rowery

stat

Rowerowe opony bezdętkowe, czyli sposób na "kapcia"

Przekrój opony bezdętkowej osadzonej na obręczy koła
Przekrój opony bezdętkowej osadzonej na obręczy koła mat. wtb.com

Ciekawe, jak zareagowałby John Boyd Dunlop, gdyby mógł przeczytać, że w XXI wieku nadal używana jest dętkowa opona rowerowa, którą wynalazł w 1888 roku. Tak! Od prawie 130 lat używamy tego sposobu wypełniania powietrzem opony i tym samym od tak dawna łapiemy kapcie i łatamy przebite dętki. Zalążki zmian nastąpiły w 1999 roku, kiedy specjaliści z firmy Mavic wraz z największymi branży oponiarskiej Michelinem oraz Hutchinsonem wypracowali system bezdętkowy. W kolejnych latach inni producenci opon sposób ten modyfikowali i ulepszali. Jakie są zatem alternatywne sposoby wypełniania powietrzem opon, czy są lepsze od tradycyjnej dętki i komu najbardziej mogą się przydać?



Systemy bezdętkowe:

>>>UST:

Francuska firma Mavic nadała swojemu nowatorskiemu pomysłowi nazwę UST (Universal System Tubeless) i rozwiązanie to można przyrównać do tego, które występuje w oponach samochodowych. Projekt UST opiera się głównie na specjalnych obręczach, które mają wyższe ścianki boczne, są mocniejsze i dwuwarstwowe (nie posiadają otworów na nyple, ponieważ mogłoby przez nie uciekać powietrze). Dodatkowo dla pełnej szczelności zawór wkręcono w obręcz. Opony, które pasują do wyżej opisanych obręczy charakteryzują się specyficznym kształtem i specjalnie wzmocnioną stopką, dodatkowo też posiadają grubsze ścianki. Po wprowadzeniu powietrza stopka opony szczelnie przylega do krawędzi obręczy. Ze względu na ograniczoną dostępność tego rozwiązania oraz jego wagę, system UST jest coraz rzadziej używany.

>>>Stan's No Tubes:

W 2001 roku niejaki Stan Koziatek, sfrustrowany wciąż przebitymi dętkami i najwidoczniej nieprzekonany do mavicowskiego UST, wymyślił swój sposób wypełniania opon. Stworzono więc zestawy do konwersji z systemu dętkowego na bezdętkowy. W ich skład wchodzą gumowe taśmy i opaski, którymi okleja się obręcze oraz ciekłe uszczelniacze lateksowe do wypełniania opon. Polega to na tym, że chlupoczący lateks zastyga w miejscu powstania dziury, tworząc "korek". Bezdętkowy patent Stana wymaga jednak dużo pracy i pieniędzy, dodatkowo nie raz doprowadził do eksplozji opony i tryśnięcia ciekłego lateksu, ponieważ w teorii miał być systemem uniwersalnym, czyli stosowanym praktycznie do każdego zestawu obręcz + opona.

>>>Tubeless Ready:

Na podobnej zasadzie działa rozwiązanie tubeless ready, które jest już bardziej marketingowym zagraniem największych producentów rowerowych niż kolejnym genialnym pomysłem na idealną bezdętkową oponę. Na tę chwilę jest to chyba jednak najrozsądniejsze podejście do tematu. Chodzi bowiem o to, że konwersja na system bezdętkowy będzie łatwiejsza do zrealizowania, gdy uzbroimy się w komponenty, które są do niej przygotowane (stąd nazwa: tubeless ready). Za pomocą opasek i taśm uszczelnia się obręcz, opona zaś w odpowiednich proporcjach wypełniona zostaje - na kształt pomysłu Stana - mleczkiem.

>>>Ghetto Tubeless:

Ghetto Tubeless to zdecydowanie najbardziej efektowny i wytrzymały pomysł na jazdę bez dętki. Dodatkowo to typowe DIY, czyli świetna zabawa. Można go zastosować praktycznie w każdym zestawie opona + obręcz. Wystarczy, że zaopatrzymy się w mniejszą o dwa rozmiary dętkę, przetniemy ją wzdłuż i stworzymy z niej opaskę między oponą a obręczą. Następnie ogumienie wypełnimy mleczkiem i gotowe. Ze sposobu ghetto tubeless możesz skorzystać także na komponentach tubeless ready. Rozwiązanie takie jeszcze silniej uszczelnia opony oraz jest najbardziej uniwersalne.

