rowery

stat

Przedział rowerowy-widmo w SKM

interwencja trojmiasto.pl
fot. czytelnika

Temat przewozu rowerów w pociągach SKM i PKM wraca jak bumerang. Dziwną sytuację napotkała nasza czytelniczka wybierając się w podróż z rowerem nowym składem SKM. Jak się okazało w przedziale oznaczonym jako rowerowy nie dostrzegła miejsca na... rowery. Spółka SKM tłumaczy, że miejsca są, ale ukryte pod siedzeniami. Spółka nie widzi również możliwości zwiększenia ilości miejsc do przewozu rowerów, chce za to zmienić oznakowanie przedziału.



Lista problemów związanych z przewozem pasażerów rowerowych w pociągach SKM na linii aglomeracyjnej i w szczególności na linii PKM jest długa. W lutym br. odbyło się spotkanie z interesariuszami, które rozpoczęło proces zmian w tej kwestii. Diagnoza: brakuje taboru, a istniejący jest źle przystosowany do przewozu rowerów. Brakuje miejsc do przewozu, a przewidziany sposób przewozu (haki do wieszania, uchwyty na koła) utrudnia transport nawet zdrowym i młodym osobom, nie wspominając o tych słabszych fizycznie lub starszych. Problemy nie zniknęły, jak informują nas pasażerowie:

Rowerowy przedział-widmo w SKM. Relacja czytelnika



W upalne, poniedziałkowe popołudnie 30 lipca, staliśmy wraz z kilkoma innymi rowerzystami na peronie w Gdyni Chyloni, czekając na kolejkę SKM do Wejherowa. Ok 18.18, nieco opóźniony, przyjechał najnowszy nabytek SKM - piękny, nowoczesny, żółto-niebieski pociąg z napisem Wejherowo dumnie wyświetlonym na przodzie.

Przedział dla cyklistów łatwo było zlokalizować, gdyż został on wyraźnie oznaczony wielkim symbolem roweru, namalowanym na szybach na końcu każdego składu. Z peronu, przez przyciemnione okna nowoczesnej kolejki niewiele było widać, ale wydawało mi się, że przedział rowerowy w pierwszym składzie jest już pełen. Szybko podbiegłam z moim jednośladem do kolejnego w następnym składzie i wraz z innymi rowerzystami weszliśmy do środka przez drzwi, również wyraźnie oznaczone symbolem dwukołowca.

Jakże wielkie było nasze zdziwienie, gdy w przedziale, ewidentnie oznaczonym jako przeznaczony do przewozu rowerów, siedzieli ludzie. Rozgoszczeni wygodnie w wysokich fotelach, korzystali ze smartfonów, czytali, patrzyli przez okno. Żaden z nich nie miał jednośladu. W niewielkim pomieszczeniu "przeznaczonym" dla rowerzystów nie było ani jednego stojaka, ani haka do zamocowania pojazdów. Nic, co mogłoby sugerować o przeznaczeniu tego przedziału wyraźnie oznaczonego wielkim symbolem roweru widocznym z obu stron szyby.

Siedzący tam pasażerowie nie czuli się zobowiązani ustąpić nam miejsca, bo rzeczywiście, zamontowane na stałe fotele "lotnicze" przypominały zwykły przedział dla pasażerów, nie dla rowerów.

Zabawa dla spostrzegawczych: Wskaż dziesięć szczegółów, które wskazują na to, że to przedział do przewozu rowerów.
Zabawa dla spostrzegawczych: Wskaż dziesięć szczegółów, które wskazują na to, że to przedział do przewozu rowerów. fot. czytelnika
Wraz z innymi cyklistami staliśmy skonsternowani w korytarzu, blokując rowerami przejście oraz utrudniając wejście i wyjście z pociągu. Jeden z kolarzy poszedł sprawdzić, czy może są stojaki dla rowerów w innym miejscu pociągu, ale ich nie znalazł. W pobliżu nie było też konduktora, który pomógłby nam rozwiązać dylemat związany z postawieniem rowerów.

Staliśmy wiec dalej w przejściu, trzymając chyboczące się dwukołowce i ustępując miejsca pasażerom, którzy przeciskali się miedzy nimi do wyjścia. Na szczęście nikt nie miał do nas pretensji. Ludzie chyba nawet nam współczuli, widząc, w jak absurdalnej sytuacji się zaleźliśmy - opisuje pani Aleksandra.

Odpowiedź przewoźnika



Naszych czytelników wiózł nowoczesny elektryczny zespół trakcyjny typu Impuls, który rozpoczął być eksploatowany na linii SKM około dwóch lat temu.

- W pociągach Impuls jest sześć miejsc rowerowych. Cztery są na jednym końcu składu. To uchwyty na koła przymocowane do podłogi. Zdjęcia czytelnika zostały zrobione na przeciwległym końcu i tam są miejsca na dwa rowery. W miejscu, gdzie na załączonych zdjęciach widoczne są siedzące panie, znajdują się uchylne krzesełka. Tam też jest pas, którym mocuje się rowery, maksymalnie dwie sztuki - wyjaśnia Tomasz Złotoś, rzecznik prasowy spółki PKP Szybka Kolej Miejska w Trójmieście Sp. z o.o.
Zgodnie z Regulaminem Przewozu Osób SKM prawo do zajmowania miejsc wyznaczonych dla osób podróżujących z rowerami mają osoby, dla użytku których miejsca te są wyznaczone. Inni podróżni mogą zajmować te miejsca do czasu zgłoszenia się osób uprawnionych do ich zajęcia i obowiązani są zwolnić zajmowane miejsca na żądanie osób uprawnionych.

Przykład poprawnego zabezpieczenia roweru pasami w transporcie pociągami SKM.
Przykład poprawnego zabezpieczenia roweru pasami w transporcie pociągami SKM. fot. PKP SKM w Trójmieście
- Podróżni bez rowerów powinni ustąpić te miejsca rowerzystom. W razie odmowy, pasażerowie powinni to zgłosić kierownikowi pociągu. Przyznaję, że sposób umieszczenia piktogramu przy tych miejscach rowerowych może wprowadzać w błąd. On jest na szybie naprzeciwko wejścia do pociągu, a miejsca rowerowe znajdujące się przy uchylnych siedzeniach, są po przeciwnej stronie. Oznakowanie umieścił producent pociągu. Złożę wniosek o przeniesienie tego piktogramu na właściwe miejsce - dodaje Tomasz Złotoś
Brak perspektyw na poprawę sytuacji

Mylące oznakowanie jest tylko doraźną uciążliwością w użyciu tych składów przez "zroweryzowanych" podróżnych. Prawdziwym problemem jest brak potrzebnych miejsc do przewozu rowerów. Spółka obiecuje poprawić oznakowanie, nie ma jednak zamiaru zapewnić koniecznej ilości miejsc do przewozu rowerów.

- Dotychczas nie było skarg na oznakowanie miejsc, tam gdzie są uchwyty lub wieszaki. Dziękujemy redakcji portalu Trojmiasto.pl za ten sygnał. Przyznajemy - miejsca z pasami mogą być dla pasażerów mało widoczne, dlatego dodatkowo je oznakujemy. Nie przewidujemy natomiast zwiększenia liczby miejsc rowerowych w tych pociągach. Nie ma w nich wolnej przestrzeni na dodatkowe miejsca rowerowe. Ewentualny montaż dodatkowych uchwytów, czy wieszaków wiązałby się z koniecznością demontażu siedzeń - precyzuje rzecznik SKM, Tomasz Złotoś.

Głównym problemem jest brak miejsc, nie oznakowanie - komentarz autora



Użytkowane od marca 2016 składy miały dwuletnią gwarancję producenta. Powołując się na nią, spółka nie chciała dotychczas rozważać przeróbek konstrukcyjnych. Teraz, gdy gwarancja wygasła, nie ma już żadnej wymówki. Składy trzeba przebudować tak, aby umożliwić przewóz rowerów w potrzebnej ilości. Pociągi są nowe i będą użytkowane zapewne przez następne 20-30 lat. W takiej sytuacji jest niedopuszczalne, aby pozostać przy tłumaczeniach, zamiast szukać rozwiązań. Doceniamy deklarację spółki w zakresie ulepszenia oznakowania, jednak to tylko krok doraźny.

Dla przypomnienia: tak wygląda poprawnie skonstruowany przedział do przewozu rowerów. Tu na przykładzie z Krakowa. Jeśli w pojazd nie przewozi w danym momencie rowerów, stojaki mogą służyć jako przysiadaki dla pozostałych pasażerów i stabilne uchwyty dla stojących.
Dla przypomnienia: tak wygląda poprawnie skonstruowany przedział do przewozu rowerów. Tu na przykładzie z Krakowa. Jeśli w pojazd nie przewozi w danym momencie rowerów, stojaki mogą służyć jako przysiadaki dla pozostałych pasażerów i stabilne uchwyty dla stojących. fot. MPK SA. w Krakowie
Mylące oznakowanie jest tylko doraźną uciążliwością w użyciu tych składów przez zroweryzowanych podróżnych. Jak osoba, która wraz z rowerem lub wózkiem znajdzie się po niewłaściwej stronie składu, ma w trakcie postoju pociągu zdążyć przemieścić się o całą długość składu, aby dotrzeć do miejsca z przedziałem rowerowym? Taka konieczność oznacza niepotrzebny stres dla pasażerów, może oznaczać w niektórych przypadkach nawet konieczność rezygnacji z przejazdu.

Prawdziwym problemem jest zatem brak potrzebnych miejsc do przewozu rowerów po obu stronach składu, tak jak w starych - i lepszych pod tym względem - pociągach sprzed 50 lat. Spółka obiecuje poprawić oznakowanie, nie ma jednak zamiaru zapewnić koniecznej ilości miejsc do przewozu rowerów. Rozwiązaniem nie są ani oznaczenia, ani - jak na linii PKM - dodatkowe utrudnienia w formie obowiązku płatnej rezerwacji. Potrzeba zmiany konstrukcji od początku źle zaprojektowanego wnętrza pociągu na końcach składu i wygospodarowania normalnego miejsca do przewozu kilku-kilkunastu jednośladów.

Możliwość bezpłatnego przewozu rowerów w SKM jest ważnym ułatwieniem dla aktywnych podróżnych. Nawet po uruchomieniu roweru metropolitalnego Mevo nie każdy będzie miał jego stację pod domem. Ponadto system ten wyposażony będzie w rowery miejskie, które ze względu na typowo miejskie ogumienie, geometrię ramy, wagę i niewystarczające przełożenia przerzutek nie są pomyślane do turystycznego zwiedzania Kaszub i nie zastąpią przewozu własnego roweru pociągiem. Wprost nie wolno będzie nimi wyjeżdżać poza wyznaczoną, miejską strefę użytkowania.
Też przeżyłeś ciekawą przygodę, odkryłe(a)ś nową trasę?
Podziel się wrażeniami z innymi, napisz do nas: rowery@trojmiasto.pl.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (133)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

wydarzenia - imprezy i szkolenia

+ dodaj

Porady rowerowe

zobacz więcej »

Szlaki rowerowe

Znajdź trasę rowerową

Turystyka rowerowa

zobacz więcej »