porwać rowerowej przygodzie. Jest duża szansa, że odkryjemy wspaniałe miejsca, o których wcześniej nie mieliśmy nawet pojęcia.

8. Nauczę się sprawnie wymieniać dętkę i zawsze będę mieć ze sobą narzędzia serwisowe



Ile razy wyjeżdżaliśmy na rower bez zapasowej dętki, bo "tym razem nam się uda"? W niektórych pechowych przypadkach wystarczy jeden kamień, krawężnik albo dziura w asfalcie, żeby nasza wycieczka zakończyła się w tym miejscu. Oprócz "zapasu" warto mieć... podstawowe umiejętności w zakresie drobnych napraw rowerowych, w tym zmiany dętki. Szkoda by było spacerować kilka lub kilkanaście kilometrów do domu z rowerem pod pachą!

9. Wystartuję w wyścigu rowerowym



Wszyscy mamy nadzieję na to, że w 2021 roku zawody rowerowe wrócą na swoje zwyczajne tory. Może nie będziemy musieli już przyjeżdżać na linię startu w maseczkach? Trzymamy kciuki za kalendarz startów i trenujemy po to, by nie być nim zaskoczonymi. Warto już teraz zastanowić się, czy lepiej zadebiutować w wyścigu na rowerze górskim, gravelowym czy może szosowym. Ten ostatni może okazać się najmniej wymagający fizycznie - o ile nie mamy zamiaru ścigać się w pocie czoła - ale wiąże się z koniecznością posiadania choćby podstawowych umiejętności odnalezienia się w grupie z innymi rowerzystami.

Porady na debiut w zawodach rowerowych



10. Spełnię swoje rowerowe marzenie!



Pojadę rowerem pod namiot. Przejadę swoje pierwsze 100, 200, 300 km. Wystartuję w zawodach. Pokonam 1000 km w jeden tydzień lub miesiąc. Niezależnie od tego, o czym marzymy w związku z rowerową pasją, być może 2021 rok to dobry czas, aby wreszcie je spełnić?

Pierwsze 100 km na szosówce. Jak się przygotować?

Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (108) ponad 10 zablokowanych

  • Nie będę pchał się do środków transportu miejskiego (12)

    Skoro wybudowali dla mnie ścieżkę rowerową. Pomogę też wykluczonym komunikacyjnie w miejscach gdzie rozebrano linie kolejowe po do by wybudować drogi dla rowerów

    • 10 16

    • Gdzie wybudowali drogi? (7)

      • 4 0

      • (6)

        W Pszczółkach, Twardej Górze, Brodnicy, Krokowa Nowy Targ...Dalej wymieniać ile linii kolejowych rozebrano by rowerzyści mieli gdzie jeździć?

        • 4 6

        • Odwrotna kolejność... (4)

          Najpierw wyłączali linię z użytkowania, a potem robili w tym miejscu ścieżki...

          • 7 1

          • (3)

            Efekt ten sam

            • 1 5

            • (1)

              I co z tego baranie to wina rowerzystów czy urzedasow?

              • 1 1

              • ani jednych ani drugich

                zasługą promotorów jazdy rowerem jest to, że te linie po zamknięciu dla ruchu kolejowego czemuś sensownemu zaczynają służyć.

                • 0 0

            • to oddaj drogę rowerową po wale starej kolei, tej rozebranej przez Ruskich,
              która była zawsze, którą obiecywano nam zachować, słowo złamano, a teraz tam jeździ pkm i nas nie wpuszcza

              • 2 0

        • Udaj się proszę ty biedny pacanie do psychiatry byle szybko nudzisz ta głupia gadka od ilus miesięcy daj już spokój chory psychicznie mitomanie

          • 2 1

    • a tam gdzie niewybudowali? (3)

      • 5 1

      • (2)

        To nie korzystam podobnie jak na Obwodnicy też nie ma drogi dla rowerów

        • 2 8

        • (1)

          czyli będę korzystała z teleportów bez enerdżajzera
          albo będę nosiła rower, zamiast nim jechać, skoro śmieszka się skończyła z nienacka
          jako i nasze aromatyczne puszkarstwo nosi swe końserwy, gdy nie mogą wjechać, stanąć, zaparkować

          i kupię se w końcu airzound (reklama) i zawsze będe go miała napompowanego, bo jak oni na mnie trąbią, to i ja na nich będę

          będę ci ja jako i oni

          • 6 2

          • a jak komuś nie pasi to wy..ć!

            • 2 4

  • Ja kupuję nowe cążki do wętyli (7)

    będę je ucinała kierowcą którzy źle parkują!