Taką oponę przerobić można na system bezdętkowy, (na boku opony skrót TR)
Taką oponę przerobić można na system bezdętkowy, (na boku opony skrót TR) mat. maxxis.com


>>>Szytki:

Szytka to opona i dętka w jednym - po prostu przyklejana do obręczy, która stosowana jest głównie w rowerach szosowych. Wszystko ze względu na możliwość pompowania szytki do wysokich ciśnień, niewielką wagę rozwiązania oraz jego szybkość.

Zalety i wady systemów bezdętkowych:

Korzyści wynikających ze stosowania opon bezdętkowych jest jak na razie równie dużo, co ich wad. Do głównych zalet tych rozwiązań zalicza się przede wszystkim możliwość wprowadzania niższego ciśnienia niż w ogumieniu dętkowym. Dotyczy to głównie systemów UST, Stans's No Tubes, tubeless ready oraz ghetto tubeless. W związku z brakiem dętki nie grozi rowerzystom tzw. snake bite, czyli przyszczypnięcie poprzez dobicie dętki do obręczy. Dodatkowo wraz z niższym ciśnieniem zwiększa się przyczepność oraz obniżają się opory toczenia. Z drugiej strony - w przypadku szytki możliwość wprowadzenia dużego ciśnienia również dostarcza niesamowitej przyczepności i dużej prędkości.

Do walorów omawianych rozwiązań można zaliczyć również ich masę. Nie są to może szokujące różnice w wadze, jednak dla zawodowców nawet 50 gramów robi różnię. Niestety systemy bezdętkowe nie są - mimo 18 lat istnienia na rynku, wolne od wad. Podstawowym problemem jest cena zestawów, która zaczyna się od ok. 200 zł oraz czasochłonna i pracochłonna wymiana opon. W związku z zastosowaniem niższego ciśnienia istnieje możliwość rozszczelnienia opony, a naprawa tego typu uszkodzenia jest na szlaku właściwie niemożliwa. Dodatkowo, jeżdżąc z mniejszą ilością powietrza podczas uderzenia - np. w kamień, obręcz narażona jest na zniszczenia. Pamiętać należy również - w przypadku wypełniania opony mleczkiem - o konieczności sprawdzania konsystencji lateksu. Co jakiś czas należy po prostu go dolać, bo gdy zaschnie, trudno je usunąć.

Komu to potrzebne?

Z pewnością systemy bezdętkowe sprawdzają się u tych, którzy zawodowo zajmują się jazdą na rowerze. Zawodnicy nie muszą zajmować się uciążliwą wymianą opon, bo te czynności wykonują za nich specjaliści. Coraz częściej jednak sposoby te wykorzystują rowerzyści-amatorzy w różnych odmianach kolarstwa górskiego, takich jak XC czy enduro, a ze względu na brak przemieszczającej i deformującej się dętki, a tym samym niższe opory toczenia, systemy tubeless są również bardzo popularne wśród kolarzy szosowych.

Mleczko zakleja od wewnątrz dziury w oponie
Mleczko zakleja od wewnątrz dziury w oponie mat. notubes.com


Podsumowanie:

Mimo wprowadzanych ulepszeń do systemu opon bezdętkowych nie są to patenty, które mogłyby zrewolucjonizować jazdę na rowerze w ogóle. Omawiane rozwiązania pomagają na pewno półzawodowcom i zawodowcom, a również ci, którzy jeżdżą na wymagających nawierzchniach i spróbowali chlupotania mleczka, chętnie przy nim zostaną. Zwykły rowerzysta musi jednak uzbroić się w cierpliwość. Pojawiają się na szczęście kolejne bezdętkowe wynalazki, jak cały czas dopracowywane niezniszczalne opony ażurowe.

Na razie jednak warto wozić z sobą zapasową dętkę, aby poradzić sobie w przypadku "złapania kapcia".
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (32)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »