Rowerem w deszczu. Czy to dobry pomysł?

Jazda rowerem w deszczu - jak się do niej przygotować?
Jazda rowerem w deszczu - jak się do niej przygotować? Tanja Esser/123rf.com

W razie ulewnego deszczu przejażdżkę lepiej odłożyć na później. Gdy jednak mży i ddży, nie musimy jeszcze szukać innego środka transportu. Jak zabezpieczyć się przed deszczem, żeby na miejsce dojechać w jak największym komforcie?

Czy jeździsz rowerem w deszczu?

Zobacz wyniki (907)

Mało kto lubi jeździć rowerem, gdy na zewnątrz bez ustanku pada deszcz. To nie tylko kwestia komfortu, lecz także bezpieczeństwa i eksploatacji sprzętu. Po jeździe w błocie i deszczu rower nadaje się do umycia, czasem wręcz gruntownego, podobnie zresztą jak my sami.

W kiepskich warunkach pogodowych pogorszona jest także widoczność. Zarówno jesteśmy słabiej widziani, jak i sami mamy mniejszą szansę na zauważenie dziury lub innej przeszkody ukrytej w kałuży. Z tego względu kałuże najlepiej jest bezpiecznie omijać, a te, które musimy przejechać, pokonywać wolno i uważnie. Musimy także być świadomi tego, że kierowcy samochodów dostrzegają nas później. Zawsze miejmy ze sobą światła rowerowe i ubranie w jaskrawych kolorach, a w razie naprawdę złej pogody uciekajmy na chodnik. Według przepisów jest to dozwolone, z zastrzeżeniem, że piesi mają bezwzględne pierwszeństwo przed rowerzystą.

Dojedź bezpiecznie rowerem do pracy


Mżawka to nie przeszkoda



Lekki deszcz nie jest tak dużą przeszkodą w swobodnej jeździe. W tym aspekcie za wzór mogą służyć nam Holendrzy i Belgowie, którym przyszło mieszkać w krajach wyjątkowo obfitych w opady, a jednocześnie najbardziej prorowerowych. U nas w Polsce również warto być przygotowanym na deszcz, zwłaszcza wiosną i jesienią, gdy może złapać nas w każdej chwili w drodze do pracy.

Aby skutecznie ochronić się przed zmoknięciem, warto wyposażyć się w przeciwdeszczowe ubranie. Bardzo wygodnym rozwiązaniem nieograniczającym ruchów jest zakupienie rowerowej kurtki i spodni przeciwdeszczowych. Co ciekawe, kurtki tego typu po złożeniu są nieprawdopodobnie niewielkie i z powodzeniem zmieszczą się w każdym plecaku czy torbie.

Znacznie tańszym akcesorium jest przeciwdeszczowe ponczo, które przydaje się nie tylko na rower. Jego ogromną zaletą, poza ceną, jest całkowita wodoodporność, wadą z kolei - niewystarczająca wygoda użytkowania. Jeśli poruszamy się z niewielką prędkością i wyłącznie po ścieżkach rowerowych, peleryna-ponczo sprawdzi nam się świetnie. Jeśli z kolei jeździmy po ruchliwych ulicach i musimy zachować najwyższą uwagę oraz możliwość komunikowania się z kierowcami, lepiej wybierzmy kurtkę i spodnie.

Chroń dłonie i stopy



Oprócz sprawy oczywistej, czyli rękawiczek, możemy wyposażyć się także w ochraniacze przeciwdeszczowe na buty. Posiadanie takowych sugerujemy każdemu rowerzyście, nie tylko temu, który jeździ w deszczu. Takie ochraniacze, zwane również owiewami, doskonale chronią buty rowerowe przed deszczem, śniegiem, wiatrem i błotem, a tym samym nasze stopy przed dyskomfortem.


Błotniki na rower



Podstawowym elementem wyposażenia na jazdę rowerem w deszczu są błotniki. W zależności od typu roweru i głównego przeznaczenia naszego jednośladu możemy mieć je zamontowane na stałe lub zakładać je za każdym razem, gdy zajdzie taka potrzeba. Błotniki oferowane w sklepach rowerowych wykonane są z różnych materiałów, mają różną wagę i cenę, ale z całą pewnością dobierzemy coś odpowiedniego dla siebie.

Przegląd błotników rowerowych

Masz dla nas temat? Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
A może przeżyłe(a)ś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę? Napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Opinie (69) 2 zablokowane

  • (1)

    Blotniki, piasta planetarna sr*m/nexus, ochraniacze i tyle

    • 1 3

    • piasty Sachs i SturmerArcher dreigang dziełają bezawaryjnie od 70ciu lat!