    • 18 18

    • Kierowcom... (4)

      Piszemy kierowcom :)

      • 8 1

      • (3)

        napisała prawidłowo:
        cążki nazwie "Pan Kierowca", taka nazwa własna;
        i tym kierowcą będzie obcinała wentyle samochodom, kołom, oponom, należącym do tych kierowców.

        polska mowa trudu szkoda

        • 2 9

        • (1)

          Kierowcą to liczba pojedyncza, np "jestem kierowcą". "Będę je ucinała kierowcom, który źle parkują!"

          Uczysz, a sam / sama żeś głąb.

          • 6 1

          • o borze zielony, o jerzu kolczasty, co ten pis i ten giertych zdobili z ludźmi?!

            jak się nie zaznaczy wyrażnie, najlepiej rysując emotikonę, że terozki
            będzie ironia, sarkazm, drwina, to przaśny plebs nie zzuje koturnów,
            jeszcze tylko mu brakuje ze dwóch zdrowasiek, janapawła2.0, oraz orła
            w białoczerwonej koronie

            polska mowa głąbów szkoda

            • 0 0

        • Liczba mnoga

          ....którzy żle parkują. Liczba mnoga prostaku (to za głąba).

          • 1 1

    • ,,,do czasu....

      kochanieńka,bo gdy który cię przyłapie na tym procederze to utnie ci twój osobisty dzyndzelek

      • 1 3

    • Ja będę wsadzał kija w szprychy rowerzystĄ jadącym po chodniku.

      • 2 4

  • Będę jeżdził tylko ścieżką rowerową (2)

    nigdy ulicą, ani chodnikiem . Ewentualnie polnymi drogami , gdzie nie będę zawalidroga , ani złośliwym kalesoniarzem z kamerką na głowie.

    • 4 14

    • Ulicą

      A nie chodnikiem , co chciałeś przez to powiedzieć?
      Jakiś chodnik poza ulicą jest chyba rzadkością lub nie istnieje.Polne drogi jak najbardziej ,sam czasem lubię, przesiadka na inny rowerek i jazda bez spalin ,hałasu....
      Pozdrawiam ,

      • 2 0

    • To nigdzie baranie głupi nie dojedziesz

      • 3 1

  • Turystyka rowerowa czerwiec- Francja z północy na południe (1)

    • 10 3

    • w czerwcu w maseczce słabo sie jezdzi

      • 1 1

  • Życzę, żeby redaktor Gołębiewski wrócił do redakcji rowerowej

    bo bezkompromisowo poruszał tematykę infrastruktury rowerowej

    • 2 3

  • (7)

    Rower to przyjemne z pożytecznym. Jeżdżę codziennie (oprócz dużych ulew czy śniegu) do pracy na trasie Gdańsk-Gdynia i srednia to 23 km/h czyli niewiele wolniej niż autem w korkach. Zdrowo i za darmo :)

    • 43 7

    • Ja też. Moje 5-letnie auto ma na liczniku ok. 6 tys. km. dlaczego? Mało padało ostatnimi laty.
      Trasa dom-praca to jakieś 6 km. Ważne, żeby rano nie padało, po południu to nie ma znaczenia.
      Z większością rad P. Autorki się nie zgadzam. Dla mnie rower jest jak poranna kawa, normalny, piję ją bez kasku i nie myję wszystkiego natychmiast...

      • 3 0

    • Nie za darmo (5)

      Części do roweru masz za darmo? Opony , tarcze , klocki , napęd , to wszystko kosztuje , sam jestem rowerzystą i popieram tą formę aktywności , ale nie jest to za darmo

      • 12 4

      • (4)

        Ale ciągle koszty symboliczne w porównaniu do samochodu.
        Zakładam "zwykły" rower za kilka tysięcy.
        Poza tym większość da radę naprawić samemu wtedy tylko koszt części i czas.

        • 12 3

        • Części (3)

          Ty kolego dawno części nie kupowałeś , przykładowo opona 29 cali szt. około 150pln , zestaw klocków podobnie , zestaw tarcze + klocki do mojego auta koszt 250pln.

          • 1 4

          • (1)

            Kolego. Paliwo to w moim przypadku 600-700 zl miesiecznie. Do tego koszty serwisu i ubezpieczenia to jakies 4-5 tys rocznie i koszt utraty wartosci kilka tys i mamy rocznie 2 rowery wysokiej klasy.
            Nie ta skala mimo wszystko :)

            • 12 0

            • True. Jak zacząłem jeździć rowerkiem do pracy to sprzedałem 2-gie auto. Wystarczy dobry strój i trochę chęci :)

              • 3 0

          • części do twojego może tak ale

            do twojego może tak ale można kopić tańsze na dojazdy do pracy nie każdy musi mieć top

            • 1 0

  • nie będę wydawał tyle kasy na części

    ubrania i gadżety rowerowe.

    • 4 1

  • (19)

    Rower vs. auto lub komunikacja i codzienny dojazd z Gdanska Nowego bronxu do Sopotu. Najtaniej wyszla...komunikacja:) Drugi, zarazem najszybszy dojazd gwarantuje rower. Niestety, ale zakup roweru oraz półroczne użytkowanie to większe koszta niż jazda na bilecie miesięcznym przy analogicznej rozpiętości czasowej. Podliczylem sobie to wszystko po ostatnim wybuleniu 400zl za serwis roweru :) Nawet jeśli rower jako zakup wreszcie "zwróci się" względem biletu miesięcznego podczas rocznego dojazdu do pracy, to ta cała roznica w cenie przemawiająca na korzyść roweru pójdzie na jego naprawy;) Wychodzi więc na to samo:)

    • 6 21

    • Ja pier....! Co za dziadostwo rowerowe! (8)

      Te wywody, obliczenia... Co taniej... Takie problemy są mi obce. Ja dobrze zarabiam, jeżdżę samochodem, wlewam do baku ile trzeba, ubezpieczam, serwisuję i nie wyję, że kosztuje mnie to tyle a tyle. Nie wszystko kręci się wokół pieniędzy. Czasem komfort i czas podróży jest więcej warta niż oszczędności na bilecie.

      • 7 13

      • (3)

        Wow
        Jesteś kimś z tą swoją niemiecką używką z komisu w Starogardzie Gdańskim serwisowaną w firmie auto szwagier.

        • 8 6

        • Oczywiście. Zawsze kupuję dwu- trzy letnie używki za pół ceny nowego. (2)

          Jeżdżą przez kolejne trzy- cztery lata bezawaryjnie. Później odkupują je w kredycie tacy rowerzyści jak ty. Na pierwszy samochód.

          • 5 7

          • (1)

            Ok
            Za normalna... Np. Nie po dachowaniu, uzywke 2-3 letnia za pół ceny nowego odpale konkretną prowizję.
            Dla ciebie to żadna robota, a zarobisz.
            Daj namiary
            Poważnie.
            Nie jestem wybredny co do marki...

            • 4 3

            • Szukaj, pytaj znajomych...

              Ja cały czas szukam okazji, a takie się zdarzają. Gniotów nie kupuję. Uwierz, że są ludzie bogaci, którym nie zależy na uzyskaniu jak najlepszej ceny. Nie jest to dla nich priorytetem. Wolą więcej opuścić i sprzedać komuś bezpośrednio bez dodawania ogłoszeń, odbierania telefonów, umawiania się z niepoważnymi ludźmi, wizyt handlarzy, wybrzydzania, jeżdżenia do serwisów i całego cyrku z tym związanego.

              • 1 1

      • ale bebech ci rośnie (3)

        • 8 6

        • Nie obawiaj się. Gram w tenisa, chodzę na basen... (2)

          • 4 8

          • Zdradź gdzie ten otwarty basen (1)

            • 7 2

            • Teraz wiadomo, że nie. Nie trzeba chyba tłumaczyć.

              • 4 2

    • (1)

      Po prostu kupiłeś delikatny rower typu fitness, zamiast topornego, niezniszczalnego holendra z przerzutkami planetarnymi.To czarna klasa średnia z Bronxu przeniosła się do NP?

      • 4 0

      • Ja mam toporny niezniszczalny Unibike z hamulcami szczękowymi - tani w serwisie i nie zawodny :)

        ... a używam od 6 lat :)

        • 2 0

    • Jak zawsze piszesz bzdury wymienic czesci musisz wszedzie .Jesli samemu masz 2 lewe ręce to normalne ze musisz płacic nawet za (2)

      wymianę dętki. Jesli często musisz wymieniać części znaczy ze nie potrafisz nawet korzystać z roweru.
      Rower zawsze będzie tanszy od biletu miesięcznego.

      • 7 5

      • nie mam dwóch lewych rąk (1)

        ale równiez nie mam czasu...

        A ogólnie, te wyliczenia pokazują żenujący poziom zamożności przy absurdalnie wysokim poziomie kosztów utrzymania... Te wyliczenia wygladałyby zupełnie inaczej, gdyby obszar koła o średnicy 45km był dostępny za 100pln - tak jak w Warszawie...

        • 1 4

        • Odkryłeś Amerkę, że Polska to nie jest Szwajcaria?
          Ale ciągle utzrymanie miejskiego sprzętu rowerowego to kwota symboliczna.

          • 5 1

    • Nie troluj.
      Co ty możesz utrzymywać przez pól roku jazdy w mieście. To nie jest zaawansowany full mtb regularnie katowany.
      Zakładając, że rower był kupiony nowy/użwany w przywoitym stanie to jedynie: łańcuch, dętki, smar, klocki hamulcowe.
      I to i tak na wyrost bo większość ludzi ma w d.... wymianę łańcucha czy tam jego smarowanie.

      • 9 1

    • rower zawsze był

      jeżdzidłem dla biedaków miotających sie między komunikacją miejską , a dymaniem per pedes.
      Jak by nie bylo, to ostatnie jest najtańsze , więc polecam

      • 3 12

    • ja serwisuję co dwa lata za 150 zł

      w zupełności wystarcza

      • 6 1

    • Podobno jeden nieudacznik z ulicy "Pastalasjego"przeżył "koniugację astrologiczną"

      Słyszałeś może o tym?

      • 1 5

    • Owszem próg wejścia w rower może być porównywalny z kupnem złomosoamochodu za kilka tysięcy.
      Jednak jak się nie będzie za bardzo wybrzydzać i trafi się przyzwoitą używkę, to zwrot za komunikację miejską może nastąpić w rok.

      Miesięczny Gdańsk - Sopot to 100zł, 1200 w rok. Jeżeli używkę uda się kupić za połowę tej kwoty, to jest jeszcze zapas na zapięcie, dodatki, ciuchy, ewentualną wymianę części.
      Dalsza eksploatacja nie powinna wychodzić dużo, chyba że się rower sypie lub ma się zachcianki. Zwykle rocznie na utrzymanie mieszczucha schodzi mi około 300zł ale są lata gdzie prawie nic nie pójdzie, a są takie gdzie skumuluje się wymiana napędu i opon.

      Warto też wziąć pod uwagę ten czas przejazdu. Komunikacją dojazd do pracy zajmuje mi około godziny. Rowerem połowę tego. Dodatkowo nie muszę stać na przystankach i gnieść się w tłumie.
      Łatwiej załatwić dodatkowe sprawy jak zakupy.
      Jest zapewniona dzienna dawka ruchu.

      • 11 2

  • (3)

    Już nie będę pic alkoholu jak jeżdżę rowerem przysięgam

    • 7 7

    • Gdybys miał rozum wiedział byc ze jazda popiwie rowerem jest dozwolona na cąłym swiecie poza Polską (1)

      • 1 4

      • Nie dosyć że d**il

        to na dokładkę pijany ? Tego już za duzo.

        • 2 2

    • to se nie da

      • 2 3

  • Będę jeździć blisko prawej krawędzi jezdni (4)

    Nie będę jeździć z kolegą ramię w ramię obok siebie jezdnią, nie będę jechał raz ulica a raz chodnikiem na skrzyżowaniu byle tylko dopasować się do świateł zielonych, będę pamiętał że samochód nie zawsze mnie widzi gdy robię jakieś dziwne i nerwowe manewry . W zimowe miesiące zawsze mam włączony komplet świateł.

    • 7 7

    • (1)

      zgodzę się z większością "zarzutów", ale zastanawia mnie czemu kierowców tak boli to że rowerzysta widząc czerwone światło zjedzie na chodnik? to chyba lepiej? Żal **** ściska że będzie chwilę szybciej na miejscu?

      • 5 4

      • Tu bardziej chodzi o to

        Że taki gagatek jedzie sobie równolegle chodnikiem i nagle ni z tego ni owego zeskakuje z chodnika na ulicę nie oglądając się za siebie cisnie dalej 15 km/h jak gdyby nigdy nic , jakby Boga za piętę chwycił szczęśliwy . Taki przypadek niebezpieczny mi się nasuwa.

        • 5 3

    • piracie drogowy zacznij od siebie (1)

      • 3 4

      • Dlaczego nazywasz mnie piratem drogowym ?

        Skąd wiesz jak jeżdżę ? To są ciężkie grzechy cyklistów. Przytoczyłem tylko kodeks rowerowy . Kiedyś chociaż trzeba było mieć kartę rowerową.

        • 4 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

CYKLO Pelplin - wyścig szosowy
CYKLO Pelplin - wyścig szosowy
zawody / wyścigi
sie 1
niedziela, g. 10:00
Pelplin
Poznaj swój kraj-Activo-rowerowa-Kaszuby
Poznaj swój kraj-Activo-rowerowa-Kaszuby
zajęcia rekreacyjne, rajd / wędrówka
sie 7
sobota, g. 07.45
Rumia, ATS Express
Sprint Triathlon Gdynia
Sprint Triathlon Gdynia
zawody / wyścigi
sie 7
sobota, g. 8:00
Gdynia, Plaża Gdynia Śródmieście

Znajdź trasę rowerową

Forum