      • 0 0

  • Uzupełnienie artykułu

    Rowerzystów w tym przypadku sensownie jest podzielić na rekreacyjnych i użytkowych.
    Rekreacyjni w deszcz zasadniczo nie jeżdżą, a jak ich gdzieś złapie to chowają się i przeczekują.
    Użytkowi czyli najczęściej dojeżdżający do pracy jeśli są profesjonalni jadą w każdą pogodę ale się zabezpieczają
    Najwygodniejsza jest peleryna przeciwdeszczowa ale inna niż ta na zdjęciu. Na kaptur peleryny zakłada się kask i wtedy nie ogranicza on widoczności. Peleryna po złożeniu zajmuje naprawdę mało miejsca i jest lekka. Przy ulewach obrywają też spodnie dlatego warto mieć do kompletu z peleryną spodnie przeciwdeszczowe.

    • 0 0

  • Jeżdżę cały rok

    Rowerem jeżdżę cały rok. Nie stać mnie na auto, dodatkowo rowerem jestem wstanie dojechac wszędzie i dużo szybciej.Unikam jeżdżenia ulicami z względu na kilak niebezpiecznych sytuacji głównie były to wymuszenia kierowców lub wyprzedzanie i zahaczenie kierownice. Nie chcę uogólniać ponieważ zarówno i piesi, rowerzyści i kierowcy łamią przepisy. Jednak ze względu na swoje bezpieczeństwo wypieram wyłącznie ścieżki rowerowe i chodniki( pamiętając o uprzywilejowaniu pieszych). Poruszając się rowerem przez cały rok osobiście jako niezbędniki uważam oczywiście oświetlenie, odblaski oraz lampki wyznaczające szerokość roweru.

    Jedyne co można zasugerować to może lepsza organizacja ścieżek rowerowych, jest wiele poprzerywanych lub ślepych tras.

    • 1 0

  • Samobójcy. (20)

    Nie tylko w deszczu ale w nocy, podczas śnieżycy, słabo oświetleni i ubrani w ciemne stroje potrafią zaskoczyć kierowców. Nikt o zdrowych zmysłach tak się nie zachowuje. Poza tym nagminnie łamią przepisy ruchu drogowego.

    • 56 81

    • Nie każdego stać na auto, przeciętne faktyczne wynagrodzenie miesięczne to ok 1700zł.
      Przepisy są nagminnie łamana przez kierowców i pieszych. Uogólnianie sytuacji i zajść i obarczanie za rożne sytuacje drogowe wyłącznie rowerzystów jest delikatnie mówiąc przejawem głupoty.

      • 0 0

    • A w ogóle to pijaki i złodzieje!
      Bo każdy pijak to złodziej!

      Jako kierowca auta codziennie mam do czynienia z nagminnym łamaniem przepisów przez kierowców.

      • 1 0

    • (4)

      Gdyby każdy sam płacił za swoje leczenie to inaczej podchodzili by do utrzymania zdrowia a tak mają to we .upie nic nie szanują i nikogo ot taka subkultura.

      • 6 4

      • gdyby kierowcy musieli płacić za leczenie ofiar wypadków które spowodowali.... (2)

        jestem za tym by coś takiego wprowadzić. Z dnia na dzień nauczyliby się przepisowo jeździć.

        • 18 5

        • A ty bez siodełka

          • 0 0

        • Jestem ubezpieczony

          i tobie też sugeruję, jeśli nadal chcesz popełnić samobójstwo, to przynajmniej rodzina coś dostanie. Bo już organy będą do niczego. A szkoda,

          • 1 4

      • Potwierdzam
        Tacy są kierowcy

        • 12 4

    • kierowców to wszystko zaskakuje i niczego sie nigdy nie spodziewają (3)

      znak jest jak wół, a ten zaskoczony. prawo jazdy powinno byc na rok. Co roku powinny byc egzaminy. Jedyna szansa na to by wbic przepisy kierowcom do głowy

      • 35 6

      • Dokładnie (1)

        To samo tyczy się rowerzystów korzystających z ulic. Jazda bez oświetlenia, bez odblasków. Dodatkowo każdy uczestnik ruchu drogowego powinien posiadać o. c. i wbijcie to sobie do głowy.

        • 15 8

        • każdy uczestnik ruchu drogowego powinien posiadać o. c.

          Nudne to jak flaki z olejem. Zmień płytę

          • 5 2

      • I konkretne badania psychologiczne

        • 25 4

    • Wy kierowczyki jesteście wiecznie czegoś zaskoczeni, czy przestraszeni (1)

      Może więcej uwagi, mniej jeżdżenia na pamięć, prędkość dostosowana do warunków pogodowych i znaków drogowych?

      • 7 3

      • Może trochę zwolnij przed przejściem czy ulicą?

        A nie - gnacie na złamanie karku, bo możecie. I to wszyscy inni muszą uważać.

        • 2 3

    • Jak widzę weekendowych rowerzystów to mnie krew zalewa kompletna amatorszczyzna

      • 3 6

    • Takie stereotypy są bez sensu..

      Ja jestem zawsze oświetlony, nigdy nie łamię przepisów i na rowerze jeżdżę cały rok. Aż mnie skręca od takich bezsensownych komentarzy... To tak jak ludzie narzekają na kierowców - to też niejednorodna grupa. A w każdej grupie są i Ci normalni (zwykle większość) i Ci, co nie szanują innych (zwykle mniejszość).

      Zastanów się więc nad tym jak postrzegasz świat i nie pisz głupot - bo one świadczą tylko o Tobie. Nie wszyscy rowerzyści to zło wcielone... a dzięki temu, że dużo osób jeździ na rowerach jest szansa na mniejszy ruch na ulicach ...

      Więc może uśmiechnij się następnym razem do rowerzysty, co zasuwa w deszczu zamiast na niego psioczyć...

      • 10 2

    • Ja

      Zaskoczony jestem że ty nawet autem jeździsz kolego /koleżanko
      Chyba że relacja z autobusu.

      • 3 0

    • zawsze lubie jak głupek musi sie pochwalic głupotą w temacie o którym niema pojecia

      i jeszcze się podpisuje kim nie jest

      • 9 4

    • Nikt nie łamie przepisów bardziej niż kierowcy

      Jazda na czerwonym, nadmierna prędkość, przeskakiwanie z pasa na pas, jazda na zderzaku, parkowanie gdzie popadnie, ....można długo wymieniać. Obserwuję to codziennie.

      • 37 7

    • nie zuzywaj tlenu

      • 8 5

    • Pewnie częściowo tak, ale nadal w porównaniu z tzw. Kierowcami są amatorami jeśli chodzi o morderstwa na drogach.

      • 37 6

  • Nie ma złej pogody, tylko zły ubiór (1)

    Tysiące kilometrów doświadczenia podpowiadają że dobry ubiór jest najważniejszy.Kurtka, spodnie, rękawiczki...
    Ale co z tego, skoro zawsze ze napada za kołnierz, tylne koło obyzga nam plecy i niżej, a buty zawsze przemokną. Co innego ciepły wiosenny czy letni deszcz, a ci innego zimny jesienny.
    Najważniejsze są zawsze widoczność i przyczepność, więc na rower zawsze w okularach i na dobrych oponach.

    • 4 0

    • Są pokrowce przeciwdeszczowe na kask, jak się dobrze wybierze to są takie z "pelerynką" osłaniającą kark.
      Pełne błotniki i na plecy praktycznie nic nie leci.
      Na buty ochraniacze przeciwdeszczowe.

      • 0 0

  • Czekam

    Na artykuł gdzie będzie napisane, że jazda w mocnym, porywistym wietrze jest ok.

    • 2 1

  • Dlaczego autorka pisze o korzystaniu z roweru jako o "przejażdżce"? (1)

    sugerując, że rower to głównie narzędzie sportu lub rekreacji. Olbrzymia większość moich doświadczeń związanych z korzystaniem z roweru to przejazd z domu do konkretnego miejsca spotkania lub najczęściej po prostu do pracy i z powrotem. Niekiedy zdarzają się deszczowe okresy lub dni, dlatego zawsze w sakwie trwale przymocowanej do bagażnika wożę poncho, które zakładam jak zaczyna padać. To wszystko w temacie.

    • 6 1

    • A jak siodełko bez

      • 0 1

  • Jakim bezmózgiem trzeba być , aby roztrząsać jakość peleryny (1)

    w sytuacji kiedy rowerzyści robią wszystko aby nie przeżyć na drogach . Brak świateł, odblasków, znajomości przepisów, bandycka jazda (nie tylko wśród pieszych) , brak ubezpieczenia i jeszcze na dokładkę szwendanie się pomiędzy TIR-ami w deszczu.

    • 2 14

    • bandycka jazda

      Łał, coś nowego. Ale co to w ogóle znaczy?

      • 1 1

  • Nie ma złej pogody . Są tylko słabe charaktery

    • 3 1

  • (2)

    Szkoda że w Gdańsku ulice czyści się raz w roku i są takie brudne, do tego dziury, zpadnięcia, a nawet wyrwy w jezdni. Błoto.... tak to mżawka nie przeszkadza, tam gdzie jest normalna infrastruktura - w Kopenhadze, w Holandii...

    • 3 2

    • Haha (1)

      zapraszamy do Gdyni żebyś mógł docenić to na co teraz narzekasz.

      • 2 1

      • Czy ja wiem, kiedyś mieszkałem w Gdyni i było lepiej (Karwiny, Dąbrowa). Mieszkałem też w Niemczech i to był poziom zupełnie nieporównywalny.

        • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Znajdź trasę rowerową

Forum